temat: boże podobieństwo
1. Cele lekcji
2. Wstęp
3. Człowiek z Całunu
4. Jak my możemy stać się obrazem Boga?
5. Podsumowanie
A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego
Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad
bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»
| boż e p o d o b i e ń stwo
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył:
stworzył mężczyznę i niewiastę.
Rdz 1, 26-27
„Stworzony na obraz i podobieństwo Boga” – czy to nie brzmi dumnie? Można
spojrzeć w lustro i powiedzieć – jestem obrazem Boga, jestem stworzony
na Jego podobieństwo. Jednak patrzenie w lustro przychodzi nam często
z wielkim trudem. Widzimy w nim swoje wady i niedoskonałości. Poddają one w wątpliwość to co chwilę temu chcieliśmy o sobie powiedzieć. Nie jestem dokładnie taki, jakbym chciał, nie jestem taki, jakiego oczekiwał Bóg. Co z tym robić? Najlepiej zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
On jest obrazem Boga niewidzialnego –
Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
bo w Nim zostało wszystko stworzone:
i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne,
czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. | boż e p o d o b i e ń stwo Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
I On jest Głową Ciała – Kościoła.
On jest Początkiem,
Pierworodnym spośród umarłych,
aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.
Zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia,
i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą:
przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach,
wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.
1Kol 1, 15-20
>> Dla człowieka bycie stworzonym na obraz i podobieństwo Boga jest
jednocześnie darem i wyzwaniem. >> Każdy z nas może upodabniać się do Jezusa. >> Drogą, jaką możemy tego dokonać, jest naśladowanie postaw świętych,
jak choćby św. Weroniki.
Boże, który stworzyłeś nas na swój obraz i swe podobieństwo,
przez wzgląd na gest Weroniki odnawiaj w nas piękno Twojego Oblicza.
Ty uczyniłeś swego Syna, Jezusa, doskonałym obrazem swego Bóstwa
i człowieczeństwa. Daj siłę, byśmy strzegli i pielęgnowali podobieństwa
do Ciebie w naszych duszach. Uczyń nas zdolnymi do gestów miłosierdzia,
abyśmy tak jak Weronika pomagali Tobie w tych, co cierpią obarczeni
krzyżem. Amen.
Przychodzi czas na spotkanie z najbardziej znanym fragmentem tkaniny na
świecie i jednocześnie najdokładniej przebadanym obiektem na ziemi. Całun
turyński jest płótnem fascynującym, nawet jeśli założyć, jak chce wielu, że jest
fałszerstwem. Tradycyjnie zaliczany jest do tzw. acheiropojetów – czyli obrazów
nie ręką ludzką uczynionych. Jest jedną z trzech obok Chusty z Oviedo
i Całunu z Manoppello relikwii Męki, które według naukowych badań mogą
być autentyczne. Współczesne badania nad Całunem wskazują z coraz większym
prawdopodobieństwem, że jest to prawdziwe płótno, w które zawinięte
było ciało Jezusa po śmierci. Co odnajdziemy, przypatrując się mu? To przede
wszystkim negatywowy (w sensie fotograficznym) wizerunek zmarłego mężczyzny,
który pojawił się w wyniku nieznanego nam jeszcze procesu fizycznego,
chemicznego na kawałku lnianego materiału. Wizerunek ten jest bliski
opisom Męki Jezusa z Ewangelii, a na jego autentyczność wskazują z dużą
dozą prawdopodobieństwa m.in. badania kryminalistyczne.
Ciekawa jest historia badań nad autentycznością Całunu. Rozpoczęły się
one tak naprawdę w 1898 roku, kiedy włoski prawnik a z zamiłowania fotograf
Secundo Pia wykonał pierwsze zdjęcie tego płótna. Po wywołaniu okazało
się, że na kliszy fotograficznej pojawił się obraz pozytywowy zamiast
negatywowego. W ten sposób odkryto, że to Całun jest obrazem negatywowym
– przedstawiającym obraz w sposób odwrócony, czyli czarne jako białe
i białe jako czarne.
Przez ostanie ponad sto lat Całun był wielokrotnie badany, a dokonane
przez ten czas kolejne odkrycia coraz bardziej wskazują na to, że nie jest to
falsyfikat, a prawdziwe płótno pogrzebowe Jezusa.
Oczywiście są badacze, którzy uważają przeciwnie i przedstawiają badania
na to wskazujące. Jednak do dzisiaj nie posiadamy technologii, która pozwala
na wykonanie podobnego obrazu, więc trudno oczekiwać, by znano ją
w średniowieczu.
Cel ogólny: ukazanie, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo
Boże. Cele szczegółowe. >> uzasadnia zamiar Boga wobec człowieka; >> wyjaśnia podejmowanie zadań człowieka dorosłego w kluczu odpowiedzi
na dar, którym jest zapisany w człowieku obraz Boży; >> zna argumenty za i przeciw autentyczności Całunu turyńskiego.
Włącz komórkę na selfie i przyjrzyj się sobie i odpowiedz sobie sam(a), czy widzisz w sobie podobieństwo
do Boga?
Wiele osób utożsamiało chustę, którą Weronika otarła twarz Jezusowi
z Całunem z Manoppello. Dzisiejsze badania wskazują jednak na to,
że jest to raczej jeden z elementów tkanin z wyposażenia miejsca pochówku
Jezusa. Jednak nie ten wizerunek jest tu najważniejszy, tylko sam gest Weroniki,
który najprawdopodobniej także nadał jej imię – vera eikon znaczy
bowiem: prawdziwy obraz. To, czego dokonała Weronika, pomagając Jezusowi
w takim momencie, nie zważając na niebezpieczeństwo, jest wzorem
do naśladowania dla kolejnych pokoleń chrześcijan.
Każdy święty staje się nim przez naśladowanie
Chrystusa. Przecież nie ma innej drogi do świętości. Możemy przedstawić
tu litanię do wszystkich świętych i po kolei wskazywać, co takiego zrobili
w perspektywie naśladowania Chrystusa. Dotyczy to zarówno tych pierwszych
spośród świętych Kościoła, którzy naśladowali Tego, którego osobiście
poznali, jak i kolejne pokolenia świętych, aż do naszych czasów.
Boże podobieństwo
Lucyna Harmata
Created on November 13, 2024
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Essential Map
View
Akihabara Map
View
Discover Your AI Assistant
View
Match the Verbs in Spanish: Present and Past
View
Syllabus Organizer for Higher Education
View
Mathematical Operations
View
Frayer Model
Explore all templates
Transcript
temat: boże podobieństwo
1. Cele lekcji
2. Wstęp
3. Człowiek z Całunu
4. Jak my możemy stać się obrazem Boga?
5. Podsumowanie
A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» | boż e p o d o b i e ń stwo Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Rdz 1, 26-27
„Stworzony na obraz i podobieństwo Boga” – czy to nie brzmi dumnie? Można spojrzeć w lustro i powiedzieć – jestem obrazem Boga, jestem stworzony na Jego podobieństwo. Jednak patrzenie w lustro przychodzi nam często z wielkim trudem. Widzimy w nim swoje wady i niedoskonałości. Poddają one w wątpliwość to co chwilę temu chcieliśmy o sobie powiedzieć. Nie jestem dokładnie taki, jakbym chciał, nie jestem taki, jakiego oczekiwał Bóg. Co z tym robić? Najlepiej zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. | boż e p o d o b i e ń stwo Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża. 1Kol 1, 15-20
>> Dla człowieka bycie stworzonym na obraz i podobieństwo Boga jest jednocześnie darem i wyzwaniem. >> Każdy z nas może upodabniać się do Jezusa. >> Drogą, jaką możemy tego dokonać, jest naśladowanie postaw świętych, jak choćby św. Weroniki.
Boże, który stworzyłeś nas na swój obraz i swe podobieństwo, przez wzgląd na gest Weroniki odnawiaj w nas piękno Twojego Oblicza. Ty uczyniłeś swego Syna, Jezusa, doskonałym obrazem swego Bóstwa i człowieczeństwa. Daj siłę, byśmy strzegli i pielęgnowali podobieństwa do Ciebie w naszych duszach. Uczyń nas zdolnymi do gestów miłosierdzia, abyśmy tak jak Weronika pomagali Tobie w tych, co cierpią obarczeni krzyżem. Amen.
Przychodzi czas na spotkanie z najbardziej znanym fragmentem tkaniny na świecie i jednocześnie najdokładniej przebadanym obiektem na ziemi. Całun turyński jest płótnem fascynującym, nawet jeśli założyć, jak chce wielu, że jest fałszerstwem. Tradycyjnie zaliczany jest do tzw. acheiropojetów – czyli obrazów nie ręką ludzką uczynionych. Jest jedną z trzech obok Chusty z Oviedo i Całunu z Manoppello relikwii Męki, które według naukowych badań mogą być autentyczne. Współczesne badania nad Całunem wskazują z coraz większym prawdopodobieństwem, że jest to prawdziwe płótno, w które zawinięte
było ciało Jezusa po śmierci. Co odnajdziemy, przypatrując się mu? To przede wszystkim negatywowy (w sensie fotograficznym) wizerunek zmarłego mężczyzny, który pojawił się w wyniku nieznanego nam jeszcze procesu fizycznego, chemicznego na kawałku lnianego materiału. Wizerunek ten jest bliski opisom Męki Jezusa z Ewangelii, a na jego autentyczność wskazują z dużą dozą prawdopodobieństwa m.in. badania kryminalistyczne.
Ciekawa jest historia badań nad autentycznością Całunu. Rozpoczęły się one tak naprawdę w 1898 roku, kiedy włoski prawnik a z zamiłowania fotograf Secundo Pia wykonał pierwsze zdjęcie tego płótna. Po wywołaniu okazało się, że na kliszy fotograficznej pojawił się obraz pozytywowy zamiast negatywowego. W ten sposób odkryto, że to Całun jest obrazem negatywowym – przedstawiającym obraz w sposób odwrócony, czyli czarne jako białe i białe jako czarne. Przez ostanie ponad sto lat Całun był wielokrotnie badany, a dokonane przez ten czas kolejne odkrycia coraz bardziej wskazują na to, że nie jest to falsyfikat, a prawdziwe płótno pogrzebowe Jezusa. Oczywiście są badacze, którzy uważają przeciwnie i przedstawiają badania na to wskazujące. Jednak do dzisiaj nie posiadamy technologii, która pozwala na wykonanie podobnego obrazu, więc trudno oczekiwać, by znano ją w średniowieczu.
Cel ogólny: ukazanie, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Cele szczegółowe. >> uzasadnia zamiar Boga wobec człowieka; >> wyjaśnia podejmowanie zadań człowieka dorosłego w kluczu odpowiedzi na dar, którym jest zapisany w człowieku obraz Boży; >> zna argumenty za i przeciw autentyczności Całunu turyńskiego.
Włącz komórkę na selfie i przyjrzyj się sobie i odpowiedz sobie sam(a), czy widzisz w sobie podobieństwo do Boga?
Wiele osób utożsamiało chustę, którą Weronika otarła twarz Jezusowi z Całunem z Manoppello. Dzisiejsze badania wskazują jednak na to, że jest to raczej jeden z elementów tkanin z wyposażenia miejsca pochówku Jezusa. Jednak nie ten wizerunek jest tu najważniejszy, tylko sam gest Weroniki, który najprawdopodobniej także nadał jej imię – vera eikon znaczy bowiem: prawdziwy obraz. To, czego dokonała Weronika, pomagając Jezusowi w takim momencie, nie zważając na niebezpieczeństwo, jest wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń chrześcijan.
Każdy święty staje się nim przez naśladowanie Chrystusa. Przecież nie ma innej drogi do świętości. Możemy przedstawić tu litanię do wszystkich świętych i po kolei wskazywać, co takiego zrobili w perspektywie naśladowania Chrystusa. Dotyczy to zarówno tych pierwszych spośród świętych Kościoła, którzy naśladowali Tego, którego osobiście poznali, jak i kolejne pokolenia świętych, aż do naszych czasów.