Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Jak tworzenie efektów specjalnych zmieniło się na przykładzie filmów z

Martyna Bartłomiejczak

Created on February 8, 2022

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Tarot Presentation

Vaporwave presentation

Women's Presentation

Geniaflix Presentation

Shadow Presentation

Newspaper Presentation

Memories Presentation

Transcript

jak tworzenie efektów specjalnych zmieniło się na przykładzie filmów z serii Gwiezdne Wojny.

Martyna Bartlomiejczak Numer albumu: 468245

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce

Młody operator filmowy George Lucas zmienił sposób, w jaki kręcono filmy. Miał bardzo jasną wizję i estetykę w głowie, gdy pisał swoje opisy kosmicznej fantazji. Jednak dostępna technologia była wciąż żałośnie niewystarczająca, by stworzyć tak wymagające wizualizacje. Oryginalna trylogia (Epizody IV, V i VI) wyprodukowana w latach 1977-1983 wyznaczyła złoty standard dla efektów wizualnych.

John Dykstra i Lucas wykorzystali niezwykle szczegółowe miniatury, animację i pionierski system komputerowo sterowanej fotografii ruchu do stworzenia efektów specjalnych (SFX), które do dziś wyglądają świeżo. Gwiezdne wojny były pierwszym wielkobudżetowym przebojem kinowym, który opierał się na realistycznych scenach akcji i eksplozjach i w zasadzie wynalazł techniki, by to osiągnąć. Jednak zaledwie dwie dekady po tym, jak Dykstra zniszczył Gwiazdę Śmierci w Nowej Nadziei, używając jedynie kartonu i tytanowych wiórów. Lucas odwrócił się od animatroniki i efektów praktycznych na rzecz cyfrowego rozszerzenia uniwersum Gwiezdnych wojen w prequelach Epizod I, II i III, wydanych pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku.

Musieli stworzyć wszystkie roboty w filmie, wypełniając niektóre z nich małymi ludźmi, którzy obsługiwali te pełne emocji metalowe maszyny. Musieli stworzyć każdy z kostiumów, broni i stworzeń, niezależnie od tego, czy widzieliśmy je przez większą część filmu, jak Chewbaccę, czy tylko przelotnie, jak wielu klientów kantyny w Mos Eisley. Wielkie scenografie nie zostały stworzone w boksie przez komputerowego maniaka, ale zbudowane na miejscu. Zbudowali uniwersum, które było żywe, brudne, zużyte i całkowicie wciągające. Obcy wyglądali jak z innego świata, ale mieli prawdziwą mimikę twarzy, szalone wyrostki i skomplikowane, rozwinięte języki, co potęgowało doznania. "Gwiezdne Wojny" były czymś więcej niż można sobie wyobrazić we własnej głowie. To było po prostu niesamowite!

Prequele: I-III, 1999 - 2005

Sequele: VII-IX,2015-2019

Trylogia I: IV-VI, 1977 - 1983

Wykorzystuje zarówno bardziej tradycyjny świat efektów fizycznych, jak i nowoczesne, wysokiej klasy efekty komputerowe

Były niemal w całości oparty na komputerach. Wszystkie inne efekty zostały stworzone cyfrowo i dodane przez zespół kompozytorów efektów wizualnych (VFX) w postprodukcji.

W tych pierwszych filmach znaczna część pracy nad efektami wizualnymi polegała na rzeczywistym, fizycznym tworzeniu modeli, lalek i scenografii.

W latach, które upłynęły od premiery trylogii prequeli Gwiezdnych Wojen, technologia CGI rozwinęła się skokowo, a Londyn wyrósł na stolicę sektora specjalnych efektów wizualnych (VFX). Jest to nisza, która zmienia zasady tworzenia filmów: VFX, nawet bardziej niż konwencjonalne efekty specjalne i animatronika w latach 70-tych, otworzyły nowe światy i galaktyki, które można eksplorować w filmie. Pomogło też ugruntować pozycję science fiction jako wiarygodnego gatunku, a nie rynku dla nastolatków. VFX stał się bogatą branżą, innowacyjną zarówno pod względem kreatywności artystycznej, jak i najnowocześniejszych technologii. W połowie 2000 r. to umowa JK Rowling z Warner Bros, zgodnie z którą filmy z serii Harry Potter miały być produkowane głównie w Wielkiej Brytanii, z brytyjską obsadą i ekipą, pobudziła ten sektor.

¨Efekty wizualne wszystkie miały związek z procesem. Trzeba było zrozumieć optykę, trzeba było zrozumieć jak działa film, trzeba było zrozumieć mechaniczne rzeczy. Trzeba było rozumieć technologię w ogóle. A wszystko to miało na celu stworzenie tego, co było na storyboardzie. I w dużej mierze to właśnie ten proces w znacznym stopniu ograniczał storyboardy. Storyboardy były tworzone, a następnie zmieniane na podstawie tego, co było mechanicznie możliwe. Trzeba było wymyślać całe maszyny, by to wszystko mogło się wydarzyć. ¨ ¨W przypadku CGI taki proces nie jest już konieczny. Dzięki cyfrowej fotografii... można stworzyć wszystko, co tylko przyjdzie do głowy. " John Dykstra

Reżyserzy nie muszą już wybierać pomiędzy tradycyjnymi efektami specjalnymi i animatronicznymi modelami, a w pełni cyfrowym filmowaniem sekwencji z użyciem zielonego ekranu i późniejszym budowaniem ujęć - choć wielu z nich nadal to robi. Najbardziej udane produkcje łączą w sobie mieszankę obu dyscyplin. Ten świat nie jest światłem i mrokiem, ale podobnie jak mistyczna Moc w epopei sci-fi Lucasa, potrzebuje równowagi.

Źrodła

  • https://www.theneweconomy.com/business/how-star-wars-changed-the-special-effects-industry
  • https://www.therpf.com/forums/threads/rpf-first-look-john-dykstra-intergalactic-man-of-magic-part-2.100149/
  • https://thefederalist.com/2017/05/25/40-years-ago-star-wars-changed-movies-forever/
  • https://www.gamespot.com/gallery/25-vintage-star-wars-a-new-hope-behind-the-scenes-photos/2900-1676/#3
  • https://platt.edu/blog/a-breakdown-of-the-visual-effects-used-in-the-star-wars-franchise/

Dziękuję