DANUTA HELENA SIEDZIKÓWNA
"Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba..."
,,WALCZYK"
Amelia Karpińska 8a
sanitariuszka5 wileńskiej brygady ak
Danuta urodzona 3 września 1928 roku w Guszczewnie, zmarła zamordowana 28 sierpnia 1946 w więzieniu w Gdańsku. Dnia 11 listopada 2006 r. została pośmiertnie odznaczona przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta.
Ojciec
1940-1943
Członkowie rodziny Siedzików
NAJBLIŻSI ,,INKI"
1940-1943
Została wychowana w duchu patriotyzmu. Jej rodzina działała na rzecz Armii Krajowej i PPP. Dlatego w grudniu 1943r. złożyła wraz z Wiesławą (jej siotrą) przysięgę AK.
Straty wyrządzone przez wojnę
Matka
1943
,,Dziewczynki, zemstę zostawcie Bogu"
Wkroczenie do konspiracji
RYGNAF 5 WILEŃSKIEJ BRYGADY AK
1.We wrześniu 1945 wróciła do legalnego życia
Powierzono jej obowiązki sanitariuszki i niekiedy łączniczki lub wywiadowcy.,,Była lubiana za skromność, a jednocześnie hart i pogodę ducha" - wspomina ,,Leszek"
Ponieważ ,,Łupaszko" zadecydował o rozformowaniu zgrupowania. Dopiero w 1946 powstała 6 Wileńska Brygada AK. ,,Inka" obawiała się zdemaskowania przez UB, dlatego skorzystala z pomocy wujka- Stefana Obuchowicza.
Jej ojciec chrzestny dał jej fałszywe dokumenty na swoje nazwisko oraz znalazł jej pracę w nadleśnictwie Miłomłyn koło Ostródy.
2. Pod koniec lutego 1946r.
Odnowiła kontakt z oddziałem i dołączyła do nich na początku marca. Dostała przydział szwadronu Zdzisława Badochy ,,Żelaznego"
3. 19 MAJ- ROZBROJENIE 7 POSTERUNKÓW MO I PLACÓWKI UB
Najbardziej spektakularna akcja w powiatach kościerskim i starogardzkim
5. 10 CZERWIEC- POWIAT SZTUMSKI WIEŚ TULICE
Zgninął wtedy jeden Ubowiec, trzech milicjantów było rannych. Jeden z nich oskarżył potem Siedzikównę o strzelenie do niego z pistoletu i zabranie części wyposarzenia.,,Inka" nie wykonała tego, mimo że ,,Żelazny" przydzielił jej pistolet Mauser.
Potyczka w której został ranny ,,Żelazy", mimo to udało się złamać opór milicjantów
Na rozkaz por. Olgiera Christy ,,Leszka" rostrzelili 2 funkcjonariuszy UB. Zostało to później wykorzystane przeciwko ,,Ince". Ta udzieliła wtedy pomocy jednemu z rannych funkcjonariuszy.
4. 23 MAJ- Powiat kościerski pod wsią Podjazdy.
Doszło tam do starcia szwadronu z oddziałem MO.
Wyruszyła 13 lipca ze wsi Zwierzyniec od Łytkowskich w towarzystwie Henryka Kazimierczaka „Czajki”. Po wykonaniu zadania miała stawić się 20 lipca w Lipowej Tucholskiej. Dowódca Olgierd Christa „Leszek”, zlecił jej tą misję.
PODRÓŻ DANKI PO INFORMACJE O ,,ŻELAZNYM"I MEDYKAMENTY
NA PIERWSZEJ i – jak się okazało – jedynej rozprawie
AKT OSKARŻENIA
sędzia odczytał akt oskarżenia przygotowany w WUBP. „Inka” nie miała możliwości wcześniejszego zapoznania się z tym dokumentem.
ROZPRAWA
Rozpoczęła się 3.08.1946 r i trwała ok 2 h
Danka nie przyznała się do zarzucanych jej czynów – strzelania do milicjanta i podżegania do zabicia funkcjonariuszy UB. Następnym elementem rozprawy było odczytanie zeznań. Niemal wszyscy złożyli obciążające ją zeznania. Ona sama nie zaprzeczała, że należała do oddziału i przez kilka tygodni dysponowała bronią, na którą nie miała pozwolenia władz. Także przyznała się do jednego działania militarnego, do kontrolowania pomieszczenia telegrafu na stacji w miejscowości Bąk.
Potem prokurator wystąpił z wnioskiem o uznanie zarzuconych czynów za udowodnione i wydania podwójnego wyroku śmierci. Wszystkie opisane czynności procesowe trwały zaledwie dwie godziny. O godz. 18.00 sąd udał się na naradę. Pół godziny później ogłosił wyrok – zgodny z wnioskiem oskarżenia.
była skierowana przez Jana Chmielewskiego
PROŚBA O UŁASKAWIENIE
W przesłanym siostrom grypsie z więzienia Siedzikówna napisała: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Zdanie to - według badaczy - należy tłumaczyć nie tylko przebiegiem śledztwa, lecz także odmową podpisania prośby o ułaskawienie. Prośbę taką do prezydenta KRN Bolesława Bieruta skierował za nią jej obrońca. Jednak Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
EGZEKUCJA
Zadecydowano o wykonaniu wyroku dnia 28 sierpnia 1946 r. Danuta Siedzikówna nie była jeszcze wtedy pełnoletnia.
Byli tam obecni prokurator mjr Wiktor Suchocki, lekarz kpt. Mieczysław Rulkowski. Wyrok miało wykonać kilku żołnierzy uzbrojonych w pistolety maszynowe. Dowodził nimi ppor. Franciszek Sawicki. Za plutonem egzekucyjnym stało kilku funkcjonariuszy UB, którzy lżyli skazańców. Na moment przed śmiercią Siedzikówna i Selmanowicz krzyknęli: „Niech żyje Polska!”. Po komendzie „Ognia!” rozległy się strzały. „Zagończyk” i „Inka” nie zginęli od razu. Wtedy „Inka” dodała jeszcze: „Niech żyje »Łupaszko«!”. Strzałem z pistoletu zabił ich dowódca plutonu egzekucyjnego.
Ostatnie chwile jej życia wspominał ks. Marian Prusak, który został wezwany, aby udzielić jej ostatniego namaszczenia. Siedzikówna nie zginęła sama. Wraz z nią został rozstrzelany Feliks Selmanowicz „Zagończyk”, przedwojenny żołnierz zawodowy, uczestnik kampanii wrześniowej, który całą okupację służył w oddziałach polskiej konspiracji niepodległościowej.
EGZEKUCJA
10 czerwca 1991 r.
Wydział IV Karny Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku postanowieniem z 10 czerwca 1991 r. uznał za nieważny wyrok wydany w sprawie „Inki”.
Nastąpiło Latem 2014 r.rozpoczęły się poszukiwania miejsca spoczynku zamordowanych w okresie stalinowskim w Gdańsku przez IPN. profesor Krzysztof Szwagrzyk powiedział na Uniwersytecie Warszawskim, "Zdziwię się, jeśli po badaniach okażę się, że to nie ona". Pełnomocnik prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego dodał, że obok "Inki" odnaleziono najpewniej szczątki Feliksa Selmanowicza ps. "Zagończyk". Informację tę potwierdził 1 marca 2015 prezes IPN Łukasz Kamiński w czasie uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Pałacu Prezydenckim.
ODNALEZIENIE SZCZĄTEK
28 sierpnia 2016 odbył się uroczysty państwowy pogrzeb Danuty Siedzikówny oraz Feliksa Selmanowicza (ps. „Zagończyk”) na cmentarzu Garnizonowym w Gdańsk. Liturgii pogrzebowej sprawowanej w bazylice konkatedralnej w Gdańsku przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź.
FORMY PAMIĘCI
Losy ,,Inki" stały się inspiracją i w:
- 2000 r. Tomasz Żak wyreżyserował spektakl Na etapie, poświęcony postaci Danuty Siedzikówny.
- 2006 r. Scena Faktu Teatru Telewizji wystawiła sztukę Inka 1946. Ja jedna zginę w reżyserii Natalii Korynckiej-Gruz i Marii Skąpskiej.
- 2013 r. z inicjatywy Fundacji Niepodległości zespół Maleo Reggae Rockers i artystki zaproszone przez jego lidera Dariusza Malejonka przygotowali płytę Panny Wyklęte, na której dwa utwory – Jedna chwila i Walczyk – przedstawiają losy „Inki”. Utwór poświęcony Danucie Siedzikównie zamieścił na swojej solowej płycie Niewygodna prawda również raper Tadek Polkowski.
W 2012 r. w Krakowie w parku dr. Henryka Jordana stanęło popiersie „Inki”.
* ,,Jedna chwila" Panny Wyklęte
DZIĘKUJE, ZA UWAGĘ
KONIEC
AMELIA KARPIŃSKA 8A
WNIOSKI
O trybie postępowania sądowego w połowie lat czterdziestych XX w. wiele mówi wniosek Józefa Bika, naczelnika Wydziału Śledczego WUBP w Gdańsku z 2 sierpnia 1946 r., skierowany do wojskowego prokuratora rejonowego w Sopocie o zastosowanie trybu doraźnego
„Proszę jednocześnie o uzgodnienie z Prezesem Sądu terminu wyznaczenia rozprawy na dzień 3 sierpnia 1946 r. w związku z tym, iż świadkowie zostali wezwani na rozprawę za pomocą telefonogramów, na powyższą datę”.
DOKUMENTY Z ROKU 1991
Inka po śmierci matki, mając 15 lat złożyła przysięge AK wraz z Wiesławą. Potem odbyła szkolenie sanitarne i w 1944 r. podjęła pracę kancelistki w nadleśnictwie Hajnówka.
W czerwcu 1945 została aresztowana wraz z innymi pracownikami przez NKWD-UB za wspólpracę z antykomunistycznym podziemiem. Uratował ją patrol Wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja ,,Konusa". Pełniła tam potem funkcję sanitariuszki. Wtedy dołączyła do 5 Wileńskiej Brygady AK (Brygada Śmierci) pod dowódcwem mjr. Zygmunta Szendzielarza ,,Łupaszki".
Wacław Siedzik i Eugienia z Tymińskich mieli trójkę dzieci. Najstarsza Wiesława, potem Danuta i na końcu Irena.
W 1940 r. ich tata został deportowany w głąb ZSRS, po podpisaniu układu Sikorski-Majski uciekł do Teheranu. Tam został komendantem obozu dla cywilnych uchodzców.
Wtedy przestał wysyłać listy swojej rodzinie i nie wiedzieli co się z nim stało.Był chorowity i 6 czerwca 1943 r. przeniesiono go do szpitala, gdzie okazało się że ma zakażenie w odmrożonych kończynach. Zmarł tego samego dnia
Dom obserwowali UB-owcy, którzy nad ranem wkroczyli do mieszkania i aresztowali „Inkę”.
Regina Żylińska-Modras, którą zatrzymano 20 kwietnia 1946 r. i skłoniono do współpracy z bezpieką wyjawiła im adres.Chcieli zdobyć wszelkie informacje o oddziale ,,Łupaszki" więc zastraszali i torturowali ,,Inkę".
- 31 kwietnia Andrzej Stawicki, oficer śledczy WUBP w Gdańsku, sporządził akt oskarżenia.
- 31 lipca wnioskował o skazanie „Inki” na karę śmierci.
- Sprawę miał rozstrzygnąć Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku.
Jej misja obejmowała 3 miasta, Malbork, Olsztyn i Gdańsk
„Udałam się więc do Malborka – zeznawała „Inka” – gdzie spotkałam syna Tarasiewiczowej, który zakomunikował mi, że matka jego jest aresztowana, a »Żelazny« prawdopodobnie zginął pod Sztumem. Z Malborka udałam się do Olsztyna, aby potwierdzić wiadomość o »Żelaznym«. Jednak »Stopki« nie zastałam, gdyż został on aresztowany, a żona jego nic nie wiedziała na ten temat, przyjechałam więc do Wrzeszcza”.
Mimo że w Gdańsku była jej rodzina zatrzymała się w lokalu konspiracyjnym pochodzących z Wilna sióstr Mikołajewskich, przy ul. Wróblewskiego 7. Wieczór i noc z 19 na 20 lipca przebiegły w radosnej atmosferze, lecz rano spotkały ją kłopoty.
Wspomnienia ks. Prusaka
Ksiądz tak wspominał: ”Kiedy wszedłem do celi, widziałem przeraźliwy smutek na twarzy Zagończyka. Miał małe dzieci, przeżywał katusze. Potem przeprowadzono mnie do celi, w której na śmierć czekała młoda, szczupła dziewczyna w letniej sukience. To była Danka „Inka”. Przyjęła mnie spokojnie, wyspowiadała się, a potem wyraziła życzenie, żeby o śmierci powiadomić jej siostrę”. Ksiądz nie wiedział nawet, że „Inka” to zaledwie siedemnastoletnia dziewczyna, która za sześć dni miała obchodzić swoje osiemnaste urodziny. Następnie dodaje ksiądz: „Przeprowadzono mnie schodami w dół. Oni już tam byli. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok stała jakaś zgraja ludzi – wojskowy prokurator i pełno jakichś ubowców. Prokurator odczytał wyrok. Jego ostatnie słowa brzmiały: Po zdrajcach narodu polskiego, ognia! W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześnie umówili: Niech żyje Polska! Potem salwa. Osunęli się, lecz obydwoje żyli. Młodzi żołnierze z KBW, mimo ze starannie dobrani, byli jednak Polakami. Nie uwierzyli w „bandytów”. Strzelali z trzech kroków, tak by nie trafić. „Inka” podniosła się jeszcze raz i krzyknęła głośno: Niech żyje major Łupaszko. Wtedy podszedł oficer UB i strzałem z pistoletu w głowę zakończył jej życie”
Eugienia, kiedy jej mąż 10 lutego 1940r. został deportowany do ZSRS. Dołączyła do tereniowej siatki wywiadowczej AK w 1941r.
JEDNA Z NIEWIELU PAMIĄTEK PO EUGENII
Niestety 20 listopada 1942 r. została aresztowana z meldunkami wywiadowczymi czego świadkiem była 15 letnia Danusia. Podczas śledztwa była torturowana lecz do nikogo nie wydała. Zachorowała na tyfus, a Danka ostatni raz widziała ją w Białostockim szpitalu więziennym. Została rostrzelana we wrześniu 1943 r. przez niemców w lesie niedaleko Białegostoku.
Danuta Siedzikówna- AK
Amelia Karpińska
Created on April 17, 2024
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Randomizer
View
Timer
View
Find the pair
View
Hangman Game
View
Dice
View
Scratch and Win Game
View
Create a Word Search
Explore all templates
Transcript
DANUTA HELENA SIEDZIKÓWNA
"Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba..."
,,WALCZYK"
Amelia Karpińska 8a
sanitariuszka5 wileńskiej brygady ak
Danuta urodzona 3 września 1928 roku w Guszczewnie, zmarła zamordowana 28 sierpnia 1946 w więzieniu w Gdańsku. Dnia 11 listopada 2006 r. została pośmiertnie odznaczona przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta.
Ojciec
1940-1943
Członkowie rodziny Siedzików
NAJBLIŻSI ,,INKI"
1940-1943
Została wychowana w duchu patriotyzmu. Jej rodzina działała na rzecz Armii Krajowej i PPP. Dlatego w grudniu 1943r. złożyła wraz z Wiesławą (jej siotrą) przysięgę AK.
Straty wyrządzone przez wojnę
Matka
1943
,,Dziewczynki, zemstę zostawcie Bogu"
Wkroczenie do konspiracji
RYGNAF 5 WILEŃSKIEJ BRYGADY AK
1.We wrześniu 1945 wróciła do legalnego życia
Powierzono jej obowiązki sanitariuszki i niekiedy łączniczki lub wywiadowcy.,,Była lubiana za skromność, a jednocześnie hart i pogodę ducha" - wspomina ,,Leszek"
Ponieważ ,,Łupaszko" zadecydował o rozformowaniu zgrupowania. Dopiero w 1946 powstała 6 Wileńska Brygada AK. ,,Inka" obawiała się zdemaskowania przez UB, dlatego skorzystala z pomocy wujka- Stefana Obuchowicza.
Jej ojciec chrzestny dał jej fałszywe dokumenty na swoje nazwisko oraz znalazł jej pracę w nadleśnictwie Miłomłyn koło Ostródy.
2. Pod koniec lutego 1946r.
Odnowiła kontakt z oddziałem i dołączyła do nich na początku marca. Dostała przydział szwadronu Zdzisława Badochy ,,Żelaznego"
3. 19 MAJ- ROZBROJENIE 7 POSTERUNKÓW MO I PLACÓWKI UB
Najbardziej spektakularna akcja w powiatach kościerskim i starogardzkim
5. 10 CZERWIEC- POWIAT SZTUMSKI WIEŚ TULICE
Zgninął wtedy jeden Ubowiec, trzech milicjantów było rannych. Jeden z nich oskarżył potem Siedzikównę o strzelenie do niego z pistoletu i zabranie części wyposarzenia.,,Inka" nie wykonała tego, mimo że ,,Żelazny" przydzielił jej pistolet Mauser.
Potyczka w której został ranny ,,Żelazy", mimo to udało się złamać opór milicjantów
Na rozkaz por. Olgiera Christy ,,Leszka" rostrzelili 2 funkcjonariuszy UB. Zostało to później wykorzystane przeciwko ,,Ince". Ta udzieliła wtedy pomocy jednemu z rannych funkcjonariuszy.
4. 23 MAJ- Powiat kościerski pod wsią Podjazdy.
Doszło tam do starcia szwadronu z oddziałem MO.
Wyruszyła 13 lipca ze wsi Zwierzyniec od Łytkowskich w towarzystwie Henryka Kazimierczaka „Czajki”. Po wykonaniu zadania miała stawić się 20 lipca w Lipowej Tucholskiej. Dowódca Olgierd Christa „Leszek”, zlecił jej tą misję.
PODRÓŻ DANKI PO INFORMACJE O ,,ŻELAZNYM"I MEDYKAMENTY
NA PIERWSZEJ i – jak się okazało – jedynej rozprawie
AKT OSKARŻENIA
sędzia odczytał akt oskarżenia przygotowany w WUBP. „Inka” nie miała możliwości wcześniejszego zapoznania się z tym dokumentem.
ROZPRAWA
Rozpoczęła się 3.08.1946 r i trwała ok 2 h
Danka nie przyznała się do zarzucanych jej czynów – strzelania do milicjanta i podżegania do zabicia funkcjonariuszy UB. Następnym elementem rozprawy było odczytanie zeznań. Niemal wszyscy złożyli obciążające ją zeznania. Ona sama nie zaprzeczała, że należała do oddziału i przez kilka tygodni dysponowała bronią, na którą nie miała pozwolenia władz. Także przyznała się do jednego działania militarnego, do kontrolowania pomieszczenia telegrafu na stacji w miejscowości Bąk.
Potem prokurator wystąpił z wnioskiem o uznanie zarzuconych czynów za udowodnione i wydania podwójnego wyroku śmierci. Wszystkie opisane czynności procesowe trwały zaledwie dwie godziny. O godz. 18.00 sąd udał się na naradę. Pół godziny później ogłosił wyrok – zgodny z wnioskiem oskarżenia.
była skierowana przez Jana Chmielewskiego
PROŚBA O UŁASKAWIENIE
W przesłanym siostrom grypsie z więzienia Siedzikówna napisała: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Zdanie to - według badaczy - należy tłumaczyć nie tylko przebiegiem śledztwa, lecz także odmową podpisania prośby o ułaskawienie. Prośbę taką do prezydenta KRN Bolesława Bieruta skierował za nią jej obrońca. Jednak Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
EGZEKUCJA
Zadecydowano o wykonaniu wyroku dnia 28 sierpnia 1946 r. Danuta Siedzikówna nie była jeszcze wtedy pełnoletnia.
Byli tam obecni prokurator mjr Wiktor Suchocki, lekarz kpt. Mieczysław Rulkowski. Wyrok miało wykonać kilku żołnierzy uzbrojonych w pistolety maszynowe. Dowodził nimi ppor. Franciszek Sawicki. Za plutonem egzekucyjnym stało kilku funkcjonariuszy UB, którzy lżyli skazańców. Na moment przed śmiercią Siedzikówna i Selmanowicz krzyknęli: „Niech żyje Polska!”. Po komendzie „Ognia!” rozległy się strzały. „Zagończyk” i „Inka” nie zginęli od razu. Wtedy „Inka” dodała jeszcze: „Niech żyje »Łupaszko«!”. Strzałem z pistoletu zabił ich dowódca plutonu egzekucyjnego.
Ostatnie chwile jej życia wspominał ks. Marian Prusak, który został wezwany, aby udzielić jej ostatniego namaszczenia. Siedzikówna nie zginęła sama. Wraz z nią został rozstrzelany Feliks Selmanowicz „Zagończyk”, przedwojenny żołnierz zawodowy, uczestnik kampanii wrześniowej, który całą okupację służył w oddziałach polskiej konspiracji niepodległościowej.
EGZEKUCJA
10 czerwca 1991 r.
Wydział IV Karny Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku postanowieniem z 10 czerwca 1991 r. uznał za nieważny wyrok wydany w sprawie „Inki”.
Nastąpiło Latem 2014 r.rozpoczęły się poszukiwania miejsca spoczynku zamordowanych w okresie stalinowskim w Gdańsku przez IPN. profesor Krzysztof Szwagrzyk powiedział na Uniwersytecie Warszawskim, "Zdziwię się, jeśli po badaniach okażę się, że to nie ona". Pełnomocnik prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego dodał, że obok "Inki" odnaleziono najpewniej szczątki Feliksa Selmanowicza ps. "Zagończyk". Informację tę potwierdził 1 marca 2015 prezes IPN Łukasz Kamiński w czasie uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Pałacu Prezydenckim.
ODNALEZIENIE SZCZĄTEK
28 sierpnia 2016 odbył się uroczysty państwowy pogrzeb Danuty Siedzikówny oraz Feliksa Selmanowicza (ps. „Zagończyk”) na cmentarzu Garnizonowym w Gdańsk. Liturgii pogrzebowej sprawowanej w bazylice konkatedralnej w Gdańsku przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź.
FORMY PAMIĘCI
Losy ,,Inki" stały się inspiracją i w:
W 2012 r. w Krakowie w parku dr. Henryka Jordana stanęło popiersie „Inki”.
* ,,Jedna chwila" Panny Wyklęte
DZIĘKUJE, ZA UWAGĘ
KONIEC
AMELIA KARPIŃSKA 8A
WNIOSKI
O trybie postępowania sądowego w połowie lat czterdziestych XX w. wiele mówi wniosek Józefa Bika, naczelnika Wydziału Śledczego WUBP w Gdańsku z 2 sierpnia 1946 r., skierowany do wojskowego prokuratora rejonowego w Sopocie o zastosowanie trybu doraźnego
„Proszę jednocześnie o uzgodnienie z Prezesem Sądu terminu wyznaczenia rozprawy na dzień 3 sierpnia 1946 r. w związku z tym, iż świadkowie zostali wezwani na rozprawę za pomocą telefonogramów, na powyższą datę”.
DOKUMENTY Z ROKU 1991
Inka po śmierci matki, mając 15 lat złożyła przysięge AK wraz z Wiesławą. Potem odbyła szkolenie sanitarne i w 1944 r. podjęła pracę kancelistki w nadleśnictwie Hajnówka.
W czerwcu 1945 została aresztowana wraz z innymi pracownikami przez NKWD-UB za wspólpracę z antykomunistycznym podziemiem. Uratował ją patrol Wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja ,,Konusa". Pełniła tam potem funkcję sanitariuszki. Wtedy dołączyła do 5 Wileńskiej Brygady AK (Brygada Śmierci) pod dowódcwem mjr. Zygmunta Szendzielarza ,,Łupaszki".
Wacław Siedzik i Eugienia z Tymińskich mieli trójkę dzieci. Najstarsza Wiesława, potem Danuta i na końcu Irena.
W 1940 r. ich tata został deportowany w głąb ZSRS, po podpisaniu układu Sikorski-Majski uciekł do Teheranu. Tam został komendantem obozu dla cywilnych uchodzców.
Wtedy przestał wysyłać listy swojej rodzinie i nie wiedzieli co się z nim stało.Był chorowity i 6 czerwca 1943 r. przeniesiono go do szpitala, gdzie okazało się że ma zakażenie w odmrożonych kończynach. Zmarł tego samego dnia
Dom obserwowali UB-owcy, którzy nad ranem wkroczyli do mieszkania i aresztowali „Inkę”.
Regina Żylińska-Modras, którą zatrzymano 20 kwietnia 1946 r. i skłoniono do współpracy z bezpieką wyjawiła im adres.Chcieli zdobyć wszelkie informacje o oddziale ,,Łupaszki" więc zastraszali i torturowali ,,Inkę".
Jej misja obejmowała 3 miasta, Malbork, Olsztyn i Gdańsk
„Udałam się więc do Malborka – zeznawała „Inka” – gdzie spotkałam syna Tarasiewiczowej, który zakomunikował mi, że matka jego jest aresztowana, a »Żelazny« prawdopodobnie zginął pod Sztumem. Z Malborka udałam się do Olsztyna, aby potwierdzić wiadomość o »Żelaznym«. Jednak »Stopki« nie zastałam, gdyż został on aresztowany, a żona jego nic nie wiedziała na ten temat, przyjechałam więc do Wrzeszcza”.
Mimo że w Gdańsku była jej rodzina zatrzymała się w lokalu konspiracyjnym pochodzących z Wilna sióstr Mikołajewskich, przy ul. Wróblewskiego 7. Wieczór i noc z 19 na 20 lipca przebiegły w radosnej atmosferze, lecz rano spotkały ją kłopoty.
Wspomnienia ks. Prusaka
Ksiądz tak wspominał: ”Kiedy wszedłem do celi, widziałem przeraźliwy smutek na twarzy Zagończyka. Miał małe dzieci, przeżywał katusze. Potem przeprowadzono mnie do celi, w której na śmierć czekała młoda, szczupła dziewczyna w letniej sukience. To była Danka „Inka”. Przyjęła mnie spokojnie, wyspowiadała się, a potem wyraziła życzenie, żeby o śmierci powiadomić jej siostrę”. Ksiądz nie wiedział nawet, że „Inka” to zaledwie siedemnastoletnia dziewczyna, która za sześć dni miała obchodzić swoje osiemnaste urodziny. Następnie dodaje ksiądz: „Przeprowadzono mnie schodami w dół. Oni już tam byli. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok stała jakaś zgraja ludzi – wojskowy prokurator i pełno jakichś ubowców. Prokurator odczytał wyrok. Jego ostatnie słowa brzmiały: Po zdrajcach narodu polskiego, ognia! W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześnie umówili: Niech żyje Polska! Potem salwa. Osunęli się, lecz obydwoje żyli. Młodzi żołnierze z KBW, mimo ze starannie dobrani, byli jednak Polakami. Nie uwierzyli w „bandytów”. Strzelali z trzech kroków, tak by nie trafić. „Inka” podniosła się jeszcze raz i krzyknęła głośno: Niech żyje major Łupaszko. Wtedy podszedł oficer UB i strzałem z pistoletu w głowę zakończył jej życie”
Eugienia, kiedy jej mąż 10 lutego 1940r. został deportowany do ZSRS. Dołączyła do tereniowej siatki wywiadowczej AK w 1941r.
JEDNA Z NIEWIELU PAMIĄTEK PO EUGENII
Niestety 20 listopada 1942 r. została aresztowana z meldunkami wywiadowczymi czego świadkiem była 15 letnia Danusia. Podczas śledztwa była torturowana lecz do nikogo nie wydała. Zachorowała na tyfus, a Danka ostatni raz widziała ją w Białostockim szpitalu więziennym. Została rostrzelana we wrześniu 1943 r. przez niemców w lesie niedaleko Białegostoku.