Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Ewangelia św. Marka
anna.jarecka.szkotak
Created on March 10, 2022
dla szkół średnich
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Audio tutorial
View
Pechakucha Presentation
View
Desktop Workspace
View
Decades Presentation
View
Psychology Presentation
View
Medical Dna Presentation
View
Geometric Project Presentation
Transcript
Ewangelia według świętego marka
Omówienie treści Ewangelii
Opracowała: Anna Szkotak
Ewangelista Marek
- Marek był synem Marii i krewnym Barnaby, z którym towarzyszył św. Pawłowi w jego pierwszej podróży misyjnej.
- Był pomocnikiem św. Pawła.
- Swoją Ewangelię napisał słuchając słów św. Piotra. Katechezę apostolską przedstawia ona w ramach czasowych, nakreślonych przez św. Piotra.
- W sposób wyjątkowo szczegółowy zostały w Ewangelii Marka opisane zdarzenia, w których bierze udział św. Piotr.
- Marek opuszcza - prawdopodobnie na życzenie pragnącego się upokorzyć Piotra - te wszystkie epizody, które przedstawiają Księcia Apostołów w pozytywnym świetle (zapowiedź udzielenia Piotrowi władzy prymatu, chodzenie po wodzie, stater znaleziony w rybie), opisuje natomiast dokładnie potrójne zaparcie się Piotra i upomnienia udzielane Apostołowi przez Chrystusa.
- Druga Ewangelia była przeznaczona dla ludzi nie obeznanych z Palestyną jako krajem ani z językiem żydowskim.
- Wspomniane w tej Ewangelii miejscowości są określone dokładnie pod względem ich położenia geograficznego oraz wszystkie przejęte z tradycji ustnej wyrażenia aramejskie są tłumaczone na język grecki, przy czym zdarzają się dość często terminy pochodzenia łacińskiego.
- Adresatami Ewangelii Marka byli chrześcijanie nawróceni z pogaństwa i zamieszkujący w Rzymie.
- Ewangelia Marka zawiera bardzo mało mów Jezusa, natomiast dość szczegółowe są w niej relacje o czynach Jezusa.
- Marek nie uprawia teologii w takim stopniu jak Mateusz: nie podaje własnej interpretacji przytoczonych faktów, nie wyjaśnia, nie uzasadnia. Jest typowym świadkiem, który opowiada zwięźle, realistycznie, językiem niewyszukanym, to co sam widział i słyszał.
- Tym niemniej i jego Ewangelia nie jest pozbawiona teologii, w której dominuje myśl następująca: Jezus jest prawdziwym Synem Bożym.
- Dlatego z takim upodobaniem mówi Marek o nadludzkiej mądrości Jezusa, o Jego cudotwórczej mocy i o Jego władzy nad szatanem. Jezus zaś sam najchętniej nazywa się Synem Bożym.
- Zredagowana chyba między 60 a 70 rokiem, jako druga - po aramejskiej Ewangelii Mateusza - Ewangelia Marka uchodzi za najstarszą, przynajmniej w większości podawanego przez nią materiału, i dlatego stanowi jedno zasadniczych źródeł dla Ewangelii chronologicznie późniejszych.
Struktura Ewangelii
- Ewangelia św. Marka zawiera 16 rozdziałów.
- Przygotowanie do działalności Jezusa (Mk 1,1–13)
- Działalność Jezusa w Galilei (Mk 1,14–7,23)
- Działalność Jezusa poza Galileą (Mk 7,24–9,50)
- Podróż do Jerozolimy (Mk 10,1–52)
- Działalność w Jerozolimie (Mk 11,1–13,37)
- Męka i śmierć Jezusa (Mk 14,1–16,8)
- Zmartwychwstanie (Mk 16,9–20)
Przygotowanie do działalności Jezusa (Mk 1,1–13)
Jan Chrzciciel Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: <Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Dla Niego prostujcie ścieżki!> Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając [przy tym] swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym». Chrzest Jezusa W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie». Kuszenie Jezusa Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu.
Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: <Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją.Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Dla Niego prostujcie ścieżki!>.
- Ewangelia - dobra nowina, przepowiadanie zbawczego wydarzenia nadejścia Królestwa Bożego i pojawienia się Jezusa z Nazaretu jako oczekiwanego mesjasza.
- Chrystus - namaszczony, wybrany przez Boga.
- Jezus Chrystus, Syn Boży - św. Marek wyznaje wiarę w Jezusa jako Boga.
- Cytat z Księgi Izajasza - fragment odnosi się do Jana Chrzciciela, który ma przygotować serca ludzi na przyjście Jezusa. Swą misję również podejmuje na pustyni. Te słowa zastępują Ewangelię Dzieciństwa, gdyż ukazuje osoby i relacje między nimi, określa ich misję.
- Imię Jan jest pochodzenia hebrajskiego i oznacza tyle, co "Bóg jest łaskawy".
- Jan Chrzciciel urodził się jako syn kapłana Zachariasza i Elżbiety (Łk 1, 5-80). Jego narodzenie z wcześniej bezpłodnej Elżbiety i szczególne posłannictwo zwiastował Zachariaszowi archanioł Gabriel, kiedy Zachariasz jako kapłan okadzał ołtarz w świątyni (Łk 1, 8-17).
- Przyszedł na świat sześć miesięcy przed narodzeniem Jezusa (Łk 1, 36), prawdopodobnie w Ain Karim leżącym w Judei, ok. 7 km na zachód od Jerozolimy.
- Przy obrzezaniu otrzymał imię Jan, zgodnie z poleceniem anioła. Z tej okazji Zachariasz wyśpiewał kantyk, w którym sławi wypełnienie się obietnic mesjańskich i wita go jako proroka, który przed obliczem Pana będzie szedł i gotował mu drogę w sercach ludzkich (Łk 1, 68-79).
- Przygotowanie drogi dla Jezusa ma dwa elementy: głoszenie chrztu nawrócenia dla odpuszczenia grzechów oraz udzielanie chrztu.
- Chrzest Jana nie odpuszcza grzechów, ale pomaga człowiekowi stanąć w prawdzie, uznać swój grzech i potrzebę nawrócenia, zmiany swojego życia.
- Chrzest Jana zapowiada przyjście Jezusa, który będzie chrzcił Duchem Świętym.
Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając [przy tym] swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».
- Słowa: W owym czasie odwołują do proroków, którzy zapowiadali nadejście Mesjasza. Podkreślają także, że to Ten - Jezus Chrystus - jest tym, o którym mówił Jan Chrzciciel.
- Głos z nieba - Bóg rozpoznaje w Jezusie swojego Syna i powołuje Go na Mesjasza, namaszcza Go Duchem Świętym.
- Gołębica - Duch Święty ukazany jest w znaku gołębicy, który nawiązuje do Potopu. We wczesnym chrześcijaństwie gołębica odnosiła się do chrztu.
- Duch Święty obecny w życiu Jezusa.
- Niebo i ziemia - dwie rzeczywistości (Jezus wychodzi z wody, a Duch zstępuje z nieba) łączą się w osobie Mesjasza. Chrystus swoim działaniem obejmuje cały kosmos, a jednocześnie w Nim następuje spotkanie rzeczywistości ziemskiej z tą niebieską.
W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».
- Chrystus przebywa ze zwierzętami w harmonii, co przypomina sytuację w raju przed grzechem, gdzie Adam żył otoczony ze zwierzętami i panował nad nimi.
- Chrystus - Nowy Adam oparł się kuszeniu i przywrócił tę pierwotną harmonię obecną w raju, ale też harmonię między Bogiem i człowiekiem.
- Jezus jest prawdziwym Człowiekiem (żyje wśród zwierząt) i prawdziwym Bogiem (anioły Mu usługują).
Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu.
Działalność Jezusa w Galilei(Mk 1, 14–7, 23) Początek działalności (Mk 1, 14 - 45)
- Czas się wypełnił - szczęśliwy, najlepszy moment do podjęcia kluczowych decyzji.
- Cel przyjścia Jezusa na świat - wezwanie ludzi do nawrócenia i przyjęcia Ewangelii.
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.
- Wyrażenia Przechodząc, Idąc dalej - pokazują Jeusa jako wędrującego nauczyciela.
- Rybacy - Jezus zastaje mężczyzn przy pracy. Powołuje człowieka w kontekście jego codzienności.
- Spojrzenie Jezusa - Chrystus spogląda na ludzi i ich powołuje, to On jest inicjatorem - różni się to od szkół rabinackich, czy filozofów greckich, gdzie to uczniowie szukali nauczycieli. Jego spojrzenie przenika człowieka, On wie o nim wszystko. Jego spojrzenie sprawia, że możliwym staje się dla człowieka dokonanie czegoś, czego sam z siebie nigdy by nie uczynił. Spojrzenie przemieniające - samego Boga.
- Słowa Jezusa - są autorytawne, On ma władzę, On jest Panem, On jest większy od człowieka.
- Pójdźcie za Mną - uczniowie mają być za Jezusem, On ma być jedynym punktem odniesienia.
- Jezus ich prowadzi i wskazuje kierunek. Naśladowanie Jezusa.
- Cel powołania - przyszła misja zbawcza w świecie, nie tylko w Izraelu.
- Decyzja uczniów jest natychmiastowa i jednoznaczna, nie stawiają pytań, nie oczekują wyjaśnień. Uczniowie zostawiają swe dotychczasowe życie i idą za Nim.
- Utworzenie wspólnoty - formacja uczniów będących przy Chrystusie, będą prowadzić innych do zbawienia.
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.
Przyszli do Kafarnaum. Zaraz w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
- Przyszli - św. Marek używa liczby mnogiej, bo od tego momentu Jezus wędruje wraz z uczniami.
- Zdumiewali się Jego nauką - nie jest wskazana treść nauki Jezusa, ani kto jej słucha. Chodzi o podkreślenie, że od samego początku nauczanie Jezusa cechowała szczególna jakość nie tyle w sensie treści, ile raczej sposobu.
- Jezus nauczycielem - ewangelista zwraca uwagę, że Jezus uczy inaczej niż uczeni w Piśmie, ponieważ ma władzę.
- Tekst ten wzbudza ciekawość i zaprasza do dalszej lektury Ewangelii.
Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!». Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.
- Demony - wiedzą kim jest Jezus, mają moc.
- Rozkaz milczenia - poznanie Chrystusa może realizować się na drodze za Jezusem, a zwieńczeniem tej drogi jest Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie.
- Targanie człowiekiem - szatan chce zabić ludzi.
- Głośny krzyk - obraz mocy złych duchów.
- Jezus - mocniejszy od złych duchów, święty, Mesjasz.
Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała.
- Gorączka - Ewangelista Marek używa słów spokrewnionych z rzeczownikiem ogień (pyr).
- Przed Jezusem ustępuje nie tylko duch nieczysty, ale również choroba. Gorączka oddala się, tak jak ogień jest gaszony przez wodę.
- Tożsamość Jezusa - uzdrawia Onswoją mocą, dlatego nie wypowiada żadnej modlitwy. W ten sposóbcudowne uzdrowienie staje sięrealizacją zapowiedzi Jana o bliskim chrzczeniu w Duchu Świętym.
- Wzmianka o służbie dowodzi całkowitego uzdrowienia.
- Nastanie wieczora - doby nie liczono od północy do północy, ale od zachodu słońca do następnego zachodu. Chorzy mogli być przyniesieni dopiero po upływie szabatu, który rozpoczynał się z piątkowym zachodem słońca, a kończył z sobotnim zachodem. W sobotni wieczór można było powrócić do powszednich zajęć.
- Całe miasto było zebrane u drzwi - Od wejścia do synagogi w Kafarnaum słowa i czyny Jezusa wywierają wielkie wrażenie na adresatach nauczania i świadkach egzorcyzmu. Jak wieść o Nim rozchodzi się z Kafarnaum po całej okolicy, tak również Jego obecność w jednym z domów tej miejscowości przyciąga wszystkich jej mieszkańców.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest.
- Uzdrawia i wyrzuca złe duchy - wiele osób Jezus uzdrawia i odprawia egzorcyzmy. Świadczy to o Jego mocy.
- Jezus nie dopuszczał, aby demony mówiły - po raz kolejny Jezus wzywa do milczenia złe duchy i będzie to ciągłą praktyką, gdyż poznanie Jezusa ma się odbywać przy Nim i po Jego zbawczej misji.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest.
- Modlitwa Jezusa - Św. Marek w swoich opisach rzadko wspomina o modlitwie Jezusa, a zatem ta wzmianka zasługuje na szczególniejszą uwagę. Chrystus modlący się wczesnym rankiem, na osobności przygotowuje się do kolejnego etapu swej działalności publicznej, tzn. do głoszenia Dobrej Nowiny i czynienia znaków mocą Bożą poza terytorium Kafarnaum.
- Wszyscy Cię szukają - uczniowie nie rozumieją misji Jezusa, chcą Go zatrzymać u siebie w Kafarnaum.
- Cel misji Jezusa - Chrystus przyszedł na cały świat, do wszystkich ludzi, by doprowadzić ich do Ojca.
- Zjednoczenie z Bogiem - Jezus na modlitwie odczytuje wolę Ojca, to ona jest miejscem spotkania Ojca z Synem.
Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pospieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.
- Trąd - Żydzi byli uczuleni na wszelkiego rodzaju choroby skórne, co wynikało głównie z przepisów Prawa. Trędowaty był izolowany od społeczności, co najczęściej sprowadzało się do tego, że mieszkał w miejscach pustynnych, niezamieszkałych, chodził w podartych ubraniach z rozpuszczonymi włosami oraz zasłoniętą brodą, a w przypadku spotkania zdrowego człowieka musiał wołać: „Nieczysty, nieczysty!”.
Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
- Trędowaty - bohater tej perykopy nie stosował się do panujących zasad, wręcz przeciwnie: przychodzi do Chrystusa, klęka przed Nim i błaga o uzdrowienie.
- Upadek na kolana - pokazuje wielką determinację chorego, ale i uznanie autorytetu Jezusa i władzy, także w sensie uzdrowienia.
- Postawa Jezusa - Jezus również nie stosuje się do przepisów Prawa, lecz na prośbę trędowatego, „wyciągnął rękę i dotknął go”, tym samym „skazując się” na nieczystość.
Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
- Natychmiastowe uzdrowienie - podkreśla ono, że trędowaty w jednej chwili został oczyszczony.
- Gest wyciągniętej ręki - symbolizuje działanie Boga lub działania w Jego imię.
Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
- Zakaz rozgłaszania prawdy o Jezusie - Jezus zaleca zastosowanie procedury akceptowanej przez Prawo.
- Nieposłuszeństwo uzdrowionego - można powiedzieć, że ozdrowieniec przejmuje rolę Jezusa, a ponadto przyczynia się do izolacji swego Uzdrowiciela.
Działalność Jezusa w Galilei(Mk 1, 14–7, 23) Pierwsze spory z przywódcami ludu (Mk 2, 1 - 3, 6)
Gdy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: «Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego».
- Kafarnaum - Jezus przebywa w domu Piotra i głosi ludowi „naukę”, czyli dobrą nowinę. Później potwierdzi ją swoimi czynami.
- Kolejność uzdrowienia - w miejsce oczekiwanego przez czytelnika przywrócenia paralitykowi zdrowia fizycznego, Jezus zwraca uwagę na prawdziwą chorobę, która go paraliżowała, na jego grzechy. Związek między fizycznym i duchowym uzdrowieniem człowieka.
- Odpouszczenie grzechów - Jezus w ten sposób objawia swoją Boską tożsamość i autorytet, ponieważ odpuszczanie grzechów jest możliwe tylko i wyłącznie przez Boga.
Gdy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy».
- Myśli uczonych w Piśmie - wgląd Jezusa w ich wewnętrzne przemyślenia potwierdza Jego tożsamość jako Syna Bożego.
- Fizyczne uzdrowienie paralityka, który wziął swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich, w sposób widzialny potwierdziło autorytet Jezusa i jego Boską władzę odpuszczania grzechów.
A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: «Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego».
- Wspólnota, Kościół - Opowiadanie o uzdrowieniu paralityka ma wydźwięk wspólnotowy i eklezjalny. Cud odpuszczenia grzechów, a następnie uzdrowienia fizycznego dokonał się dzięki determinacji i pomysłowości towarzyszy paralityka, którzy przynieśli go do Jezusa i nie szczędzili wysiłków, aby doprowadzić do spotkania z Nim. To ze względu na ich wiarę Jezus odpuścił grzechy i uzdrowił paralityka. W ten sposób ujawnia się w opowiadaniu przesłanie eklezjalne: radość wierzącego z bycia częścią wspólnoty Kościoła, w której i poprzez którą Bóg odpuszcza grzechy człowiekowi.
- Zestawienie obu wydarzeń ukazuje, że Jezus przyszedł przynieść człowiekowi wyzwolenie z grzechu i uzdrowić jego duchową kondycję. Jego zbawczego i leczącego działania potrzebują chorzy duchowo grzesznicy przed tymi, którzy uważają się za sprawiedliwych.
- Jezus przyszedł powołać właśnie grzeszników, a nie sprawiedliwych. Jezus nie odrzuca zatem grzeszników, ale wzywa ich do zerwania z grzechem i pójścia za Nim drogą uczniostwa.
Potem wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!». On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
- Temat postu - został on wywołany ucztowaniem Jezusa i jego uczniów. Zarzut jest tym mocniejszy, że zwracając się wyrażeniem: Twoi uczniowie, faryzeusze kierują go pod adresem samego Jezusa.
- Odpowiedź Jezusa - ukazuje Swoją prawdziwą tożsamość i zarazem tożsamość swych uczniów. Nazywa siebie Oblubieńcem, a uczniów synami uczty zaślubin, co nawiązuje do Starego Testamentu. Tam przymierze Boga ze swoim ludem znalazło swój wyraz w obrazie zaślubin, które choć wciąż łamane niewiernością ze strony człowieka, było zarazem naznaczone obietnicą ostatecznego odnowienia.
- Post uczniów Jezusa - następi w momencie śmierci Jezusa. Jednak ich post nie będzie zwykłym umartwieniem, lecz stanie się znakiem pamięci o Oblubieńcu, a więc trwania pewnej więzi z Nim, pomimo zakończenia dotychczasowej formy obecności wśród nich.
- Wyrażenie w ów dzień - nie odnosi się jedynie do jednego dnia tygodnia, ale oznacza cały okres nieobecności Oblubieńca. Będzie to też sposób oczekiwania i przygotowania się na wieczną radość.
Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Niego i pytali: «Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?» Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć...
- Sukno i wino - Jezus na zobrazowanie swojej myśli przytacza dwie czynności, które pozostają w relacji do metafory zaślubin: konieczności przygotowania szaty i nowego wina.
- Sens wypowiedzi Jezusa - podkreśla absolutną nowość tego, co przynosi obecność Jezusa jako Oblubieńca.
- Nowa szata - symbolizuje nowość postępowania i życia, w które przyodziewa Jezus.
- Nowe wino - dar obfitości Bożego błogosławieństwa, zapowiadanego przez proroków, które spełni się w wylaniu daru Ducha Świętego.
- Nowe bukłaki - ludzkie serca, które doznały przemiany na miarę daru obiecanego przez proroków, są uległe i gotowe do rozszerzania się w miarę, jak w ukryciu będzie wzrastało Królestwo.
- Sens perykopy - Bóg dla człowieka ustanowił specjalny dzień, szabat. Intencją Jezusa nie jest odrzucanie szabatu, lecz podporządkowanie jego przestrzegania dobru człowieka.
... Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze [część] ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino [należy wlewać] do nowych bukłaków».
- Zarzut faryzeuszów - twerdzili, że czynność uczniów jest pracą zakazaną w szabat przez Prawo. Według rygorystycznej interpretacji tego przepisu żniwami jest już łuskanie kłosów, nawet dla zaspokojenia głodu. W tle zarzutu jawi się postawa gorliwych faryzeuszów, którzy nie tyle zachowywali prawo Boże, co przepisy zabezpieczające to prawo. Z czasem, po namnożeniu przepisów, zniknął człowiek w jego egzystencjalnej sytuacji.
- Odpowiedź Jezusa - Jezus nawiązuje do wydarzeń z życia króla Dawida i podkreśla tym samym, że On jest zapowiadanym synem Dawida.
- Sens perykopy - Jezus ogłasza, że Syn Człowieczy jest Panem szabatu. Tym samym nie znosi przepisów szabatnich, ale je potwierdza i wyjaśnia z mocą otrzymaną od Boga.
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze rzekli do Niego: «Patrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu».
- Chęć uzdrowienia - dzieje się rzec niezwykła; to nie człowiek prosi Jezusa o uzdrowienie, ale to On wychodzi z inicjatywą. Czyni cud w szabat z miłości do bliźniego.
- Przykazanie miłości ważniejsze niż Prawo.
- Cel szabatu - przywrócenie zdrowia człowiekowi cierpiącemu fizycznie, można porównać do przywrócenia pełni życia w jedności z Bogiem przez odwrócenie skutków grzechu, czego Bóg chciał dla ludzkości. Jezus zatem wypełnia pierwotny cel szabatu: doprowadza ludzkość do wspólnoty z Bogiem.
- Czynieninie dobra - Bóg nie chce by dzień świąteczny przeszkadzał w czynieniu tego dobra, które w innym miejscu i innym czasie nie mogłoby się dokonać.
Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Stań tu na środku!». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?» Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Działalność Jezusa w Galilei(Mk 1, 14–7, 23) Jezus cudotwórca i nauczyciel (Mk 3, 7 - 35)
Jezus zaś oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o Jego wielkich czynach. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby się na Niego nie tłoczyli. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
- Jezus oddalił się - po czasie objawiania się i obecności w synagogach Jezus zaczyna zwracać uwagę na tożsamość wspólnoty.
- Rzesze ludzi - napływ ludzi z wielu regionów i różnych kierunków pokazuje, że cieszy się On większą popularnością niż Jan Chrzciciel.
- Cel działalności Jezusa - nawrócenie i wiara słuchaczy Jezusa.
- Cel przebywania uczniów przy Jezusie - formacja i przygotowanie do ich czynnego udziału w zbawczej misji Jezusa.
- Rozkaz milczenia demonów - wolą Jezusa nie jest abstrakcyjne poznawanie pewnych treści, ale odkrycie prawdy o Nim wtedy, gdy On sam tego zechce.
- Wyszedł na górę - na górze dzieją się zawsze najistotniejsze rzeczy dla zbawienia ludzi. Jezus, podobnie jak Mojżesz, wychodzi na górę, by przed obliczemOjca wybrać Dwunastu, jako Ten, który zna potrzeby ludzi.
Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
- Jezus przywołał do siebie - jakiekolwiek zadanie będą mieć do wykonania uczniowie Jezusa, zawsze mają mieć przed sobą Jego i Jego nauczanie.
- On sam - nie ma żadnej nadzwyczajnej wartości w osobach powołanych. Liczy się tylko wola Jezusa, Jego wybór, który jest miłością. On nosi Dwunastu w swoim sercu, aby następnie z nich stworzyć szczególną wspólnotę.
- Oni przyszli do Niego - Apostołowie natychmiast odpowiedzieli na powołanie Jezusa. Zostawili dotychczasowe życie i poszli do Jezusa, by uczyć się od Niego, podążać za Nim i pełnić Jego wolę w świecie.
Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
- Ustanowił Dwunastu - inicjatywa jest po stronie Jezusa.
- Bycie przy Nim - apostołowie mają być w trwałej i żywej relacji z Jezusem nawet wtedy, gdy fizycznie będą od Niego daleko.
- Kontynuacja misji - Jezus ustanowił Dwunastu, aby mógł się nimi posługiwać w celu kontynuacji swojej misji.
- Wobec Jezusa nie można pozostać obojętnym - Jego uczniowie szli za Nim, inni byli zachwyceni Jego nauką i cudami, ale byli też ludzi w opozycji, którzy Jego działania przypisywali demonom.
- Dowód na bóstwo Jezusa - wielka wrogość wobec Jezusa jest pośrednim dowodem na to, że działa On mocą Ducha Bożego. Szatan to doskonale rozpoznaje i dlatego zwalcza Jezusa posługując się różnymi ludźmi.
Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem:«Odszedł od zmysłów».
Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy». Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nie nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia,lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego».
- Bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu oznacza radykalne odrzucenie misji Jezusa poprzez przypisanie jej szatanowi.
- Jest to grzech, który nie może zostać odpuszczony, ale nie dlatego, że to przekracza możliwości Boga, a dlatego, że chodzi tu o całkowite zamknięcie się na zbawcze działanie Jezusa.
- Grzech przeciwko Duchowi Świętemu nie oznacza jednego konkretnego czynu, ale opisuje stan – duchową kondycję człowieka. Dopóki ona się nie zmieni, człowiek pozostaje zamknięty na zbawcze działanie Boga.
Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie». Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i [którzy] są braćmi?» I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką».
- Prawdziwi krewni Jezusa -w ówczesnym kontekście kulturowym więzy rodzinne były zawsze na pierwszym miejscu. Jezus tymczasem mówi, że na pierwszym miejscu jest relacja człowieka względem królestwa Bożego.
- Więź człowieka z Bogiem jest zatem nadrzędna względem więzów krwi. Można tutaj widzieć zapowiedź otwarcia się Kościoła na pogan.
- Relacja z Jezusem - fragment ukazuje nową jakość relacji z Jezusem. Ci, którzy przyjmują Jego naukę stają się kimś więcej niż tylko uczniami, czy zwolennikami Jezusa. Stają się Jego nową rodziną.
- Maryja jest przykładem pierwszej uczennicy Jezusa.
Działalność Jezusa w Galilei(Mk 1, 14–7, 23) Nauczanie w przypowieściach(Mk 4, 1 - 34)
Przypowieść o siewcyZnowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej [pozostając] na jeziorze, a cały lud stał na brzegu jeziora. Uczył ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: «Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny». I dodał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!». A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść. On im odrzekł: «Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli oczami, a nie widzieli,słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana [tajemnica]». I mówił im: «Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści?
Wyjaśnienie przypowieści o siewcySiewca sieje słowo. A oto są ci [posiani] na drodze: u nich się sieje słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny».
Przypowieść o lampieMówił im dalej: «Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!».
- Chrystus światłem - to On ma być w centrum życia chrześcijańskiego, na świeczniku.
- Nie ma nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw - Jezus zapowiada, że nadejdzie czas, w którym prawda o Nim zostanie w pełni odsłonięta - będzie to w Misterium Paschalnym.
- Odniesienie do Starego Testamentu - w księdze psalmów napisano, że słowo Boże jest lampą dla naszych stóp i światłem na ścieżce (Ps 119, 105). Słowo Pana należy przyjmować i pełnić Jego wolę.
Przypowieść o mierzeI mówił im: «Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma».
- Słuchać Słowa Bożego - ta przypowieść podkreśla, że w życiu chrześcijańskim należy nie tylko słuchać Słowa Bożego, ale również realizować je w codzienności.
Przypowieść o zasiewieMówił dalej: «Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo».
- Królestwo Boże nie jest efektem ludzkiej pracy, lecz mocy samego Boga.
- Pomimo to, że Bóg działa, to jednak wymaga On odpowiedzi i współpracy ze strony człowieka.
- Etapy powstawania Królestwa Bożego: najpierw należy wsiać ziarno w ziemię, potem wyrasta z niej źdźbło, a dalej kłos, który ma wydać owoce – nowe ziarna. Te wszystkie wysiłki mają skończyć się żniwem, które na kartach Pisma Świętego często jest obrazem dnia sądu.
Przypowieść o ziarnku gorczycy Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu». W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.
- Pytanie - Jezus zadaje je swoim uczniom pokazując, że do tego, aby wyjaśnić czym jest wielka tajemnica królestwa Bożego, Zbawiciel musi dostosować swój język.
- Zaskakujące porównanie - ziarnko gorczycy zamiast wojska czy wielkich klęsk żywiołowych, o których mówi Stary Testament.
- Ziarnko - to małe ziarno wyrasta, wyłania się z ziemi, podobnie jak Chrystus, który wychodzi z grobu.
- Drzewo - Pan Jezus tym samym zapowiada, że wszystkie narody ziemi znajdą schronieniew tym drzewie, podobnie jak ptaki wiją gniazda w jego cieniu.
- Krzyż jest tym drzewem, które objawi wielkość Boga, potęgę Jego miłości, która daje schronienie i życie wszystkim.
Działalność Jezusa w Galilei(Mk 1, 14–7, 23) Bliższe przygotowanie uczniów(Mk 4, 35 - 41 - 7, 23)
Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: «Przeprawmy się na drugą stronę». Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?» On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!». Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?» Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: «Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?»
- Moc Jezusa - Chrystus, Syn Boży panuje także nad naturą.
- Rodzące się zaufanie uczniów względem Jezusa. Przy Nim są bezpieczni.
- Teolodzy w szalejącej burzy dopatrują się symbolicznego działania sił przeciwnych Jezusowi, które zostają jednak pokonane.
Przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. Skoro z daleka ujrzał Jezusa przybiegł, oddał Mu pokłon i krzyczał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!». Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu». I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosili Go więc: «Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli». I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie "legion", jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili.
- Opętany - straszny stan umysłu opętanego wyrażony przez krzyki i autodestrukcyjne zachowanie nawiązują do czterech cech szaleństwa w judaizmie: bieganie w nocy, spanie na cmentarzu, rozdzieranie szat, zniszczenie tego, co zostało dane.
- «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!» - Demon próbuje zapanować nad Jezusem, a przynajmniej odpędzić go lub przeciwstawić mu się, wypowiadając jego imię i pokazując, że zna tożsamość Jezusa. Słowo: zakliman Cię używane było przez egzorcystów, by wyrzucić złego ducha. Użycie go przez demona oznacza jego opór wobec Jezusa i to, że toczy się między nimi walka. Prośba demona, aby Jezus go nie dręczył, oznacza, że egzorcyzm jako ryt jest dla ducha nieczystego doświadczeniem bolesnym, wynikającym z bycia absolutnym przeciwieństwem Boga.
- Legion - możliwe, że Ewangelista Marek używa tego imienia, by nawiązać do legionu - formacji wojskowej w Rzymie. Jeden z legionów powiązany z terenem Palestyny miał wizerunek dzika na sztandarach i pieczęciach.
- Demony w świniach - złe duchy chciały zostać wśród Gerazeńczyków, jednak Jezus przewidując, że świnie zginą w wodzie, pozwolił na to. Chrystus ostatecznie pokonuje demony.
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie:«Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła».Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto się dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!».
- Charakterystyka kobiety - jest chora, cierpiąca od wielu lat. Jest osobą wytrwałą, zamiast bierności i rezygnacji wynikających ze swojej i innych bezsilności, zwraca się ku osobie, która może jej pomóc – ku Jezusowi.
- Kobieta wzorem wiary - jedynie żywa wiara oraz żywy kontakt z Jezusem prowadzi do uzdrowienia.
- Jair wzorem pokory - swoją postawą wyraża uznanie dla godności Jezusa i wierze w Jego moc. Nie zwraca uwagi na negatywne opinie innych o Jezusie, oraz na to, że on jako człowiek posiadający wysoką pozycję wśród żydowskiej wspólnoty, korzy się przed Jezusem, ale ufa Jemu całkowicie i bezwarunkowo.
- Owoce wynikające z działalności Jezusa zależą od postawy człowieka; koniecznym warunkiem dokonania cudu jest wiara.
Nauka wypływająca z perykopy:– Pogłębienie wiary może dokonać się w perspektywie trudności jakie przeżywa człowiek. Bez doświadczenia swojej kruchości nie może być ona umocniona.– Gdy modlitwa człowieka wydaje się być niewysłuchana, wtedy pojawia się przestrzeń dla doskonałej wiary, która jest o wiele cenniejsza niż jakakolwiek prośba.
Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!». I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: «Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: "Dziewczynko, mówię ci, wstań!" Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.
- Nie bój się, wierz tylko - Jezus zachęca Jaira do nadziei i do wiary takiej, jak na początku rozmowy.
- Dziecko nie umarło, tylko śpi - Jezus pokazuje, że śmierć nie jest końcem, że jest nadzieja na nowe życie.
- Wiara! - nie wystarczy być blisko Jezusa, znać Go i być w Jego otoczeniu. Aby działy się cuda, konieczna jest wiara.
- I osłupieli wprost ze zdumienia - to co czyni Bóg wymyka się ludzkim możliwościom postrzegania i staje się wręcz absurdalne.
- Wskrzeszenie córki Jaira a Zmartwychwstanie - Ewangelista Marek zwraca na ten fakt uwagę poprzez stwierdzenie: i osłupieli wprost ze zdumienia (Mk 5, 42). W taki sam sposób opisze emocje, które towarzyszyły kobietom, które udały się do pustego grobu i usłyszały zapowiedź zmartwychwstania (Mk 16, 8).
- Jest to ostatnia wzmianka w Ewangelii Marka o tym, że Jezus naucza w szabat w synagodze.
- Reakcja ludzi - nauka Jezusa podobnie jak w Kafarnaum, ludzi zadziwia, jednak ostatecznie dzieła i mądrość Jezusa zostają odrzucone, nie wierzą w Niego.
- Bracia i siostry Jezusa - dwojaki sposób tłumaczenia tych zwrotów:- przyrodnie rodzeństwo Jezusa, które zostało zrodzone z Józefa i jego poprzedniej żony, która zmarła, a on jako wdowiec poślubił Maryję,- było to zwyczajowe określenie kuzynostwa.
- Jezus nie mógł zdziałać wśród swoich żadnego znaku, gdyż Nazarejczycy całkowicie Go zlekceważyli, zamykając się praktycznie na łaskę/dar wiary, co w samym Chrystusie budziło wielkie zdziwienie.
Wyszedł stamtąd i przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony». I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.
Następnie przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien!» I mówił do nich: «Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!» Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.
- Rozesłanie Apostołów - po raz pierwszy Jezus wysyła Dwunastu do dzieła misyjnego, udzielając im konkretnej władzy. Czyni to, rozsyłając ich po dwóch, jak to miało miejsce w tradycji judaistycznej.
- Szczegółowe wskazania - apostołowie mają się oni całkowicie powierzyć prowadzeniu Bożemu oraz gościnności ludzi, których napotkają na swojej drodze.
- Laska - ma stanowić obronę dla uczniów, np. przed dzikimi zwierzętami czy wężami. Laska była także pewnego rodzaju atrybutem wędrowca, a z czasem także i symbolem działalności misyjnej.
Następnie przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien!» I mówił do nich: «Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!» Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.
- Strząśnijcie proch z nóg - gościnność była jednym z wysoko cenionych elementów kultury semickiej. Nieudzielenie schronienia przybyszom było bardzo źle widziane, stąd tak radykalne podejście Chrystusa do tego zagadnienia. Znakiem takiego potraktowania miało być strząsanie prochu z nóg, co miało oznaczać zerwanie jakichkolwiek więzi z daną społecznością.
- Wzywanie do nawrócenia - skutkiem przemiany życia u słuchaczy było wyrzucanie wielu złych duchów oraz uzdrawianie cierpiących, do czego służyło namaszczanie olejem.
Także król Herod posłyszał o Nim gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: «Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w Nim». Inni zaś mówili: «To jest Eliasz»; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, twierdził: «To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał».
- Kim jest Jezus? - na to pytanie stara się odpowiedzieć Ewangelista Marek. Daje do zrozumienia, że ludzie patrzący na Niego zdawali sobie sprawę, że Jezus jest kimś wyjątkowym.
- Jezus jest nie tylko namaszczonym przez Boga do jakiejś szczególnej misji (Chrystusem), ale kimś zdecydowanie większym: Synem Bożym.
- Ludzie Mu współcześni nie od razu rozpoznają tę tożsamość. Herod, ukazany w badanym fragmencie tekstu, twierdzi wręcz nieco magicznie, że Jan Chrzciciel powstał z martwych. Inni zaś mówili: To jest Eliasz.
- Widać w tym wszystkim, że miano Jezusa za kogoś wyjątkowego, ale jednak nie rozpoznawano Jego prawdziwej tożsamości Syna Bożego, ani istoty Jego misji jako Chrystusa, czyli Mesjasza, namaszczonego przez Boga.
Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: «Proś mię, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela». Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.
- Jan Chrzciciel jak Jezus - poprzez opowiadanie o uwięzieniu, cierpieniu, niezrozumieniu, a ostatecznie męczeńskiej śmierci Jana Chrzciciela, autor Ewangelii ukazuje go jako typ, czyli zapowiedź tego, co stanie się z Chrystusem. Jest to pierwsza w tej Ewangelii, wyrażona jeszcze nie wprost, sugestia dotycząca przyszłej męki Jezusa.
- Cierpienie obecne w życiu uczniów - opowiadanie o śmierci Jana Chrzciciela znajduje się pomiędzy rozesłaniem Dwunastu na misję głoszenia, a ich powrotem. Takie połączenie niesie w sobie niezwykle istotną myśl. Historia męczeństwa Jana Chrzciciela wskazuje bowiem cierpienie jako nieodłączny element misji uczniów Jezusa. Autor Ewangelii zdaje się sugerować, że Jan oddając swoje życie ze względu na Bożą prawdę, zapowiada uczniom: „wy też będziecie oddawać życie ze względu na Ewangelię”.
- Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! (Syr 2,1-2) Tę właśnie myśl można uznać za przesłanie fragmentu Mk 6,14-29.
Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich! Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia». Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!» Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?» On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!» Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby». Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.
- Jezus dobrym Pasterzem - Św. Marek zaznacza, że reakcją na widok licznych tłumów nie było zniecierpliwienie czy gniew z powodu niespełnionych oczekiwań zasłużonego odpoczynku, ale okazanie współczucia i miłosierdzia.
- Jezus troszczy się o potrzeby ludzi.
- Gesty Jezusa nawiązują do Eucharystii - wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom.
Zaraz też przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a On sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć. Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: «Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!». I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył. Oni tym bardziej byli zdumieni w duszy, że nie zrozumieli sprawy z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.
- Troska Jezusa - Pomimo tego, że Jezus oddzielił się od uczniów, to nadal interesuje się nimi. Zauważa, że trudzą się w łodzi przy wiosłowaniu i wychodzi im na przeciw.
- Chodzenie po wodzie i przechodzenie dalej nawiązuje do starotestamentalnego kontekstu objawienia się Boga ludowi wybranemu. Podczas nocy paschalnej w Egipcie Pan zapowiedział, że przejdzie obok siedzib Izraela, aby ocalić i uchronić swój lud.
- Uczniowie mimo, że widzą Jezusa, to Go nie rozpoznają. On natychmiast zachęca ich do odwagi.
- Ja jestem - obecność Boga, któy chce pomagać ludziom. Wyraża się to przez wejście Jezusa do łodzi i uspokojenie jeziora.
- Wiara ludzi - gromadzący się lud cechuje głęboka wiara, która wyraża się w pragnieniu dotyku frędzli płaszcza Jezusa z przeświadczeniem, że odzyskają zdrowie.
- W ziemi Genezaret objawia się najszerzej wiara potrzebna do dokonywania uzdrowień.
Gdy się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.
Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?» Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji,». I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. A wy mówicie: "Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie" - to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».
- Jezus przyszedł na świat w rodzinie. Maryja i Józef dbali o Jego rozwój.
- W początkowej fazie życia Bóg chce, by rodzice w Jego imieniu opiekowali się dziećmi uczyli Je i wychowywali.
- Cześć oddawana rodzicom zapewnia dostatnie i szczęśliwe życie. Szacunek miłość, cierpliwość i szczególna troska są potrzebne ze strony dzieci, kiedy rodzice są już w podeszłym wieku.
- Troska Jezusa o swoją Matkę najwyraźniej ukazana jest w scenie rozgrywającej się na krzyżu i u Jego stóp. Wtedy to Jezus oddaje pod opiekę Maryję Janowi – umiłowanemu uczniowi. I od tej godziny uczeń zabiera Maryję do siebie (por. J 19,26-27).
- Jezus zwraca uwagę na ludzkie wnętrze. Zależy Mu na tym, by było ono czyste, bo tylko takie jest miłe Bogu i tylko z takim wnętrzem można osiągnąć zbawienie.
- Dotyka on rzeczywistości serca, które jest źródłem grzechu, który odwraca od Boga tracąc z Nim więź, narusza dobro bliźniego i przerywa łączność z Kościołem.
- To samo serce może być jednak ośrodkiem dobra i dobrego działania, słów czy decyzji.
- Niemożliwe jest pełnienie woli Bożej i zjednoczenie z Nim tylko za pomocą wypełniania nakazów i zakazów. Ważne jest nawrócenie, oczyszczenie serca i zaproszenie do niego Słowa, które może uwalniać od rozmaitych przywiązań i egoistycznych postaw odrzucających bliźniego.
Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!».Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».
Działalność Jezusa poza Galileą(Mk 7, 24–9, 50) Przed podróżą do Jerozolimy(Mk 7, 24 - 9, 50)
- Poganka - kobieta, która przyszła do Jezusa prosić o uwolnienie córki od ducha nieczystego nie należała do narodu żydowskiego, a więc była poganką. Z tej racji nie powinna oczekiwać na interwencję Jezusa – Żyda.
- Reakcja Jezusa - pierwsza wydaje się być całkowicie uzasadniona. Jednak po chwili Jezus zmienia sposób postępowania i pozwala pogance skorzystać z Jego mocy.
- Wiara kobiety - Jezus pokazuje, że nie przyszedł po to, żeby uwolnić Izraela spod panowania Rzymu, ale po to, żeby uleczyć całą ludzkość, która znalazła się pod panowaniem ducha nieczystego – Szatana.
Wybrał się stamtąd i udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu. Wnet bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. Odrzekł jej: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom». Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci». On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł.
Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. [Jezus] przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I pełni zdumienia mówili: «Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».
- Uzdrowienie ma miejsce w okolicach Tyru i Sydonu, a więc na terenach zamieszkałych przez pogan.
- Cudowne działanie Mistrza z Nazaretu zostało wywołane przez wiarę innych ludzi: bliskich, przyjaciół, wspólnoty głuchoniemego.
- Cud rozmnożenia chleba ukazuje Jezusa jako wyjątkowego męża Bożego czyniącego znaki podobne do tych przypisywanych Eliaszowi i Elizeuszowi.
- Posłannictwo Jezusa skierowane jest do wszystkich ludzi, co podkreśla miejsce, w którym dokonują się cudowne wydarzenia. Nie jest to terytorium żydowskie, ale pogańskie.
- Perykopa ma mocno eucharystyczny wydźwięk.
- Motywem działania Jezusa jest uczucie silnego głębokiego, wzruszenia nad losem idących za nim, którzy w przypadku odprawienia pozostaliby głodni. Jezus ukazany jest jako Mesjasz, w którym objawia się Boskie miłosierdzie.
W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Nim i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: «Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka». Odpowiedzieli uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?» Zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem». I polecił ludowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali. I rozdali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo i polecił je rozdać. Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił.
Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty. Nadeszli faryzeusze i zaczęli rozprawiać z Nim, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu». I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.
- W rozmowie z Faryzeuszami Jezus wspomina, że nie zostanie dany im żaden znak.
- Czyni tę uwagę – jak podkreśla Ewangelista – westchnąwszy. To czasownik wyrażający emocje Jezusa w tej perykopie. Jest rozczarowany postawą Faryzeuszów nie potrafiących czytać znaków, które Bóg daje w tych dniach.
- Uczniowie nie rozumieją misji Jezusa. Zamiast słuchać przestrogi Jezusa mającej właściwie ukształtować ich podejście do ludzi, kłócą się o kwestie bytowe.
- Jezus przestrzega swoich uczniów przed kwasem Faryzeuszów i Heroda. Kwas oznacza metaforycznie ich postawę, która może mocno wpływać na wszystkich, tak jak zakwas w cieście, który powoduje jego wzrost.
A uczniowie zapomnieli wziąć chlebów i tylko jeden mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: «Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!». Oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chleba. Jezus zauważył to i rzekł im: «Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiały macie umysł? Macie oczy, a nie widzicie; macie uszy, a nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?» Odpowiedzieli Mu: «Dwanaście». «A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?» Odpowiedzieli: «Siedem». I rzekł im: «Jeszcze nie rozumiecie?»
- Fragment ten następuje po rozmowie Jezusa z uczniami na temat tego, że Go nie rozumieją.
- Niewidomy nie od razu odzyskuje wzrok, uleczenie następuje stopniowo, z pewnym trudem. To jedyne uzdrowienie w Ewangeliach dokonujące się dwuetapowo.
- Cud ten, stanowi kolejną wielką szansę dla uczniów. Odsłania on prawdę, że jedynie niestrudzone i zawsze aktywne miłosierdzie Jezusa potrafi przezwyciężyć każdą naszą ślepotę.
Potem przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: «Czy widzisz co?» A gdy przejrzał, powiedział: «Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa». Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał [on] zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: «Tylko do wsi nie wstępuj!».
Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?» Oni Mu odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków». On ich zapytał: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjasz». Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili.
- Mimo tylu już znaków czynionych przez Jezusa, ludzie nadal nie dostrzegają w Nim Mesjasza.
- Uczniowie powoli zaczynają dostrzegać prawdziwą tożsamość Jezusa.
- Wyznanie Piotra było prawdziwą wiarą, że Jezus jest Mesjaszem, tzn. przez Boga posłanym Pomazańcem obdarzonym szczególną władzą.
- W wierze uczniów i w wyznaniu Piotra zawarte jest jednak nieporozumienie: i oni oczekiwali mesjasza politycznego, chcą w Nim widzieć wybawcę, który przywróci królestwo Dawida w jego blasku i założy królestwo Boże na ziemi w sensie ziemskiego raju.
- Dlatego też Jezus zakazuje im rozpowiadać, że jest Mesjaszem.
- Po wyznaniu Piotra, Chrystus rozpoczyna trudną naukę o krzyżu, cierpieniu i odrzuceniu. Zbawiciel nie używa przypowieści, lecz mówi zupełnie otwarcie.
- Jezus spotyka się jednak z oporem, który jest wynikiem ludzkiego myślenia.
- Chrystus pragnie pokazać, że z miłości można ponieść nawet największą ofiarę, do czego wzywa również swoich naśladowców.
- Scena, w której Piotr chce powstrzymać swojego Mistrza przed złożeniem ofiary z miłości, pokazuje konieczność konfrontacji ucznia ze słowem Pana. To słowo czasem może być niewygodne, ale wzywa do przyjęcia zbawienia, które oferuje Pan. Tylko w ten sposób można pokonać szatana, który chce zasłonić przed człowiekiem Boskie tajemnice.
I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».
Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi».Mówił także do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Bożeprzychodzące w mocy».
- Kolejne słowa padają w obecności tłumu, ponieważ zaproszenie do bycia uczniem Chrystusa jest powszechne, a nie zarezerwowane jedynie dla jakiejś ekskluzywnej grupy ludzi.
- Pan szanuje ludzką wolność i zaprasza do podjęcia decyzji pójścia za Nim – Jeśli ktoś chce pójść za Mną….
- To zaproszenie jest przede wszystkim więzią z Mistrzem, nieustannym szukaniem Jego, a nie siebie (niech się zaprze samego siebie…).
- Kolejne wyzwanie, które stawia Zbawiciel jest swoistym wyjściem ze strefy komfortu, ponieważ wzięcie własnego krzyża, jest związane ze śmiercią, obumieraniem tego, co egoistyczne. Jest to radykalizm, który można podjąć jedynie z miłości.
- Jezus jednak nie wzywa do pójścia w tę drogę samotnie, lecz do wyruszenia za Nim. On też tam będzie, w dodatku obiecuje wskazywać kierunek, jednak to wymaga pozostawania w stałym kontakcie ze Zbawicielem.
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.
- Wydarzenie przemienienia ukazuje Jezusa jako Boga i przez Boga Jego majestat jest potwierdzony.
- Wyraźne oznaczenie czasu dowodzi historycznego charakteru tego wydarzenia.
- Postacie Mojżesza i Eliasza to filary tradycji i pobożności Żydowskiej. Mojżesz – Prawodawca i Eliasz – największy prorok wzięty do nieba.
- Obecność Mojżesza i Eliasza podkreśla rangę wydarzenia i wyjątkowość postaci Jezusa.
- W ich imieniu wypowiada się Piotr. Mówiąc o tym, że „dobrze, że tam są” i proponując rozstawienie namiotów wyraża pragnienie przedłużenia tego wyjątkowego doświadczenia i przykrywa zakłopotanie czy wręcz przerażenie uczniów charakterystyczne dla wielu scen teofanii.
- Szereg elementów opisu przywodzi na myśl skojarzenie z doświadczeniem Mojżesza opisanym w Wj 24,15-17, które towarzyszy nadaniu Prawa:a) Mojżesz sześć dni przebywa na górze Synajb) obłok otacza jej wierzchołekc) widok chwały Pana jest dla Izraelitów jak ogień – robi na nich wielkie wrażenied) Mojżesz wstępuje w obłoke) Oblicze Mojżesza lśni po zejściu z góry
- W opisie Marka pojawiają się okres sześciu dni, obłok otaczający uczniów, góra, wrażenie jakie majestat Boga wywiera na oglądających go.
- Są to z jednej strony charakterystyczne dla teofanii elementy. Z drugiej strony Jezus sam doświadczając przemienienia jest kimś więcej niż Mojżesz, który zresztą wraz z Eliaszem pojawia się koło niego.
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.
- Doświadczenie uczniów nie jest przeznaczone dla wszystkich. Jezus prosi ich aby zachowali je w tajemnicy aż do czasu zmartwychwstania Syna Człowieczego. Zapewne też dopiero wtedy w pełni zrozumieją w czym dane im było uczestniczyć.
- Jezus oznajmia uczniom, że Eliasz już przyszedł. Mowa jest o Janie Chrzcicielu, który przygotował przyjście Jezusa.
A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy "powstać z martwych". I pytali Go: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że wpierw musi przyjść Eliasz?» Rzekł im w odpowiedzi: «Istotnie, Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko. Ale jak jest napisane o Synu Człowieczym? Ma On wiele cierpieć i być wzgardzonym. Otóż mówię wam: Eliasz już przyszedł i uczynili mu tak, jak chcieli, jak o nim jest napisane».
Gdy przyszli do uczniów, ujrzeli wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go. On ich zapytał: «O czym rozprawiacie z nimi?» Odpowiedział Mu jeden z tłumu: «Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli». On zaś rzekł do nich: «O plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie!» I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: «Od jak dawna to mu się zdarza?» Ten zaś odrzekł: «Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam!». Jezus mu odrzekł: «Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy». Natychmiast ojciec chłopca zawołał: «Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!» A Jezus widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: «Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego!». A on krzyknął i wyszedł wśród gwałtownych wstrząsów. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: «On umarł». Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. Gdy przyszedł do domu, uczniowie Go pytali na osobności: «Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?» Rzekł im: «Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą <i postem>».
- Działanie złego ducha, które nazywamy współcześnie zniewoleniem lub opętaniem, może mieć podobne do chorobowych objawy. Ze współczesnego punktu widzenia wydaje się, że chłopiec cierpi tu będąc głuchoniemym i ma również objawy padaczkowe. Jednak sama obecność Jezusa wzmaga w nim te objawy co wskazuje, że nie są one wynikiem choroby, lecz opętania lub, że choroba, na którą cierpi, jest efektem działania złego ducha.
- Uzdrawiająca i uwalniająca jest już sama obecność Jezusa, którą mamy przecież w Kościele nie symbolicznie, ale dosłownie: w Eucharystii, Słowie Bożym, sakramentach czy samej wspólnocie Kościoła.
- Człowiek zniewolony najczęściej nie jest w stanie sam przyjść do Jezusa obecnego w zgromadzeniu (Kościele). Potrzebuje kogoś, kto go do Niego przyprowadzi.
- Proces uwalniania może przebiegać w taki sposób, że na początku sprawia wrażenie pogorszenia stanu uzdrawianej osoby. Fenomen taki nazywamy manifestacjami demonicznymi.
- Ostatecznym elementem uwalniającym chłopca jest rozkaz samego Jezusa, skierowany do demona. W przypadku uczniów jest nim przede wszystkim modlitwa i post.
Po wyjściu stamtąd podróżowali przez Galileę, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać.
- Jezus mówi o swojej śmierci i zmartwychwstaniu uczniom, po to, by ich "ochłodzić", bo z pewnością po przemienieniu i wyrzuceniu złego ducha czują entuzjazm.
- Jezus pokazuje też, że zwycięży ostatecznie nad złem, tak jak już to robi.
- Dom - Ewangelista Marek podkreśla, że dom jest miejscem szczególnej więzi Jezusa z uczniami; w Kafarnaum dom mieli Piotr i Andrzej.
- Pytanie Jezusa - Jezus chce dowiedzieć się, czy uczniowie zaakceptowali fakt, że ma On umrzeć na krzyżu i zmartwychwstać. Chce ich pobudzić do głębszej refleksji.
- Milczenie uczniów - uczniowie zamykają się na Jezusa; rozprawiają o tym, kto z nich jest najważniejszy.
- Nauczanie Jezusa jest wprowadzone bardzo uroczyście za pomocą konstrukcji składającej się z trzech czasowników oznaczających czynności przemawiającego: usiąść, wezwać, mówić. Jezus chce przypomnieć, że Apostołowie są wybrani, by być przy Nim.
Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».
- Jeśli ktoś chce - Jezus nie gani pragnienia bycia pierwszym, pokazuje, że każdy może ten warunek spełnić.
- Uczeń Jezusa musi być sługą dla wszystkich, to znaczy nikt nie powinien być wyłączony z horyzontu służby ucznia Chrystusa. Każdy potrzebujący ma prawo do płynącej z serca służby. Służba jest miarą postępowania uczniów wobec siebie nawzajem i wobec innych ludzi.
- Dziecko - symbol kogoś, kto zależy od innych i potrzebuje innych, jest niemal bez znaczenia i niewiele może dać w zamian za otrzymane dobro. Zatem przyjąć dziecko oznacza wyświadczyć dobro komuś pozbawionemu wpływów.
- Chodzi więco bezinteresowną miłość nieoczekującą gratyfikacji i nagrody.
Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».
Wtedy Jan rzekł do Niego: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami». Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.
- Egoizm uczniów - Jan przytacza zdarzenie, gdy osoba nie będąca uczniem Jezusa powołuje się na Niego i dokonuje egzorcyzmu. Uczniowie obawiając się o swój prestiż oraz o hermetyczność wspólnoty, którą tworzą z Jezusem chcieli mu przeszkodzić.
- Odpowiedź Jezusa - skoro ktoś działa w Jego imię i czyni cuda nie jest niebezpieczny.
- Powszechność zbawienia - nagrodę może otrzymać każdy, również ci, którzy okażą życzliwość i troskę względem uczniów Jezusa.
- Zgorszenie - wystawianie na niebezpieczną próbę albo wręcz odciągnięcie kogoś od wierności Jezusowi lub głoszonej Ewangelii.
- Zgorszenie może być dokonane celowo lub jako nieodpowiedzialne zaniedbanie. Uczniowie mają wystrzegać się bycia osobą gorszącą.
- Bóg obdarza łaskami tych, którzy prowadzą innych do Jezusa nawet drobnymi przejawami dobroci.
- Zgorszyć również można siebie samego, dlatego trzeba zawsze mieć na uwadze cel ostateczny, jakim jest życie wieczne.
- Odcinanie różnych części ciała ma wyrażać radykalizm w wierze, by móc dokonywać właściwych wyborów w drodze za Jezusem.
- Wierzący musi zostać posolony ogniem, a więc ma się wyzwolić od tego co powierzchowne, od czczenia Boga jedynie wargami, ale nabyć gorliwości względem Boga.
- Solą dla chrześcijanina jest Jezus.
Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśni. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą!».