Ania z Zielonego Wzgórza
w kręgu nieantropocentrycznej refleksji o świecie
start
Dlaczego Ania...?
"Ania… funkcjonuje z etykietką książki babskiej, lekceważonej i ignorowanej zazwyczaj przez męską część czytelniczej populacji. I tak już pewnie zostanie, bez względu na stopień nasilenia queerowych tendencji współczesnej kultury, jako że lektura Ani… przypada w rozwoju młodych czytelników na czas zdecydowanych damsko -męskich podziałów. Wątpliwa (z męskiego punktu widzenia) sława książki „dziewczyńskiej” wyprzedza, a często i ostatecznie przekreśla lekturę powieści Montgomery jeszcze przed jej podjęciem".
Iwona Gralewicz-Wolny
Opis ogrodu Barrych
Łąki kwietne
[...] Pomiędzy nimi wytyczone były grządki, na których kwiaty, gdzie indziej już nie spotykane, mogły rozrastać się do woli. Rosły tam wonne różowe laki, okazałe pąsowe piwonie, pachnące białe narcyzy, drobne cierniste różyczki, niebiesko-różowe i białe orliki, liliowe kwiaty mydlnicy, piołun, kępy ozdobnych traw i mięta. Kwitły również fioletowe odmiany storczyków, żonkile i mnóstwo białej, rozsiewającej delikatny zapach koniczyny; krwistoczerwone pacioreczniki, niczym ogniste lance, wystrzeliwały w górę ponad białymi kwiatami ziela piżmowego. W ogrodzie tym słońce świeciło do późna, jak gdyby ociągało się z odejściem, wypełniał go brzęk pszczelich rojów, a wiatr włóczęga wesoło pomykał szeleszcząc liśćmi i grając cichutko
Sukienki Ani Shirley
konsekwencje odzieżowego konsumpcjonizmu
Szyjąc dla ciebie sukienki, nie zawracałam sobie głowy tym, czy okażą się ładne. Nie zamierzam schlebiać twojej próżności, Aniu. Od razu muszę ci to jasno powiedzieć. Te sukienki są całkiem przyzwoite, trwałe i praktyczne, bez wymyślnych falbanek i innych zbędnych ozdóbek. [...] Tę brązową będziesz nosiła na zmianę z niebieską, gdy zaczniesz chodzić do szkoły. W satynowej możesz chodzić do kościoła i na lekcje do szkółki niedzielnej. Chciałabym, abyś dbała o te sukienki i uważała, aby ich nie podrzeć. [...] Nie będę marnować materiału na jakieś tam bufki.
Maryla Cuthbert i zero waste
zanieczyszczenie plastikiem
− Nie wyparzyłaś ściereczki do mycia naczyń w gorącej wodzie, tak jak cię prosiłam − powiedziała Maryla niewzruszenie. − Proszę, idź i zrób to, co ci kazałam, zanim zadasz kolejne pytanie, Aniu.
Dziewczynka posłusznie podreptała wyparzyć ścierkę [...]
Mateusz Cuthbert i hodowla zwierząt
Ubój zwierząt
Gdy wyobraził sobie, jak zgaśnie zachwyt w oczach małej, poczuł się tak strasznie nieswojo, jakby za chwilę miał dokonać mordu na jakiejś niewinnej istocie. Takie uczucie nawiedzało go za każdym razem, gdy miał zabić jagnię, cielaczka lub inne bezradne młode zwierzę.
Poza antropocentryczną wizją świata...
"Ania przysunęła wazon z gałązkami odrobinę bliżej i delikatnie ucałowała różowy pączek, po czym zagłębiła się w modlitwie"."Ania usiadła w bujanym fotelu, westchnęła głęboko, ucałowała jeden z listków Ślicznotki i pomachała ręką kwitnącej fuksji.− Pewnie czuły się trochę samotne, gdy mnie przy nich nie było".
"Niech pan posłucha, jak drzewa mówią coś przez sen − powiedziała szeptem dziewczynka, gdy ściągał ją z powozu na ziemię. − Jakież to piękne rzeczy muszą im się śnić!" "Słyszę, jak strumyk zanosi się perlistym śmiechem, słychać go aż tutaj. Czy kiedykolwiek zwróciła pani uwagę na to, jak wesołe potrafią być strumienie? Bez przerwy się śmieją. Nawet zimą udało mi się usłyszeć, jak tłumią śmiech pod lodem".
Dziękuję za uwagę
Prezentację przygotowała Kamilla Gicala
poster - geologos
Kamilla Gicala
Created on June 2, 2022
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Urban Illustrated Presentation
View
Snow Presentation
View
Corporate Christmas Presentation
View
Historical Presentation
View
Scary Eighties Presentation
View
Memories Presentation
View
Winter Presentation
Explore all templates
Transcript
Ania z Zielonego Wzgórza
w kręgu nieantropocentrycznej refleksji o świecie
start
Dlaczego Ania...?
"Ania… funkcjonuje z etykietką książki babskiej, lekceważonej i ignorowanej zazwyczaj przez męską część czytelniczej populacji. I tak już pewnie zostanie, bez względu na stopień nasilenia queerowych tendencji współczesnej kultury, jako że lektura Ani… przypada w rozwoju młodych czytelników na czas zdecydowanych damsko -męskich podziałów. Wątpliwa (z męskiego punktu widzenia) sława książki „dziewczyńskiej” wyprzedza, a często i ostatecznie przekreśla lekturę powieści Montgomery jeszcze przed jej podjęciem".
Iwona Gralewicz-Wolny
Opis ogrodu Barrych
Łąki kwietne
[...] Pomiędzy nimi wytyczone były grządki, na których kwiaty, gdzie indziej już nie spotykane, mogły rozrastać się do woli. Rosły tam wonne różowe laki, okazałe pąsowe piwonie, pachnące białe narcyzy, drobne cierniste różyczki, niebiesko-różowe i białe orliki, liliowe kwiaty mydlnicy, piołun, kępy ozdobnych traw i mięta. Kwitły również fioletowe odmiany storczyków, żonkile i mnóstwo białej, rozsiewającej delikatny zapach koniczyny; krwistoczerwone pacioreczniki, niczym ogniste lance, wystrzeliwały w górę ponad białymi kwiatami ziela piżmowego. W ogrodzie tym słońce świeciło do późna, jak gdyby ociągało się z odejściem, wypełniał go brzęk pszczelich rojów, a wiatr włóczęga wesoło pomykał szeleszcząc liśćmi i grając cichutko
Sukienki Ani Shirley
konsekwencje odzieżowego konsumpcjonizmu
Szyjąc dla ciebie sukienki, nie zawracałam sobie głowy tym, czy okażą się ładne. Nie zamierzam schlebiać twojej próżności, Aniu. Od razu muszę ci to jasno powiedzieć. Te sukienki są całkiem przyzwoite, trwałe i praktyczne, bez wymyślnych falbanek i innych zbędnych ozdóbek. [...] Tę brązową będziesz nosiła na zmianę z niebieską, gdy zaczniesz chodzić do szkoły. W satynowej możesz chodzić do kościoła i na lekcje do szkółki niedzielnej. Chciałabym, abyś dbała o te sukienki i uważała, aby ich nie podrzeć. [...] Nie będę marnować materiału na jakieś tam bufki.
Maryla Cuthbert i zero waste
zanieczyszczenie plastikiem
− Nie wyparzyłaś ściereczki do mycia naczyń w gorącej wodzie, tak jak cię prosiłam − powiedziała Maryla niewzruszenie. − Proszę, idź i zrób to, co ci kazałam, zanim zadasz kolejne pytanie, Aniu. Dziewczynka posłusznie podreptała wyparzyć ścierkę [...]
Mateusz Cuthbert i hodowla zwierząt
Ubój zwierząt
Gdy wyobraził sobie, jak zgaśnie zachwyt w oczach małej, poczuł się tak strasznie nieswojo, jakby za chwilę miał dokonać mordu na jakiejś niewinnej istocie. Takie uczucie nawiedzało go za każdym razem, gdy miał zabić jagnię, cielaczka lub inne bezradne młode zwierzę.
Poza antropocentryczną wizją świata...
"Ania przysunęła wazon z gałązkami odrobinę bliżej i delikatnie ucałowała różowy pączek, po czym zagłębiła się w modlitwie"."Ania usiadła w bujanym fotelu, westchnęła głęboko, ucałowała jeden z listków Ślicznotki i pomachała ręką kwitnącej fuksji.− Pewnie czuły się trochę samotne, gdy mnie przy nich nie było".
"Niech pan posłucha, jak drzewa mówią coś przez sen − powiedziała szeptem dziewczynka, gdy ściągał ją z powozu na ziemię. − Jakież to piękne rzeczy muszą im się śnić!" "Słyszę, jak strumyk zanosi się perlistym śmiechem, słychać go aż tutaj. Czy kiedykolwiek zwróciła pani uwagę na to, jak wesołe potrafią być strumienie? Bez przerwy się śmieją. Nawet zimą udało mi się usłyszeć, jak tłumią śmiech pod lodem".
Dziękuję za uwagę
Prezentację przygotowała Kamilla Gicala