Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Opowieści z Narnii
asik8
Created on November 26, 2023
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Tarot Presentation
View
Vaporwave presentation
View
Women's Presentation
View
Geniaflix Presentation
View
Shadow Presentation
View
Newspaper Presentation
View
Memories Presentation
Transcript
Tajemnice starej szafy.
c.s. lewis "opowieści z narnii. lew, czarownica i stara szafa" - cykl zajęć
start
Joanna Klimas
dyskusyjny klub czytelniczy - wrażenia z wyprawy do świata za po drugiej stronie szafy.
światy po dwóch stronach szafy.
Na początku był... faun z czerwoną parasolką.
Narnia? Już tam byliśmy!
Powrót do strony startowej.
Dyskusyjny klub czytelniczy - wrażenia z wyprawy do świata po drugiej stronie szafy.
Przeczytaliście powieść pt. "Opowieści z Narnii. Lew, Czarownica i stara szafa" C.S. Lewisa, a zatem wiecie:
Na rozgrzewkę :).
Źródło grafiki:
Wskaż związek elementów graficznych występujących na ilustracjach w treścią powieści C.S. Lewisa.
Odpowiedz na komentarze czytelników powieści C.S. Lewisa.
Na początku był... faun z parasolką. W drodze do Narnii.
1917
Wizja Narnii zaczęła powstawać, kiedy Lewis miał zaledwie 16 lat. W jego głowie zrodził się obraz fauna - mitycznego stworzenia o głowie i torsie mężczyzny, a nogach kozła - objuczonego paczkami i wędrującego przez zaśnieżony las. Przez całe życie uwielbiał fantastykę i mitologię; wierzył, że baśnie i mity to niekiedy najlepszy sposób na przekazanie innym swoich przemyśleń - a tych Lewisowi nie brakowało.
https://www.thecollector.com/cs-lewis-famous-author-writer/
Jak czytać cykl o Narnii?
Clive Staples Lewis
29 listopada 1898 r. Belfast, Irlandia
Jack
Little Lea (Mała Łąka)
profesor W.T. Kickpatrick
The Kilns
Światy po dwóch stronach szafy.
"Dom był pełen zakamarków i niespodzianek, wielki, z rodzaju tych wielkich domów, co to zdają się nigdy nie mieć końca. Jak można było się spodziewać kilkoro pierwszych drzwi, które otworzyli, wiodło do pustych sypialni, wkrótce jednak doszli do bardzo długiego pokoju pełnego obrazów na ścianach; odkryli tu kompletną starą zbroję. Dalej był pokój obity zieloną tkaniną, ze stojącą w rogu harfą, następnie przejście prowadzące trzy stopnie w dół, a potem pięć stopni w górę, za nim niewielka komnata z drzwiami na balkon, a dalej cały szereg połączonych ze sobą pomieszczeń z półkami pełnymi książek, przeważnie bardzo starych, niektóre z nich były z pewnością większe od Biblii w kościele. Wkrótce potem dotarli do prawie pustego pokoju, w którym stała stara szafa z dużym lustrem w drzwiach. Nie było tu nic więcej, jeśli nie liczyć stojącej na parapecie pustej butelki z niebieskiego szkła. "
Dwa światy Lewisa - stwórz lapbook w zeszycie.
Zegnijcie kartki z obu stron.
Tutaj będzie się otwierać szafa.
Zaprojektujcie wygląd swoich szaf.
Narrator.
Dwa światy Lewisa - stwórz lapbook w zeszycie.
świat rzeczywisty
portal do Narnii
- czas akcji
- miejsce akcji
- bohaterowie
- wydarzenia
Dwa światy Lewisa - stwórz mini lapbooka w zeszycie.
świat rzeczywisty
świat Narnii
- czas akcji
- miejsce akcji
- bohaterowie
- wydarzenia
4.
Narnia? Już tam byliśmy!
Inspiracja :).
gatunki
konkretne utwory
kultura rycerska
Starzy znajomi...
literatura
wierzenia
malarstwo
życie
język
symbol
dla zaawansowanych
Jan van Eyck, Portret małżonków Arnolfinich, 1434
Diego Velázquez, Panny dworskie (Las meninas) | 1656
BYŁO RAZ CZWORO DZIECI: Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja. Opowiem wam o tym, co im się przydarzyło. Podczas wojny wysłano je z Londynu na wieś, aby były bezpieczne w okresie bombowych nalotów na miasto. Zamieszkały w domu pewnego starego Profesora, który żył w głębi kraju, na wsi, dziesięć mil od najbliższej stacji kolejowej i dwie mile od najbliższej poczty.
Było raz czworo dzieci...
- Jakie prezenty Święty Mikołaj ofiarował dzieciom i państwu Bobrom?
- Co prezenty mówią o roli Mikołaja w powieści? Porównaj wizerunek tej postaci pokazany w książce z tym, który funkcjonuje w naszej kulturze.
W starciu o Narnię.
Drzwi zostały wyłamane z zawiasów i porozbijane na kawałki. Wewnątrz pieczary było ciemno, wilgotno i zimno - czuło się przygnębiającą atmosferę nie zamieszkanego od wielu dni miejsca. Do środka nawiało sporo śniegu, który leżał na podłodze, zmieszany z czymś czarnym, co okazało się zawartością dawno wygasłego kominka. Ktoś najwyraźniej porozrzucał popiół i zwęglone szczapy po całym pokoju, a następnie miażdżył je butami. Wszędzie walały się potłuczone naczynia, a portret taty fauna pocięto nożami. Poprzedni właściciel tej nieruchomości, faun Tumnus, został aresztowany i oczekuje sądu pod zarzutem Spisku Najwyższego Stopnia przeciw władzy Jej Cesarskiej Wysokości Jadis, (...), a także pod zarzutem sprzyjania wrogom Jej Królewskiej Wysokości, udzielania schronienia szpiegom i przyjaźnienia się z Ludźmi. Podpisano: Maugnm, Kapitan Tajnej Policji. Niech żyje Królowa!
- Tak! On skłamał! Skłamał! Skłamał! - zaskrzeczała, tłukąc łyżeczką w stół. Edmund zobaczył, że Czarownica przygryzła wargi tak, że kropelka krwi spłynęła jej po brodzie. Podniosła różdżkę. - Och, nie! Nie, błagam! - krzyknął Edmund, ale zanim głos zamarł mu w krtani, machnęła różdżką i oto tam, gdzie jeszcze parę chwil temu odbywało się wesołe przyjęcie, były już tylko kamienne figurki (jedna z kamiennym widelcem zastygłym w połowie drogi do kamiennego pyszczka) siedzące przy kamiennym stole, na którym leżały kamienne talerze i kamienny placek ze śliwkami. - A to dla ciebie - dodała Czarownica, wymierzając Edmundowi siarczysty policzek, gdy już wsiadła z powrotem do sań. - Niech to cię oduczy proszenia o łaskę dla szpiegów i zdrajców. W drogę!
- Najbardziej znany przesąd związany z lustrem odnosi się do ich przypadkowego rozbicia, pęknięcia lub nawet upuszczenia. Zniszczenie lub tylko uszkodzenie lustra przynosi pecha, który może trwać aż siedem lat.
- Dawniej niektórzy ludzie wierzyli, że za pomocą lustra można rozpoznać wampira, który się w nim nie odbijał.
- W domu,w którym zmarł krewny zasłaniano lustra, zabezpieczając się tym samym, aby dusza nieboszczeka nie zabrała osoby żyjącej w zaświaty.
Czarnoksiężnik Jan twardowski w roku 1569 posłużył się magicznym lustrem w celu wywołania w obecności króla Zygmunta Augusta ducha Barbary Radziwiłłówny. Istnieje przekonanie, że magiczne lustro powstało najprawdopodobniej w I połowie XVI wieku w Niemczech, gdzie zostało wykonane pod nadzorem uczniów Fausta. Twardowski przywiózł je do Polski po roku 1540. Po śmierci czarnoksiężnika zwierciadło trafiło do kościoła w Węgorzewie, gdzie znajduje się do dziś.
Geneza "Opowieści z Narnii" - poszukajcie informacji.
- W karcie pracy znajdziecie kilkanaście ilustracji. Dowiedzcie się, co przedstawiają, używając narzędzia "wyszukiwanie obrazem".
- Być może traficie na strony anglojęzyczne, wtedy przyda się dowolny translator.
- Rozwiązania znajdują się na tym i kolejnych slajdach.
- Dobrej zabawy :).
- Medycyna - sprawdzanie, czy człowiek oddycha - żyje.
- Lustro weneckie.
- Architektura wnętrz - optyczne powiększanie wnętrz.
- Jaki typ narracji występuje w powieści?
- Kim może być narrator w kontekście treści dedykacji?
- W jakim celu narrator tak często zwraca się do czytelnika?
Edmund - nowy uczeń w naszej klasie. - Co o nim wiemy?
- Jak go potraktować?
- O co możemy go zapytać?
- Być z nim szczerym, czy omijać drażliwe sprawy z jego przeszlości?
- Kto zechce się z nim zaprzyjaźnić? Czy warto?
Temat do dyskusji: czy, Waszym zdaniem, Edmund jest w rodzinie czarną owcą?
Baśń czy mit? czarownica, faun, zwierzęta zachowujące się jak ludzie, centaur, uskrzydlony koń, wielki wijący się potwór, przypominający smoka, olbrzym, satyry, karły Wezwij olbrzymów i wilkołaki, i duchy tych drzew, które są po naszej stronie. Wezwij ghule i upiory, ogry i minotaury. Wezwij srożyce, wiedźmy, widma i lud spod muchomorów. Ogry z wielkimi zębami, wilki i wilkołaki, duchy złych drzew i trujących roślin (...), srożyce, wiedźmy i zmory, widma, strachy, ifryty, karły, orki, wampiry i harpie. Były tam nimfy leśne i nimfy wodne (driady i najady, jak je zwą w naszym świecie) (...). Były tam również cztery wielkie centaury (...). Był tam również jednorożec, byk z głową mężczyzny, i pelikan, i orzeł, i wielki pies. Tuż obok Aslana stały dwa leopardy (...).
Temu, kto nigdy nie był w Narnii, trudno pojąć, że coś może być jednocześnie i dobre, i groźne. A jeśli dzieci nigdy by w to nie uwierzyły, to teraz były wyleczone ze swojej niewiary. Kiedy spojrzały na twarz Aslana, dostrzegły tylko błysk złotej grzywy i jego wielkie, królewskie, poważne i przenikliwe oczy. Trwało to krótko, bo każde z nich zdało sobie szybko sprawę z tego, że nie może patrzyć w te oczy. Ogarnął je dziwny lęk. Jego głos był głęboki i bogaty i w jakiś sposób napełnił ich spokojem.
I wówczas zdarzyło się coś bardzo dziwnego. Żadne z dzieci nie wiedziało o Aslanie więcej niż wy, ale gdy tylko bóbr wypowiedział te słowa, każde z nich poczuło się zupełnie inaczej. Być może zdarzyło się wam kiedyś we śnie, że ktoś powiedział coś, czego nie rozumieliście, ale co zdawało się mieć jakieś niezwykłe znaczenie: albo przerażające – i wtedy cały sen zamieniał się w koszmar, albo tak cudowne, że trudno wyrazić je słowami – i wtedy sen stawał się czymś tak wspaniałym, że zapamiętaliście go na całe życie i zawsze odtąd pragniecie, aby przyśnił się wam raz jeszcze. Coś podobnego poczuły dzieci po wypowiedzeniu przez bobra tego dziwnego zdania. Na dźwięk imienia „Aslan" każdemu z dzieci coś drgnęło w sercu. Edmund odczuł falę tajemniczego lęku. Piotr stał się nagle wyjątkowo dzielny i żądny przygód. Zuzanna poczuła się tak, jakby ją ogarnął jakiś cudowny zapach albo jakaś zachwycająca, słodka melodia. A uczucie, które przeniknęło Łucję, przypominało nastrój, w jakim ktoś budzi się rano i zdaje sobie sprawę, że jest pierwszy dzień wakacji albo początek lata.
- polowanie na czarownice
- sabat czarownic
- Co wiadomo o rodzeństwie Pevensie?
- Scharakteryzujcie Zuzannę, Łucję i Piotra.
- Które z rodzeństwa uznalibyście za:
Carpenter sugeruje w biografii, że Tolkien zazdrościł Lewisowi łatwości i tempa pisania, oraz że był zły na niego za "podkradanie" nazw z legendarium śródziemnego. Sam Tolkien pisał o swej niechęci do alegorii, a jakby nie patrzeć, opowieści narnijskie są alegorią, i to miejscami grubymi nićmi szytą. Natomiast Joe R. Christopher sugeruje w swoim artykule "JRR Tolkien: Narnian Exile" jeszcze coś: wg niego, Tolkien nie mógł znieść tego, co Lewis zrobił z mitologią, i nie chodzi tu tyle o ich pomieszanie w Narnii, co zupełne wykręcenie, zniekształcenie [ang. distortion]. Weźmy np. fauna Tumnusa - Tolkien myślał w kategoriach mitologicznych: "co to jest faun? jak powinien się zachowywać?". A co z tego zrobił Lewis? Christopher pisze tak: W jaskini pana Tumnusa są drzwi prowadzące do sypialni, i przez całą historię te drzwi pozostają zamknięte. Lewisowskie fauny nie zachowują się wg natury przypisanej faunom przez mitologię; owszem, są wprowadzone do 'Secondary World', ale - jak sądził Tolkien - jeśli tam mielibyśmy zmienić ich wizerunek, to właśnie tam, w 'Secondary World', trzeba by ten nowy wizerunek uzasadnić, zakorzenić. Tymczasem Lewis wziął fauna z mitologii klasycznej - w której ma on już konkretną, przypisaną naturę - i ot, tak wrzucił do Narnii nie troszcząc się zupełnie o jakąkolwiek wiarygodność w nowo stworzonym świecie. https://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?printertopic=1&t=3791&postdays=0&postorder=asc&start=0&finish_rel=-10000
Jej Cesarska Wysokość Jadis, Królowa Narnii, Kasztelanka na Ker-Paravelu, Cesarzowa Samotnych Wysp etc.
Za nim, na podwyższeniu pośrodku sań, siedziała zupełnie inna postać: wysoka pani, bardziej wysoka niż najwyższa kobieta, jaką Edmund kiedykolwiek widział. Pani również była przykryta białym futrem, w prawej ręce trzymała długą, prostą laseczkę, a na głowie miała złotą koronę. Jej twarz była biała - nie zwyczajnie blada, lecz zupełnie biała, jak śnieg lub papier, lub wata cukrowa, tylko wargi płonęły jaskrawą czerwienią. Była to twarz piękna, lecz dumna, zimna i surowa.
W każdym razie z tych, których tam zabrano, niewielu dotąd powróciło. Posągi. Mówią, że cały ten Dom pełen jest posągów: na dziedzińcu, wzdłuż schodów, w wielkiej sali. Posągi tych, których ona zamieniła - tu przerwał na chwilę i wzdrygnął się - zamieniła w kamień. - Tego właśnie nie rozumiem, panie Bobrze - powiedział Piotr. - Czyżby Czarownica nie była człowiekiem? - Bardzo by chciała, żebyśmy w to uwierzyli, bo właśnie na tym opiera swoje roszczenia do tronu Narnii. Ale ona nie jest Córką Ewy. Ona pochodzi od Lilith, która twierdziła, że jest pierwszą żoną waszego praojca Adama - tutaj pan Bóbr skłonił się – ale naprawdę należała do rasy dżinnów. Tyle jeśli idzie o jej pochodzenie z jednej strony. Z drugiej strony pochodzi od olbrzymów. Nie, nie, w tej Czarownicy nie płynie ani jedna kropla prawdziwej ludzkiej krwi. - I właśnie dlatego jest na wskroś zła - dodała pani Bobrowa.
- Aslan, czyli...
- Dlaczego akurat taki wybór?
- Co o nim wiadomo?
- Jak postrzegają go narnijczycy?
- Jak na jego imię reagują dzieci?
- Jak oceniacie Aslana?
On jest panem całej puszczy, choć nie bywa tu często. Nie było go tu za mojego życia ani za życia mojego ojca. Ale oto doszła nas nowina, jakoby powrócił. Już jest w Narnii. On sobie poradzi z Białą Czarownicą. To on, a nie wy, może uratować pana Tumnusa. - A czy ona nie może zamienić i jego w kamień? - zapytał Edmund. - Niech cię Pan Bóg ma w swojej opiece, Synu Adama! Cóż to za naiwne pytanie - odpowiedział pan Bóbr, wybuchając śmiechem. - Zamienić w kamień JEGO? Jeżeli zdoła stanąć na własnych nogach przed nim i spojrzeć mu w twarz, to już będzie szczyt tego, na co ją stać. Nie, nie. On wszystko naprawi, jak mówi się w naszych stronach w pewnym starym wierszu: Zło zostanie naprawione, Gdy w tę Aslan przyjdzie stronę; A gdy głośno on zaryczy, Znikną smutki i gorycze; A gdy zębem wkoło błyśnie, Zimę nagła śmierć uściśnie, A gdy grzywą złotą wstrząśnie Da początek wiecznej wiośnie. - Aslan... człowiekiem! - powiedział pan Bóbr ostro. - Oczywiście, że nie. Powiedziałem wam, że on jest Królem puszczy i synem Wielkiego Władcy-Zza-Morza. Czyżbyście nie wiedzieli, kto jest królem zwierząt? Aslan jest lwem, i to nie jakimś tam lwem, ale Wielkim Lwem! - Groźny? - powtórzył pan Bóbr. - Nie słyszałaś, co powiedziała moja żona? Oczywiście, że jest groźny. Ale jest dobry. Powiedziałem wam, że on jest Królem.
- walczyć jak lew
- lwie serce
- odważny jak lew
- lew się w kimś budzi
- lwi pazur
- lwia furia
- Odnajdźcie opis szafy.
- Co o nim sądzicie?
- Dlaczego, Waszym zdaniem, pisarz zdecydował się na takie przedstawienie szafy?
- Jaką rolę pełni mebel w powieści?
- Ty... ty... zamilknij, ty głupcze! - wrzasnęła królowa, ale po chwili, jakby jej coś przyszło do głowy, powiedziała do siebie: - Nie byłoby jednak dobrze, gdyby ten gamoń zasłabł gdzieś po drodze - i jeszcze raz zaklaskała w dłonie. Natychmiast pojawił się inny karzeł. - Przynieś temu ludzkiemu pomiotowi coś do jedzenia i picia - rozkazała.
Edmund został brutalnie postawiony na nogi. Karzeł przycisnął go do pnia drzewa i mocno przywiązał. Chłopiec zobaczył, że Czarownica zrzuca swój płaszcz. Jej ramiona były przeraźliwie białe - tak białe, że widział je dobrze w mrocznym cieniu, choć nie mógł już dostrzec niczego więcej. - Przygotuj ofiarę - rozkazała Czarownica. Karzeł rozpiął mu kołnierz i zebrał koszulę na karku. Potem chwycił go za włosy i odchylił mu głowę w tył. I wtedy Edmund usłyszał dziwny dźwięk: uiiiizzzz - uiiiizzzz - uiiiizzz. W pierwszej chwili nie wiedział, co ten dźwięk oznacza. Potem zrozumiał. Był to odgłos ostrzenia noża.
Lustro w związkach frazeologicznych:
- coś lśni jak lustro
- lustro wody, lustro rzeki
- pić do lustra - pić samemu bez towarzystwa
- lśnić jak lustro
- Kim jest Biała Czarownica?
- Jak ma na imię?
- Jakie jest jej pochodzenie?
- Jak wygląda?
- Jak rządzi Narnią?
- Jaką jest osobą?