Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Syzyfowe prace
Anna Dudniczek
Created on May 10, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Animated Chalkboard Presentation
View
Genial Storytale Presentation
View
Blackboard Presentation
View
Psychedelic Presentation
View
Chalkboard Presentation
View
Witchcraft Presentation
View
Sketchbook Presentation
Transcript
GENEZA
Syzyfowe prace są pierwszą powieścią Stefana Żeromskiego. Utwór powstał w czasie kilkuletniego pobytu pisarza w Szwajcarii. Impulsem do napisania dzieła było porównanie obserwacji autora dot. szwajcarskiego systemu edukacyjnego z własnymi wspomnieniami z lat szkolnych. W postaci głównego bohatera powieści można dostrzec wiele podobieństw (dzieje Marcina Borowicza).
GATUNEK
Syzyfowe prace można nazwać powieścią obyczajowo-psychologiczną. Wątek psychologiczny jest pierwszoplanowy - to wszystkie wydarzenia związane z dojrzewaniem bohatera (stany uczuciowe, zachowania dorastającego chłopca). Wątki obyczajowe: - wątek "starej Przepiórzycy" - wątki związane z życiem w miasteczku Ze względu na główny temat powieści, jakim jest dorastanie Marcina Borowicza, książkę też określa się czasami powieścią o dojrzewaniu.
ĆWICZENIE
Temat: Jak wyglądała szkoła w XIX wieku? Tworzymy opis szkoły na podstawie "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego.
Przypomnij sobie jak wyglądała szkolna rzeczywistość w Owczarach? Jakie metody stosował Wiechowski, aby nauczyć dzieci języka rosyjskiego? Czy nauczyciele dzisiaj stosują podobne metody? Co zaskoczyło Ciebie w rzeczywistości klerykowskiego gimnazjum?
Rusyfikacja - proces przyswajania kultury rosyjskiej lub celowego wynaradawiania Polaków poprzez narzucenie rosyjskich obyczajów, kultury, języka, religii. Ośmieszanie polskich wzorców, tradycji, historii i języka. Głównym wątkiem powieści jest rusyfikacja dzieci i młodzieży polskiej - w powieści przedstawiono metody wynaradawiania młodych Polaków i metody zaborców.
Aleksander II Romanow, okres panowania: 1855 - 1881
Jakie metody stosowali rusyfikatorzy?
Przedmioty podczas lekcji wykładane w języku rosyjskim.Zakaz używania języka polskiego na terenie szkoły.Kontrola uczniów - także na stancjach i w domach. Namawianie uczniów, by uczęszczali do rosyjskiego teatru. Lekcje j.polskiego - przedmiot nieistotny, prowadzony przez zastraszonego nauczyciela (prof. Sztettera).Nauczyciele to w większości zagorzali rusyfikatorzy.Szkalowanie opinii o polskich księżach, dyskryminacja katolików,konfiskata polskich książek, rewidowano rzeczy osobiste uczniów.
Temat: O bohaterskiej postawie obrońców reduty Ordona.
Zapoznaj się z treścią utworu.
Czym była reduta?
Nam strzelać nie kazano. — Wstąpiłem na działoI spojrzałem na pole;dwieście armat grzmiało.Artyleryji ruskiéj ciągną się szeregi,Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;
Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechotaDługą, czarną kolumną, jako lawa błota,Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy,Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.
Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,Jak głaz, bodzący morze, reduta Ordona.Sześć tylko miała harmat. Wciąż dymią i świecą;
Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?Nie, on siedzi o pięćset mil na swéj stolicy,Król wielki, samowładnik świata połowicy.
Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże:Warszawa jedna twojéj mocy się urąga,Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojéj głowy,Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!.
Ura! ura! Patrz, blisko reduty, już w rowy Walą się, na faszynękładąc swe tułowyJuż czernią się na białych palisadach wałów.Jeszcze reduta w środku, jasna od wystrzałów,Czerwieni się nad czernią: jak w środek mrowiskaWrzucony motyl błyska, — mrowie go naciska, —Zgasł; — tak zgasła reduta. Czyż ostatnie działo,Strącone z łoża, w piasku paszczę zagrzebało?Czy zapał krwią ostatni bombardyjerzalał?Zgasnął ogień. — Już Moskal rogatkiwywalał.
Gdy godzinę wołano dwa słowa: pal, nabij; [...] Żołnierz, jako młyn palny, nabija — grzmi — kręciBroń od oka do nogi, od nogi na oko:
Aż ręka w ładownicy długo i głębokoSzukała, nie znalazła — i żołnierz pobladnął,Nie znalazłszy ładunku, już bronią nie władnął;I uczuł, że go pali strzelba rozogniona;Upuścił ją i upadł; nim dobiją, skona!…
Pociemniało mi w oczach; a gdym łzy ocierał,Słyszałem, że coś do mnie mówił mój Jenerał.On przez lunetę, wspartą na mojém ramieniu,Długo na szturm i szaniec poglądał w milczeniu.Na koniec rzekł: „Stracona”.
— Tam stał zawsze, to działo kierował.Nie widzę — znajdę — dojrzę — śród dymu się schował:Lecz śródnajgęstszych kłębów dymu, ileż razyWidziałem rękę jego, dającą rozkazy. — Widzę go znowu — widzę rękę — błyskawicę,Wywija, grozi wrogom, trzyma palną świécę,Biorą go — zginął. — O, nie — skoczył w dół, do lochów!” —„Dobrze — rzecze Jenerał, — nie odda im prochów”.
— Tam stał zawsze, to działo kierował.Nie widzę — znajdę — dojrzę — śród dymu się schował:Lecz śródnajgęstszych kłębów dymu, ileż razyWidziałem rękę jego, dającą rozkazy. — Widzę go znowu — widzę rękę — błyskawicę,Wywija, grozi wrogom, trzyma palną świécę,Biorą go — zginął. — O, nie — skoczył w dół, do lochów!” —„Dobrze — rzecze Jenerał, — nie odda im prochów”.
Tu blask, — dym, — chwila cicho — i huk jak stu gromów!Zaćmiło się powietrze od ziemi wyłomów:Harmatypodskoczyły i jak wystrzeloneToczyły się na kołach; lonty zapaloneNie trafiły do swoich panew. I dym wionąłProsto ku nam; i w gęstéj chmurze nas ochłonął.I nie było nic widać, prócz granatów blasku,I powoli dym rzedniał, opadał deszcz piasku.
Spojrzałem na redutę. — Wały, palisady,Działa i naszych garstka, i wrogów gromady:Wszystko jako sen znikło! — Tylko czarna bryłaZiemi niekształtnéj leży — rozjemcza mogiła.
Spojrzałem na redutę. — Wały, palisady,Działa i naszych garstka, i wrogów gromady:Wszystko jako sen znikło! — Tylko czarna bryłaZiemi niekształtnéj leży — rozjemcza mogiła.
Dusze gdzie? nie wiem; lecz wiem, gdzie dusza OrdonaOn będzie Patron szańców! —Bo dzieło zniszczeniaW dobréj sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia:
1. O powstaniu utworu: - Adam Mickiewicz napisał "Redutę Ordona" po upadku powstania listopadowego; - Żródłem tej opowieści stał się Stefan Garczyński, który był uczestnikiem walk. Opowiedział od poecie o obronie reduty na warszawskiej Woli (dzielnica) jak niewielka grupa polskich powstańców starła się z silnym wojskiem rosyjskim; - Kiedy Polacy nie byli w stanie dłużej stawiać oporu, ich dowódca Julian Konstanty Ordon wysadził redutę, aby nie oddać jej w ręce Rosjan; - Mickiewicz upamiętnicł w wierszu bohaterską postawę obrońców reduty oraz heroiczny czyn Ordona; - W utworze Ordon ginie śmiercią samobójczą wraz z innymi powstańcami - w rzeczywistości przeżył wybuch i uczestniczył w dalszych walkach.
2. Utwór opowiada o wydarzeniach z powstania listopadowego (1830r.) rozgrywających się w Warszawie w czasie obrony fortu na Woli. Przebieg bitwy w "Reducie Ordona" relacjonuje adiutant polskiego generała. Obserwuje on wraz ze swoim dowódcą dramatyczne zmagania Polaków na polu walki, widzi klęskę reduty. 3. Postawa Ordona: - Ordon zostaje przedstawiony w wierszu jako wzór żołnierza i bohatera, który jest gotów poświęcić życie w obronie ojczyzny; - Kiedy dostrzega zbliżającą się klęskę, w geście rozpaczy podejmuje decyzję o wysadzeniu reduty, by nie oddać jej w ręce nieprzyjaciół. - Pod gruzami giną zarówno Polacy, jak i Rosjanie.
4. Polacy i Rosjanie w utworze przedstawieni są w kontratowy sposób. Polacy - uosobienie dobra Rosjanie - uosobienie zła
- przeważają liczbnie: wyposażeni w dwieście armat; - walczą na rozkaz cara - bezlitosnego i mściwego tyrana (car za nieposłuszeństwo wymierza surowe kary); - car jest zaskoczony odwagą Polaków, ich opór go rozgniewał, pragnie stłumić bunt; - Rosjanie posłusznie wykonują rozkazy cara: jest dla nich ważniejszy niż Bóg; - czerń symbolizuje okrucieństwo, zło i bezwzględność Rosjan; - wróg zostaje porównany do robactwa żerującego na padlinie, a car do diabła.
- nieliczni: mają tylko sześć armat, brakuje im amunicji; - walczą, mimo że nikt nie wydał im takiego rozkazu - uznają, że obrona ojczyzny to ich obowiązek; - dumni i honorowi: wolą zginąć niż poddać się Rosjanom; - biel: czystość i cierpienie Polaków; - reduta zostaje porównana do motyla wrzuconego w mrowisko.
5. Gatunek "Reduta Ordona" to gatunek mieszany, synkretyczny. Poemat opisowo-reflesyjny: dłuższy utwór wierszowany, łączący cechy epickie (obecność narratora), liryczne (obecność środków stylistycznych). 6. Podsumowanie: - utwór ma wymowę pesymistyczną (przedstawia klęskę Polaków), jednak pomimo tego można dostrzec w nim optymistyczne elementy; - ze względu na patriotyczną wymowę Stefan Żeromski przywołał ją w "Syzyfowych pracach". Utwór recytuje Bernard Zygier podczas lekcji języka polskiego. 7. Motywy: obrona ojczyzny, poświęcenie, ideał patrioty, honor, odwaga, heroizm, bohaterstwo