Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Agnieszka Rebeszko
aga reb
Created on November 7, 2025
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Higher Education Presentation
View
Psychedelic Presentation
View
Vaporwave presentation
View
Geniaflix Presentation
View
Vintage Mosaic Presentation
View
Modern Zen Presentation
View
Newspaper Presentation
Transcript
Adam mickiewicz
"pan tadeusz"
tradycje i obyczaje
Agnieszka Rebeszko
TRADYCJA A OBYCZAJ
OBYCZAJ
TRADYCJA
poglądy, normy, wierzenia przekazywane z pokolenia na pokolenie i uznawane przez zbiorowość za najwyższą wartość.
przyjęty w jakiejś społeczności sposób postępowania w danych okolicznościach
"Tym ładem - mawiał - domy i narody słyną, z jego upadkiem domy i narody giną."
GOŚCINNOŚĆ i PRACA
PRACA
GOŚCINNOŚĆ
"Tymczasem na folwarku nie uszło baczności, że przed ganek zajechał któryś z nowych gości. Już konie w stajnię wzięto, już im hojnie dano, jako w porządnym domu, i obrok, i siano; [...] Słudzy czekają niż się pan Wojski ubierze, który teraz za domem urządzalł wieczerzę. On pana zastępuje i on, w niebytności pana, zwykł sam przyjmować i zabawiać gości."
"U niego ze dniem konczą pracę gospodarze."
" Sędzia, choć utrudzony, chociaż w gronie gości, nie chybił gospodarskiej ważnej powinności [...] Gospodarz widzi, w jakim stanie jest obora; dozoru tego sługom nie poruczy, bo Sędzia wie, że oko pańskie konia tuczy."
STAROPOLSKA GRZECZNOŚĆ
HIERARCHIZACJA
Najważniejszą zasadą w Soplicowie była kultura osobista oraz szacunek do kobiet, starszych. Każdy gość lub mieszkaniec zasiadał do stołu według ustalonej hierarchii. Najwyższe miejsce za stołem należało do Podkomorzego, a inni siadali tuż obok niego. Podawane były tylko i wyłącznie stare polskie dania takie jak barszcz staropolski czy bigos. Mężczyźni za każdym razem dostawali wódkę do posiłku. Również mieli oni obowiązek ustępowania kobietom. Po otrzymaniu pełnych talerzy wszyscy siadali i żwawo, w ciszy jedli. Trzeba też dodać, że zawsze jedno miejsce było puste w przypadku pojawienia się niespodziewanego gościa.
STAROPOLSKA GRZECZNOŚĆ
ZACHOWANIE PRZY STOLE
"Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy. Idąc kłaniał się damom, starcom i młodzieży. Przy nim stał kwestarz, Sędzia tuż przy Bernardynie. Bernardyn zmówił krótki pacierz po łacinie."
SZACUNEK DLA KOBIET
Podczas wytwornych uczt w Soplicowie, jednym z zadań mężczyzn było usługiwanie kobietom przy stole. Mieli oni obowiązek podawać paniom jedzenie, nalewać wino do kielichów. Zabawiali je rozmową, dlatego też wszyscy byli rozsadzeni według płci
"Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: «Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny». Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło."
OBSŁUGIWANIE GOŚCI
Jednym ze staropolskich obyczajów było obsługiwanie gości przez nowych gospodarzy. Tak właśnie zachowywali się na swoich zaręczynach Tadeusz i Zosia. Zajęci roznoszeniem potraw nie usiedli z innymi do stołu, lecz jedli w biegu
"Tadeusz i Zofia do stołu nie siedli; Zajęci częstowaniem włościan, chodząc jedli. Starożytny był zwyczaj, iż dziedzice nowi Na pierwszej uczcie sami służyli ludowi."
SPOŻYWANIE POSIŁKÓW
Posiłki często stanowiły w domach szlacheckich najciekawsze i najdonioślejsze wydarzenia dnia. Śniadania, obiady, nie mówiąc już o ucztach wydawanych przy specjalnych okazjach, przebiegały według ustalonego rytuału. Nad tym, by wszystko odbywało się bez zakłóceń, czuwała odpowiednia osoba. Przy stole zbierały się całe rodziny wraz z gośćmi, których nigdy nie brakowało. Każdy zajmował należne mu miejsce. Na śniadanie dla pań podawano kawę ze śmietaną. Dla mężczyzn przygotowane były mięsa: półgąski, szynka, zrazy. Podczas posiłków rozmawiano o sprawach gospodarczych, politycznych, spierano się o szybkość chartów – Kusego i Sokoła. Sędzia jako gospodarz usługiwał paniom, ganiąc przy tym (w mowie o grzeczności) wychowanie młodzieży, która choć kształcona za granicą nie miała obycia towarzyskiego „Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna”. Sędziego popierał Podkomorzy, krytykując nowe obyczaje. Uważał, iż szlachta polska zbyt pochopnie przyjmowała obce zwyczaje, jak np. tytułowanie się markizem, baronem. Jeśli sprzyjała pogoda, stoły wystawiano na dziedziniec zamku i tam przy blasku świec spożywano wieczerzę.
Adam Mickiewicz Pan Tadeusz. Księga dwunasta I wnet zaczęli wchodzić parami lokaje Roznoszący potrawy: barszcz królewskim zwany I rosoł staropolski sztucznie gotowany, Do którego pan Wojski z dziwnemi sekrety Wrzucił kilka perełek i sztukę monety (Taki rosoł krew czyści i pokrzepia zdrowie). Dalej inne potrawy, a któż je wypowie! […] W końcu sekret kucharski: ryba nie krojona, U głowy przysmażona, we środku pieczona, A mająca potrawkę z sosem u ogona.
SPOŻYWANIE POSIŁKÓW
Tradycyjne potrawy
"W Soplicowie na ucztach i biesiadach spożywano przeróżne potrawy z tradycyjnej polskiej kuchni.Do jednych z nich należał barszcz królewski, rosół staropolski, do którego Wojski dodawał perełki i jedną sztukę monet. Rosół tak przygotowany czyści krew i poprawia zdrowie. Przygotowywano również różnorodne ryby: flądry, karpie szlacheckie, łososie suche i dunajeckie.Rybę podawano lekko podsmażoną, która w środku była wypieczona i polana sosem.
UBIÓR
SZLACHTA ZAŚCIANKOWA
SZLACHTA BOGATA I ŚREDNIOZAMOŻNA
"Kapoty białe w czarne pręgi, a w niedzielę kontusze. Zwykle chodzą w drylicach albo perkaliczach, bydło pasa nie w łapciach z kory, lecz w trzewieczkach."
"Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity, przy którym świecą hęste kutasy jak kity..."
UBIÓR
ROZRYWKA
GRZYBOBRANIE
POLOWANIE
wyraz umiłowania przyrodyprzygotowania trwały dzień wcześniej Msza Św. (modlitwa do św. Huberta) mistrz ceremonii (WOJSKI) kobiety nie brały udziału w łowach wspólne biesiadowanie
cenna przyjemność
odmienny ubiór: słomkowy kapelusz i płócienne opończe
"Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice, lisicie [...] Panienki za wysmukłym gonią borowikiem [...] Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy, za to najsmaczniejszy."
"Przerwał się obiad, dzień zszedł na kowaniu koni, karmieniu psów, zbieraniu i oczyszczaniu broni."
Grzybobranie
Było rodzajem spotkań towarzyskich; znajomość różnego rodzaju grzybów świadczyła o częstym urządzaniu wypraw do lasu; na grzybobranie zakładano odmienny ubiór. Zakładano płócienne opończe (obszerne płaszcze bez rękawów i bez pelerynki, z kapturem), którymi osłaniano z wierzchu kontusze, a na głowy wkładano słomiane kapelusze. Grzybów w Soplicowskich lasach było pod dostatkiem, ale najchętniej zbierano koźlarze, borowiki i rydze.
,,Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice, Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice, Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada, I dziwna, żaden owad na nich nie usiądą. Panienki za wysmukłym gonią borowikiem, Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem. Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy, Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory, Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory."
Grzybobranie
SUROJADKA- GOŁĄBEK
Na zielonym obrusie łąk jako szeregi Naczyń stołowych sterczą: tu z krągłemi brzegi Surojadki srebrzyste, żółte i czerwone, Niby czareczki różnym winem napełnione; Koźlak, jak przewrócone kubka dno wypukłe; Lejki, jako szampańskie kieliszki wysmukłe; Bielaki krągłe, białe, szerokie i płaskie, Jakby mlekiem nalane filiżanki saskie, I kulista, czarniawym pyłkiem napełniona Purchawka, jak pieprzniczka - zaś innych imiona, Znane tylko w zajęczym lub wilczym języku, Od ludzi nieochrzczone; a jest ich bez liku.
KOŹLAK
LEJEK
MLECZAJ BIEL- BIELAK
PURCHAWKA
POLOWANIE
Pobudka o świcie; wyjazd do lasu całej rzeszy myśliwych i obławników pod wodzą Wojskiego; rozstawienie ludzi na stanowiskach; nasłuchiwanie uchem przy ziemi tropów niedźwiedzia; ogłoszenie króla polowania; hejnał myśliwski; spożycie bigosu przygotowanego według specjalnej receptury.
POLOWANIE
Pobudka o świcie; wyjazd do lasu całej rzeszy myśliwych i obławników pod wodzą Wojskiego; rozstawienie ludzi na stanowiskach; nasłuchiwanie uchem przy ziemi tropów niedźwiedzia; ogłoszenie króla polowania; hejnał myśliwski; spożycie bigosu przygotowanego według specjalnej receptury.
POLOWANIE- GRA NA ROGU
Wojski Hreczecha był wielkim autorytetem w dziedzinie polowań. Uznawał tylko takie na grubego zwierza i tylko takie podejmował się prowadzić. .
Gra na bawolim rogu w ,,Panu Tadeuszu" ma wymiar symboliczny, ponieważ Wojski sięgał po ten instrument tylko w doniosłych chwilach. Jedną z nich było rozpoczęcie i zakończenie polowania na niedźwiedzia.
POLOWANIE- GRA NA ROGU
Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz, Księga czwarta, Dyplomatyka i łowy (fragment, "Koncert Wojskiego") Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął, Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął, Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha, I zagrał: róg jak wicher wirowatym dechem, Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem. Umilkli strzelcy, stali szczwacze zadziwieni Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni. Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął, Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął; Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy, Jakby psiarnię w nie wpuścił i rozpoczął łowy. Bo w graniu była łowów historyja krótka: Zrazu odzew dźwięczący, rześki: to pobudka; Potem jęki po jękach skomlą: to psów granie; A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot: to strzelanie.
Bigos
Fragment IV księgi "Pana Tadeusza" prezentuje nam moment zakończenia jednego z najpopularniejszych zwyczajów - polowania. W Polsce wydarzenie to kończyło się jedzeniem pysznego bigosu. W tekście przytoczono informacje o składzie tej potrawy oraz o tym, że szczególnie upodobali ją sobie myśliwi wracający z obławy. Bigos to danie wyjątkowo pożywne o niebanalnych walorach smakowych. Z tego też powodu niezwykle szybko znikał z kotłów, w których był podgrzewany nad ogniskiem.
RYTUAŁ PICIA KAWY
"Takiej kawy jak w Polsce nie ma w żadnym kraju: w Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju, jest do robienia kawy osobna niewiasta, nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku i zna tajne sposoby gotowania trunku, który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu, zapach moki i gęstość miodowego płynu."
PORCELANOWY SERWIS
"Z zadziwieniem na wielki serwis poglądali, z którego równie drogi kruszec, jak robota. [...] Te persony przedstawiają historie polskiego sejmiku, narady, wotowanie, tryumfy i waśnie.[...] Tymczasem wielki serwis barwę zmienił i odarty ze śniegu już się zazielenił. [...] Krajobraz przedstawiał nową porę roku."
arcydzieło odzobiony figurkami postaci ludzkich przedstawiały historię sejmików szlacheckich zmieniał barwy w zależności od rodzaju podawanych potraw
CZARNA POLEWKA
Zupę taką podawano kawalerowi, który starał się o rękę panny. Oznaczało to odmowę.
SZANOWANIE DUCHOWNYCH
W Soplicowie szlachta bardzo często urządzała wystawne uczty, na które zapraszano znamienitych gości. Często gościli tam również duchowni, którzy w ówczesnym społeczeństwie posiadali autorytet i byli obdarzani wielkim szacunkiem. Ludzie bardzo liczyli się z ich zdaniem i nie śmieli się im sprzeciwiać.szanowanie duchownych
ZAJAZD
zbrojne wystąpienie szlachty w celu wyegzekwowania dóbr
ZARĘCZYNY
"Tadeusz i Zofija do stołu nie siedli; zajęci częstowaniem włościan, chodząc jedli. Starożytny był zwyczaj, iż dziedzice nowi na pierwsze uczcie sami służyli ludowi."
TRADYCYJNY STRÓJ LITEWSKI
"Spódniczkę miala dlugą, białą; suknię krótką z zielonego kamlotu z różową obwódką gorset także zielony, różowymi wstęgi od łona aż do szyi sznurowany w pręgi.[...] od ramion swiecą białe rękawy koszuli. [...] na skroniach zielonego wianek rozmarynu."
POLONEZ
"Poloneza! - krzyknęli wszyscy w jedno słowo. [...] A dawnym obyczajem jest naszej rodziny zaręczać się i żenić przy wiejskiej muzyce."