Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Pieśń niepodległa-20224

Agata

Created on October 21, 2024

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Fill in Blanks

Countdown

Stopwatch

Unpixelator

Break the Piñata

Bingo

Create a Secret Code

Transcript

Pieśń niepodległa

Spis pieśni

Rozkwitały pąki białych róż

Pierwsza kadrowa

Jak długo na Wawelu

Jak to na wojence ładnie

Przybyli ułani pod okienko

jeszcze jeden mazur dzisiaj

Rozszumiały się wierzby płaczące

Idą leśni

Serce w plecaku

Idzie żołnierz

Marsylianka wielkopolska

Szara piechota

Pierwsza brygada

Wojenko, wojenko

Płynie Wisła , płynie

Hej chłpocy, bagnet na broń

KARAOKE

Hej hej ułani, malowane dzieci

KARAOKE

Biały krzyż

KARAOKE

Czerwone maki na Monte Casino

KARAOKE

Dziewczyna z granatem

KARAOKE

Dziś dociebie przyjść nie mogę

KARAOKE

Jak długo na Wawelu

KARAOKE

Idzie żołnierz

KARAOKE

Jesteś bohaterem

KARAOKE

Jest takie miejsce

KARAOKE

Jeszcze jeden mazur dzisiaj

KARAOKE

Miejcie nadzieję

KARAOKE

Mury

KARAOKE

Nasze miejsce na ziemi

O mój rozmarynie

KARAOKE

Opowiedz nam moja Oczyzno

Pałacyk Michla

KARAOKE

Pierwsza brygada

KARAOKE

Pierwsza kadrowa

KARAOKE

marsylianka wielkopolska

KARAOKE

Serce w plecaku

KARAOKE

Przybyli ułani pod okienko

Rota

KARAOKE

Szara piechota

Wojenko, wojenko

KARAOKE

Tam na błoniu błyszczy kwiecie

Tu wszędzie moja ojczyzna

KARAOKE

Jak to na wojence ładnie

KARAOKE

Rota

KARAOKE

Przybyli ułani pod okienko

Idą leśni

KARAOKE

Przybyli ułani

KARAOKE

Deszcz jesienny deszcz

KARAOKE

Dokąd idziesz Polsko?

KARAOKE

Rota

KARAOKE

Rozszumiały się wierzby płaczące.

KARAOKE

KARAOKE

Płynie Wisła płynie

KARAOKE

O mój rozmarynie, rozwijaj się O mój rozmarynie, rozwijaj się Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej Zapytam się. /bis . A jak mi odpowie: nie kocham cię, A jak mi odpowie: nie kocham cię, Ułani werbują, strzelcy maszerują Zaciągnę się. /bis Dadzą mi konika cisawego Dadzą mi konika cisawego I ostrą szabelkę, i ostrą szabelkę Do boku mego./bis Dadzą mi manierkę z gorzałczyną Dadzą mi manierkę z gorzałczyną A żebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił Za dziewczyną./bis A kiedy już wyjdę na wiarusa A kiedy już wyjdę na wiarusa Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej Po całusa. /bis

Deszcz, jesienny deszcz Smutne pieśni gra Mokną na nim karabiny Hełmy kryje rdza (2x) Nieś po błocie w dal W zapłakany świat Przemoczone pod plecakiem Osiemnaście lat (2x) Deszcz, jesienny deszcz Bębni w hełmu stal Idziesz, młody żołnierzyku Gdzieś w nieznaną dal (2x) Gdzieś daleko stąd noc zapada znów Ciemna główka twej dziewczyny chyli się do snu (2x) Moża właśnie dziś patrzy w mroczną mgłę I w modlitwie prosi Boga by zachował cię. (2x) Może jednak Bóg Da, że wrócisz znów Będziesz tulił ciemną główkę miłej twej do snu (2x)

Pałacyk Michla Żytnia Wola Bronią się chłopcy od „Parasola" Choć na „tygrysy" mają visy To warszawiaki fajne chłopaki są Ref. Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch Pracując za dwóch Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch jak stal A każdy chłopak chce być ranny Sanitariuszki morowe panny I gdy cię kula trafi jaka Poprosisz pannę da ci buziaka hej Ref. Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch Pracując za dwóch Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch jak stal Wiara się bije wiara śpiewa Szkopy się złoszczą krew ich zalewa Różnych sposobów się imają Co chwila „szafę" nam posyłają hej Ref. Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch Pracując za dwóch Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch jak stal Lecz na nic „szafa" i granaty Za każdym razem dostają baty I co dzień się przybliża chwila Że zwyciężymy i do cywila hej Ref. Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch Pracując za dwóch Czuwaj wiaro i wytężaj słuch Pręż swój młody duch jak stal

Gdy zapłonął nagle świat Bezdrożami szli przez śpiący las Równym rytmem młodych serc Niespokojne dni odmierzał czas Gdzieś pozostał ognisk dym Dróg przebytych kurz, cień siwej mgły Tylko w polu biały krzyż Nie pamięta już, kto pod nim śpi Ref.Jak myśl sprzed lat Jak wspomnień ślad Wraca dziś pamięć o tych Których nie ma Żegnał ich wieczorny mrok Gdy ruszali w bój, gdy cichła pieśń Szli by walczyć o twój dom Wśród zielonych pól, o nowy dzień Ref. Bo nie wszystkim pomógł los Wrócić z leśnych dróg, gdy kwitły bzy W szczerym polu biały krzyż Nie pamięta już, kto pod nim śpi /bis

Jak to na wojence ładnie (2x)Kiedy ułan z konia spadnie (2x)Koledzy go nie żałują (2x) Jeszcze końmi potratują (2x) Wachmistrz trumnę zrobić każe (2x) Rotmistrz z listy go wymaże (2x) A za jego młode lata (2x) Trąbka zagra tra ta ta ta (2x) A za jego trudy prace (2x) Hejnał zagrają trębacze (2x) A za jego trudy znoje (2x) Wystrzelą mu trzy naboje (2x) A za jego krwawe rany (2x) Dołek w ziemi wykopany (2x) Tylko grudy zaburczały (2x) Chorągiewki zafurczały (2x) Śpij kolego twarde łoże (2x) Zobaczym się jutro może (2x) Śpij kolego bo na wojnie (2x) Tylko w grobie jest spokojnie (2x) Śpij kolego w ciemnym grobie (2x) Niech się Polska przyśni tobie (2x)

Nie ma nikt na świecie domu jak my mamy, Jest zielony w lecie, w zimie śnieżnobiały, Mamy dach z gałęzi, z mchu miękkiego łóżko, Lampą jest nam księżyc ponad leśną dróżką, Ref. Idą, idą leśni, kompas mąją z gwiazd, Nikt nie słyszy pieśni, tylko jeden las, Idą, idą leśni, drogę leśnym daj, Tam gdzie my jesteśmy, tam jest wolny kraj. Górą chmurka płynie, ptak na niebie tańczy, Dołem przez gęstwinę idą partyzanci, Drapieżniki leśne, wilków złych wataha, Żandarm wejść tu nie śmie i SS* ma stracha. Ref. Nie wiadomo nigdy, gdzie i skąd spadniemy, Mścić niemieckie krzywdy wobec polskiej ziemi, Hej, daleka droga, broń ugniata ramię, Kule są dla wroga, a ostatnia dla mnie. Ref. Nie martw się dziewczyno, trzeba mieć nadzieję, Wszak nie wszyscy giną, może ocaleję, Jak to będzie ładnie wrócić do twej wioski, Gdy ostatni padnie żołdak hitlerowski. Ref.

Gdzie w niebie lśni gwiazda, gdzie ptaki żyją w gniazdach, gdzie słońce zachodzi i wschodzi, gdzie kwiaty na łące, gdzie sady kwitnące, samotna ławeczka w ogrodzie. ref. Tu wszędzie jest moja Ojczyzna, tu każdy kwiat do niej się przyzna, źdźbło trawy najmniejsze podszepnie mi wiersze. Tu wszędzie jest moja ojczyzna. / x2 Gdzie Wisła z Księżycem, w Bałtyku kotwice, gdzie wieża i dzwon Zygmuntowski, gdzie kamień, murawa, gdzie rośnie Warszawa, gdzie miłość, i radość, i troski. ref. Tu wszędzie jest moja Ojczyzna, tu każdy kwiat do niej się przyzna, źdźbło trawy najmniejsze podszepnie mi wiersze. Tu wszędzie jest moja ojczyzna. / x2

Tyle lat historii minęło Tysiąc dróg którymi już szłaś Niebezpiecznych zakrętów I czekanych w nadziei Lepszych dni i tłustych lat Ojciec mój gdzieś w połowie stulecia Patrzył w okno jak dziś patrzę ja I zadawał sobie to samo pytanie „Jak tu będzie za kilka lat" ref. Dokąd idziesz Polsko dokąd idziesz kraju Czy do wrót piekielnych czy do bramy raju Czego pragniesz dzisiaj czego ci potrzeba Aby dotrzeć prędko do samego nieba Jesień znów przywita nas złotem I kolejny rok upłynie bez zmian I wyruszą ułani za ocean galopem Stawiać dom gdzie nie chcą nas W święta zagra znów dla nas kolęda Usiądziemy tak jak za tamtych lat I zadamy sobie to samo pytanie „Jak tu będzie za kilka lat" Ref . (2x)

Żoliborz, Ochota, Wola Różaną po schodkach w dół Dziewczęta spod Parasola Żołnierski włożyły strój Błękitna chustka marzenie W koszyku granaty dwa I zdjęcie chłopaka w kieszeni Pamiątka letniego dnia Ref. Dziewczyno z granatem w ręce Dziewczyno w zielonej sukience! Warszawa się broni, walka trwa O wolność, o honor, o kraj! Do broni dziewczyno kochana! Do broni chłopaku mój! Wnet wolna będzie Warszawa! Do broni, po wolność, na bój! Powstańcy na Starówce Tam poczta broni się List pisze sanitariuszka Walczymy. Kocham cię! I tylko czasem dłonie Słowa jakiegoś strzęp On z batalionu „Zośka”, a ona kto to wie? Ref. Zza rogu seria z kaemu Ciszę przerywa: ta,ta... Niewolę rozrywa granat I z Błyskawicy strzał Warszawa jeszcze się broni Weź miła dwie Filipinki Zawleczka jest tutaj zobacz Podobna do twojej szminki! Ref.

Przybyli ułani pod okienko (2x) Pukają wołają: „puść panienko" (2x)Zaświecił miesiączek do okienka (2x) W koszulce stanęła w nim panienka (2x) „O Jezu, a cóż to za wojacy"(2x) „Otwieraj! Nie bój się to czwartacy" (2x) Przyszliśmy napoić nasze konie(2x) Za nami piechoty pełne błonie(2x) „O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi" (2x) „Warszawę odwiedzić byśmy radzi" (2x) Gdy zwiedzim Warszawę już nam pilno (2x) Zobaczyć to stare nasze Wilno (2x) A z Wilna już droga jest gotowa (2x) Prowadzi prościutko aż do Lwowa(2x) „O Jezu, a cóż to za mizeria"(2x) „Otwórz no panienko! Kawaleria"(2x) „O Jezu! A cóż to za hołota"(2x) „Otwórz no panienko! To piechota" (2x) Panienka otwierać podskoczyła(2x) Żołnierzy do środka zaprosiła (2x)

Tam na błoniu błyszczy kwiecie, Stoi ułan na wedecie, A dziewczyna jak malina, Niesie koszyk róż. Stój, poczekaj, moja duszko! Gdzie tak drobną stąpasz nóżką? – Jam z tej chatki – rwałam kwiatki, I powracam już! Próżne twoje są wymówki, Pójdziesz ze mną do placówki, – Ach ja biedna, sama jedna, Matka czeka mnie! Stąd są wrogi o pół mili Pewnie ciebie namówili, – Ach dla Boga! Nigdym wroga Nie widziała, nie! Może kryjesz wrogów tłuszczę, Daj buziaka, to cię puszczę. – Jam nie taka, dam buziaka; Tylko z konia zsiądź! Z konia zsiądę, prawo złamię, Za to kulą w łeb dostanę. – Jakiś prędki, dość twej chętki, Bez buziaka bądź! Choć mnie życie ma kosztować, Muszę ciebie pocałować, Żal mi ciebie, jak Bóg w niebie, Bo się zgubisz sam. A jak wartę mą porzucę I szczęśliwie z wojny wrócę? – Bądź spokojny, wrócisz z wojny, Pocałunek dam! Gdy szczęśliwie wrócę z boju, Gdzież cię szukać mam w pokoju? – Tu w tej chatce, przy mej matce, Nad tą rzeczką w wyż! A jak zginę, co tak snadnie, To buziaczek mi przepadnie! – Wierna tobie, na twym grobie, Pocałuję krzyż!

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród Nie damy pogrześć mowy Polski my naród, Polski lud Królewski szczep Piastowy Nie damy, by nas zgnębił wróg! Tak nam dopomóż Bóg! Tak nam dopomóż Bóg! Do krwi ostatniej kropli z żył Bronić będziemy ducha Aż się rozpadnie w proch i w pył Krzyżacka zawierucha Twierdzą nam będzie każdy próg Tak nam dopomóż Bóg! Tak nam dopomóż Bóg! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz Ni dzieci nam germanił! Orężny wstanie hufiec nasz Duch będzie nam hetmanił Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg Tak nam dopomóż Bóg! Tak nam dopomóż Bóg! Nie damy miana Polski zgnieść Nie pójdziem żywo w trumnę W ojczyzny imię, na jej cześć Podnosi czoła dumne Odzyska ziemi dziadów wnuk Tak nam dopomóż Bóg! Tak nam dopomóż Bóg!

Rozszumiały się wierzby płaczące, Rozpłakała się dziewczyna w głos, Od łez oczy podniosła błyszczące, Na żołnierski, na twardy życia los. Ref. Nie szumcie, wierzby, nam, Żalu, co serce rwie, Nie płacz, dziewczyno ma, Bo w partyzantce nie jest źle. Do tańca grają nam Granaty, stenów szczęk, Śmierć kosi niby łan, Lecz my nie wiemy co to lęk. Czy to deszcz czy słoneczna spiekota, Wszędzie słychać miarowy, równy krok, To na bój idzie leśna piechota, Śpiew na ustach, spokojna twarz i wzrok. ref. I choć droga się nasza nie kończy, Choć nie wiemy, gdzie wędrówki kres, Ale pewni jesteśmy zwycięstwa, Bo przelano już tyle krwi i łez. ref.

Nie noszą lampasów lecz szary ich strój Nie noszą ni srebra ni złota Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój Piechota ta szara piechota/bis Idą, a w słońcu kołysze się stal, Dziewczęta zerkają zza płota A oczy ich dumnie utkwione są w dal Piechota ta szara piechota /bis Maszerują chłopcy maszerują Karabiny błyszczą szary strój A przed nimi drzewa salutują Bo za naszą Polskę idą w bój Nie grają im surmy nie huczy im róg A śmierć im pod stopy się miota Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój Piechota ta szara piechota/bis

Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód... Nasz pępek świata, Nasz biedny raj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły... Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce, płakać i pić... Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nadziei uczą ci, co na stos Potrafią rzucić swój życia los... Za ojców groby, Za Trzeci Maj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi, Zwycięskiej chwały nadchodzą dni... Dopomóż Boże! I wytrwać daj... Tu nasze miejsce, To nasz kraj! Tekst

Dziś do ciebie przyjść nie mogę Zaraz idę w nocy mrok Nie wyglądaj za mną oknem W mgle utonie próżno wzrok Po cóż ci kochanie wiedzieć Że do lasu idę spać Dłużej tu nie mogę siedzieć Na mnie czeka leśna brać /bis Księżyc zaszedł hen za lasem We wsi gdzieś szczekają psy A nie pomyśl sobie czasem Że do innej tęskno mi Kiedy wrócę znów do ciebie Może w dzień a może w noc Dobrze będzie nam jak w niebie Pocałunków dasz mi moc /bis Gdy nie wrócę niechaj z wiosną Rolę moją sieje brat Kości moje mchem porosną I użyźnią ziemi szmat W pole wyjdź pewnego ranka Na snop żyta dłonie złóż I ucałuj jak kochanka Ja żyć będę w kłosach zbóż/bis

Wojenko, wojenko Cóżeś Ty za pani Że za tobą idą, że za Tobą idą chłopcy malowani? / bis Chłopcy malowani Sami wybierani Wojenko wojenko, wojenko wojenko, cóżeś Ty za pani? / bis Na wojence ładnie Kto Boga uprosi Żołnierze strzelają, żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi / bis Lecą kule lecą Lecą kule żwawo Która Cię dogoni, która Cię dogoni, to zapłacisz krwawo / bis Wojenko, wojenko Co za moc jest w Tobie? Kogo Ty pokochasz, kogo Ty pokochasz, jeśli nie leguna / bis Wojenko, wojenko Co za moc jest w Tobie? Kogo Ty pokochasz, kogo Ty pokochasz, w zimnym leży grobie /bis

Hasło dziś rozbrzmiewa, hej za broń powstańcy! Prusak zdzierać chce sztandary, padają ofiary, Hej za broń! Łańcuch bohaterów z piersi murowany, broni grodu Przemysława, cześć powstańcom, sława, Hej za broń! Sieką wkoło kule, łamią się bagnety, Hej na barykady druhy, marsz powstańcy-zuchy, Hej za broń! Niemca ogień praży, pękają granaty, Wielkopolski los się waży,więc wszyscy na straży, Hej za broń! Krwawy bój się toczy, już się wróg poddaje, Wielkopolska ze swych mroczy wolna zmartwychwstaje, Hej za broń! Dzielni Poznańczanie pokazali światu, Jak Prusaka się wypędza,prosto do Heimatu, Hej za broń!

Czas, gdy się wszystko zaczyna, Myślisz sobie: Mogę zmieniać świat I przychodzi ten dzień, gdy Wiesz już kim chcesz być Nie zmieni tego nikt A ktoś, kogo znasz Tylko z TV On mówi ci jak żyć Lecz ty wiesz lepiej Ref. Jesteś bohaterem Na zawsze Walczyłeś dla nas Jesteś bohaterem Na zawsze Prawdziwy bohater Ma twoją twarz Mija czas, znów kolejne rozstania Gdzieś na skraju drogi pośród pól Wszystko bierze zwycięzca Albo nic, tak mówią inni Lecz nie ty Bo kochać i żyć, mieć w życiu cel umiałeś (Prawdziwy bohater ma twoją twarz Ref. Jesteś bohaterem Na zawsze Walczyłeś dla nas Jesteś bohaterem Na zawsze Prawdziwy bohater Ma twoją twarz Miałeś w życiu ważny cel Ref. Jesteś bohaterem Na zawsze Walczyłeś dla nas Jesteś bohaterem Na zawsze Prawdziwy bohater Ma twoją twarz Prawdziwy bohater ma twoją twarz

Jeszcze jeden mazur dzisiaj Choć poranek świta Czy pozwoli panna Krysia? Młody ułan pyta I tak długo błaga, prosi Boć to w polskiej ziemi W pierwszą parę ją unosi A sto par za nimi W pierwszą parę ją unosi A sto par za nimi! On jej czule szepce w uszko Ostrogami dzwoni W pannie tłucze się serduszko A liczko się płoni Cyt, serduszko, nie płoń liczka Bo ułan niestały O pół mili wre potyczka Słychać pierwsze strzały O pół mili wre potyczka Słychać pierwsze strzały! Słychać strzały, głos pobudki Dalej, na koń, hurra! Lube dziewczę, porzuć smutki Zatańczym mazura Jeszcze jeden krąg dokoła Jeden uścisk bratni Trąbka budzi, na koń woła Mazur to ostatni! Trąbka budzi, na koń woła Mazur to ostatni!

Miejcie nadzieję Nie tę lichą marną Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera Lecz tę niezłomną która tkwi jak ziarno Przyszłych poświęceń w duszy bohatera Miejcie odwagę Nie tę jednodniową Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska Lecz tę co wiecznie z podniesioną głową Nie da się zepchnąć z swego stanowiska Miejcie odwagę Nie tę tchnącą szałem Która na oślep leci bez oręża Lecz tę co sama niezdobytym wałem Przeciwne losy stałością zwycięża/bis Przestańmy własną pieścić się boleścią Przestańmy ciągłym lamentem się poić Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią Mężom przystoi w milczeniu się zbroić /bis Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość Do nas należy dać im moc i zbroję By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość/bis Miejcie nadzieję Nie tę lichą marną Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera Lecz tę niezłomną która tkwi jak ziarno Przyszłych poświęceń w duszy bohatera/bis

Raduje się serce raduje się dusza Gdy Pierwsza Kadrowa na wojenkę rusza Ref. Oj da oj da dana kompanio kochana Nie masz to jak pierwsza nie oj nie / bis Chociaż w butach dziury na mundurach łaty To Pierwsza Kadrowa pójdzie na armaty Ref. Oj da oj da dana kompanio kochana Nie masz to jak pierwsza nie oj nie / bis Chociaż do Warszawy mamy długą drogę Ale przejdziem migiem byle tylko w drogę Ref. Oj da oj da dana kompanio kochana Nie masz to jak pierwsza nie oj nie / bis Kiedy pobijemy po drodze Moskali Ładne warszawianki będziem całowali Ref. Oj da oj da dana kompanio kochanaNie masz to jak pierwsza nie oj nie / bis A więc piersi naprzód podniesiona głowa Bośmy przecież pierwsza Kompania Kadrowa Ref. Oj da oj da dana kompanio kochana Nie masz to jak pierwsza nie oj nie / bis

Idzie żołnierz Borem lasem borem lasem Przymierając Z głodu czasem z głodu czasem Suknia na nim Nie blakuje nie blakuje wiatr dziurami Przelatuje przelatuje Chociaż żołnierz Obszarpany obszarpany Przecież ujdzie Między pany między pany Trzeba by go Obdarować obdarować Soli chleba Nie żałować nie żałować W kotły w bębny Zabębnili zabębnili Na wojenkę Zatrąbili zatrąbili Nie płacz nie płacz Siostro brata siostro brata Powrócę ja Za trzy lata za trzy lata Nie wyszło rok I półtora i półtora Już żołnierze Jadą z pola jadą z pola Witam witam Mospanowie mospanowie Daleko tam Brat na wojnie brat na wojnie Kiedym ja miał Swego pana swego pana Tom ja jadał Gołe ziarna gołe ziarna Teraz nie mam Sieczki słomy sieczki słomy Rozdziubią mnie Kruki wrony kruki wrony Lepiej w domu Iść za pługiem iść za pługiem Niż na wojnie Szlakiem długiem szlakiem długiem Bo na wojnie Pięknie chodzą pięknie chodzą Po kolana We krwi brodzą we krwi brodzą

Jak długo w sercach naszych Choć kropla polskiej krwi Jak długo w sercach naszych Ojczysta miłość tkwi Ref. Stać będzie kraj nasz cały Stać będzie Piastów gród Zwycięży Orzeł Biały Zwycięży polski lud Jak długo na Wawelu Brzmi Zygmuntowski dzwon Jak długo z gór karpackich Rozbrzmiewa polski ton Ref. Jak długo Wisła wody Na Bałtyk będzie słać Jak długo polskie grody Nad Wisłą będą stać Ref. Jak długo święta wiara Ożywia polską krew Stać będzie polska cała Bo każdy Polak lew Ref.

Płynie Wisła, płynie po polskiej krainie Po polskiej krainie Zobaczyła Kraków, pewnie go nie minie/bis Zobaczyła Kraków, wnet go pokochała Wnet go pokochała A w dowód miłości, wstęgą opasała/bis Chociaż się schowała w Niepołomskie lasy W Niepołomskie lasy I do morza wpada, płynie jak przed czasy/bis Nad moją kolewą matka się schylała Matka się schylała I po polsku pacierz mówić nauczała/bis Ojcze nasz i zdrowaś i skład apostolski I skład apostolski Bym do śmierci kochała cały Naród Polski/bis Płynie Wisła, płynie po polskiej krainie Po polskiej krainie A dopóki płynie, Polska nie zaginie! /bis

Opowiedz nam, moja Ojczyzno, Jak matka dzieciom ciekawym, O latach znaczonych blizną Na wiekach chwały i sławy. O wojach Mieszka nam powiedz, O słupach nad Odrą stawianych. Niech niesie twoją opowieść Wiatr halny i morskie szkwały. Matczynej ucz nas miłości, Jak ojciec w życie wprowadzaj. Nie żałuj serdecznej troski, Za trudy szczodrze nagradzaj. Biel śniegu i żar czerwieni, I orły dumne piastowskie To wieczne symbole tej ziemi, Najmilszej sercu, bo polskiej. Wytłumacz nam, tak jak umiesz, Skąd czerwień i biel sztandarów. Niech ludzie żyją tu dumnie, Że taki wydał ich naród! Daj swoim synom, żołnierzom, Ten kwiat, jak kiedyś kęs chleba, To oni od wieków strzegą Tej ziemi i tego nieba. Ref. Opowiedz nam, moja Ojczyzno, Nam z lat siedemdziesiątych, Jak w bliską wejdziemy przyszłość, A co oddamy historii. A jeśli wielka historia I dla nas ma trochę miejsca, Bądź z wiernych mi najwierniejszą I mnie weź sobie do serca. Bądź z wiernych mi najwierniejszą I mnie - proszę - weź sobie do serca. Opowiedz, opowiedz, opowiedz, Ojczyzno!

On natchniony i młody był Ich nie policzył by nikt on dodawał pieśnią sił Śpiewał, że blisko już świt Świec tysiące palili mu Znad głów unosił się dym Śpiewał że czas by runął mur Oni śpiewali wraz z nim Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat Wkrótce na pamięć znali pieśń I sama melodia bez słów Niosła ze sobą starą treść Dreszcze na wskroś serc i głów Śpiewali więc, klaskali w rytm Jak wystrzał, poklask ich brzmiał I ciążył łańcuch, zwlekał świt On wciąż śpiewał i grał Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat Aż zobaczyli ilu ich Poczuli siłę i czas I z pieśnią, że już blisko świt Szli ulicami miast Zwalali pomniki i rwali bruk "Ten z nami, ten przeciw nam!" "Kto sam ten nasz najgorszy wróg!" A śpiewak także był sam Patrzył na równy tłumów marsz Milczał wsłuchany w kroków huk A mury rosły, rosły, rosły Łańcuch kołysał się u nóg Patrzy na równy tłumów marsz Milczy wsłuchany w kroków huk A mury rosną, rosną, rosną Łańcuch kołysze się u nóg

bis

Hej, chłopcy, bagnet na broń! Długa droga, daleka, przed nami Mocne serca, a w ręku karabin Granaty w dłoniach i bagnet na broń Ciemna noc się przed nami roziskrzyła gwiazdami Białe wstęgi dróg w marszu, długie noce i dni Nowa Polska zwycięska jest w nas i przed nami W równym rytmie marsza, raz, dwa, trzy! Hej, chłopcy, bagnet na broń! Długa droga, daleka, przed nami trud i znój Po zwycięstwo my młodzi idziemy na bój Granaty w dłoniach i bagnet na broń Jasny świt się roztoczy, wiatr owieje nam oczy I odetchnąć da płucom i rozgorzeć da krwi I piosenkę jak tęczę przed nami roztoczy W równym rytmie marsza, raz, dwa, trzy! Hej, chłopcy, bagnet na broń! Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze czy dziś Przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba nam iść Granaty w dłoniach i bagnet na broń

Czy widzisz te gruzy na szczycie? Tam wróg twój się kryje jak szczur! Musicie, musicie, musicie Za kark wziąć i strącić go z chmur! I poszli szaleni, zażarci I poszli zabijać i mścić I poszli, jak zwykle uparci Jak zawsze – za honor się bić Ref. Czerwone maki na Monte Cassino Zamiast rosy piły polską krew Po tych makach szedł żołnierz i ginął Lecz od śmierci silniejszy był gniew Przejdą lata i wieki przeminą Pozostaną ślady dawnych dni I wszystkie maki na Monte Cassino Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosły krwi Runęli przez ogień straceńcy Niejeden z nich dostał i padł Jak ci z Samosierry szaleńcy Jak ci spod Racławic sprzed lat Runęli impetem szalonym I doszli, i udał się szturm I sztandar swój biało-czerwony Zatknęli na gruzach wśród chmur Ref. Czy widzisz ten rząd białych krzyży? Tu Polak z honorem brał ślub! Idź naprzód – im dalej, im wyżej Tym więcej ich znajdziesz u stóp Ta ziemia do Polski należy Choć Polska daleko jest stąd Bo wolność krzyżami się mierzy Historia ten jeden ma błąd Ref.

Ułani, ułani, malowane dzieci, Niejedna panienka za wami poleci Ref.Hej, hej, ułani, malowane dzieci, Niejedna panienka za wami poleci /bis Niejedna panienka i niejedna wdowa, Zobaczy ułana, kochać by gotowa Ref. Babcia umierała, jeszcze się pytała: Czy na tamtym świecie, ułani, będziecie? Ref. Nie ma takiej wioski, nie ma takiej chatki, Gdzie by nie kochały ułana mężatki Ref.

Z młodej piersi się wyrwało W wielkim bólu i rozterce I za wojskiem poleciało Zakochane czyjeś serce Żołnierz drogą maszerował Nad serduszkiem się użalił Więc je do plecaka schował I pomaszerował dalej Ref. Tę piosenkę tę jedyną Śpiewam dla ciebie dziewczyno Może właśnie jest w rozterce Zakochane twoje serce Może potajemnie kochasz I po nocach tęsknisz szlochasz Tę piosenkę tę jedyną Śpiewam dla ciebie dziewczyno Nad Żołnierza nie masz pana Nad karabin nie ma żony O dziewczyno ukochana Oczka twoje zasmucone Tam po łące po zielonej Żołnierz młody szedł na boje A w plecaku miał czerwone Zakochane serce twoje Ref. Poszedł żołnierz na wojenkę Poprzez góry lasy pola l ze śmiercią szedł pod rękę Taka jest żołnierska dola I choć go trapiły wielce Kule gdy szedł do ataku Żołnierz śmiał się bo w plecaku Miał w zapasie drugie serce Ref.

Legiony to żołnierska nuta Legiony to ofiarny stos Legiony to żołnierska buta Legiony to straceńców los Ref.My Pierwsza Brygada Strzelecka gromada Na stos rzuciliśmy nasz życia los Na stos na stos O ileż mąk ileż cierpienia O ileż krwi przelanych łez Pomimo to nie ma zwątpienia Dodawał sił wędrówki kres Ref.My Pierwsza Brygada Strzelecka gromada Na stos rzuciliśmy nasz życia los Na stos na stos Krzyczeli żeśmy stumanieni Nie wierząc nam że chcieć to móc Laliśmy krew osamotnieni A z nami był nasz drogi wódz