Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Nr 16: kwiecień/maj 2023
My i 33
Created on May 8, 2023
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Audio tutorial
View
Pechakucha Presentation
View
Desktop Workspace
View
Decades Presentation
View
Psychology Presentation
View
Medical Dna Presentation
View
Geometric Project Presentation
Transcript
My i 33
Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 33 w Poznaniu
Opieka nad projektem:Michalina Ławniczak Marcin Małecki Monika Pałka
Autorzy logotypu Alex Banaszak, Stefan Kosmowski
Nr 16kwiecień/ maj 2023
W szesnastym numerze:
W szesnastym numerze:
minione święta inspirują Lenę Zbrowską do przyjrzenia się europejskim tradycjom wielkanocnym; Urszula Polewczyńska i Jagoda Wieczorek debiutują wraz ze swoim opowiadaniem; Zuzanna Kulikowska zachęca do przeżycia przygody w świecie dinozaurów i przedstawia swoją ulubioną książkę; Arina Błaszak prezentuje idealną lekturę na nadchodzące wakacje; na koniec ogłaszamy wyniki Szkolnego Konkursu Ortograficznego 2023.
o Polskiej Sobotniej szkole w Sądowej Wiszni z Panią Mariią Nykolyshyn rozmawia Antonina Ćwiklińska i Karolina Hryshkevich; wywiad o zdrowym stylu życia z Panią Katarzyną Kłosowską i Panią Martą Sobańską-Wizłą przeprowadza Ewa Długaszewska, Zofia Mrowińska oraz Aleksandra Tomaszewska; o przygodę ze sportem rugbystkę, Panią Marię Nowacką, pyta Alex Banaszak; o numizmatach z przełomu XVIII i XIX wieku pisze Stefan Kosmowski;
Spis treści
1. Wywiad z Panią Mariią Nykolyshyn Antonina Ćwiklińska i Karolina Hryshkevich, Mariia Nykolyshyn ......................................................................................3 2. How to lead a healthy lifestyle. Interview with Physical Education teachers Ewa Długaszewska, Katarzyna Kłosowska, Zofia Mrowińska, Marta Sobańska–Wizła, Aleksandra Tomaszewska ............7 3. Kobiety w sporcie - wywiad z rugbystką, Marią Nowacką Alex Banaszak, Maria Nowacka ..........................................................................................................................................11 4. Pieniądz w Polsce na przełomie XVIII i XIX wieku Stefan Kosmowski ..............................................................................................................................................................17 5. Pisanki, Święconka i co jeszcze? - czyli o tradycjach wielkanocnych słów kilka Lena Zbrowska ...................................................................................................................................................................25 6. Pirackie opowieści Urszula Polewczyńska, Jagoda Wieczorek .........................................................................................................................29 7. Podróż do świata dinozaurów Zuzanna Kulikowska ..........................................................................................................................................................31 8. Idealna książka na nadchodzące wakacje to... Arina Błaszak .....................................................................................................................................................................32 9. Wyniki Szkolnego Konkursu Ortograficznego 2023 Wyniki Szkolnego Konkursu Ortograficznego 2023 ..........................................................................................................33
Antonina Ćwiklińska i Karolina Hryshkevich, Mariia Nykolyshyn Wywiad z Panią Mariią Nykolyshyn
Postanowiliśmy porozmawiać z osobą posiadającą doświadczenie w nauczaniu oraz pomaganiu ukraińskim dzieciom w nauce języka i aklimatyzacji w naszym kraju, która wspiera uczniów z Ukrainy w naszej szkole.
Dzień dobry – dziękujemy, że zechciała Pani z nami porozmawiać na temat szkoły i swojej pracy, dlatego od razu chciałyśmy przejść do pytań – oto pierwsze z nich: Antonina Ćwiklińska: Dlaczego Pani zdecydowała się na ten zawód i na przyjazd do Polski, jakie były powody? Mariia Nykolyshyn: Zdecydowałam się na zawód nauczyciela, ponieważ ten zawód jest mi bardzo bliski. Może jeszcze warto powiedzieć, że moja mama i babcia również były nauczycielkami. Chociaż gdy miałam 11-12 lat i któraś z pań zadawała pytanie o wymarzony zawód, to zawsze mówiłam, że na pewno nie nauczyciel, ale później to się zmieniło. Moja przeprowadzka do Polski związana jest z wybuchem wojny w Ukrainie. Chciałam pomóc dzieciom z Ukrainy w Polsce, wspierać je, uczyć języka polskiego, no i właśnie dlatego tak teraz działam. AĆ: Gdzie i jak Pani nauczyła się języka polskiego i czy miała dobre oceny z języka polskiego? MN: Języka polskiego uczyłam się tak naprawdę od dziecka, skończyłam również Polską Sobotnią Szkołę w swojej miejscowości. Normalnie uczęszczałam do szkoły z językiem ukraińskim, ale właśnie dodatkowo chodziłam do takiej polskiej szkoły. Tam razem z nauczycielami jeździliśmy do różnych miast na wycieczki, konkursy, zwiedzaliśmy. Dzięki temu pozna-
łam dużo przyjaciół, a później podtrzymywaliśmy kontakt i tak właśnie uczyłam się mówić po polsku. Natomiast gramatyki oraz słownictwa uczyłam się na lekcjach polskiego. Z języka polskiego oceny miałam dobre, uczyłam się pilnie, dlatego że podobał mi się ten przedmiot i stąd czerpałam motywację. AĆ: Jaki był Pani ulubiony przedmiot w szkole? MN: Moimi ulubionymi przedmiotami w szkole były język ukraiński, język angielski oraz język polski. AĆ: Oprócz nauki języka polskiego, jakie ma Pani zainteresowania, hobby? MN: Najbardziej lubię podróżować, zwiedzać, poznawać różne tradycje i kultury. Obecnie interesuję się również psychologią. Kiedyś, jako nastolatka, lubiłam haftować koralikami tylko obecnie na to nie mam czasu. Być może warto wrócić do tego hobby. AĆ: Co oprócz pracy łączy Panią z Polską i czy ma Pani polskie korzenie? MN: Tak mam polskie korzenie i wychowałam się w rodzinie, w której pielęgnowano język polski, polskie tradycje oraz kulturę. Obchodziliśmy wszystkie święta, tak jak wy tutaj je obchodzicie, dlatego że moja babcia była Polką.
Fot. 1.
Fot. 2.
AĆ: Czym różni się szkoła ukraińska od polskiej? MN: Moim zdaniem szkoła ukraińska od szkoły polskiej różni się systemem oceniania, w ukraińskiej szkole mamy system punktowy, od jednego do dwunastu, wy natomiast macie oceny. Tak samo ukraińscy uczniowie nie mają oceny za zachowanie, ocena jest bardziej opisowa. Nie we wszystkich szkołach ukraińskich są elektroniczne dzienniki, więc zamiast tego są papierowe i to trochę utrudnia nauczycielom komunikację z rodzicami. Moim zdaniem w Ukrainie także jest więcej zadań domowych. AĆ: Co się Pani podoba, a co przeszkadza w polskiej szkole? MN: Zdecydowanie podoba mi się to, że szkoła jest takim przyjaznym środowiskiem dla każdego ucznia. Sprzyja różnym zainteresowaniom, podoba mi się też to, że są konsultacje dla uczniów, czyli na przykład uczeń, gdy potrzebuje, aby nauczyciel jeszcze raz wyjaśnił jakieś zagadnienie, odpowiedział na pytania, czy po prostu porozmawiał, to może z tego skorzystać. Nauczyciele oraz uczniowie mają też dobre relacje, można poprawiać oceny np. ze sprawdzianu, w Ukrainie stanowi to pewien problem. A jeśli chodzi o to, co mi przeszkadza, to jedyna rzecz, to zakończenie roku szkolnego, ponieważ w Ukrainie rok szkolny kończy się o miesiąc wcześniej :-)
Fot. 3.
Fot. 4.
AĆ: Czy wiąże Pani przyszłość z Polską i jakie ma w tym zakresie plany? MN: Tak, raczej wiążę swoją przyszłość z Polską i chciałabym zostać tutaj na stałe, ponieważ widzę możliwość rozwoju zawodowego, mimo iż jednocześnie tęsknię za znajomymi oraz rodziną. Mam nadzieję, że niedługo wojna w Ukrainie się skończy i pojawi się możliwość wzajemnego odwiedzania się bez tak wielu problemów. Dziękujemy za wywiad i życzymy samych sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym.
Fot. 5.
Fot. 1, 2, 3, 4. 5. Polska sobotnia szkoła w Sądowej Wiszni / Польська школа в Судовій Вишні Źródło: *Wszystkie zamieszczone fotografie pochodzą z profilu Polskiej sobotniej szkoły w Sądowej Wiszni / Польська школа в Судовій Вишні na profilu Facebook
Ewa Długaszewska, Katarzyna Kłosowska, Zofia Mrowińska, Marta Sobańska–Wizła, Aleksandra Tomaszewska How to lead a healthy lifestyle. Interview with Physical Education teachers
R = reporters (Ewa Długaszewska, Zofia Mrowińska, Aleksandra Tomaszewska)KK = Katarzyna Kłosowska MSW = Marta Sobańska – Wizła Reporters: First, we would like to ask where did your fascination with sport come from? Katarzyna Kłosowska: Sport has always been in my family because my dad was a handball player, so I started training it in the third grade. Since then, this sport has accompanied me all my life. I attended sports classes in intermediate and secondary school, I trained in Gniezno and got into the Wielkopolska Team. Marta Sobańska-Wizła: Since I was a child, my parents encouraged me to do sports, especially my father, who was a military man by profession and was fond of physical activities. I never had an afternoon without sports, and because I had two brothers, I played football most often. R: Super! What sport do you like most?
strengthening forms, and I am fascinated by swimming, volleyball and handball. MSW: In contrast, I love dancing and gymnastics, and as a little girl, I dreamt of being a ballerina. Unfortunately, my mum said I was more suitable for folk dancing, so I missed ballet school. However, during my university education, I fulfilled my passions. I was training in rhythmic and sports gymnastics, and later, it turned into love for fitness. R: Has PE always been your favourite subject? KK: Yes, but apart from that, I liked geography and mathematics, which I passed at the advanced level. MSW: It was not my favourite subject. I liked biology, Polish and German lessons. Besides, I never think of PE as a subject but as an activity I do every day. R: Wow! What was the funniest thing which happened to you at school? KK: The funniest was when I would not let the students sit on the
Fot. 1. Katarzyna Kłosowska. Marta Sobańska-Wizła. ŹŹródło: private collection.
KK: I have several favourite sports. I like snowboarding and skating in winter, and I love windsurfing and riding a bike in summer. I am also a fitness instructor, I like
windowsill. However, one girl sat on it anyway and got a splinter in her bottom, which we had to pull out. MSW: It is hard for me to choose one because there are a lot of funny situations happening here every day. In general, there is always fun with you, and you cannot get bored. R: Hahaha (laugh)! Do you have any hidden interests, and what do you like doing in your free time? KK: I am fond of cooking and finding different healthy dishes. I love travelling too. MSW: I spend time actively with my children in my free time. We walk together, ride bikes and go to the swimming pool. R: Cool! Thank you. Now we would like to ask some questions about a healthy lifestyle. KK, MSW: Ok, so ask! R: How to stay fit and keep good body condition? KK: To stay fit, you need to keep a well-balanced diet. It is
important to have carbohydrates, proteins and fewer fats in our meals, and also not to overfeed, but eat less and more frequently. It is essential to move as well. R: How to keep a good figure? MSW: You must remember to lead a hygienic lifestyle. Everyone has temptations, life is to use them, but you have to balance them; that’s why it is essential in a hygienic lifestyle to have the right amount of sleep, healthy eating and, as I said at the beginning, not avoid temptations because that’s what they are for, but they must be consciously compensated for. Moreover, of course, the most important thing is to be active. R: We understand, and what is the best way to eat, Mrs Marta? MSW: You should listen to your body because it tells you what it needs. For example, if your body is craving dairy products now, it needs vitamins. It would help if you also
remembered to eat according to the diet in your area of living. We have a Central European diet. R: How much time should you devote to sports? KK: It depends. I plan to have training five times a week if I have enough time. When it is warm outside, I am not using my car and prefer stairs instead of lifts. MSW: First, you should focus on daily activity lasting at least two hours daily. Watches that measure steps are very cool. They make us realize that it is better to move on foot than by public transport or car. R: Which exercises do you consider the most beneficial? KK: The most beneficial is stretching because it makes my body sensitive and has a broader range. For example, I can do more giant swings with my legs stretched. Stretching also relieves tensions. MSW: The most important is everyday exercises, i.e. walking, riding the bike, swimming or something connected
with natural body movements. R: We see. Why hydrating is so important? KK: It is essential for people doing sports who are losing much water through sweating. We need to stay hydrated so our organisms work well. Otherwise, we could get dizzy. MSW: The body of an adult person consists of 80% of water, and children have almost 90%. You can find it in our hair, nails, internal organs and skin. So I cannot imagine we could ignore it. R: Wow, exciting. Thank You.
10
Alex Banaszak, Maria Nowacka Kobiety w sporcie - wywiad z rugbystką, Marią Nowacką
Maria Nowacka to zawodniczka Black Roses Poznań, kilkukrotna Mistrzyni Polski i reprezentantka kraju w olimpijskiej odmianie rugby siedmioosobowego, trenerka - rozmawia Alex BanaszakAlex Banaszak: Rugby to niezbyt popularny w Polsce sport, szczególnie wśród kobiet, dlaczego wybrała Pani akurat tę dyscyplinę? Maria Nowacka: Wybrałam rugby, bo to najlepszy sport ze wszystkich! Wymaga bardzo wiele od zawodników i zawodniczek – wytrzymałości, siły, szybkości, umiejętności szybkiego podejmowania decyzji, ale tym samym pozwala rozwijać się na wielu płaszczyznach. Trening rugbisty i rugbystki jest wymagający, ale ja uwielbiam ciężką pracę i możliwość stawania się lepszą. Trenowanie rugby to codzienna walka z własnymi słabościami i próba dla naszego charakteru, ale zdecydowanie warto ją podjąć! W nagrodę możemy otrzymać nie tylko świetną sprawność, pewność siebie, ale i przyjaźnie na całe życie i świetne doświadczenia oraz przygody!
Fot. 1. Maria Nowacka. Źródło: *Wszystkie zamieszczone fotografie pochodzą z prywatnej kolekcji Pani Marii Nowackiej.
11
AB: Jak zareagowała Pani rodzina, gdy dowiedziała się o tym, że chce Pani grać w rugby? MN: Wśród moich bliskich byli tacy, którzy zareagowali pozytywnie i bardzo mnie wspierali, ale i tacy, którzy podchodzili do rugby sceptycznie. Jest to związane z faktem, że wiele osób nie poznało jeszcze tego sportu, a wokół rugby krążą stereotypy, z którymi wielokrotnie się stykałam. Najczęściej nie są one prawdziwe. Sceptyków zwykle zapraszałam na mecz – możliwość oglądania gry w rugby na żywo pozbawia złudzeń i pozwala poznać i pokochać rugby, które jest fantastyczną dyscypliną sportu.AB: Jak wspomina Pani swój pierwszy mecz? MN: Swój pierwszy oficjalny mecz rozegrałam po ok. dwóch miesiącach trenowania z zespołem, w 2015 roku na turnieju Mistrzostw Polski w Rugby 7 Kobiet w Sochaczewie. Pamiętam, że towarzyszył mi spory stres, ale i ekscyta- cja. Co prawda nie zdobyłam wtedy żadnych punktów dla swojej drużyny, ale zmotywowało mnie to do jeszcze bardziej wytężonej pracy! Z wielkim sentymentem wspominam jak fantastycznie było wówczas poczuć się częścią drużyny Black Roses.
Fot. 2.
Fot. 3.
12
Michaela Blyde, Stacey Fluhler i Maddison Levi. AB: Jak przebiegała Pani kariera kariera na przestrzeni ostatnich lat? MN: Grę w rugby rozpoczęłam w 2015 roku i od tego czasu byłam aktywną zawodniczką żeńskiej sekcji Klubu Sportowego Posnania – Black Roses Posnania, do 2022 roku. W latach 2018 – 2021 byłam również zawodniczką Reprezentacji Narodowej w Rugby 7 kobiet. W 2020 roku miałam możliwość uczestnictwa w kilku- tygodniowym stażu treningowym w zespole Stade Rennais we Francji. AB: Czy Pani kariera nadal związana jest z rugby? W jaki sposób? MN: Aktualnie nie trenuję rugby, ale rugby wciąż jest bardzo bliskie mojemu sercu. Jestem trenerką rugby w szkole podstawowej i w formie zabaw i gier staram się przekazywać dzieciom pasję i zamiłowanie do jajowatej piłki. Ponadto, podczas meczów i turniejów można mnie spotkać za obiektywem aparatu
Fot. 4.
AB: Kto jest dla Pani sportową inspiracją? MN: W świecie rugby z wielką fascynacją śledzę poczynania Australijek i Nowozelandek. To dwie najlepsze drużyny na globie, a pojedynki tych obu zespołów to wielka gratka dla każdego kibica rugby. Do grona moich idolek należą m.in.
13
– fotografia sportowa to moja pasja i z wielką przyjemnością uwieczniam pojedynki rugbystów i rugbystek. W wolnych chwilach angażuję się także w treningi i wyjazdy grup dziecięcych i młodzieżowych Klubu Sportowego Posnania. Od niedawna komentuję także mecze rugby, gdzie wspomagam zawodowych komentatorów swoją wiedzą i doświadczeniem nabytym w czasie gry w rugby. AB: Wiele osób uważa, że rugby to sport bardzo kontaktowy i zarazem kontuzjogenny, jak zachęciłaby Pani dziewczyny do gry w rugby? MN: To idealny sport dla tych dziewcząt, które nie boją się wyzwań, lubią rywalizację i są gotowe do podjęcia wysiłku na treningach! Zachęcam do spróbowania swoich sił, może to właśnie dyscyplina dla Ciebie? Warto się przekonać! AB: Co uważa Pani za największe osiągnięcie w swojej karierze? MN: Do największych osiągnięć mojej kariery zaliczam wygrany wraz z Reprezentacją Polski międzynarodowy turniej w Nancy,
Fot. 5.
14
we Francji, podczas którego debiutowałam w koszulce z orzełkiem na piersi. Największym klubowym osiągnięciem jest dla mnie zajęcie bardzo wysokiego, czwartego miejsca na klubowych Mistrzostwach Europy z moją drużyną Black Roses Posnania, w 2021 roku. W 2021 roku zostałam również uhonorowana tytułem najlepszej rugbystki w Wielkopolsce. AB: Czy w Polsce są odpowiednie warunki uprawiania tego sportu przez kobiety? MN: W Polsce funkcjonuje kilkanaście drużyn żeńskich, które regularnie biorą udział w rozgrywkach rangi Mistrzostw Polski. Ponadto rosnąca popularność żeńskiego rugby wskazuje, iż w miejscach, w których nie było tradycji rugby, można z powodzeniem uprawiać tę dyscyplinę. AB: Czy Pani zdaniem, można już mówić o równouprawnieniu w sporcie? MN:…...(?)......... AB: Dziękuję serdecznie za wywiad.
Fot. 6.
15
Fot. 7.
Fot. 8.
Fot. 9.
Fot. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9. Maria Nowacka. Źródło: Wszystkie zamieszczone fotografie pochodzą z prywatnej kolekcji Pani Marii Nowackiej.
16
Stefan Kosmowski Pieniądz w Polsce na przełomie XVIII i XIX wieku
Czy jesteście ciekawi jakie pieniądze obowiązywały na przełomie XVIII i XIX wieku? Jeśli tak, odpowiedź znajdziecie w tym artykule.
Gdy w 1764 roku Stanisław August Poniatowski przejął tron w Rzeczypospolitej, zobowiązał się do wprowadzenia reform finansów. Sytuacja polskiego skarbca w tamtym okresie była naprawdę ciężka, gdyż w okresie panowania władców z dynastii Sasów w ręce Króla Prus Fryderyka II Wielkiego wpadły temple do bicia polskich monet (//komentarz: stemple do bicia monet to przyrządy, które uderzają w przyszłą monetę, wybijając jej relief, relief to swego rodzaju płaskorzeźba). Wykorzystał on je do wpuszczenia do obiegu w Polsce monet o obniżonej zawartości kruszcu. To doprowadziło do zrujnowania polskiej gospodarki.
Tutaj przechodzimy do panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, który wprowadził podział dukata na 16 3/4 złotego zamiast na 18 złotych.
Schemat 1. Przedstawione wartośći są przykładowe.
17
Zmniejszono także liczbę nominałów, jednocześnie zwiększając nakłady monet miedzianych i zmniejszając nakłady monet kruszcowych (//komentarz: tzn. srebrnych i złotych). Jednocześnie, gdy zmniejszono nakłady monet srebrnych i złotych, zwiększono w nich zawartość kruszców. To zachęciło króla Prus do powtórzenia przekrętu, którego podjął się podczas panowania Augusta III Sasa. W roku 1787 wszystkie te reformy wycofano, ponieważ moneta polska miała większą wartość kruszcową niż moneta pruska, którą wprowadzono do obiegu w Polsce. Wycofanie tych reform spowodowało, iż monetę polską król pruski ponownie „wyłowił” z obiegu i wpuścił do tegoż obiegu monetę pruską o wartości kruszcu niższej niż zawartość kruszcu w monetach Rzeczypospolitej. Mimo reform uniemożliwiających obieg monety pruskiej pozostała ona w obiegu, lecz wybita jako moneta polska. Ostatnią reformę monetarną wprowadzono w roku 1794.
Nominały monet Stanisława Augusta Poniatowskiego, które najczęściej występowały w obiegu to: szeląg, półgrosz, grosz, trojak, grosz srebrny i jego wielokrotności, szóstak, dziesięciogroszówka oraz złotówka i wielokrotności. Większe nominały takie jak: półtalar, talar i wielokrotności czy dukat i jego wielokrotności były nieosiągalne dla przeciętnego mieszkańca Rzeczypospolitej. Bicie coraz większej liczby monet w miedzi doprowadziło do spadku wartości pieniądza, co spowodowało, że konieczne było emitowanie coraz większej liczby monet, aby uzupełnić powstałą lukę. Było to błędne koło, które usiłowano zatrzymać w 1794 roku, kiedy wprowadzono ostatnią reformę monetarną. Reforma ta niestety nie spełniła swojej roli, ponieważ w roku 1795 doszło do trzeciego, a zarazem ostatniego rozbioru RP. Gdyby reformę z roku 1794 wprowadzono wcześniej, zapewne spełniłaby swoje zadanie.
18
Przejdźmy teraz do najciekawszych monet Stanisława Augusta Poniatowskiego. Fascynującym ewenementem mennictwa tego króla były trojaki, których awers był taki sam jak awersy innych trojaków tego władcy, lecz ich rewersy zawierają sentencje odnoszące się do działań Stanisława Augusta Poniatowskiego (zdjęcie 1). Intrygującymi typami monet bitych za jego panowania jest trojak, na którym król występuje w napierśniku, oraz talar zwany „zbrojarzem”, na którym król także występuje w napierśniku (zdjęcie 2 i 3). Jest to ewenementem w mennictwie króla Stanisława, gdyż na większości monet Rzeczypospolitej z tego okresu, król występuje bez pancerza. Wyjątkiem od tego są także niektóre dukaty, na których przedstawiony został król w pozycji stojącej (zdjęcie 4). Najciekawszym numizmatem, który wszedł do obiegu podczas panowania ostatniego króla polski, był talar zwany targowickim. Został wybity z okazji zawiązania konfederacji w wyżej wymienionej Targowicy. Jest on tak wyjątkowy z tego względu, że nie przedstawiono na nim żadnych wyobrażeń ani herbowych, ani portretowych. Zamiast tychże wyobrażeń pojawiły się napisy odnoszące się do konfederacjitargowickiej (zdjęcie 5). Dowodem tego, że król Stanisław często zmieniał
Fot . 1.
Fot . 2.
Fot . 3.
19
zdanie, jest wyemitowanie w 1791 roku medalu kolekcjonerskiego związanego z uchwaleniem Konstytucji 3 maja (zdjęcie 6), a już w roku 1793 wybito i puszczono w obieg talara targowickiego.Analizę numizmatyczną okresu zaborów rozpoczniemy od Austrii oraz Prus rządzonych przez Habsburgów. W zaborze austriackim wybijano monety w nominałach potocznie zwanych: szeląg, złotówka oraz dwuzłotówka. O ile oficjalna nazwa szeląga brzmi tak samo jak nazwa potoczna, to oficjalne nazwy złotówki i dwuzłotówki brzmią kolejno 15 Krajcarów i 30 Krajcarów. Ciekawostką mennictwa zaboru austriackiego są monety bite w czasie insurekcji kościuszkowskiej dla wojsk austriackich stacjonujących w Galicji i Krakowie. Monety te były emitowane tylko w roku 1794 w nominałach: grosz (zdjęcie 7), trojak (zdjęcie 8) i szóstak (zdjęcie 9). Na ich awersie pojawił się austriacki dwugłowy orzeł,
Fot . 4 .
Fot . 5.
Fot . 7.
Fot . 6.
Fot . 8.
20
wtedy pojawiły się nominały takie jak połuszka (zdjęcie 12) i dienieżka (zdjęcie 13). A czy wiecie kiedy powstał pierwszy polski pieniądz papierowy? Powstał on podczas insurekcji kościuszkowskiej. Dzielił się na bilety skarbowe (zdjęcie 14) i bilety dawkowe (zdjęcie 15). Bilety skarbowe występowały w siedmiu nominałach od 5 złotych do 1000 złotych. Zaś bilety zdawkowe obejmowały nominały od 5 groszy do 4 złotych. Bilety skarbowe wprowadzono kilka miesięcy wcześniej niż bilety zdawkowe. Teraz czas na monety Księstwa Warszawskiego, utworzonego przez Napoleona. Na awersach niskich nominałów Księstwa prawie zawsze pojawiał się herb państwa, a na ich rewersach wyobrażono nominał. Na awersach dużych nominałów przedstawiono portret księcia Fryderyka Augusta, a na rewersie ukazano: herb, nominał i rok. W Księstwie Warszawskim wyemitowano także papierowe talary i ich wielokrotności (zdjęcie 16).
Fot . 13.
Fot . 12.
Fot . 10.
Fot . 11.
Fot . 9.
21
Podczas powstania listopadowego również wyemitowano monety: 3 i 5 groszowe, 2 i 5 złotowe, a także monetę dukatową. Po upadku powstania komplety tych monet wraz z banknotem pakowano w pudełka przypominające modlitewniki i przechowy- wano na półkach z książkami, aby zaborca nie odkrył ich zawartości, gdyż osoby posiadające pamiątki patriotyczne były surowo karane. Pudełka te z kompletem monet oraz banknotem powstańczym są obecnie dużo warte (zdjęcie 17). Ciekawym urywkiem polskiej numizmatyki czasów zaborów jest okres oblężenia Zamościa z roku 1813. Oblężenie to odbyło się podczas wojen napoleońskich, gdy wojska Napoleona i Księstwa Warszawskiego wycofywały się pod naporem wojsk rosyjskich. Wbrew trudnej sytuacji w Zamościu zorganizowano mennicę. Mimo iż wzory awersów i rewersów tych
Fot . 14.
Fot . 17.
Fot . 16.
Fot . 15.
22
monet nie są zbyt skomplikowane, to pokazują, że trudne warunki i brak, między innymi pożywienia, nie są przeszkodą, by zorganizować i stworzyć z miasta małą twierdzę z własną walutą. Podczas oblężenia Zamościa wybijano monety w dwóch nominałach 6 groszy (zdjęcie 18) i 2 złote (zdjęcie 19). Odmiany w obrębie jednego nominału różniły się tylko kosmetycznie.
Niewiele osób wie, że w latach 1815-1846 istniało Wolne Miasto Kraków, był to autonomiczny twór utworzony na terenach a jakże miasta Krakowa. Niepodległość Rzeczpospolitej Krakowskiej podkreślano emitując lokalną monetę, która obejmowała trzy nominały, a były to: 5 groszy (zdjęcie 20), 10 groszy (zdjęcie 21) i 1 złoty (zdjęcie 22). Na ich awersach przedstawiono herb Krakowa i nazwę państwa, a na rewersie nominał oraz datę w wieńcu laurowym.
Fot . 20.
Fot . 19.
Fot . 18.
23
Mimo rozbiorów polska waluta przetrwała. Dowodem na to jest to, że w zaborze rosyjskim obowiązywały dwie waluty: waluta polska tzn.: grosze, złote i waluta rosyjska tzn.: kopiejki, ruble....Ważne także jest to że Polacy nawet w trudnej sytuacji umieli się zorganizo-wać i podczas powstania stworzyć własną walutę nie sygnowaną twarzą zaborcy. Pokazuje to, że mimo naszej wrodzonej kłótliwości czasem potrafimy się porozumieć.
Fot . 21.
Wykaz fotografii:Fot. 1. Trojak Historyczny wikipedia.pl Fot. 2. Trojak „Zbrojarz” wikipedia.pl Fot. 3. Talar „Zbrojarz” blog: srebrne monety SAP i inne pasje Fot. 4. Dukat Stanisław August Poniatowski w pozycji stojącej omonetach.pl Fot. 5. Talar Targowicki blog srebrne monety SAP i inne pasje Fot. 6. Medal Terrore Libra wybity z okazji uchwalenia konstytucji 3 maja blog Gabinet medalów polskich Fot. 7. 1 Grosz Galicja i Kraków portalnumizmatyczny.pl Fot. 8. 3 Grosze Galicja i Kraków portalnumizmatyczny.pl Fot. 9. 6 Groszy Galicja i Kraków portalnumizmatyczny.pl Fot. 10. 1 Grosz Wielkie Księstwo Poznańskie numisbids.com Fot. 11. 3 Grosze Wielkie Księstwo Poznańskie numisbids.com Fot. 12. Rubel „Familijny” wikipedia.pl Fot. 13. Połuszka wikipedia.pl Fot. 14. Dienieżka wikipedia.pl Fot. 15. Bilet Skarbowy historiaposzukaj.pl Fot. 16. Bilet Zdawkowy wikipedia.pl Fot. 17. Papierowy Talar wikipedia.pl Fot. 18. Pudełko Powstanie Listopadowe aukcjamonet.pl Fot. 19. 6 Groszy Oblężenie Zamościa numisbids.com Fot. 20. 2 Złote Oblężenie Zamościa coinarchives.com Fot. 21. 5 Groszy Wolne Miasto Kraków wikipedia.pl Fot. 22. 10 Groszy Wolne Miasto Kraków wikipedia.pl Fot. 23. 1 Złoty Wolne Miasto Kraków wikipedia.pl
Fot . 22.
Fot . 23.
24
Lena Zbrowska Pisanki, Święconka i co jeszcze? - czyli o tradycjach wielkanocnych słów kilka
Nie tak dawno (9 kwietnia) była Wielkanoc. Mam nadzieję, że spędziliście ten czas z rodziną, przyjaciółmi oraz że dostaliście od króliczka to, co chcieliście. Pomalowaliście pisanki i w świąteczny poranek spróbowaliście wszystkich potraw z koszyczka… ale, no właśnie. Zastanawialiście się kiedyś, jakie są tradycje świąteczne w innych krajach? Na przykład w Anglii lub Irlandii? Jedną z najbardziej znanych angielskich tradycjiwielkanocnych jest tak zwany Egg Rolling. Zabawa ta polega na turlaniu jajek w dół pagórka (jak sama nazwa wskazuje Egg Rolling = turlanie jajek). Grę wygrywa osoba, której jajko jako pierwsze znajdzie się na końcu wyznaczonej trasy, najczęściej u podnóża wzniesienia,
Fot. 1. Easter Egg Rolling at Avenham Park Blog Preston. Źródło: doryse.com
25
nienaruszone, bez żadnych pęknięć. Kolejnym obrządkiem wielkanocnym w Wielkiej Brytanii jest Egg Hunt,czyli polowanie na jajka. Nie byle jakie jajka, lecz czekoladowe. W wielkanoc-ny poniedziałek rodzice chowają przysmaki w ogrodach, aby dzieci mogły, po uroczystym śniadaniu, ich poszukać. A co jedzą Anglicy? Jedną z potraw, którą przygotowują, są tak zwane Hot Cross Buns. Są one wypiekane nie tylko w Anglii, lecz w całej Wielkiej Brytanii i w Irlandii. Hot Cross Buns to rodzaj drożdżówek z przyprawą korzenną i rodzynkami, podawane są najczęściej z masłem. Na wierzchu bułeczek znajduje się znak krzyża, stąd ich nazwa Hot Cross Buns, czyli ciepłe krzyżowe bułeczki. Anglicy jedzą również pieczoną jagnięcinę i ciasto z bakaliami i marcepanem nazywanym Simnel Cake. W Irlandii święta te obchodzone są bardzo podobnie. Również spożywa się tam Hott Cross Buns, urządza się polowanie na jajka oraz wyścigi w turlaniu jajek.We Francji, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, urządzane są polowania na jajka (po francusku chasse aux oeufs). Ważną częścią świąt jest między
Fot. 2. Hot Cross Buns. Źródło: deliciousmagazine.co.uk
26
Jedną z tradycji wielkanocnych w Hiszpanii są proce-sje religijne. W procesjach tych biorą udział bractwa religijne (cofradias). Podczas procesji grupy mężczyzn nazywanych żałobnikami ubrani są w charakterystyczne stroje. Stroje te zakrywają całe ciało i zakończone są długimi spiczastymi czapkami, których kolor zależy od bractwa, do którego należą. Niosą oni platformy (pasos), które przedstawiają sceny religijne z życia Chrystusa np. ukrzyżowanie. Platformy te mogą warzyć nawet kilka ton.Natomiast co jedzą Hiszpanie? - na przykład zupę z cieciorki lub potrawkę z rybą (potaje de garbanzos i potaje de vigilia), a ze słodkości między innymi kawałki chleba moczone w mleku, jajkach i miodzie, a następnie smażone i pospane cukrem i cynamonem nazywane torrijas oraz La Mona de Pascua, czyli jedno z najbardziej charakterystycznych ciast ozdabianych np. pisanką lub czekoladowym jajkiem, zależnie od regionu. Co ciekawe
innymi czekolada. W wszelkich postaciach. Francuzi, oprócz czekolady, jedzą również udziec jagnięcy lub owoce morza, a na deser, po francusku nazywany la charlotte aux fraises, czyli ciasto truskawkowe na biszkoptach.
Fot 3. Charlotte z truskawkami. Źródło: doryse.com
27
nazwa deseru (Mona de Pascua) oznacza dosłownie małpę wielkanocną!To oczywiście tylko niektóre z ciekawych tradycji pielęgnowanych w Europie. Jest ich o wiele więcej. Zawsze warto dowiedzieć się, jak inni ludzie obchodzą święta. Mam nadzieję, że wy także przyjemnie spędziliście Wielkanoc.
Fot 4. Procesja. Źródło: https://r.pl/blog/swieta-wielkanocne-w-hiszpanii-przewodnik
Fot 5. Procesja. Źródło: https://r.pl/blog/swieta-wielkanocne-w-hiszpanii-przewodnik
28
Urszula Polewczyńska, Jagoda Wieczorek Pirackie opowieści
miasteczku wśród zgiełku kapitan szybko odnalazł bogatą kobietę, która wkrótce została jego żoną. Osamotniony odtąd sługa długo nie mógł pogodzić się z życiem na lądzie. Mijały kolejne lata aż w końcu osiadł w niewielkiej nadmorskiej wsi. Całe dnie spędzał na wpatrywaniu się w bezkresne morze i przysłuchiwaniu się falom obijającym się o majestatyczne skały. Z czasem towarzyszyć mu w tym zaczęła żona, a wkrótce także gromadka dzieci. To dla nich pisał piękne baśnie inspirowane dalekimi podróżami do zamorskich krain. Spokojne życie nie trwało jednak długo. Nadszedł światowy kryzys. Sługa, by zapewnić byt swojej rodzinie, znów zatrudnił się u byłego kapitana. Ten, jednak zapatrzony w siebie i swoje życie w luksusach, nieustannie się z niego śmiał. Nieszczęścia nie opuszczały
Pewnego dnia, gdy łajba lekko kołysała się na falach spokojnego morza, leniwy kapitan obudził się z nowym marzeniem. Znudziły mu się przygody, trud i znoje, zapragnął bogactwa. Przyśnił sobie wielki pałac z kwiecistym ogrodem, w którym chodziłyby dostojne pawie. Od zawsze lubił zwierzęta, ale spotykane dotąd w morskich falach koniki morskie, zamienił na szybkie wierzchowce w swojej stadninie. Nie mógł, rzecz jasna, pożegnać się z wodą, więc wymarzył sobie fontannę i ogromny basen. Senne marzenie czym prędzej chciał wcielić w życie.Kapitan wraz ze swym sługą, który był niezwykle pracowitym, a jednocześnie skromnym człowiekiem o wielkiej wyobraźni, wybrał się do miasta. W portowym
29
Sługa kontynuował swoje skromne, ale szczęśliwe życie z kochającą żoną i gromadką dzieci, dla których z miłością snuł swoje opowieści. Okazało się, że skarb to niekoniecznie bogactwo: pałac i luksysy, a dobroć otaczających ludzi oraz pasja.
poczciwego człowieka, jednej nocy poważnie zachorował. Rozpacz ogarnęła rodzinę. W tej sytuacji jedna z córek postanowiła wydać tomik z baśniami swego ojca. Biedny sługa długo się wzbraniał, ale trudna sytuacja sprawiła, że postanowił zaryzykować. Baśnie opatrzyli ilustracjami najmłodszych dzieci. Szybko okazało się, że owe opowieści zyskały dużą popularność. Czytali ją niemal wszyscy okoliczni mieszkańcy. Co więcej, wkrótce wielkimi statkami z portowego miasteczka kolejne tomy wypłynęły w daleki świat. Wtedy nawet kapitan pozazdrościł sukcesu swemu słudze. Popularność bajarza sprawiła, że mógł on zrezygnować z pracy dla leniwego i zachłannego kapitana. Odtąd utrzymywał swoją rodzinę z pisania. A kapitan przepełniony chciwością pozostał sam, stracił wiernego towarzysza, a także opuściła go żona, która odnalazła miłość u boku pracowitego i kochającego męża. Szacunek, pracowitość i oddanie swej pasji popłaciło.
Fot 1. Skrzynia skarbów. Źródło: https://www.google.com/search?q=skrzynia+skarb%C3%B3w&rlz=1C1GCEA_enPL935PL935&sxsrf=APwXEdd2RFcT-DGQjBXUhah82HGf6hrRFw:1685469077056&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwjAqvjMzZ3_AhVPzIsKHeKzAEwQ_AUoAXoECAEQAw&biw=1536&bih=688&dpr=1.25#imgrc=UrGGKAMVN_rhdM
30
Zuzanna Kulikowska Podróż do świata dinozaurów
Z pewnością wielu z Was czytało książkę Magiczne Drzewo. Czerwone krzesło autorstwa Andrzeja Maleszki. Ja sięgnęłam po kolejną powieść z tej serii, o której Wam dzisiaj krótko opowiem.Zdecydowanie moją ulubioną książką jest niedawno przeczytane Magiczne Drzewo. Pióra T-rexa. Jej głównymi bohaterami jest grupa przyjaciół: Alik, Idalia, Julka, Kajetan i gadający pies Budyń. Ich przygoda zaczyna się w XXI wieku, lecz w trakcie przenoszą się do czasów dinozaurów. Udają się tam, by znaleźć lekarstwa dla chorego przyjaciela, które można zrobić tylko tam. Jednak czeka na nich mnóstwo przeszkód, o których jeszcze nie wiedzą. Jakich? Dowiesz się, jeśli zajrzysz do tej lektury.Tę książkę polecam osobom, które lubią napięcie i książki przygodowe. Moim zdaniem jest to niezwykle wciągająca lektura. Jestem ciekawa, czy podzielicie moje zdanie, dlatego zachęcam Was do przeczytania.
Fot 1. Fragment książki. Źródło: https://s.znak.com.pl//files/gallery/578/popup/MD_Pioro_T_rexa_7.jpg?_ga=2.148135991.1066347921.1685468550-54419249.1685468550
31
Arina Błaszak Idealna książka na nadchodzące wakacje to...
Chciałabym Wam opowiedzieć o książce, którą ostatnio przeczytałam. Nosi ona tytuł Wakacje Mikołajka. Autorem jest René Goscinny, a ilustratorem Jean-Jacques Sempé. Głównym bohaterem jest tytułowy Mikołajek, któremu pod-czas wakacji w Bretanii oraz na koloniach towarzyszy, między innymi Błażej, Kosma oraz Izabela. Dzieci spędzają razem czas na zabawie w lesie oraz na plaży. Książka jest niezwykle wciągająca. Dostrzegam w tej lekturze wiele plusów. Myślę, że najistotniejsze jest to, że wielu bohaterów się wspiera, chociaż nie zawsze we wszystkim się zgadzają.Polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią zabawne historie. Moim zdaniem jest to idealna lektura na nadchodzące wakacje.
Fot 1. Okładka. Źródło:https://bigimg.taniaksiazka.pl/images/popups/EE2/9788310127020.jpg
32
Wyniki Szkolnego Konkursu Ortograficznego 2023:
I miejsce: Natalia z klasy 5aEwa z klasy 5aII miejsce: Gaja z klasy 6a III miejsce: Małgorzata z klasy 6a IV miejsce: Zuzanna z klasy 4a V miejsce: Maks z klasy 5b VI miejsce: Joanna z klasy 4bMartyna M. z klasy 4aVII miejsce: Franciszek M. z klasy 5b VIII miejsce: Lisa z klasy 4b
33
Życzymy słonecznych wakacji! Do zobaczenia we wrześniu :)
34