jak tworzenie efektów specjalnych zmieniło się na przykładzie filmów z serii Gwiezdne Wojny.
Martyna Bartlomiejczak Numer albumu: 468245
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce
Młody operator filmowy George Lucas zmienił sposób, w jaki kręcono filmy. Miał bardzo jasną wizję i estetykę w głowie, gdy pisał swoje opisy kosmicznej fantazji. Jednak dostępna technologia była wciąż żałośnie niewystarczająca, by stworzyć tak wymagające wizualizacje. Oryginalna trylogia (Epizody IV, V i VI) wyprodukowana w latach 1977-1983 wyznaczyła złoty standard dla efektów wizualnych.
John Dykstra i Lucas wykorzystali niezwykle szczegółowe miniatury, animację i pionierski system komputerowo sterowanej fotografii ruchu do stworzenia efektów specjalnych (SFX), które do dziś wyglądają świeżo. Gwiezdne wojny były pierwszym wielkobudżetowym przebojem kinowym, który opierał się na realistycznych scenach akcji i eksplozjach i w zasadzie wynalazł techniki, by to osiągnąć. Jednak zaledwie dwie dekady po tym, jak Dykstra zniszczył Gwiazdę Śmierci w Nowej Nadziei, używając jedynie kartonu i tytanowych wiórów. Lucas odwrócił się od animatroniki i efektów praktycznych na rzecz cyfrowego rozszerzenia uniwersum Gwiezdnych wojen w prequelach Epizod I, II i III, wydanych pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku.
Musieli stworzyć wszystkie roboty w filmie, wypełniając niektóre z nich małymi ludźmi, którzy obsługiwali te pełne emocji metalowe maszyny. Musieli stworzyć każdy z kostiumów, broni i stworzeń, niezależnie od tego, czy widzieliśmy je przez większą część filmu, jak Chewbaccę, czy tylko przelotnie, jak wielu klientów kantyny w Mos Eisley. Wielkie scenografie nie zostały stworzone w boksie przez komputerowego maniaka, ale zbudowane na miejscu. Zbudowali uniwersum, które było żywe, brudne, zużyte i całkowicie wciągające. Obcy wyglądali jak z innego świata, ale mieli prawdziwą mimikę twarzy, szalone wyrostki i skomplikowane, rozwinięte języki, co potęgowało doznania. "Gwiezdne Wojny" były czymś więcej niż można sobie wyobrazić we własnej głowie. To było po prostu niesamowite!
Prequele: I-III, 1999 - 2005
Sequele: VII-IX,2015-2019
Trylogia I: IV-VI, 1977 - 1983
Wykorzystuje zarówno bardziej tradycyjny świat efektów fizycznych, jak i nowoczesne, wysokiej klasy efekty komputerowe
Były niemal w całości oparty na komputerach. Wszystkie inne efekty zostały stworzone cyfrowo i dodane przez zespół kompozytorów efektów wizualnych (VFX) w postprodukcji.
W tych pierwszych filmach znaczna część pracy nad efektami wizualnymi polegała na rzeczywistym, fizycznym tworzeniu modeli, lalek i scenografii.
W latach, które upłynęły od premiery trylogii prequeli Gwiezdnych Wojen, technologia CGI rozwinęła się skokowo, a Londyn wyrósł na stolicę sektora specjalnych efektów wizualnych (VFX). Jest to nisza, która zmienia zasady tworzenia filmów: VFX, nawet bardziej niż konwencjonalne efekty specjalne i animatronika w latach 70-tych, otworzyły nowe światy i galaktyki, które można eksplorować w filmie. Pomogło też ugruntować pozycję science fiction jako wiarygodnego gatunku, a nie rynku dla nastolatków. VFX stał się bogatą branżą, innowacyjną zarówno pod względem kreatywności artystycznej, jak i najnowocześniejszych technologii. W połowie 2000 r. to umowa JK Rowling z Warner Bros, zgodnie z którą filmy z serii Harry Potter miały być produkowane głównie w Wielkiej Brytanii, z brytyjską obsadą i ekipą, pobudziła ten sektor.
¨Efekty wizualne wszystkie miały związek z procesem. Trzeba było zrozumieć optykę, trzeba było zrozumieć jak działa film, trzeba było zrozumieć mechaniczne rzeczy. Trzeba było rozumieć technologię w ogóle. A wszystko to miało na celu stworzenie tego, co było na storyboardzie. I w dużej mierze to właśnie ten proces w znacznym stopniu ograniczał storyboardy. Storyboardy były tworzone, a następnie zmieniane na podstawie tego, co było mechanicznie możliwe. Trzeba było wymyślać całe maszyny, by to wszystko mogło się wydarzyć. ¨ ¨W przypadku CGI taki proces nie jest już konieczny. Dzięki cyfrowej fotografii... można stworzyć wszystko, co tylko przyjdzie do głowy. " John Dykstra
Reżyserzy nie muszą już wybierać pomiędzy tradycyjnymi efektami specjalnymi i animatronicznymi modelami, a w pełni cyfrowym filmowaniem sekwencji z użyciem zielonego ekranu i późniejszym budowaniem ujęć - choć wielu z nich nadal to robi. Najbardziej udane produkcje łączą w sobie mieszankę obu dyscyplin. Ten świat nie jest światłem i mrokiem, ale podobnie jak mistyczna Moc w epopei sci-fi Lucasa, potrzebuje równowagi.
Źrodła
- https://www.theneweconomy.com/business/how-star-wars-changed-the-special-effects-industry
- https://www.therpf.com/forums/threads/rpf-first-look-john-dykstra-intergalactic-man-of-magic-part-2.100149/
- https://thefederalist.com/2017/05/25/40-years-ago-star-wars-changed-movies-forever/
- https://www.gamespot.com/gallery/25-vintage-star-wars-a-new-hope-behind-the-scenes-photos/2900-1676/#3
- https://platt.edu/blog/a-breakdown-of-the-visual-effects-used-in-the-star-wars-franchise/
Dziękuję
Jak tworzenie efektów specjalnych zmieniło się na przykładzie filmów z
Martyna Bartłomiejczak
Created on February 8, 2022
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Tarot Presentation
View
Vaporwave presentation
View
Women's Presentation
View
Geniaflix Presentation
View
Shadow Presentation
View
Newspaper Presentation
View
Memories Presentation
Explore all templates
Transcript
jak tworzenie efektów specjalnych zmieniło się na przykładzie filmów z serii Gwiezdne Wojny.
Martyna Bartlomiejczak Numer albumu: 468245
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce
Młody operator filmowy George Lucas zmienił sposób, w jaki kręcono filmy. Miał bardzo jasną wizję i estetykę w głowie, gdy pisał swoje opisy kosmicznej fantazji. Jednak dostępna technologia była wciąż żałośnie niewystarczająca, by stworzyć tak wymagające wizualizacje. Oryginalna trylogia (Epizody IV, V i VI) wyprodukowana w latach 1977-1983 wyznaczyła złoty standard dla efektów wizualnych.
John Dykstra i Lucas wykorzystali niezwykle szczegółowe miniatury, animację i pionierski system komputerowo sterowanej fotografii ruchu do stworzenia efektów specjalnych (SFX), które do dziś wyglądają świeżo. Gwiezdne wojny były pierwszym wielkobudżetowym przebojem kinowym, który opierał się na realistycznych scenach akcji i eksplozjach i w zasadzie wynalazł techniki, by to osiągnąć. Jednak zaledwie dwie dekady po tym, jak Dykstra zniszczył Gwiazdę Śmierci w Nowej Nadziei, używając jedynie kartonu i tytanowych wiórów. Lucas odwrócił się od animatroniki i efektów praktycznych na rzecz cyfrowego rozszerzenia uniwersum Gwiezdnych wojen w prequelach Epizod I, II i III, wydanych pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku.
Musieli stworzyć wszystkie roboty w filmie, wypełniając niektóre z nich małymi ludźmi, którzy obsługiwali te pełne emocji metalowe maszyny. Musieli stworzyć każdy z kostiumów, broni i stworzeń, niezależnie od tego, czy widzieliśmy je przez większą część filmu, jak Chewbaccę, czy tylko przelotnie, jak wielu klientów kantyny w Mos Eisley. Wielkie scenografie nie zostały stworzone w boksie przez komputerowego maniaka, ale zbudowane na miejscu. Zbudowali uniwersum, które było żywe, brudne, zużyte i całkowicie wciągające. Obcy wyglądali jak z innego świata, ale mieli prawdziwą mimikę twarzy, szalone wyrostki i skomplikowane, rozwinięte języki, co potęgowało doznania. "Gwiezdne Wojny" były czymś więcej niż można sobie wyobrazić we własnej głowie. To było po prostu niesamowite!
Prequele: I-III, 1999 - 2005
Sequele: VII-IX,2015-2019
Trylogia I: IV-VI, 1977 - 1983
Wykorzystuje zarówno bardziej tradycyjny świat efektów fizycznych, jak i nowoczesne, wysokiej klasy efekty komputerowe
Były niemal w całości oparty na komputerach. Wszystkie inne efekty zostały stworzone cyfrowo i dodane przez zespół kompozytorów efektów wizualnych (VFX) w postprodukcji.
W tych pierwszych filmach znaczna część pracy nad efektami wizualnymi polegała na rzeczywistym, fizycznym tworzeniu modeli, lalek i scenografii.
W latach, które upłynęły od premiery trylogii prequeli Gwiezdnych Wojen, technologia CGI rozwinęła się skokowo, a Londyn wyrósł na stolicę sektora specjalnych efektów wizualnych (VFX). Jest to nisza, która zmienia zasady tworzenia filmów: VFX, nawet bardziej niż konwencjonalne efekty specjalne i animatronika w latach 70-tych, otworzyły nowe światy i galaktyki, które można eksplorować w filmie. Pomogło też ugruntować pozycję science fiction jako wiarygodnego gatunku, a nie rynku dla nastolatków. VFX stał się bogatą branżą, innowacyjną zarówno pod względem kreatywności artystycznej, jak i najnowocześniejszych technologii. W połowie 2000 r. to umowa JK Rowling z Warner Bros, zgodnie z którą filmy z serii Harry Potter miały być produkowane głównie w Wielkiej Brytanii, z brytyjską obsadą i ekipą, pobudziła ten sektor.
¨Efekty wizualne wszystkie miały związek z procesem. Trzeba było zrozumieć optykę, trzeba było zrozumieć jak działa film, trzeba było zrozumieć mechaniczne rzeczy. Trzeba było rozumieć technologię w ogóle. A wszystko to miało na celu stworzenie tego, co było na storyboardzie. I w dużej mierze to właśnie ten proces w znacznym stopniu ograniczał storyboardy. Storyboardy były tworzone, a następnie zmieniane na podstawie tego, co było mechanicznie możliwe. Trzeba było wymyślać całe maszyny, by to wszystko mogło się wydarzyć. ¨ ¨W przypadku CGI taki proces nie jest już konieczny. Dzięki cyfrowej fotografii... można stworzyć wszystko, co tylko przyjdzie do głowy. " John Dykstra
Reżyserzy nie muszą już wybierać pomiędzy tradycyjnymi efektami specjalnymi i animatronicznymi modelami, a w pełni cyfrowym filmowaniem sekwencji z użyciem zielonego ekranu i późniejszym budowaniem ujęć - choć wielu z nich nadal to robi. Najbardziej udane produkcje łączą w sobie mieszankę obu dyscyplin. Ten świat nie jest światłem i mrokiem, ale podobnie jak mistyczna Moc w epopei sci-fi Lucasa, potrzebuje równowagi.
Źrodła
Dziękuję