Pan Jezus niesłusznie oskarżony.
Kiedy mama wróciła z pracy, zastała w domu zapłakaną Zuzię.
– Mamo, dobrze, że jesteś! – krzyknęła dziewczynka. – Julka już nie jest moją przyjaciółką! Oskarżyła mnie przed całą klasą, że zabrałam z jej piórnika długopis. A to nieprawda! Nic takiego nie zrobiłam. Wiem, że nie można grzebać w cudzych rzeczach. – Uspokój się, kochanie. Chodź, porozmawiamy. – Mama posadziła sobie
Zuzię na kolanach.
– Zuzka, nadal płaczesz? – Do pokoju zajrzał Franek. – Przecież tłumaczyłem ci, że Julka jest głupia i nie masz się czym przejmować! – Nie mów tak o niej! Ona nie jest głupia!
– To co, jesteś na nią zła czy nie?!
– Jestem, ale nie pozwolę, byś mówił, że jest głupia. Bo to nieprawda.
– Franku, Zuzia ma rację – powiedziała mama. – Julka okazała się
niesprawiedliwa, a nie głupia. Niesłusznie oskarżyła Zuzię. Nie miała dowodów. Wiesz, Zuziu, sądzę, że musisz z nią poważnie porozmawiać. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Na progu stała Julka ze swoja mamą. – Zuziu, moja córka chce ci coś powiedzieć – powiedziała mama Julki.
– Zuziu, przepraszam cię. Znalazłam długopis w worku na kapcie. Włożyłam go tam, gdy wychodziłyśmy ze świetlicy. Zapomniałam o tym. Wybaczysz mi?-Zuzia spojrzała na swoją przyjaciółkę i się uśmiechnęła. – Ja też cię przepraszam, przed chwilą powiedziałam, że nie jesteś już
moją przyjaciółką. A to nieprawda.
Sąd nad Jezusem
Czy to prawda, że...
Czas na zadania.
Pan Jezus niesłusznie oskarżony.
Aurelia Świeczkowska
Created on March 29, 2023
kl.2, l.50, wyd. Św. Wojciecha.
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Fill in Blanks
View
Countdown
View
Stopwatch
View
Unpixelator
View
Break the Piñata
View
Bingo
View
Create a Secret Code
Explore all templates
Transcript
Pan Jezus niesłusznie oskarżony.
Kiedy mama wróciła z pracy, zastała w domu zapłakaną Zuzię. – Mamo, dobrze, że jesteś! – krzyknęła dziewczynka. – Julka już nie jest moją przyjaciółką! Oskarżyła mnie przed całą klasą, że zabrałam z jej piórnika długopis. A to nieprawda! Nic takiego nie zrobiłam. Wiem, że nie można grzebać w cudzych rzeczach. – Uspokój się, kochanie. Chodź, porozmawiamy. – Mama posadziła sobie Zuzię na kolanach. – Zuzka, nadal płaczesz? – Do pokoju zajrzał Franek. – Przecież tłumaczyłem ci, że Julka jest głupia i nie masz się czym przejmować! – Nie mów tak o niej! Ona nie jest głupia! – To co, jesteś na nią zła czy nie?! – Jestem, ale nie pozwolę, byś mówił, że jest głupia. Bo to nieprawda. – Franku, Zuzia ma rację – powiedziała mama. – Julka okazała się niesprawiedliwa, a nie głupia. Niesłusznie oskarżyła Zuzię. Nie miała dowodów. Wiesz, Zuziu, sądzę, że musisz z nią poważnie porozmawiać. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Na progu stała Julka ze swoja mamą. – Zuziu, moja córka chce ci coś powiedzieć – powiedziała mama Julki. – Zuziu, przepraszam cię. Znalazłam długopis w worku na kapcie. Włożyłam go tam, gdy wychodziłyśmy ze świetlicy. Zapomniałam o tym. Wybaczysz mi?-Zuzia spojrzała na swoją przyjaciółkę i się uśmiechnęła. – Ja też cię przepraszam, przed chwilą powiedziałam, że nie jesteś już moją przyjaciółką. A to nieprawda.
Sąd nad Jezusem
Czy to prawda, że...
Czas na zadania.