Na rozstaju dróg - przydrożne krzyże i kapliczki.
ekatecheta - katecheza interaktywna
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Na wieki wieków. Amen.
zaśpiewajmy
Kliknij ikonkę by przeczytać tekst pieśni.
Kliknij ikonkę by odkryć wiadomości.
Kliknij ikonkę by odkryć wiadomości.
Ludzie kochający Pana Boga stawiają też przydrożne krzyże. Dawniej, gdy ktoś wyjeżdżał w daleką podróż, odprowadzano go do krzyża stojącego na końcu miejscowości, by tam wspólnie modlić się o bezpieczną podróż. Kliknij w obrazek.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego stawiane są krzyże i kapliczki.
Kliknij ikonkę Pisma Świętego.
Następnie kliknij ikonkę znaku zapytania.
Kliknij w ikonkę i przeczytaj.
Puk, puk. Sąsiadka.
– Przyszłam pożyczyć szklankę cukru.
– Ależ kobieto, nie przeszkadzaj mi teraz! Czekam na ważnego gościa! – wykrzyknął Bartłomiej. Dał jej jednak cukier. Za chwilę znów pukanie. Sąsiad chciał pożyczyć grabie. Bartłomiej dał mu grabie i szybko go odprawił. Po godzinie znów pukanie. Bartłomiej zerwał się szczęśliwy. Teraz to musi być Pan Jezus, już tak późno. W drzwiach stał bardzo zmarznięty podróżny.
– Proszę, daj mi coś do ogrzania, choć szklankę herbaty.
– Czekam na ważnego gościa… no ale usiądź, dam ci trochę zupy. Zjedz ją szybko. Poczęstował gościa i wyprawił za drzwi. Czekał na Jezusa do północy…
Rano jak co dzień zatrzymał się przy kapliczce.
– Jezu, tak czekałem – rzekł z wyrzutem – nie przyszedłeś…
– Jak to? Aż trzy razy wczoraj odwiedziłem Twój dom. Przyjąłeś mnie, ale tak szybko pożegnałeś. Ty też często przychodzisz, ale tak krótko tu jesteś… Katarzyna
Opowiadanie
Odwiedziny Jezusa
Moja Babcia przez 50 lat opiekowała się kapliczką Matki Bożej Niepokalanej. Wiele razy prosiła malarza o jej odnowienie. Co tydzień zanosiła kwiaty,
zamiatała liście. Zawsze do pomocy brała swoje wnuki. Między innymi i mnie, gdy byłam u niej na wakacjach. Po skończonej pracy wspólnie modliłyśmy się i na chwilę siadałyśmy przy kapliczce. Kiedyś opowiedziała mi legendę. W kapliczce była figurka Jezusa Frasobliwego, czyli smutnego. Codziennie obok tej kapliczki przejeżdżał na furmance pewien człowiek w drodze do pracy. Miał na imię Bartłomiej. Zatrzymywał się i krótko się modlił. Raz, patrząc na figurę smutnego Jezusa, powiedział: – Tobie, Jezu, to dobrze. Wszyscy Cię odwiedzają, rozmawiają, zatrzymują się… A ja, tylko praca i praca. Nikt do mnie nie przyjdzie… – Ty odwiedzasz mnie co dzień – odparł Jezus. – Przyjdę dziś do ciebie.
Ucieszył się Bartłomiej. Zamiast na pole, pojechał prędko do domu. Posprzątał, ugotował rosół, nakrył stół. I czeka…
Kapliczkowe puzzle
przygotowanie prezentacji
ekatecheta.blogspot.com
prezentacja opracowana na podstawie materiałów wydawnictwa Jedność
4.55 Na rozstaju dróg - przydrożne krzyże i kapliczki
Woyt Es
Created on May 17, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Modern Presentation
View
Terrazzo Presentation
View
Colorful Presentation
View
Modular Structure Presentation
View
Chromatic Presentation
View
City Presentation
View
News Presentation
Explore all templates
Transcript
Na rozstaju dróg - przydrożne krzyże i kapliczki.
ekatecheta - katecheza interaktywna
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Na wieki wieków. Amen.
zaśpiewajmy
Kliknij ikonkę by przeczytać tekst pieśni.
Kliknij ikonkę by odkryć wiadomości.
Kliknij ikonkę by odkryć wiadomości.
Ludzie kochający Pana Boga stawiają też przydrożne krzyże. Dawniej, gdy ktoś wyjeżdżał w daleką podróż, odprowadzano go do krzyża stojącego na końcu miejscowości, by tam wspólnie modlić się o bezpieczną podróż. Kliknij w obrazek.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego stawiane są krzyże i kapliczki. Kliknij ikonkę Pisma Świętego. Następnie kliknij ikonkę znaku zapytania.
Kliknij w ikonkę i przeczytaj.
Puk, puk. Sąsiadka. – Przyszłam pożyczyć szklankę cukru. – Ależ kobieto, nie przeszkadzaj mi teraz! Czekam na ważnego gościa! – wykrzyknął Bartłomiej. Dał jej jednak cukier. Za chwilę znów pukanie. Sąsiad chciał pożyczyć grabie. Bartłomiej dał mu grabie i szybko go odprawił. Po godzinie znów pukanie. Bartłomiej zerwał się szczęśliwy. Teraz to musi być Pan Jezus, już tak późno. W drzwiach stał bardzo zmarznięty podróżny. – Proszę, daj mi coś do ogrzania, choć szklankę herbaty. – Czekam na ważnego gościa… no ale usiądź, dam ci trochę zupy. Zjedz ją szybko. Poczęstował gościa i wyprawił za drzwi. Czekał na Jezusa do północy… Rano jak co dzień zatrzymał się przy kapliczce. – Jezu, tak czekałem – rzekł z wyrzutem – nie przyszedłeś… – Jak to? Aż trzy razy wczoraj odwiedziłem Twój dom. Przyjąłeś mnie, ale tak szybko pożegnałeś. Ty też często przychodzisz, ale tak krótko tu jesteś… Katarzyna
Opowiadanie
Odwiedziny Jezusa
Moja Babcia przez 50 lat opiekowała się kapliczką Matki Bożej Niepokalanej. Wiele razy prosiła malarza o jej odnowienie. Co tydzień zanosiła kwiaty, zamiatała liście. Zawsze do pomocy brała swoje wnuki. Między innymi i mnie, gdy byłam u niej na wakacjach. Po skończonej pracy wspólnie modliłyśmy się i na chwilę siadałyśmy przy kapliczce. Kiedyś opowiedziała mi legendę. W kapliczce była figurka Jezusa Frasobliwego, czyli smutnego. Codziennie obok tej kapliczki przejeżdżał na furmance pewien człowiek w drodze do pracy. Miał na imię Bartłomiej. Zatrzymywał się i krótko się modlił. Raz, patrząc na figurę smutnego Jezusa, powiedział: – Tobie, Jezu, to dobrze. Wszyscy Cię odwiedzają, rozmawiają, zatrzymują się… A ja, tylko praca i praca. Nikt do mnie nie przyjdzie… – Ty odwiedzasz mnie co dzień – odparł Jezus. – Przyjdę dziś do ciebie. Ucieszył się Bartłomiej. Zamiast na pole, pojechał prędko do domu. Posprzątał, ugotował rosół, nakrył stół. I czeka…
Kapliczkowe puzzle
przygotowanie prezentacji
ekatecheta.blogspot.com
prezentacja opracowana na podstawie materiałów wydawnictwa Jedność