GAZETKA SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 33 IM. MARII KOWNACKIEJ W CZĘSTOCHOWIE
Nr 13 / Maj - czerwiec 2021
Wakacyjna Lunetka
Uff... Udało się! Oto kolejny numer naszej gazetki. Wszystkich nas zmęczyło zdalne nauczanie oraz ostatnie upały. Nie dziwcie się więc, że tak trudno było nam zmobilizować się do pracy w redakcji. Na szczęście znaleźliśmy siły i możecie rozpocząć wakacje lekturą Lunetki33. Teraz wszystkim nam należy się odpoczynek. Życzymy Wam, aby te wakacje były radosne i pełne niezapomnianych wrażeń. Cieszmy się piękną pogodą i nowymi przygodami. Pamiętajmy jednak o bezpieczeństwie - wróćmy we wrześniu zdrowi, wypoczęci, z zapasem sił i w doskonałych humorach.
Zespół redakcyjny
W numerze:
Komputerowy detoks
Prawie wszystko o maju i czerwcu.
Ten pierwszy dzień...
Scrabble - zabawa czy nauka?
Nasza twórczość - Encyklopedia domowych duszków...
Fascynująca kostka Rubika
Humor
Czworonożni przyjaciele - Moja Zoja
MAJ w przysłowiach
https://cdn.pixabay.com/photo/2020/04/18/17/57/first-5060313_960_720.jpg
Kto się w maju urodzi, dobrze mu się powodzi.
Gdy kukułka w maju, spodziewaj się urodzaju.
Gdy w maju plucha, w czerwcu posucha.
Prawie wszystko o maju
Chłodny maj, dobry urodzaj.
Jeśli w maju śnieg się zdarzy, to lato dobrze wyparzy.
Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.
Maj – to piąty miesiąc roku. Liczy 31 dni i jest uznawany za jeden z najpiękniejszych miesięcy - wiąże się z wiosną i piękną przyrodą, która budzi się do życia. Nazwa pochodzi od imienia bogini Mai, które przekształciło się w wyraz "maić" oznaczający "przyozdabiać kwiatami lub zielenią". Według niektórych legend właśnie w tym miesiącu Bóg stworzył świat.
Maj bogaty - sieje kwiaty.
W maju jak w gaju.
s. 2
Sławni ludzie urodzeni w maju
Zdarzyło się w maju
Karol Wojtyła (1920) - papież Jan Paweł II
Andreas Iniesta (1984) - hiszpański piłkarz
8 maja 1889 roku powstała znana na całym świecie firma Coca-Cola.
Robert Pattinson (1986) - brytyjski aktor filmowy
7 maja 1946 roku założona została znana na całym świecie firma Sony.
Kamil Stoch (1987) - skoczek narciarski
25 maja 1977 roku do kin weszła pierwsza część "Gwiezdnych wojen" - " Nowa nadzieja"
Adele (1988) - brytyjska piosenkarka
Dawid Podsiadło (1993) - piosenkarz i autor tekstów
21 maja 2006 roku założony został Twitter.
2 maja 2011 roku został wyemitowany pierwszy odcinek ,,Niesamowitego Świata Gumballa”.
Iga Świątek (2001) - polska tenisistka
s. 3
CZERWIEC w przysłowiach
Czerwiec temu się zieleni, kto do pracy się nie leni
Czerwiec stały, grudzień doskonały.
Gdy czerwiec chłodem i wodą szafuje, to zwykle rok cały popsuje.
Prawie wszystko o czerwcu
Mokry czerwiec, chłodny maj – wszystkim gburom prawy raj
Czerwiec – to szósty miesiąc roku. Liczy 30 dni, a nazwa tego miesiąca pochodzi od wyrazu "czerw", który oznacza małego robaka, niezwykle aktywnego w tej części roku. Dawniej z czerwi pozyskiwano cenny barwnik, którym farbowano tkaniny na czerwono.
Czerwiec grudniową pogodę głosi, lipiec dla stycznia wróżbę przynosi.
s. 4
Sławni ludzie urodzeni w czerwcu
Zdarzyło się w czerwcu
Jan Matejko (1838) - malarz
Donald Trump (1946) - prezydent USA
16 czerwca 1911 roku powstała firma IBM.
Angelina Jolie (1975) - aktorka
9 czerwca 1934 roku po raz pierwszy raz w filmie pojawił się Kaczor Donald.
1 czerwca 1948 roku założona została firma Puma.
Książę Wiliam (1982) - następca brytyjskiego tronu
15 czerwca 1954 roku powstała Unia Europejska Związków Piłkarskich (UEFA).
Kamil Grosicki (1988) - piłkarz
Lionel Messi (1987) - piłkarz
30 czerwca 1997 roku pojawił się pierwszy tom serii o Harrym Potterze.
s. 5
Zabawa czy nauka? Zabawa i nauka?
Wreszcie w 1952 roku, gra odniosła sukces! Jack Strauss, dyrektor jednego z najbardziej popularnych domów towarowych Macy’s, zagrał w Scrabble ze swoją rodziną na wakacjach i bardzo mu się to spodobało! Strauss zdecydował o złożeniu wielkiego zamówienia u dystrybutorów, podsumowując to wszystko słowami: ,,Chcę, żeby w ciągu roku każdy miał swój egzemplarz".
Scrabble to prosta i bardzo wciągająca gra planszowa. Jestem pewna, że każdy na świecie już ją zna - ale czy wiedzieliście o tym, że owa gra ma własny dzień przeznaczony tylko dla niej? 13 kwietnia, w urodziny twórcy - Alfreda Butts’a, obchodzimy Światowy Dzień Scrabble. Prototyp słownej gry planszowej powstał w 1933 i na początku nazywał się ,,Lexiko”, a następnie ,,Criss Cross Words”. Butt’s przez długi czas starał się zwrócić uwagę producentów na swój projekt, niestety bezskutecznie, ponieważ wszyscy uznali, że gra jest zbyt nudna. W 1947 roku James Brunot, wielbiciel gier planszowych, zaproponował Butts’owi, że pomoże mu ulepszyć jego projekt gry. Wspólnie zmienili zasady na łatwiejsze, dodali nowe pola na planszy oraz zmienili nazwę na ,,Scrabble”. Niestety, nawet po wprowadzonych zmianach, gra przynosiła jedynie straty finansowe.
https://cdn.pixabay.com/photo/2016/12/02/16/56/game-1878117_960_720.jpg
s. 6
Do śmierci Alfreda Butts’a gra została sprzedana ponad 100 milionów razy.
Dziś jej magia trwa nadal, a w planszówkę grają celebryci tacy jak Madonna, Jennifer Aniston, Brad Pitt, Justin Timberlake a nawet… królowa Elżbieta II.
Oczywiście obowiązkiem jest zagranie partyjki w Scrabble z rodziną lub przyjaciółmi, a nawet i nieznajomymi, bo dzięki dzisiejszej technologii doczekaliśmy się różnych stron ze Scrabble’ami online!
Julita Błaszczak, Emilia Szlęzak kl. 8b
https://cdn.pixabay.com/photo/2021/02/04/17/06/scrabble-tiles-5981980_960_720.jpg
s. 7
Fascynująca kostka Rubika
Moim zdaniem, zafascynowanie kostką Rubika trwa do dziś. Całkiem niedawno, a dokładnie 17 kwietnia, obchodziliśmy Światowy Dzień Kostki Rubika, która nadal jest produkowana i nic nie zapowiada, żeby w niedalekiej przyszłości ta niezwykła kostka mogła zniknąć ze sklepów.
O kostce Rubika słyszeli chyba wszyscy, nie wszyscy jednak wiedzą, skąd wzięła się ta niesamowita zabawka. Sama nazwa „Kostka Rubika" pochodzi od węgierskiego "Bűvös kocka", co dosłownie oznacza magiczną kostkę. W 1974 roku wymyślił ją dla swoich studentów Erno Rubik, profesor architektury Budapesztańskiej Akademii Sztuki Użytkowej. Miała im ona ułatwić zrozumienie przestrzeni. Początkowo ułożenie kostki było rzeczą bardzo trudną - sam twórca układał ją prawie miesiąc! Z czasem zabawka trafiła do sprzedaży, ale dopiero na gwiazdkę 1977 roku. Od samego początku jej sukces był ogromny. Tylko na Węgrzech w czasie dwóch lat sprzedano ok. 300 tysięcy egzemplarzy, a w Anglii rocznie sprzedawano około miliona sztuk.
https://pixabay.com/pl/illustrations/kostki-kostki-rubika-my%C5%9Bli-zdaniem-427897/
s. 8
Uważam, że kostka Rubika to przedmiot fascynujący. Sześć ścian po dziewięć pól każda daje łącznie 43 tryliony różnych kombinacji ułożeń (dokładnie 43 252 003 274 489 856 000).
Do dziś bite są rekordy Guinessa podczas zawodów w układaniu kostki. Najnowszy rekord świata w pojedynczym ułożeniu kostki należy do Yusheng Du i wynosi 3.47 sekundy.
Z polskich zawodników w historii najszybciej ułożył kostkę Tymon Kolasiński w 4.51 sekundy! Jest to jedynie około sekundy gorszy wynik od obecnego rekordu świata oraz drugi wynik w Europie.
To z pozoru łatwe zadanie, które polega na ułożeniu pomieszanych kolorów kostki, jest naprawdę niezwykłym wyzwaniem. Na świecie odbywają się nawet mistrzostwa świata w tej dziedzinie. Pierwsze takie zawody miały miejsce w 1982 roku w Budapeszcie, a wygrał je Amerykanin Minh Tai, który ustanowił wtedy rekord, układając kostkę w 22,95 sekundy.
Najlepszy w tej dzidzinie okazał się jednak robot stworzony przez Alberta Beera w 2017 roku ułożył kostkę 3x3x3 w zaledwie 0,637 sekundy. Nieco
wiekszą kostkę - 4x4x4 maszyna sterowana przez smartfon Huawei Ascend P6 ułożyła w 1 minutę i 18,68 sekund.
s. 9
https://pixabay.com/pl/photos/r%C4%99ce-megaminx-kostka-rubika-5762539/
Pamiętajcie, że ułożenie kostki Rubika jest o wiele łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać. Istnieje kilka prostych technik, które pozwalają na ułożenie kostki nawet w 100 ruchach - wystarczy dobrze je poznać.
Wszystkim, którzy podejmą wyzwanie ułożenia kostki Rubika życzę powodzenia i jak najlepszego czasu. Sam również na pewno spróbuję …
Kostkę Rubika niektórzy w rekordowo krótkim czasie układają także z zamkniętymi oczami, jedną ręką czy stopami. Speedcubing, czy też speedsolving, to dyscyplina, która polega na jak najszybszym ułożeniu kostki Rubika i innych tego typu łamigłówek logicznych. Osoby, które zajmują się układaniem magicznej kostki na czas, nazywani są speedcuberami. W Polsce funkcjonuje Polskie Stowarzyszenie Speedcubingu, które zajmuje się organizowaniem zawodów w różnych miastach Polski.
https://pixabay.com/pl/photos/rubika-algorytmy-ksi%C4%85%C5%BCki-2827179/
s. 10
Ciekawostki o kostce Rubika
najmniejsza na świecie kostka Rubika ma niecałe 6 mm wysokości
największa kostka ma bok o długości 1.56m i waży ponad 100 kg
najbardziej rozbudowana kostka miała konstrukcję 33x33x33
https://pixabay.com/pl/photos/kostka-rubika-malarstwo-miniaturowy-5826755/
najdroższa kostka Rubika ("Masterpiece Cube") wykonana jest z litego złota i wysadzana 22,5 tys. ametystów, 34 tys. rubinów i 34 tys. szmaragdów; została wykonana z okazji 15-lecia kostki Rubika, a jej wartość wynosi 1,5 mln dolarów
kostka Rubika może powodować "kubistyczne uszkodzenie dłoni"; jest to choroba, która spotyka ludzi nazywanych "cubaholics"
rekord świata w układaniu kostki Rubika jedną ręką to 6,88s; stopami 20,57s; a z zawiązanymi oczami 21,05s.
Hubert Kukuła, kl. 6c
s. 11
Zoja jest niezwykle pogodnym i kontaktowym psem. Gdy wychodzę z nią na spacery, ciągnie do każdego człowieka i psa, ze wszystkimi chce się witać i bawić. Gdy jeździmy z mamą do lasu, to spuszczamy ją ze smyczy i wtedy bardzo się cieszy, biega jak szalona, sprawdza różne zakamarki i w wielkiej radości szczeka. Bardzo lubi się bawić swoimi zabawkami i uwielbia dostawać nowe. Kiedy ma ochotę na zabawę, przynosi którąś z zabawek, kładzie mi pod nogami albo wkłada do rąk i każe się ze sobą bawić.
Moja Zoja
Mój piesek ma na imię Zoja. Jest to Malltipoo, czyli mieszanka pudla i maltańczyka. Zoja urodziła się w maju i niedługo będzie obchodziła swoje pierwsze urodziny. Zoja nie jest zbyt dużym psem, waży niecałe cztery kilogramy i jest niziutka. Jest cała czarna, włoski ma kręcone, jak była malutka to wyglądała jak miś do przytulania, ma słodziutką buzię, całe czarne oczy oraz długie opadające uszy. Ze względu na kręcone włosy Zoja wymaga częstej pielęgnacji, ponieważ w innym wypadku robią jej się kołtuny, które trudno rozczesać.
s. 12
Zoja chyba nie ma pojęcia, że jest psem. Swoje legowisko traktuje jak bezużyteczny mebel, uważa że jej miejscem do spania są ludzkie łóżka. Najlepsze jest to, gdy mama śpi z Zoją, to ona potrafi zajmować większość łóżka i mama jest praktycznie spychana albo Zoja potrafi spać cała na poduszce.
Zoja jest ogromnym pieszczochem, do szczęścia potrzebuje ludzi, uwielbia być głaskana i przytulana, kiedy przychodzą do nas goście Zoja się ogromnie cieszy i cały czas chce być w centrum uwagi, kiedy my wychodzimy Zoja bardzo płacze po psiemu.
Według mnie, Zoja to najlepszy pies na świecie, bardzo ją kocham i po roku nie wyobrażam sobie, aby nie było jej w moim życiu. Ogromną przyjemność sprawia mi opiekowanie się nią i spędzanie z nią czasu. Mam nadzieję, że Zoja już na zawsze zostanie takim pogodnym i kontaktowym psem.
Mikołaj Szein, kl. 4b
s. 13
Komputerowy detoks
Myślimy, że taki dzień jest potrzebny, zwłaszcza teraz, gdy wielu z nas pracuje z domów lub ma zajęcia online. Jeśli nie wykorzystaliście okazji 3 maja, to zróbcie to jak najszybciej. A może warto ustalić sobie tali dzień regularnie - raz w tygodniu? Szczerze Was zachęcamy do tego, w końcu detoks przyda się każdemu z nas...
Trzeci maja to dzień, który wszystkim nam kojarzy się ze świętem uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maj. Mało kto jednak wie, że właśnie wtedy obchodzimy także Dzień Bez Komputera. Na taki pomysł wpadli Kanadyjscy imigranci – Denis Bystrov i Ashutosh Rajekar. Pomysłodawcy pewnego dnia stwierdzili, że potrzebują odpoczynku od elektroniki, oraz że chcieliby więcej czasu poświęcać swoim bliskim w realnym świecie. Chociaż wielu ludzi mogłoby uznać taki dzień za stracony, ponieważ nie mogliby obejrzeć ulubionego serialu, pograć w gry lub przeglądać mediów społecznościowych, to jednak warto zrobić sobie krótki odpoczynek od elektroniki. Przede wszystkim może to dobrze wpłynąć na nasze samopoczucie i zdrowie. Jest przecież wiele różnych form spędzania czasu w sposób aktywny, bez użycia internetu. To doskonała okazja na relaks na świeżym powietrzu.
Symbol dnia bez komputera - symbol przełącznika on/off.
Paulina Klaszka, Karolina Śpiewak, kl. 7a
s. 14
Ten pierwszy dzień...
Koniec roku szkolnego jest chyba dla wszystkich nas radosny i zarazem trochę smutny. Nadeszły upragnione wakacje - czas nowych znajomości, ale też czas pożegnań. Ósmoklasiści nie wrócą już do nas po wakacjach, nie zobaczymy ich już na naszych korytarzach. Wszyscy rozpoczną naukę w nowych szkołach, na pewno jednak będą pamiętać spędzone z nami dni. Wśród nich dniem szczególnym był pierwszy dzień pobytu w szkole. Jak wspominają go ci młodsi i ci starsi uczniowie?
s. 15
Nie!!! To była moja pierwsza reakcja na wiadomość, że muszę iść do szkoły. W przedszkolu czułem się świetnie i wcale nie chciałem go opuszczać. Ale jak to w życiu - mus to mus. Jedynym plusem dla mnie było to, że razem ze mną mieli iść wszyscy moi najlepsi koledzy z grupy, a razem przecież łatwiej znosić niedolę. Teraz wiem, że moje obawy były zupełnie niesłuszne. Pani okazała się bardzo miła, inni nauczyciele też super, nawet wsparcie starszego brata (no wiecie, gdyby coś było nie tak) okazało się niepotrzebne. Z pierwszego dnia najbardziej pamiętam moje przerażenie na widok wielkiego ołówka, bo nie za bardzo wiedziałem, co to pasowanie i do czego ten ołówek gigant ma służyć. A on po prostu był takim „mieczem”, którym pani Dyrektor dotyka każdego pierwszaka i mianuje go „rycerzem” szkoły. Cieszę się, że jestem uczniem SP 33, bo tu nauka przeplata się z zabawą i dobrze się tu czuję. Szkoła jest OK.
<a href="https://pl.freepik.com/wektory/projekt">Projekt plik wektorowy utworzone przez GraphicMama - pl.freepik.com</a>
<a href="https://pl.freepik.com/wektory/ludzie">Ludzie plik wektorowy utworzone przez brgfx - pl.freepik.com</a>
Antoś Kaliszuk, kl. 3a
s. 16
Chociaż mój pierwszy dzień w szkole był prawie trzy lata temu, to dokładnie go pamiętam. Niecierpliwiłem się już od wakacji, a gdy szedłem na rozpoczęcie roku szkolnego, cieszyłem się, ale jednocześnie denerwowałem i stresowałem. Gdy już byłem w szkole na rozpoczęciu roku szkolnego, byłem ciekawy nowych kolegów, koleżanek oraz pani. Obserwowaliśmy siebie nawajem i całe otoczenie szkolne. Nowe nieznane korytarze, sale, ten szeroki i szczery uśmiech naszej pani, która bardzo starała się, żebyśmy mniej się stresowali. Pamiętam, że pomogła mi wtedy obecność i uśmiech rodziców, którzy towarzyszyli mi w moim pierwszym dniu w szkole. Czułem się ważny i wyjątkowy, i czułem, że zaczynam swoją przygodę ze szkołą.
<a href="https://pl.freepik.com/wektory/sztandar">Sztandar plik wektorowy utworzone przez nizovatina - pl.freepik.com</a>
Szymon Małolepszy, kl. 3b
s. 17
Czy pamiętam swój pierwszy dzień w szkole? Tak, choć minęło już ponad 6 lat, pamiętam ten dzień doskonale. Wyposażony we wszystkie nowe rzeczy, które są potrzebne do szkoły, pierwszy raz wyszedłem z domu jako uczeń. Rodzice powtarzali mi: „Teraz jesteś uczniem, musisz zachowywać się jak uczeń”. Byłem ciekaw, jak zachowuje się uczeń. Wszedłem do szkoły trochę wystraszony oraz smutny i pamiętam, że mnie zamurowało. Usłyszałem mnóstwo głośnych rozmów, śmiechów i zobaczyłem ich - starszych uczniów.
Byli bardzo weseli, głośno ze sobą rozmawiali, niektórzy nawet krzyczeli, ale wszyscy sprawiali wrażenie, że cieszą się, że są w szkole. I choć ich nie znałem, pamiętam, że ich radość bardzo mi się spodobała. Pomyślałem, że skoro wszyscy uczniowie tak cieszą się tego pierwszego dnia nauki, to bycie uczniem musi być naprawdę fajne. I ta myśl, która towarzyszyła mi wtedy pierwszego dnia w szkole, wciąż jest w mojej głowie: uważam, że fajnie jest być uczniem, oczywiście najfajniej w naszej szkole.
Hubert Kukuła, kl. 6c
https://pixabay.com/pl/illustrations/zarz%C4%85d-ksi%C4%85%C5%BCki-studenci-clipart-2799814/
s. 18
Mój pierwszy dzień w szkole pamiętam do dziś. Od początku bałam się nawet wejść do budynku, a co dopiero zostać tam z obcymi dla mnie ludźmi. Ja, jako siedmioletnie dziecko, na stres i strach zareagowałam w naturalny dla mnie sposób, czyli zaczęłam płakać. Byłam pewna, że moja mama ulegnie i zabierze mnie do domu, ale ona przytuliła mnie i zostawiła w szkole z przyjaźnie wyglądającą kobietą. Okazało się, że ta kobieta była moją wychowawczynią. Nadal płakałam, usiadłam na podłodze i mimo tego, że nauczycielka próbowała przekonać mnie, żebym weszła do szkoły, to ja zawzięcie protestowałam. Widziałam często dzieci, które dziwnie na mnie spoglądały, co spowodowało u mnie jeszcze większy strach przed wejściem do sali. Bałam się, że rówieśnicy będą nazywać mnie beksą, ale po jakimś czasie zrozumiałam, że mój płacz nic nie da. Weszłam do sali, a tam zobaczyłam gromadkę szczęśliwych dzieci w moim wieku, które bardzo dobrze mnie przyjęły. Już następnego dnia nie mogłam doczekać się powrotu do nowych znajomych oraz nauczycielki, która w niesamowity sposób prowadziła zajęcia. Aktualnie jestem w 8 klasie i już niedługo kończę edukację tutaj. Nie mogę uwierzyć, że moja historia w tym miejscu dobiega końca i wiem, że będę bardzo tęsknić!
Magdalena Domańska, kl. 8b
s. 19
ENCYKLOPEDIA DOMOWYCH DUSZKÓW I POTWORKÓW według uczniów klasy 4b
Czy zastanawialiście się czasem, kto oprócz nas mieszka w naszych domach? Niedawno uczniowie klasy 4b zabawili się w detektywów i dokonali zadziwiającego odkrycia... Sprawdzili, jakie potwory przeszkadzają nam w codziennym funkcjonowaniu i jakie duszki próbują nam je ułatwić. Jako punkt wyjścia posłużył im tekst "Małej encyklopedii domowych potworów". A oto wnioski, do jakich doszli nasi dzielni czwartoklasiści:
s. 20
Samosiek Wieloręczny
to dobry duszek mieszkający w naszym domu. Jest bardzo miły, ponieważ codziennie dużo za nas robi i to wtedy, kiedy my nie widzimy. Na przykład nasze ubrania rzucone obok łóżek znikają, a po pewnym czasie pojawiają się w naszych szafach i szufladach, wyprane i złożone. Z bałaganem też radzi sobie w magiczny sposób. Dba o to, aby dzbanek z herbatą nigdy nie był pusty i nawet miska mojego pieska zawsze jest napełniona wodą. Nie wiem, jak on wygląda, bo nigdy go nie widziałam. Jak pytam o niego mamę, to tylko się tajemniczo uśmiecha. Myślę, że jest puszysty, ma bardzo dużo rąk i wielkie serce. Jest chyba najlepszym przyjacielem, bo dzięki niemu może sobie odpocząć.
Nina Kwapisiewicz
s. 21
Mój potworek ma dwie głowy na długich szyjach. Na głowach znajdują się antenki, które wyczuwają moje marudzenie. Marudek ma grymaśną minę, jakby zjadł cytrynę, i duże czarne oczy. Jest dość grubiutki i okrąglutki jak piłeczka, od której wychodzą długie chude rączki i trzy krótkie nóżki. Ma trzy palce przy każdej rączce, a na nóżkach brązowe buciki wiązane na czerwone sznurówki.
Marudek Plamisty
Potwór, który czasami mnie dopada, to mój najlepszy przyjaciel. Jestem z nim, niestety, bardzo zżyty. Ma na imię Marudek Plamisty.
Potworek mieszka w moim pokoju za biurkiem. Mój przyjaciel jest zielony w niebieskie plamki. Kiedy wyczuwa mój zły nastrój, wyskakuje zza biurka i tańczy swój taniec radości. Po każdym takim tańcu pojawia mu się kolejna niebieska plamka. Muszę przyznać, że ma ich dość dużo…
Antoś Dzionek
s. 22
Odwlecznik nie jest zbyt silnym potworem. Każdy z nas ma na niego swój sposób. Zanim każe mi wypowiedzieć „za moment”, staram się pierwszy wykrzyczeć „dobrze” i mimo niechęci zadowolić rodziców. Mama także radzi sobie z nim doskonale. W reakcji na moje odwlekanie wykonania zadania, złowieszczo podnosi jedną brew do góry lub co gorsza mówi do mnie, używając mojego pełnego imienia. Odwlecznik, zupełnie sobie z tym nie radząc, chowa się w szafie i nie wychodzi z niej bardzo długo.
Odwlecznik Pospolity
Potwór, który czasem pojawia się w moim pokoju, to Odwlecznik Pospolity. Odwlecznik bardzo nie lubi rodziców i budzi się zawsze wtedy, kiedy mama albo tata proszą mnie o wykonanie jakiegoś polecenia. Zaraza ta uważa, że rodzice swoje prośby wypowiadają zawsze w nieodpowiednim momencie np. wtedy, kiedy w filmie trwa najlepsza scena, gdy świetnie się bawię albo planuję wyjść na dwór. Będąc pod jego działaniem, odpowiadam „zaraz, chwila, już, za moment”, odwlekając wykonanie polecenia.
Mikołaj Szein
s. 23
Śmieszek
Śmieszek to potwór, który mieszka w moim domu. Czeka na moment, gdy będę smutna, żeby mnie pocieszyć. Jest to potwór, który ma w sobie dużo ciepła i radości. Kiedy Śmieszek mnie pociesza, staję się szczęśliwa, a wszystkie moje kłopoty znikają. Gdy mi smutno, gdy mi źle, duszek Śmieszek pocieszy mnie
Skarpeteł Pożeracz
Skarpeteł Pożeracz jest stworkiem, który pożera skarpetki. O jego istnieniu dowiadujemy się, gdy pierwsza skarpetka znika. Jego największym przysmakiem są pomarańczowe skarpetki. Skarpeteł jest mały, puszysty, ma krzaczaste brwi, dwa rogi, mały nosek i szeroki uśmiech. Mieszka w każdym domu. Nikt go jeszcze nie widział, ale znikające skarpetki świadczą o jego obecności.
Julia Bednarek
Wiktoria Moczulska
s. 24
Bałaganius Pospolitus
W moim domu jest wiele potworów, które utrudniają nam życie. Wybrałam tego, który najbardziej mi dokucza i nazywa się Bałaganius Pospolitus. Jego wygląd jest odrażający – ma wyłupiaste oczy, wielkie zęby i ogromne łapy. Jest dość wysoki, ma futro koloru zielonego. Ten potwór bardzo upodobał sobie mnie i naprawdę nie mam już siły, żeby z nim walczyć. Proszę sobie wyobrazić, że tylko gdzieś wyjdę ze swojego pokoju, to on nagle się zjawia i rozrzuca mi wszystkie rzeczy w moim królestwie. Znajduję zeszyty, książki i długopisy na podłodze. Najgorsze są papierki po moich ulubionych słodyczach, które leżą na biurku i na łóżku. Po prostu koszmar! Moja mama ciągle się złości na tego okropnego potwora. Nie wiem, jak mam się go pozbyć z mojego pokoju…
Weronika Nicewicz
s. 25
Witek Czipsożerca, czyli Potwór Zjadacza Chipsów
Witek tylko czeka na moment, gdy poczuję chęć na coś do przekąszenia. Zjawia się w momencie, wychodząc z szafy, zza łóżka lub zza drzwi. To z jego winy cały czas mam ochotę na chrupanie chipsów. Czipsożerca nie znosi zdrowego trybu życia i bardzo często namawia do złego. Kiedy idę do szafki po coś słodkiego, on zasłania mi wszystko, dając tylko siebie do zjedzenia. Przez swój wilczy apetyt jest bardzo okrągły i ledwo utrzymuje się na swoich cieniutkich nogach. Mam nadzieję, że w końcu przestanie mnie prześladować!
Łukasz Drobniak
s. 26
Jaś napisał na tablicy: "Fczoraj byłem f szkole" Pani zapytała innego ucznia: - Czy to zdanie jest napisane poprawnie? - Jasne, że nie... Przecież wczoraj była niedziela...
Nauczycielka matematyki pyta Jasia: - Co to jest kąt? - To najbrudniejsza część mojego pokoju...
Humor
Ojciec Jasia pyta wychowawczyni:- Czy mój syn robi jakieś postępy? - Tak... Coraz lepiej podrabia pański podpis.
Nauczycielka pyta dzieci podczas lekcji:- Jaki jest wasz ulubiony kwiat? Jasiu podniósł rękę i powiedział, że jego ulubionym kwiatem jest róża. - Chodź do tablicy i zapisz to słowo. - Aaaa, to ja już wolę maki...
Jaka jest ulubiona lekcja uczniów? ODWOŁANA!
s. 27
WYDAWCA: Szkoła Podstawowa nr 33 im. Marii Kownackiej ADRES: ul. Goszczyńskiego 9/11, tel. (34) 324-69-56 ZESPÓŁ REDAKCYJNY: Julita Błaszczak, Paulina Klaszka, Hubert Kukuła, Mikołaj Szein, Emilia Szlęzak, Karolina Śpiewak KONTAKT: lunetka33@wp.pl
Follow us:
Lunetka - maj / czerwiec
i.bedkowska
Created on April 27, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Memphis Presentation
View
Higher Education Presentation
View
Psychedelic Presentation
View
Harmony Higher Education Thesis
View
Vaporwave presentation
View
Geniaflix Presentation
View
Vintage Mosaic Presentation
Explore all templates
Transcript
GAZETKA SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 33 IM. MARII KOWNACKIEJ W CZĘSTOCHOWIE
Nr 13 / Maj - czerwiec 2021
Wakacyjna Lunetka
Uff... Udało się! Oto kolejny numer naszej gazetki. Wszystkich nas zmęczyło zdalne nauczanie oraz ostatnie upały. Nie dziwcie się więc, że tak trudno było nam zmobilizować się do pracy w redakcji. Na szczęście znaleźliśmy siły i możecie rozpocząć wakacje lekturą Lunetki33. Teraz wszystkim nam należy się odpoczynek. Życzymy Wam, aby te wakacje były radosne i pełne niezapomnianych wrażeń. Cieszmy się piękną pogodą i nowymi przygodami. Pamiętajmy jednak o bezpieczeństwie - wróćmy we wrześniu zdrowi, wypoczęci, z zapasem sił i w doskonałych humorach.
Zespół redakcyjny
W numerze:
Komputerowy detoks
Prawie wszystko o maju i czerwcu.
Ten pierwszy dzień...
Scrabble - zabawa czy nauka?
Nasza twórczość - Encyklopedia domowych duszków...
Fascynująca kostka Rubika
Humor
Czworonożni przyjaciele - Moja Zoja
MAJ w przysłowiach
https://cdn.pixabay.com/photo/2020/04/18/17/57/first-5060313_960_720.jpg
Kto się w maju urodzi, dobrze mu się powodzi.
Gdy kukułka w maju, spodziewaj się urodzaju.
Gdy w maju plucha, w czerwcu posucha.
Prawie wszystko o maju
Chłodny maj, dobry urodzaj.
Jeśli w maju śnieg się zdarzy, to lato dobrze wyparzy.
Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.
Maj – to piąty miesiąc roku. Liczy 31 dni i jest uznawany za jeden z najpiękniejszych miesięcy - wiąże się z wiosną i piękną przyrodą, która budzi się do życia. Nazwa pochodzi od imienia bogini Mai, które przekształciło się w wyraz "maić" oznaczający "przyozdabiać kwiatami lub zielenią". Według niektórych legend właśnie w tym miesiącu Bóg stworzył świat.
Maj bogaty - sieje kwiaty.
W maju jak w gaju.
s. 2
Sławni ludzie urodzeni w maju
Zdarzyło się w maju
Karol Wojtyła (1920) - papież Jan Paweł II
Andreas Iniesta (1984) - hiszpański piłkarz
8 maja 1889 roku powstała znana na całym świecie firma Coca-Cola.
Robert Pattinson (1986) - brytyjski aktor filmowy
7 maja 1946 roku założona została znana na całym świecie firma Sony.
Kamil Stoch (1987) - skoczek narciarski
25 maja 1977 roku do kin weszła pierwsza część "Gwiezdnych wojen" - " Nowa nadzieja"
Adele (1988) - brytyjska piosenkarka
Dawid Podsiadło (1993) - piosenkarz i autor tekstów
21 maja 2006 roku założony został Twitter.
2 maja 2011 roku został wyemitowany pierwszy odcinek ,,Niesamowitego Świata Gumballa”.
Iga Świątek (2001) - polska tenisistka
s. 3
CZERWIEC w przysłowiach
Czerwiec temu się zieleni, kto do pracy się nie leni
Czerwiec stały, grudzień doskonały.
Gdy czerwiec chłodem i wodą szafuje, to zwykle rok cały popsuje.
Prawie wszystko o czerwcu
Mokry czerwiec, chłodny maj – wszystkim gburom prawy raj
Czerwiec – to szósty miesiąc roku. Liczy 30 dni, a nazwa tego miesiąca pochodzi od wyrazu "czerw", który oznacza małego robaka, niezwykle aktywnego w tej części roku. Dawniej z czerwi pozyskiwano cenny barwnik, którym farbowano tkaniny na czerwono.
Czerwiec grudniową pogodę głosi, lipiec dla stycznia wróżbę przynosi.
s. 4
Sławni ludzie urodzeni w czerwcu
Zdarzyło się w czerwcu
Jan Matejko (1838) - malarz
Donald Trump (1946) - prezydent USA
16 czerwca 1911 roku powstała firma IBM.
Angelina Jolie (1975) - aktorka
9 czerwca 1934 roku po raz pierwszy raz w filmie pojawił się Kaczor Donald.
1 czerwca 1948 roku założona została firma Puma.
Książę Wiliam (1982) - następca brytyjskiego tronu
15 czerwca 1954 roku powstała Unia Europejska Związków Piłkarskich (UEFA).
Kamil Grosicki (1988) - piłkarz
Lionel Messi (1987) - piłkarz
30 czerwca 1997 roku pojawił się pierwszy tom serii o Harrym Potterze.
s. 5
Zabawa czy nauka? Zabawa i nauka?
Wreszcie w 1952 roku, gra odniosła sukces! Jack Strauss, dyrektor jednego z najbardziej popularnych domów towarowych Macy’s, zagrał w Scrabble ze swoją rodziną na wakacjach i bardzo mu się to spodobało! Strauss zdecydował o złożeniu wielkiego zamówienia u dystrybutorów, podsumowując to wszystko słowami: ,,Chcę, żeby w ciągu roku każdy miał swój egzemplarz".
Scrabble to prosta i bardzo wciągająca gra planszowa. Jestem pewna, że każdy na świecie już ją zna - ale czy wiedzieliście o tym, że owa gra ma własny dzień przeznaczony tylko dla niej? 13 kwietnia, w urodziny twórcy - Alfreda Butts’a, obchodzimy Światowy Dzień Scrabble. Prototyp słownej gry planszowej powstał w 1933 i na początku nazywał się ,,Lexiko”, a następnie ,,Criss Cross Words”. Butt’s przez długi czas starał się zwrócić uwagę producentów na swój projekt, niestety bezskutecznie, ponieważ wszyscy uznali, że gra jest zbyt nudna. W 1947 roku James Brunot, wielbiciel gier planszowych, zaproponował Butts’owi, że pomoże mu ulepszyć jego projekt gry. Wspólnie zmienili zasady na łatwiejsze, dodali nowe pola na planszy oraz zmienili nazwę na ,,Scrabble”. Niestety, nawet po wprowadzonych zmianach, gra przynosiła jedynie straty finansowe.
https://cdn.pixabay.com/photo/2016/12/02/16/56/game-1878117_960_720.jpg
s. 6
Do śmierci Alfreda Butts’a gra została sprzedana ponad 100 milionów razy.
Dziś jej magia trwa nadal, a w planszówkę grają celebryci tacy jak Madonna, Jennifer Aniston, Brad Pitt, Justin Timberlake a nawet… królowa Elżbieta II. Oczywiście obowiązkiem jest zagranie partyjki w Scrabble z rodziną lub przyjaciółmi, a nawet i nieznajomymi, bo dzięki dzisiejszej technologii doczekaliśmy się różnych stron ze Scrabble’ami online!
Julita Błaszczak, Emilia Szlęzak kl. 8b
https://cdn.pixabay.com/photo/2021/02/04/17/06/scrabble-tiles-5981980_960_720.jpg
s. 7
Fascynująca kostka Rubika
Moim zdaniem, zafascynowanie kostką Rubika trwa do dziś. Całkiem niedawno, a dokładnie 17 kwietnia, obchodziliśmy Światowy Dzień Kostki Rubika, która nadal jest produkowana i nic nie zapowiada, żeby w niedalekiej przyszłości ta niezwykła kostka mogła zniknąć ze sklepów.
O kostce Rubika słyszeli chyba wszyscy, nie wszyscy jednak wiedzą, skąd wzięła się ta niesamowita zabawka. Sama nazwa „Kostka Rubika" pochodzi od węgierskiego "Bűvös kocka", co dosłownie oznacza magiczną kostkę. W 1974 roku wymyślił ją dla swoich studentów Erno Rubik, profesor architektury Budapesztańskiej Akademii Sztuki Użytkowej. Miała im ona ułatwić zrozumienie przestrzeni. Początkowo ułożenie kostki było rzeczą bardzo trudną - sam twórca układał ją prawie miesiąc! Z czasem zabawka trafiła do sprzedaży, ale dopiero na gwiazdkę 1977 roku. Od samego początku jej sukces był ogromny. Tylko na Węgrzech w czasie dwóch lat sprzedano ok. 300 tysięcy egzemplarzy, a w Anglii rocznie sprzedawano około miliona sztuk.
https://pixabay.com/pl/illustrations/kostki-kostki-rubika-my%C5%9Bli-zdaniem-427897/
s. 8
Uważam, że kostka Rubika to przedmiot fascynujący. Sześć ścian po dziewięć pól każda daje łącznie 43 tryliony różnych kombinacji ułożeń (dokładnie 43 252 003 274 489 856 000).
Do dziś bite są rekordy Guinessa podczas zawodów w układaniu kostki. Najnowszy rekord świata w pojedynczym ułożeniu kostki należy do Yusheng Du i wynosi 3.47 sekundy.
Z polskich zawodników w historii najszybciej ułożył kostkę Tymon Kolasiński w 4.51 sekundy! Jest to jedynie około sekundy gorszy wynik od obecnego rekordu świata oraz drugi wynik w Europie.
To z pozoru łatwe zadanie, które polega na ułożeniu pomieszanych kolorów kostki, jest naprawdę niezwykłym wyzwaniem. Na świecie odbywają się nawet mistrzostwa świata w tej dziedzinie. Pierwsze takie zawody miały miejsce w 1982 roku w Budapeszcie, a wygrał je Amerykanin Minh Tai, który ustanowił wtedy rekord, układając kostkę w 22,95 sekundy.
Najlepszy w tej dzidzinie okazał się jednak robot stworzony przez Alberta Beera w 2017 roku ułożył kostkę 3x3x3 w zaledwie 0,637 sekundy. Nieco
wiekszą kostkę - 4x4x4 maszyna sterowana przez smartfon Huawei Ascend P6 ułożyła w 1 minutę i 18,68 sekund.
s. 9
https://pixabay.com/pl/photos/r%C4%99ce-megaminx-kostka-rubika-5762539/
Pamiętajcie, że ułożenie kostki Rubika jest o wiele łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać. Istnieje kilka prostych technik, które pozwalają na ułożenie kostki nawet w 100 ruchach - wystarczy dobrze je poznać.
Wszystkim, którzy podejmą wyzwanie ułożenia kostki Rubika życzę powodzenia i jak najlepszego czasu. Sam również na pewno spróbuję …
Kostkę Rubika niektórzy w rekordowo krótkim czasie układają także z zamkniętymi oczami, jedną ręką czy stopami. Speedcubing, czy też speedsolving, to dyscyplina, która polega na jak najszybszym ułożeniu kostki Rubika i innych tego typu łamigłówek logicznych. Osoby, które zajmują się układaniem magicznej kostki na czas, nazywani są speedcuberami. W Polsce funkcjonuje Polskie Stowarzyszenie Speedcubingu, które zajmuje się organizowaniem zawodów w różnych miastach Polski.
https://pixabay.com/pl/photos/rubika-algorytmy-ksi%C4%85%C5%BCki-2827179/
s. 10
Ciekawostki o kostce Rubika
najmniejsza na świecie kostka Rubika ma niecałe 6 mm wysokości
największa kostka ma bok o długości 1.56m i waży ponad 100 kg
najbardziej rozbudowana kostka miała konstrukcję 33x33x33
https://pixabay.com/pl/photos/kostka-rubika-malarstwo-miniaturowy-5826755/
najdroższa kostka Rubika ("Masterpiece Cube") wykonana jest z litego złota i wysadzana 22,5 tys. ametystów, 34 tys. rubinów i 34 tys. szmaragdów; została wykonana z okazji 15-lecia kostki Rubika, a jej wartość wynosi 1,5 mln dolarów
kostka Rubika może powodować "kubistyczne uszkodzenie dłoni"; jest to choroba, która spotyka ludzi nazywanych "cubaholics"
rekord świata w układaniu kostki Rubika jedną ręką to 6,88s; stopami 20,57s; a z zawiązanymi oczami 21,05s.
Hubert Kukuła, kl. 6c
s. 11
Zoja jest niezwykle pogodnym i kontaktowym psem. Gdy wychodzę z nią na spacery, ciągnie do każdego człowieka i psa, ze wszystkimi chce się witać i bawić. Gdy jeździmy z mamą do lasu, to spuszczamy ją ze smyczy i wtedy bardzo się cieszy, biega jak szalona, sprawdza różne zakamarki i w wielkiej radości szczeka. Bardzo lubi się bawić swoimi zabawkami i uwielbia dostawać nowe. Kiedy ma ochotę na zabawę, przynosi którąś z zabawek, kładzie mi pod nogami albo wkłada do rąk i każe się ze sobą bawić.
Moja Zoja
Mój piesek ma na imię Zoja. Jest to Malltipoo, czyli mieszanka pudla i maltańczyka. Zoja urodziła się w maju i niedługo będzie obchodziła swoje pierwsze urodziny. Zoja nie jest zbyt dużym psem, waży niecałe cztery kilogramy i jest niziutka. Jest cała czarna, włoski ma kręcone, jak była malutka to wyglądała jak miś do przytulania, ma słodziutką buzię, całe czarne oczy oraz długie opadające uszy. Ze względu na kręcone włosy Zoja wymaga częstej pielęgnacji, ponieważ w innym wypadku robią jej się kołtuny, które trudno rozczesać.
s. 12
Zoja chyba nie ma pojęcia, że jest psem. Swoje legowisko traktuje jak bezużyteczny mebel, uważa że jej miejscem do spania są ludzkie łóżka. Najlepsze jest to, gdy mama śpi z Zoją, to ona potrafi zajmować większość łóżka i mama jest praktycznie spychana albo Zoja potrafi spać cała na poduszce.
Zoja jest ogromnym pieszczochem, do szczęścia potrzebuje ludzi, uwielbia być głaskana i przytulana, kiedy przychodzą do nas goście Zoja się ogromnie cieszy i cały czas chce być w centrum uwagi, kiedy my wychodzimy Zoja bardzo płacze po psiemu.
Według mnie, Zoja to najlepszy pies na świecie, bardzo ją kocham i po roku nie wyobrażam sobie, aby nie było jej w moim życiu. Ogromną przyjemność sprawia mi opiekowanie się nią i spędzanie z nią czasu. Mam nadzieję, że Zoja już na zawsze zostanie takim pogodnym i kontaktowym psem.
Mikołaj Szein, kl. 4b
s. 13
Komputerowy detoks
Myślimy, że taki dzień jest potrzebny, zwłaszcza teraz, gdy wielu z nas pracuje z domów lub ma zajęcia online. Jeśli nie wykorzystaliście okazji 3 maja, to zróbcie to jak najszybciej. A może warto ustalić sobie tali dzień regularnie - raz w tygodniu? Szczerze Was zachęcamy do tego, w końcu detoks przyda się każdemu z nas...
Trzeci maja to dzień, który wszystkim nam kojarzy się ze świętem uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maj. Mało kto jednak wie, że właśnie wtedy obchodzimy także Dzień Bez Komputera. Na taki pomysł wpadli Kanadyjscy imigranci – Denis Bystrov i Ashutosh Rajekar. Pomysłodawcy pewnego dnia stwierdzili, że potrzebują odpoczynku od elektroniki, oraz że chcieliby więcej czasu poświęcać swoim bliskim w realnym świecie. Chociaż wielu ludzi mogłoby uznać taki dzień za stracony, ponieważ nie mogliby obejrzeć ulubionego serialu, pograć w gry lub przeglądać mediów społecznościowych, to jednak warto zrobić sobie krótki odpoczynek od elektroniki. Przede wszystkim może to dobrze wpłynąć na nasze samopoczucie i zdrowie. Jest przecież wiele różnych form spędzania czasu w sposób aktywny, bez użycia internetu. To doskonała okazja na relaks na świeżym powietrzu.
Symbol dnia bez komputera - symbol przełącznika on/off.
Paulina Klaszka, Karolina Śpiewak, kl. 7a
s. 14
Ten pierwszy dzień...
Koniec roku szkolnego jest chyba dla wszystkich nas radosny i zarazem trochę smutny. Nadeszły upragnione wakacje - czas nowych znajomości, ale też czas pożegnań. Ósmoklasiści nie wrócą już do nas po wakacjach, nie zobaczymy ich już na naszych korytarzach. Wszyscy rozpoczną naukę w nowych szkołach, na pewno jednak będą pamiętać spędzone z nami dni. Wśród nich dniem szczególnym był pierwszy dzień pobytu w szkole. Jak wspominają go ci młodsi i ci starsi uczniowie?
s. 15
Nie!!! To była moja pierwsza reakcja na wiadomość, że muszę iść do szkoły. W przedszkolu czułem się świetnie i wcale nie chciałem go opuszczać. Ale jak to w życiu - mus to mus. Jedynym plusem dla mnie było to, że razem ze mną mieli iść wszyscy moi najlepsi koledzy z grupy, a razem przecież łatwiej znosić niedolę. Teraz wiem, że moje obawy były zupełnie niesłuszne. Pani okazała się bardzo miła, inni nauczyciele też super, nawet wsparcie starszego brata (no wiecie, gdyby coś było nie tak) okazało się niepotrzebne. Z pierwszego dnia najbardziej pamiętam moje przerażenie na widok wielkiego ołówka, bo nie za bardzo wiedziałem, co to pasowanie i do czego ten ołówek gigant ma służyć. A on po prostu był takim „mieczem”, którym pani Dyrektor dotyka każdego pierwszaka i mianuje go „rycerzem” szkoły. Cieszę się, że jestem uczniem SP 33, bo tu nauka przeplata się z zabawą i dobrze się tu czuję. Szkoła jest OK.
<a href="https://pl.freepik.com/wektory/projekt">Projekt plik wektorowy utworzone przez GraphicMama - pl.freepik.com</a>
<a href="https://pl.freepik.com/wektory/ludzie">Ludzie plik wektorowy utworzone przez brgfx - pl.freepik.com</a>
Antoś Kaliszuk, kl. 3a
s. 16
Chociaż mój pierwszy dzień w szkole był prawie trzy lata temu, to dokładnie go pamiętam. Niecierpliwiłem się już od wakacji, a gdy szedłem na rozpoczęcie roku szkolnego, cieszyłem się, ale jednocześnie denerwowałem i stresowałem. Gdy już byłem w szkole na rozpoczęciu roku szkolnego, byłem ciekawy nowych kolegów, koleżanek oraz pani. Obserwowaliśmy siebie nawajem i całe otoczenie szkolne. Nowe nieznane korytarze, sale, ten szeroki i szczery uśmiech naszej pani, która bardzo starała się, żebyśmy mniej się stresowali. Pamiętam, że pomogła mi wtedy obecność i uśmiech rodziców, którzy towarzyszyli mi w moim pierwszym dniu w szkole. Czułem się ważny i wyjątkowy, i czułem, że zaczynam swoją przygodę ze szkołą.
<a href="https://pl.freepik.com/wektory/sztandar">Sztandar plik wektorowy utworzone przez nizovatina - pl.freepik.com</a>
Szymon Małolepszy, kl. 3b
s. 17
Czy pamiętam swój pierwszy dzień w szkole? Tak, choć minęło już ponad 6 lat, pamiętam ten dzień doskonale. Wyposażony we wszystkie nowe rzeczy, które są potrzebne do szkoły, pierwszy raz wyszedłem z domu jako uczeń. Rodzice powtarzali mi: „Teraz jesteś uczniem, musisz zachowywać się jak uczeń”. Byłem ciekaw, jak zachowuje się uczeń. Wszedłem do szkoły trochę wystraszony oraz smutny i pamiętam, że mnie zamurowało. Usłyszałem mnóstwo głośnych rozmów, śmiechów i zobaczyłem ich - starszych uczniów. Byli bardzo weseli, głośno ze sobą rozmawiali, niektórzy nawet krzyczeli, ale wszyscy sprawiali wrażenie, że cieszą się, że są w szkole. I choć ich nie znałem, pamiętam, że ich radość bardzo mi się spodobała. Pomyślałem, że skoro wszyscy uczniowie tak cieszą się tego pierwszego dnia nauki, to bycie uczniem musi być naprawdę fajne. I ta myśl, która towarzyszyła mi wtedy pierwszego dnia w szkole, wciąż jest w mojej głowie: uważam, że fajnie jest być uczniem, oczywiście najfajniej w naszej szkole.
Hubert Kukuła, kl. 6c
https://pixabay.com/pl/illustrations/zarz%C4%85d-ksi%C4%85%C5%BCki-studenci-clipart-2799814/
s. 18
Mój pierwszy dzień w szkole pamiętam do dziś. Od początku bałam się nawet wejść do budynku, a co dopiero zostać tam z obcymi dla mnie ludźmi. Ja, jako siedmioletnie dziecko, na stres i strach zareagowałam w naturalny dla mnie sposób, czyli zaczęłam płakać. Byłam pewna, że moja mama ulegnie i zabierze mnie do domu, ale ona przytuliła mnie i zostawiła w szkole z przyjaźnie wyglądającą kobietą. Okazało się, że ta kobieta była moją wychowawczynią. Nadal płakałam, usiadłam na podłodze i mimo tego, że nauczycielka próbowała przekonać mnie, żebym weszła do szkoły, to ja zawzięcie protestowałam. Widziałam często dzieci, które dziwnie na mnie spoglądały, co spowodowało u mnie jeszcze większy strach przed wejściem do sali. Bałam się, że rówieśnicy będą nazywać mnie beksą, ale po jakimś czasie zrozumiałam, że mój płacz nic nie da. Weszłam do sali, a tam zobaczyłam gromadkę szczęśliwych dzieci w moim wieku, które bardzo dobrze mnie przyjęły. Już następnego dnia nie mogłam doczekać się powrotu do nowych znajomych oraz nauczycielki, która w niesamowity sposób prowadziła zajęcia. Aktualnie jestem w 8 klasie i już niedługo kończę edukację tutaj. Nie mogę uwierzyć, że moja historia w tym miejscu dobiega końca i wiem, że będę bardzo tęsknić!
Magdalena Domańska, kl. 8b
s. 19
ENCYKLOPEDIA DOMOWYCH DUSZKÓW I POTWORKÓW według uczniów klasy 4b
Czy zastanawialiście się czasem, kto oprócz nas mieszka w naszych domach? Niedawno uczniowie klasy 4b zabawili się w detektywów i dokonali zadziwiającego odkrycia... Sprawdzili, jakie potwory przeszkadzają nam w codziennym funkcjonowaniu i jakie duszki próbują nam je ułatwić. Jako punkt wyjścia posłużył im tekst "Małej encyklopedii domowych potworów". A oto wnioski, do jakich doszli nasi dzielni czwartoklasiści:
s. 20
Samosiek Wieloręczny
to dobry duszek mieszkający w naszym domu. Jest bardzo miły, ponieważ codziennie dużo za nas robi i to wtedy, kiedy my nie widzimy. Na przykład nasze ubrania rzucone obok łóżek znikają, a po pewnym czasie pojawiają się w naszych szafach i szufladach, wyprane i złożone. Z bałaganem też radzi sobie w magiczny sposób. Dba o to, aby dzbanek z herbatą nigdy nie był pusty i nawet miska mojego pieska zawsze jest napełniona wodą. Nie wiem, jak on wygląda, bo nigdy go nie widziałam. Jak pytam o niego mamę, to tylko się tajemniczo uśmiecha. Myślę, że jest puszysty, ma bardzo dużo rąk i wielkie serce. Jest chyba najlepszym przyjacielem, bo dzięki niemu może sobie odpocząć.
Nina Kwapisiewicz
s. 21
Mój potworek ma dwie głowy na długich szyjach. Na głowach znajdują się antenki, które wyczuwają moje marudzenie. Marudek ma grymaśną minę, jakby zjadł cytrynę, i duże czarne oczy. Jest dość grubiutki i okrąglutki jak piłeczka, od której wychodzą długie chude rączki i trzy krótkie nóżki. Ma trzy palce przy każdej rączce, a na nóżkach brązowe buciki wiązane na czerwone sznurówki.
Marudek Plamisty
Potwór, który czasami mnie dopada, to mój najlepszy przyjaciel. Jestem z nim, niestety, bardzo zżyty. Ma na imię Marudek Plamisty.
Potworek mieszka w moim pokoju za biurkiem. Mój przyjaciel jest zielony w niebieskie plamki. Kiedy wyczuwa mój zły nastrój, wyskakuje zza biurka i tańczy swój taniec radości. Po każdym takim tańcu pojawia mu się kolejna niebieska plamka. Muszę przyznać, że ma ich dość dużo…
Antoś Dzionek
s. 22
Odwlecznik nie jest zbyt silnym potworem. Każdy z nas ma na niego swój sposób. Zanim każe mi wypowiedzieć „za moment”, staram się pierwszy wykrzyczeć „dobrze” i mimo niechęci zadowolić rodziców. Mama także radzi sobie z nim doskonale. W reakcji na moje odwlekanie wykonania zadania, złowieszczo podnosi jedną brew do góry lub co gorsza mówi do mnie, używając mojego pełnego imienia. Odwlecznik, zupełnie sobie z tym nie radząc, chowa się w szafie i nie wychodzi z niej bardzo długo.
Odwlecznik Pospolity
Potwór, który czasem pojawia się w moim pokoju, to Odwlecznik Pospolity. Odwlecznik bardzo nie lubi rodziców i budzi się zawsze wtedy, kiedy mama albo tata proszą mnie o wykonanie jakiegoś polecenia. Zaraza ta uważa, że rodzice swoje prośby wypowiadają zawsze w nieodpowiednim momencie np. wtedy, kiedy w filmie trwa najlepsza scena, gdy świetnie się bawię albo planuję wyjść na dwór. Będąc pod jego działaniem, odpowiadam „zaraz, chwila, już, za moment”, odwlekając wykonanie polecenia.
Mikołaj Szein
s. 23
Śmieszek
Śmieszek to potwór, który mieszka w moim domu. Czeka na moment, gdy będę smutna, żeby mnie pocieszyć. Jest to potwór, który ma w sobie dużo ciepła i radości. Kiedy Śmieszek mnie pociesza, staję się szczęśliwa, a wszystkie moje kłopoty znikają. Gdy mi smutno, gdy mi źle, duszek Śmieszek pocieszy mnie
Skarpeteł Pożeracz
Skarpeteł Pożeracz jest stworkiem, który pożera skarpetki. O jego istnieniu dowiadujemy się, gdy pierwsza skarpetka znika. Jego największym przysmakiem są pomarańczowe skarpetki. Skarpeteł jest mały, puszysty, ma krzaczaste brwi, dwa rogi, mały nosek i szeroki uśmiech. Mieszka w każdym domu. Nikt go jeszcze nie widział, ale znikające skarpetki świadczą o jego obecności.
Julia Bednarek
Wiktoria Moczulska
s. 24
Bałaganius Pospolitus
W moim domu jest wiele potworów, które utrudniają nam życie. Wybrałam tego, który najbardziej mi dokucza i nazywa się Bałaganius Pospolitus. Jego wygląd jest odrażający – ma wyłupiaste oczy, wielkie zęby i ogromne łapy. Jest dość wysoki, ma futro koloru zielonego. Ten potwór bardzo upodobał sobie mnie i naprawdę nie mam już siły, żeby z nim walczyć. Proszę sobie wyobrazić, że tylko gdzieś wyjdę ze swojego pokoju, to on nagle się zjawia i rozrzuca mi wszystkie rzeczy w moim królestwie. Znajduję zeszyty, książki i długopisy na podłodze. Najgorsze są papierki po moich ulubionych słodyczach, które leżą na biurku i na łóżku. Po prostu koszmar! Moja mama ciągle się złości na tego okropnego potwora. Nie wiem, jak mam się go pozbyć z mojego pokoju…
Weronika Nicewicz
s. 25
Witek Czipsożerca, czyli Potwór Zjadacza Chipsów
Witek tylko czeka na moment, gdy poczuję chęć na coś do przekąszenia. Zjawia się w momencie, wychodząc z szafy, zza łóżka lub zza drzwi. To z jego winy cały czas mam ochotę na chrupanie chipsów. Czipsożerca nie znosi zdrowego trybu życia i bardzo często namawia do złego. Kiedy idę do szafki po coś słodkiego, on zasłania mi wszystko, dając tylko siebie do zjedzenia. Przez swój wilczy apetyt jest bardzo okrągły i ledwo utrzymuje się na swoich cieniutkich nogach. Mam nadzieję, że w końcu przestanie mnie prześladować!
Łukasz Drobniak
s. 26
Jaś napisał na tablicy: "Fczoraj byłem f szkole" Pani zapytała innego ucznia: - Czy to zdanie jest napisane poprawnie? - Jasne, że nie... Przecież wczoraj była niedziela...
Nauczycielka matematyki pyta Jasia: - Co to jest kąt? - To najbrudniejsza część mojego pokoju...
Humor
Ojciec Jasia pyta wychowawczyni:- Czy mój syn robi jakieś postępy? - Tak... Coraz lepiej podrabia pański podpis.
Nauczycielka pyta dzieci podczas lekcji:- Jaki jest wasz ulubiony kwiat? Jasiu podniósł rękę i powiedział, że jego ulubionym kwiatem jest róża. - Chodź do tablicy i zapisz to słowo. - Aaaa, to ja już wolę maki...
Jaka jest ulubiona lekcja uczniów? ODWOŁANA!
s. 27
WYDAWCA: Szkoła Podstawowa nr 33 im. Marii Kownackiej ADRES: ul. Goszczyńskiego 9/11, tel. (34) 324-69-56 ZESPÓŁ REDAKCYJNY: Julita Błaszczak, Paulina Klaszka, Hubert Kukuła, Mikołaj Szein, Emilia Szlęzak, Karolina Śpiewak KONTAKT: lunetka33@wp.pl
Follow us: