Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Muzyka XX w.
ala1kwasna
Created on April 21, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Smart Presentation
View
Practical Presentation
View
Essential Presentation
View
Akihabara Presentation
View
Pastel Color Presentation
View
Visual Presentation
View
Relaxing Presentation
Transcript
Z dziejów muzyki - muzyka XX w.
str. 151
str. 151
Opiszcie nastrój kompozycji. Jakie cechy muzyki o nim decydują?
Impresjonizm - muzyka wrażenia Nowe zjawiska w muzyce XX wieku związane są z wrażeniami plastycznymi, obecnymi w twórczości Claude’a Debussy’ego. Kierunek w sztuce, zwany impresjonizmem, wpłynął na twórczość kompozytora, który, podobnie jak malarze, starał się uchwycić nieustannie zmieniającą się rzeczywistość i utrwalić subiektywne, ulotne wrażenia, jakie w nich wywoływała.
Debussy wyznaczył nowe horyzonty dla muzyki, o czym świadczyły chociażby jego wypowiedzi: "Nie wierzę już we wszechmoc waszego odwiecznego: do re mi fa sol la si do… Nie trzeba tego usuwać, ale dać mu odpowiednie towarzystwo…" (słowa wypowiedziane podczas rozmowy z Albertem Giraud - belgijskim poetą).
Komplikacja i złożoność jaka pojawiła się w muzyce XX wieku wpłynęła na pojawienie się innego spojrzenia. Po II wojnie światowej kompozytorzy postanowili porzucić dotychczasowy sposób myślenia o komponowaniu i wykonywaniu utworów, na rzecz spontaniczności i przypadku. Narodził się aleatoryzm (z łac. alea, kostka do gry). Aleatoryzm może dotyczyć rytmiki, dynamiki, instrumentacji, a nawet budowy utworu. Czynniki przypadkowe mogą być dwojakiego rodzaju: kompozytor stosuje działania losowe podczas pracy nad utworem (mogą to być rzuty kostką, monetą, losowanie z talii kart, korzystanie z generatora dźwięków przypadkowych); wykonawca wprowadza je podczas realizacji utworu.
Najbardziej kojarzoną z aleatoryzmem postacią jest amerykański kompozytor John Cage (1912‑1992).Działanie przypadku w muzyce przyczyniało się często do zaistnienia w niej zjawisk pozamuzycznych, np. widowiskowych. W sztuce określa się to jako happening (ang. happen - zdarzenie). Taką pozamuzyczną kategorią może być np. nietradycyjny sposób zachowania się artystów na estradzie. Przykładem może być utwór Cage'a zatytułowany Tacet 4'33” (Cisza, 1962), który polega na tym, że instrumentalista lub orkiestra wraz z dyrygentem spędzają nad instrumentami określony w tytule czas w skupieniu i ciszy. Partytura to kilka pustych stron. Utwór ten jest więc wynikiem zachowań pianisty w określonym czasie oraz słuchaczy, a nie samej gry.
„4' 33''” jest najsłynniejszym, wręcz rewolucyjnym utworem Johna Cage'a. Pracował nad nim pięć lat. Dlaczego tak długo? Bo za partyturą, w której napisane jest, że „żaden z instrumentów nie gra żadnej nuty”, stoją głębokie przemyślenia twórcy i idea, którą skwitował zdaniem: „Cisza nie istnieje – wszystko jest muzyką”. Prapremiera „Four minutes, thirty‑three seconds” odbyła się w piątek 29 sierpnia 1952 r. w Maverick Concert Hall w Woodstock, w stanie Nowy Jork. Był to koncert „Benefit Artists Welfare Fund”. Wykonawcą kilku kompozycji Cage'a, a także utworów współczesnych Feldmana, Bouleza i Wolffa był młody pianista David Tudor. (…) Nie obyło się bez skandalu, bo publiczność nie była przygotowana na „ciszę” w utworze, który miał partyturę. Pianista zasiadł do fortepianu, rozłożył manuskrypt (który później zaginął) i wyjął stoper, by dokładnie odmierzać części kompozycji. Opuścił pokrywę klawiatury i siedział bez ruchu 30 sekund. Sygnalizując koniec pierwszej części, podniósł pokrywę by po chwili znowu ją opuścić. I tak we wszystkich trzech częściach utworu. Kiedy Tudor zakończył i wstał, publiczność była tak zirytowana, że zamiast oklasków wszczęła wrzawę i żywe dyskusje. - Nie zrozumieli przesłania - wspominał potem John Cage nazywając swe dzieło „Cztery, trzydzieści trzy”. - Nie istnieje nic takiego, jak cisza. Sądzili, że to cisza, bo nie potrafili słuchać, a przestrzeń była pełna niespodziewanych dźwięków. W pierwszej części można było usłyszeć szum wiatru dochodzący spoza budynku. W części drugiej krople deszczu zaczęły bębnić po dachu, a w trzeciej sama publiczność zaczęła wydawać różne interesujące dźwięki kręcąc się na siedzeniach, szepcząc, a nawet wychodząc.
Ułóż utwór wokalny pod tytułem Dworzec kolejowy. Partyturę zapisz za pomocą samodzielnie wymyślonych symboli graficznych. Słowa Twojej kompozycji mogą dotyczyć tego, co dzieje się na dworcu, lub naśladować dźwięki, które można usłyszeć w tym miejscu.
Dziękuję!