Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Wesele w Kanie
lucjasawinska
Created on August 20, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Piñata Challenge
View
Teaching Challenge: Transform Your Classroom
View
Frayer Model
View
Math Calculations
View
Interactive QR Code Generator
View
Interactive Scoreboard
View
Interactive Bingo
Transcript
Ilu właściwie świadków miał pierwszy cud Jezusa?
Jan pisze: „Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary”. Miara to zapewne efa — około czterdziestu litrów. Dwie lub trzy miary to więc od 80 do 120 litrów. Przyjmijmy przeciętną objętość 100 litrów. Sześć stągwi zawierało więc w sumie około 600 litrów wody.
Obrzędowe oczyszczenie polegało przede wszystkim na obmyciu rąk przed ucztą, ale czasem też stóp. Ile na takie obmycie potrzeba wody? Pięć, sześć, osiem, dziesięć litrów na osobę? Załóżmy, że stągwie nie zostały opróżnione do dna. Były jednak, z grubsza biorąc, puste, bo Jezus mówi: „napełnijcie stągwie wodą”, a nie: dopełnijcie je albo uzupełnijcie wodę w stągwiach. Ilu więc ludzi dokonało obrzędowego oczyszczenia przed uroczystością, czyli, innymi słowy, ilu było gości? Wygląda na to, że od 50 do 100 osób. Najpewniej około siedemdziesięciu. Jeśli w domu pana młodego żyło się na co dzień skromniej, w małej, kilkuosobowej wspólnocie, to nic w tym nadzwyczajnego, że błędnie oszacowano potrzeby kilkudziesięcioosobowego grona gości i podczas wesela nagle zabrakło wina.
Modlitwa przygotowawcza: Stanę przed Bogiem i poproszę, aby wszystkie moje zamiary decyzje i czyny skierowane były w sposób czysty ku służbie i chwale Jego Boskiego Majestatu. Prośba o owoc modlitwy: o radość z przyjęcia niezasłużonego daru od Jezusa Wyobrażenie: Wyobrażę sobie Kanę Galilejską, niewielką miejscowość, znajdującą się w niedalekiej odległości od Nazaretu. Poczuję atmosferę panującą na weselu. Popatrzę na zaproszonych gości: Jezusa i Jego uczniów, Maryję. Prześledzę w wyobraźni przebieg wydarzeń na przyjęciu weselnym. "Mój czas jeszcze nie nadszedł" Jezus od początku działalności był zasłuchany w głos Ojca. Przeżywał życie, będąc uważnym na poruszenia serca. Nawet pośród wrzawy i hałasu, jaka panowała na przyjęciu weselnym skupiony był na tym, co działo się w Jego wnętrzu. Odczytywał swoją misję, powierzoną od Ojca i podejmował decyzje, jak ją realizować. Co dzieję się teraz w moim wnętrzu? Jakie sprawy angażują moje serce? Jakie wezwania od Boga usłyszałam/em? Jak nimi żyję dziś? Stągwie Do stągwi, znajdujących się na weselu w Kanie Galiskiej podchodzili ludzie, którzy dokonywali rytualnego oczyszczenia. Zostawiali swój grzech, słabość. Jezus nie pogardził ludźmi, tylko to co w człowieku wstydliwe, dotknął i przemienił. Tą wodę przemienił w wino, które miało wyjątkowy smak. Popatrzę na Jezusa, który nie gardzi żadną sferą mojego życia, słabością. Jest gotowy jej dotykać i przemieniać. Co chciałbym/chciałabym mu teraz oddać, o czym opowiedzieć? Czy przypominam sobie wydarzenia w moim życiu, kiedy doświadczyłam/em przebaczenia? Jak to wpłynęło na moje życie, ludzi wokół mnie? Państwo Młodzi W tym fragmencie Ewangelii pan młody jest jeden raz przywołany, o pannie młodej nawet nie ma wzmianki, a przecież to miało być ich święto. Można pomyśleć, że wszystkie działania, które mają miejsce na weselu dokonywane są przez innych, bez ich świadomości i zaangażowania. Jednak wykonali coś najistotniejszego. Zaprosili na wesele Jezusa i Maryję i to wystarczyło. Czy w obliczu różnych wydarzeń, które przeżywam, świadomość, że w moim życiu jest obecny Jezus i Maryja jest dla mnie źródłem pokoju serca? Jakie uczucia się we mnie rodzą, kiedy otrzymuję niezasłużony dar? Na koniec opowiem Jezusowi o tym co wydarzyło się podczas tej medytacji i zakończę modlitwą „Ojcze Nasz”