Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Śladami biblijnych świadków wiary

Woyt Es

Created on September 14, 2024

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Big Data: The Data That Drives the World

Momentum: Onboarding Presentation

Urban Illustrated Presentation

3D Corporate Reporting

Discover Your AI Assistant

Vision Board

SWOT Challenge: Classify Key Factors

Transcript

Na

Żywo

start

news

24

pilne

nowe fakty w sprawie jezusa

Śladami biblijnych świadków wiary

Czytanie z podziałem na role
Przeczytaj teksty w relacji na żywo
Osoby występujące w prezentacji:
start

news

24

Korespondent 1-4
św. Piotr
Maria Magdalena
Kleofas
św. Tomasz
prowadzący - katecheta

Śladami biblijnych świadków wiary

news

24

Witam w programie „Śladami biblijnych świadków wiary”, który jest poświęcony wielkim postaciom biblijnym. Wśród nich są Święty Piotr, Maria Magdalena, uczniowie idący do Emaus oraz apostoł Tomasz. Przewodnim tematem programu jest miłość Jezusa, która przemienia człowieka. Posłuchajmy materiału pierwszego z naszych korespondentów.

news

24

Korespondent 1: Znajdujemy się w Jerozolimie w pobliżu kościołem zaparcia się Piotra. Kiedy przed Sanhedrynem toczył się proces przeciwko Jezusowi, nastąpił najsmutniejszy moment w życiu Piotra – wyparł się swojego Mistrza. Piotrze, jak się czułeś, kiedy uświadomiłeś sobie, co zrobiłeś?

news

24

Św. Piotr: To był dla mnie osobisty dramat. Zaparłem się swego Mistrza. Zaprzeczyłem, że jestem Jego apostołem i świadkiem Jego życia. Wcześniej jako pierwszy wyznałem, że Jezus jest Synem Bożym i On mnie pochwalił za wiarę. A tam, na placu, wydawało mi się, że zniszczyłem wszystko, co wcześniej osiągnąłem: uczciwe życie, powołanie na apostoła, nadzieję, swoją przeszłość i przyszłość.

news

24

Korespondent 1: Co cię uratowało? Twoje łzy?

news

24

Św. Piotr: Uratowało mnie spojrzenie Jezusa. Było pełne miłosierdzia. Ono obudziło we mnie głęboką skruchę i pokorę. W jednej chwili zrozumiałem swój grzech i miłość Jezusa. Od tego momentu chciałem Go kochać, mówić wszystkim o Nim, a nawet oddać za Niego życie.

news

24

Korespondent 1: Dla programu „Śladami biblijnych świadków wiary” mówił...

news

24

Korespondent 2: Witam Państwa również z Jerozolimy. Znajdujemy się przed prawosławnym kościołem pod wezwaniem Marii Magdaleny. Najprawdopodobniej to w tym miejscu przyprowadzono do Jezusa kobietę pochwyconą na cudzołóstwie.

news

24

Korespondent 2: Nie wiemy do końca, czy ktoś chciał ją w ten sposób ukarać, czy może próbował jej pomóc. Tą kobietą była Maria Magdalena. Dzięki spotkaniu z Jezusem jej rozpacz przemieniła się w głębokie zaufanie, a w swym zagubieniu odnalazła prawdę o tym, że jest kochana. Mario Magdaleno, czy bardzo się bałaś stanąć oko w oko z Jezusem?

news

24

Maria Magdalena: Bardzo się bałam, ale nie Jezusa, tylko ludzi, którzy mnie do Niego prowadzili. Dla nich byłam tylko grzesznicą, dla której nie było miejsca wśród porządnych ludzi. Pewnie chcieli, żeby Jezus mnie osądził, by potem mogli mnie ukamienować. A On milczał i pisał coś na piasku. Czasami myślę, że pisał ich grzechy. Na pewno znał je wszystkie, przecież był Bogiem.

news

24

Korespondent 2: I nie powiedział ani słowa?

news

24

Maria Magdalena: Powiedział. Pamiętam dobrze te słowa: „Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem”. A potem kazał mi iść i nie grzeszyć więcej.

news

24

Korespondent 2: Jaki wpływ na twoje dalsze życie miało to spotkanie?

news

24

Maria Magdalena: Jeśli człowiek doświadczy przebaczenia grzechów, uwierzy w miłość Boga. On kocha nawet wtedy, gdy popełniamy grzech. Wiem jedno. Od tamtego momentu stałam się inną osobą. Żyję tym spotkaniem. Tylko Jezus spojrzał na mnie z miłością i nie potępił mnie. Ciągle o tym pamiętam.

news

24

Korespondent 2: Z Jerozolimy pozdrawia...

news

24

Korespondent 3: Szanowni widzowie, jesteśmy na drodze prowadzącej z Jerozolimy do Emaus. Właśnie po niej szli dwaj uczniowie Jezusa, rozmawiając i dzieląc się swoimi przeżyciami. Widzieli mękę i śmierć Jezusa w Jerozolimie i byli przekonani, że to już koniec Jego historii. Dlatego postanowili powrócić w rodzinne strony. Nie uwierzyli kobietom, które mówiły, że widziały aniołów, którzy zapewniali, że Jezus żyje.

news

24

Korespondent 3: To, co widzieli i słyszeli o Jezusie w ostatnich dniach, nie pasowało do informacji rozgłaszanych trzy dni po Jego śmierci i złożeniu do grobu. „A myśmy się spodziewali...” – mówili z rozgoryczeniem do Nieznajomego, który przyłączył się do nich w drodze. Co się wydarzyło, gdy dotarliście do Emaus?

news

24

Kleofas: Już w drodze namawialiśmy Nieznajomego Wędrowca, by został z nami, ponieważ zbliżał się wieczór i czas wieczerzy. Gdy zajęliśmy miejsca przy stole, Nieznajomy wziął chleb, odmówił błogosławieństwo i zaczął go łamać. To były słowa i gesty Jezusa z Ostatniej Wieczerzy.

news

24

Kleofas: Wtedy otworzyły się nasze oczy i uwierzyliśmy. To Jezus żywy i prawdziwy był z nami, rozmawiał i dzielił się chlebem. Zrozumieliśmy, dlaczego już w czasie drogi w naszych sercach pojawiła się nadzieja i wypełnił je pokój.

news

24

Korespondent 3: I co było dalej?

news

24

Kleofas: Wróciliśmy szybko do Jerozolimy i wszystkim opowiadaliśmy o naszej radości.

news

24

Korespondent 3: Z okolic Emaus mówił...

news

24

Korespondent 4: Szanowni Państwo, mówi się o nim „Niewierny”. Czy słusznie? Jest patronem niedowiarków, ale również tych, którzy bardzo chcą realnie doświadczyć obecności Boga w swoim życiu. Z uporem mówił do apostołów: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę” (J 20,25).

news

24

Korespondent 4: Mowa oczywiście o Tomaszu. Jakie emocje nim kierowały? Żal, pretensje, zazdrość... Inni widzieli Zmartwychwstałego, a on nie. Potem jednak czekał z nimi i modlił się, bo któż nie chciałby się przekonać na sto procent, że Jezus żyje. Tomaszu, dlaczego nie uwierzyłeś innym apostołom, że spotkali Jezusa?

news

24

Św. Tomasz: Nie jest łatwo uwierzyć w to, że Jezus, którego widziałem, jak umierał na krzyżu, pokonał śmierć. Mimo że słuchałem Jego nauk i widziałem wiele cudów, wydawało mi się niemożliwe, żeby powrócił do życia, bo przecież zmartwychwstanie to zupełnie niezwykłe wydarzenie.

news

24

Korespondent 4: Każdy człowiek ma trudne chwile w wierze. Jaką mógłbyś dać radę, by łatwiej nam je było pokonywać?

news

24

Św. Tomasz: Sądzę, że ludzie nie dostrzegają wielu tajemnic, które się dzieją obok nas. Za to chcemy, by Chrystus ukazał się nam od razu, bez żadnych wątpliwości. Przyszedłem do Wieczernika, ponieważ chciałem sprawdzić, czy moi przyjaciele mówili prawdę.

news

24

Św. Tomasz: Doświadczyłem łaski spotkania ze Zbawicielem, bo bardzo tego pragnąłem. Obecności Jezusa można doświadczyć w zwykłych, codziennych sytuacjach, jeśli naprawdę się tego chce.

news

24

Korespondent 4: Z Wieczernika w Jerozolimie mówił...

news

24

Dziękuję za relację. Wszyscy bohaterowie biblijni z wielkim entuzjazmem mówili o Chrystusie, choć doświadczali też wielu trudności. Poznali miłość Chrystusa i odpowiedzieli na nią swoim życiem. Bliższe poznanie ich historii powinno nas przekonać, że bycie świadkiem wiary w Jezusa przemienia życie i ma wpływ na innych ludzi.

news

24

oprac. na podst.: J. Augustyn, Widzieliśmy Pana; T. Jaklewicz, Niewierny? – św. Tomasz Apostoł

news

24

Źródło grafiki:

bank zdjęć własnych wydawnictwa

2024

grafika wygenerowana przez AI