Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

WATERCOLOR PRESENTATION II

dorotagrela

Created on April 30, 2021

Sezon na zielone kasztany

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Smart Presentation

Practical Presentation

Essential Presentation

Akihabara Presentation

Pastel Color Presentation

Winter Presentation

Hanukkah Presentation

Transcript

Barbara Kosmowska

Sezon na zielone kasztany

Opracowała: Dorota Adamska

Barbara Kosmowska (ur. 1958) – pisarka, literaturoznawczyni, autorka słuchowisk dla dzieci i młodzieży. Choć jej właściwym debiutem (powieściowym) była „Głodna kotka” (2000), za pierwszego recenzenta Barbara Kosmowska uważa własną mamę, która następująco oceniała pisane przez córkę wiersze: „Piękne, bardzo dobre, śliczne”. Za „Teren prywatny” pisarka otrzymała główną nagrodę w konkursie na polską wersję „Dziennika Bridget Jones”. „Pozłacana rybka” została wyróżniona przez IBBY tytułem Książki Roku 2007, a także I miejscem w Konkursie Literackim imienia Astrid Lindgren. Również powieść „Buba” zwyciężyła w ogólnopolskim konkursie na powieść dla dzieci i młodzieży pod hasłem „Uwierz w siłę wyobraźni”. Ostatnio autorka opublikowała „Dziewczynkę z parku” (2012), „Niechcianą” (2013) oraz „Ukrainkę” (2013). Autorka o sobie: Kiedy znajome mamy mówiły z zachwytem: „Jaka ładna dziewczynka!”, mama skromnie zaprzeczała: „Basia wcale nie jest ładna! Ona się tylko tak uroczo uśmiecha!”. Uroczy uśmiech nie opuszczał mnie przez całe dzieciństwo. Był jak tarcza odpierająca wszelkie zarzuty rodziców. Mogłam bezkarnie spadać z drzew, podjadać słodycze, włóczyć się po cudzych podwórkach. Gniew mamy i taty zawsze dosięgał starszego brata. Gdy znikałam z pola widzenia, natychmiast szukano Ciapka, mojego najwierniejszego psa. Było bowiem wiadomo, że gdzie ja, tam i mój skundlony psi stróż. Ciapek towarzyszył mi nawet wtedy, gdy zaczęłam uprawiać sporty ekstremalne: spadanie z roweru i z trzepaka, jazdę na łyżwach bez użycia łyżew, celne rzucanie piłką do okien… Przynosiłam do domu medale z tych zawodów w postaci siniaków, skaleczeń, stłuczeń i otarć. Przynosiłam też wszystkie zwierzęta, które potrzebowały pomocy. W tym wypadku mogłam liczyć na wsparcie brata i nasz dom przeobrażał się w sanatorium dla kotów, ptaków, a nawet kury i jeża. I koniecznie chciałam zostać strażakiem po tym, jak mnie i bratu nie wyszły fajerwerki. A właściwie to wyszły! Z pieca prosto na firanki w salonie. Byłam zachwycona widokiem dzielnych młodzieńców tłumiących ogień. Zapewne dzisiaj gasiłabym pożary w pokojach małych dziewczynek, gdyby w końcu nie zapisano mnie do biblioteki. Od tamtej pory nie musiałam szukać guza. Żyłam przygodami bohaterów moich ulubionych pisarzy. Dziś sama tworzę bohaterów, którzy są do mnie podobni: trochę niegrzeczni, kochający świat. Uśmiechają się uroczo i… szukają guza

BARBARA KOSMOWSKA O SOBIE

https://www.youtube.com/watch?v=jDjJf1vSmj0

Bohaterowie:

Podobieństwa:

  • są w tym podobnym wieku,
  • uczęszczają do tej samej klasy i szkoły,
  • mieszkają w mieście,
  • czują się nieszczęśliwi i niezrozumiani przez rodziców,
  • przeżywają jakieś problemy, tragedie,
  • ich historie mają szczęśliwe zakończenie,
  • w ich historii przewija się motyw zielonych kasztanów,
  • opwoadania zawierają wątek miłości: do rodziców, do rodzeństwa, do zwierząt, do dziewczyny, do chłopaka

Różnice:

  • jedni mają oboje rodziców a inni nie,
  • jedni posiadają rodzeństwo, a inni marzą by je mieć,
  • mają różne pasje,
  • narracja w opowiadaniach jest różna,

Posumowanie

Pierwsze miłosne zauroczenie, przyjaźń, samotność, brak uwagi bliskich, potrzeba akceptacji rówieśników - to tylko niektóre z tematów, które Barbara Kosmowska porusza w swojej najnowszej książce pt. "Sezon na zielone kasztany". Robi to tak dobrze, że lektura kończy się zbyt szybko i pozostaje… niedosyt. Trzeba mieć na półce! "Sezon na zielone kasztany" to jedenaście opowiadań, których narratorami są różni uczniowie tej samej szkoły. Jedenaście różnych problemów, jedenaście różnych rodzin, jedenaście różnych spojrzeń na rodzeństwo, własnych rodziców, szkołę, koleżanki i kolegów. Mama Igi jest znanym psychologiem, potrafi świetnie doradzać innym, tylko dla swojej córki nie ma czasu. Kasia marzy o psie. Zosia pisze listy do swojej nienarodzonej jeszcze siostry, która... nie przychodzi na świat. Paweł marzy o karierze aktora, choć ojciec widzi w nim przyszłego sportowca, a chłopak nie potrafi się tej wizji przeciwstawić. Maniek udaje twardziela, choć sam wie, że to tylko tarcza, za którą się chowa, by nie odkryć swojego prawdziwego oblicza. Robert ma siostrę z zespołem Downa i z tego powodu boi się odrzucenia przez rówieśników. Rodzice Lenki właśnie się rozwiedli, a ona ma odrobinę pisarskiego talentu, więc ból i żal przelewa na papier. Olga traci przyjaciółkę, ale za to zyskuje przyjaciela. Ewka za wszelką cenę chce być taka, jak jej koleżanki, nie doceniając własnej wyjątkowości... Każdy rozdział to inny problem, inna narracja, inna perspektywa. A wszystkie razem tworzą zgrabną całość, którą doskonale się czyta. Postacie są prawdopodobne i osadzone we współczesnych realiach - ktoś prowadzi blog, ktoś boi się, że filmik z jego udziałem znajdzie się na YouTube. Z jednej strony jest to świetna książka dla młodzieży, bo pozwala im poczuć, że nie są sami ze swoimi dylematami, a z drugiej może być idealna dla dorosłych, którzy chcą lepiej poznać świat i problemy młodych ludzi. Szczególnie jedno z opowiadań powinno trafić w ręce każdego współczesnego - wiecznie zapracowanego - rodzica. Do szkoły przyjeżdża mama jednej z uczennic, szanowana pani psycholog. Wieczorem córka pisze do niej… e-maila: "Szanowna pani, dziś w naszej szkole prowadziła pani warsztaty z emocji. Moja mama jest osobą znaną i lubianą. Poświęca wiele uwagi innym. Tak się składa, że od dawna czuję się bardzo samotna. Czy mam z nią o tym szczerze porozmawiać? Czy raczej pogodzić się z tą sytuacją?". Mama odpisuje: "Koniecznie porozmawiaj z mamą. Dorośli czasem nie zdają sobie sprawy ze swoich zaniedbań". Córka drukuje elektroniczną korespondencję i idzie z nią do mamy… Prawdziwe i przejmujące, aż do bólu. W książce "Sezon na zielone kasztany" poza zmienianiem bohaterów i ich problemów autorka popisuje się zmianami stylu narracji i różnorodnymi formami. Każdego opisuje w inny sposób, ale cały czas dba o to, by historie budziły ciekawość młodzieży i by działały emocjonalnie na odbiorców. Kosmowska nie powtarza pomysłów i sprawnie nakreśla portrety bohaterów. Książka jest szczera i prawdziwa, dlatego powinna spodobać się młodzieży. PS. A co z tymi kasztanami? Przewijają się przez każdą opowieść, czasem cichutko, we wzmiance o kasztanowych włosach lub oczach, czasem bardziej dosłownie - ktoś trzyma je w kieszeni na szczęście, a ktoś je zbiera z młodszą siostrą... Są obecne i łączą niewidzialną nicią te wszystkie niełatwe historie.