Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Reuse this genially

MAŁY TRAKTAT O KOLORACH - CZ. MIŁOSZ

Monika Hajdo

Created on April 29, 2021

omówienie wiersza

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Animated Chalkboard Presentation

Genial Storytale Presentation

Blackboard Presentation

Psychedelic Presentation

Chalkboard Presentation

Witchcraft Presentation

Sketchbook Presentation

Transcript

Jak namalować barwę słowem?

CEL LEKCJI: omówisz utwór Czesława miłosza "mały traktat o kolorach"

Jaki jest Twój ulubiony kolor?

Dlaczego do ślubu panny młode wkładają białe suknie, a na pogrzeby ubieramy się na czarno?

Podaj utrwalone w kulturze symboliczne znaczenia podanych kolorów.

miłość

zdrada

śmierć

nadzieja

niewinność

wieczność

bieda

władza

Przeczytaj tekst:

Czesław Miłosz "Mały traktat o kolorach" Liście dębu są jak skóra na oprawie księgi. Jak inaczej powiedzieć o nich, kiedy w październiku przybierają kolor brunatny i są jakby skórzane, gotowe do oprawienia w złoto. Skąd to niezwykłe ubóstwo języka, skoro tylko przychodzi do barw? Co mamy do rozporządzenia, próbując nazwać splendor kolorów? Jedne liście są żółte, inne czerwone, i to już wszystko? Ale przecie są i żółtoczerwone, i płomiennoczerwone, i winnoczerwone (bordo – więc nie ma nic lepszego niż porównanie z winem bordeaux?). A brzozy? Ich liście są niby małe, bladożółte monety, jeszcze gdzieniegdzie zawieszone u gałązek, które są jakie? liliowe? fioletowe? (czyli od lilas, bzu, i fiołkowe od violette, fiołka, znów ta nieudolność porównań). Czym różni się żółtość brzozowych liści od żółtości osin, podbitej miedzią, coraz silniejszą, aż zwycięży? Kolor miedziany? Więc znów rzecz, miedź. I chyba tylko zielony i żółty tkwią głęboko w rodowodzie języka, bo niebieski wzięty od nieba, czerwony od czerwia, czyli farby robionej kiedyś z czerwi, służącej do barwienia tkanin. Czyżby język był oporny, bo oczy mało wrażliwe na szczegóły przyrody, jeżeli nie ma z nich żadnego praktycznego pożytku? W październiku na polach żółcieją dynie, a kolor ich w istocie pomarańczowy. Dlaczego od pomarańczy, ile oczu oglądało pomarańczę w północnym kraju? A notuję to wszystko, bo natknąłem się na trudność opisania krajobrazów jesieni w dolinie rzeki Connecticut dokładnie i przyziemnie, bez uciekania się do metafor i porównań. Copyright © 1985 by the Czeslaw Milosz Estate

Jak za pomocą języka można mówić o kolorach?

Stosując środki poetyckie:- epitety, -porównania, - metafory.

epitety złożone

Wypisz środki językowe wykorzystane przez autora dla nazwania barw.

porównanie

metafora

epitety

„żółtoczerwone”, „płomiennoczerwone”, „winnoczerwone”

„Liście dębu są jak skóra na oprawie księgi”

„żółtość osin, podbitej miedzią”

"Ich liście są niby małe, bladożółte monety”

„żółte”, „czerwone”, „niebieskie” ”

Jak autor tłumaczy pochodzenie nazw barw?

czerw - element przyrody

niebo - element przyrody

fiołek - nazwa rośliny

miedź - nazwa pierwiastka

Wskaż fragment, w którym autor tłumaczy genezę powstania tekstu i wyjaśnia powody, dla których podjął taki temat.

Miłosz wyjaśnił, że powodem napisania tego tekstu były trudności, jakie napotkał podczas próby opisania jesiennego krajobrazu. Zdał sobie sprawę, że język jest ubogi w zakresie nazw kolorów.

Lorem Ipsum

TRAKTAT - co to takiego?

Co wynika z faktu, że Miłosz nazwał swój tekst małym traktatem?

Traktat jest tekstem o poważnym, naukowym charakterze. Rozważa zagadnienia podstawowe dla danej dziedziny wiedzy, zawiera wykład najważniejszych treści z nią związanych.

Rozważa problemem, który wydaje mu się istotny - jak za pomocą języka mówić o kolorach, ale tekst ma skróconą, nierozwiniętą formę.

Jaki kolor wybrałbyś i dlaczego, gdybyś miał przedstawić siebie za pomocą koloru?

Dziękuję!

Monika Nowak

W prezentacji wykorzystano materiały wydawnictwa WSiP