Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Echo Szkoły - na święta
ewadob78
Created on March 28, 2021
Wesołych świąt
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
Transcript
Jajka odświętną barwę przybrały, każde jak malowane w koszyku leżały. Wszystkie kurczaczki w rządek się zebrały, z nabożnym skupieniem opowieści baranka słuchały. A kicak słuchy swe unosi „Co się tak kurczaczku stroszysz? Na prezenty przyjdzie czas, teraz proszę, usiądź wśród nas. Bo to każdych świąt jest istota, nie materialna, lecz duchowa to robota. Więc wesołego Alleluja pierzasty dla ciebie, obyś nigdy nie zatracił się w gniewie. A wszystkim moim braciom miłym oby nam palmy już całkiem nie odbiły”. J.,E. Mołodyńskie 😊
Idzie kurczak do kurnika, śpieszy się, bo czas umyka. Piórka małe nastroszone, uważnie zerka w każdą stronę. Gdzieś tu kicak być powinien, to on zamieszania winien. Najpierw prezentów ukrył bez liku, a teraz zabarykadował się w kurniku. Kurczak mały nie odpuści, zaraz mu tu manto spuści. Już do drzwi kurnika dotarł, już mu wiatr pot z czoła otarł, już ma piórka podkasane i kopem wywala bramę. Dzióbek już atak zwiastuje, ale co to? Kurczak się dziwuje. Czy to zebranie nadzwyczajne, a może zgromadzenie tajne? Na najwyższej grzędzie kogut siedzi, kura obok coś tam zrzędzi.
To znowu my, redakcja "Echa Szkoły"
Oddajemy w Wasze ręce pierwszy numer naszego szkolnego pisemka. Mamy nadzieję, że naszym redaktorom nie zabraknie werwy i będą tworzyć dalej. Oto nasze propozycje, a jeśli macie inne pomysły - piszcie lub dołączcie do nas, nawet w funkcji korespondentów, niekoniecznie redaktorów. Co w numerze? Tym razem skupiamy się na świętach, ale przede wszystkim na Waszej twórczości - znajdziecie tu wierszyki wielkanocne, przepisy, jak się nie złościć, świetne opowiadania, które stworzyli Wasi koledzy i koleżanki - zarówno te, które pisali "na zamówienie" nauczycieli j. polskiego, jak i tych stworzonych w ramach większej całości - tu świetny debiut Laury. Zapraszamy!
Z naszych wypracowań
Dziwna historia
Za górami za lasami żyła sobie macocha, która miała jedną córkę, Małgosię i jednego syna, Jasia. Pewnego dnia macocha wysłała dzieci do lasu po jagody. Dzieci w ciemnym lesie szły i szły, aż spotkały zmutowanego Konika Garbuska, który gryzł drzewa i biegł jak alkoholik, bo był alkoholikiem. Dzieci wystraszyły się i wskoczyły na drzewo. Obserwowały uważnie Konika Garbuska, który skakał i próbował pogryźć spodnie chłopca. Małgosia się wystraszyła i zrobiła takie wielkie oczy, że prawie spadałaby z drzewa. I wówczas Konik Garbusek poszedł sobie, ale przewracał się co parę metrów, bo przecież był pijany. Jaś patrzył ze strachem na siostrę jak zahipnotyzowany, aż w końcu dziewczynka szturchnęła go i powiedziała: - Ymm, schodzimy! - Nareszcie, bo strasznie chce mi się pić.. – odpowiedział Jaś. Rodzeństwo zeszło z drzewa i nadal nie wierząc w to, co widziało, zaczęło szukać strumyka, aż w końcu znaleźli . W pewnej chwili Jaś zobaczył rybaka, ale nie dowierzając już własnym oczom postanowił go zignorować. Pił wodę ze strumyka wielkimi łykami, aż nagle poczuł, że coś mu się do policzka przykleiło…. - AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!! - krzyknął Jaś i aż zakrztusił się wodą . Wtedy Rybak podbiegł do niego, uśmiechnął się i odkleił mu rybkę z policzka. Długo przyglądał się rybce z niedowierzaniem, aż w końcu powiedział: - Brawo chłopcze, złapałeś moja złotą rybę 😊 - Yyyymmm , co proszę? – zapytał zdziwiony Jaś. - Ta rybka spełnia życzenia każdego, kto ją o to ładnie poprosi. Powiedz jakieś swoje życzenie, a ona je spełni – odrzekł rybak .
Jaś już oczami wyobraźni widział siebie opływającego w luksusy, zajadającego najlepsze ciastka i cukierki, pływającego w pięknym basenie i popijającego lemoniadę, aż tu nagle rybka rzekła: - Mam dziś wolne rybaku i zostaw mnie, bo cię ugryzę!! Mam już dość spełniania ciągle tych samych nudnych życzeń i dogadzania nieznającym umiaru ludziom. Wzięłam urlop! Rybak poczuł się urażony, obrażony i zawiedziony. Ze złością rzucił rybkę do wody i w milczeniu oddalił się w swoją stronę. Rodzeństwo zdumione znów pozostało same. Małgosia, która też chciała napić się wody, zrezygnowała z tego zamiaru w obawie, że tym razem to jej coś przyklei się do policzka. A bardzo bała się rzecznych stworzeń. - Wracajmy już do domu…. – powiedziała po chwili – dzisiejszy dzień jest tak niesamowity, że obawiam się, iż znów możemy kogoś dziwnego spotkać… - Masz rację, robi się tu coraz dziwaczniej, chodźmy prędko, zanim spotykamy jeszcze jakiegoś Waligórę lub Wyrwidęba – odpowiedział Jaś. Nie wiedząc, skąd przyszli, Jaś i Małgosia po prostu poszli przed siebie . Całą noc błądzili po lesie, aż następnego dnia napotkali chłopca o imieniu Iwan . Kiedy chcieli go już spytać o drogę , nagle zobaczyli nadbiegającego Konika Garbuska. Tego już było im za wiele. Tak się wystraszyli, że zaczęli uciekać . Biegli, aż Jaś uderzył w drzewo i nabił sobie potężnego guza. Tym razem się nie rozpłakał , tylko szybko wstał i znów zaczął biec . W pewnej chwili Małgosia zatrzymała się, bo w oddali zobaczyła ich dom . Złapała Jasia za rękę i pociągnęła w kierunku widzianego budynku, obawiając się cichutko, czy aby ich dom nie jest tylko jakimś złudzeniem. Na szczęście budynek stał na miejscu, a dzieci odetchnęły z ulgą kiedy do niego dotarły . Tak oto skończyła się ta bardzo dziwna, ale i śmieszna baśń . Martyna Cieślar
Oliwia
Desery wielkanocne
Słodkie wielkanocne kurczaczki, lizakowe ciasto na patyczkach. Przepięknie wyglądają na świątecznym stole, a dzieci sięgają po nie jako pierwsze. Poniżej zamieszczam link jak zrobić te pyszne i cudowne lizakowe kurczaczki https://www.mojewypieki.com/przepis/kurczaczki-wielkanocne-lizaki-ciasteczkowe
Babka wielkanocna to klasyczny deser na Wielkanoc. W każdym domu możemy zobaczyć ją na stole. Poniżej zamieszczam link do przepisu https://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/wielkanoc/babka_wielkanocna_ii/przepis.html
Potrawy:
Sałatka jarzynowa prosta, tradycyjna i na każdą okazję. Poniżej zamieszczam link do przepisu https://szefsmaku.pl/salatka-jarzynowa/
Oliwia
Przepis na klasyczny żurek na domowym zakwasie. Poniżej zamieszczam link do przepisu https://www.projektfood.pl/zurek-najlepszy-przepis-na-tradycyjny-zurek-na-zakwasie/
Jajka z majonezem tworzą szybką i smaczną przystawkę , a podczas Świąt Wielkanocnych nawet jedną z potraw głównych. Poniżej zamieszczam link https://gotowanie.onet.pl/przepisy/jajka-w-majonezie-przepis/r4knpjn
Biała kiełbasa to klasyczna potrawa, którą można zobaczyć na każdym stole wielkanocnym.
Oliwia
Chciałabym przybliżyć dzisiaj sylwetki dwojga naszych sportowców, o których jest głośno na całym świecie. Trzymamy za nich kciuki!
Na sportowo
( ur. 31 maja 2001 r. w Warszawie) zwyciężczyni French Open 2020 w grze pojedynczej, triumfatorka juniorskich turniejów wielkoszlemowych: Wimbledonu 2018 w grze pojedynczej oraz French Open 2018 w grze podwójnej dziewcząt. Gdy w finale pokonała Sofię Kenin, została pierwszym polskim zwycięzcą turnieju wielkoszlemowego w grze pojedynczej. French Open 2020- gra pojedyncza kobiet-zawody singlowe kobiet, rozgrywane w ramach ostatniego, trzeciego w sezonie wielkoszlemowego turnieju tenisowego, French Open.
(urodzony 16 stycznia 1987 w Cieszynie). Zawodnik klubu WSS Wisła, reprezentant Polski, olimpijczyk z Soczi 2014. Zdobywca złotego medalu w Mistrzostwach Świata w 2021r. Drużynowy wicemistrz świata juniorów z 2005.
Asia
Co robią piłkarze na autostradzie?
Stoją w korkach
Teraz, gdy ktoś kichnie...
Robert
A teraz głos oddajmy naszym szkolnym językowym prześmiewcom - z cyklu: Ludzie, co wy wypisujecie w zeszytach! - przedstawiamy...
Gdy upomnisz kota
Balladynę i Antygonę łączy to, że są całkowicie odmiennymi postaciami.
Gdy upomnisz psa
W szkole poznajemy różnych ludzi i nauczycieli.
Mijały dni, tygodnie, a męża, który nie żył, nadal w domu nie było.
Patriotyzm lokalny – to miłość do lokalu.
Michał bardzo lubi swojego misia Pumbę, który jest żyrafą.
Bóg załatwił całą sprawę i Balladyna dostała piorunem.
Zwyczaje i tradycje wielkanocne
Polska: Świętowanie Wielkiej Nocy zaczynamy już tydzień przed Wielką Niedzielą, która dawniej była tez nazywana Wierzbną lub Kwietną. Znane, malowane jajka pisanki dzielimy na poszczególne kategorie : – kraszanki(malowanki lub byczki w rzadszym przypadku).Nazwa 'kraszanki' pochodzi od słowa krasić czyli 'barwić', kraszanki to jajka gotowane w barwnym wywarze i często wydrapuje się na nich różne wzory. – nalepianki są zdobione kolorowymi wycinkami z papieru, – oklejanki to wydmuszki oklejone rdzeniem sitowia i kolorową włóczką. Dawniej tylko kobiety mogły zajmować się dekoracjami i to one malowały jajka, nie wolno nawet było wchodzić mężczyznom do pokoju, w którym zdobiono. Julka
W saloniku, na stoliku stał koszyczek z jajeczkami. Był maleńki, ale piękny z czerwonymi wstążeczkami. Obok niego, na serwetce stał baranek z cukru cały. Na ten widok, dzieci małe, wkoło stołu tańcowały. Był też wazon, pełen bazi, tulipanów i żonkili. Wszyscy goście, przy stoliku miło się bawili. Nie zabrakło, w dni świąteczne, kilku kurcząt małych. Zabawiały biesiadników swym urokiem całym. Olek
Polskie zwyczaje wielkanocne
Kujawy: – wybijanie żuru, – kręcenie batów, – łykanie bagniątek, – obmywanie się o wschodzie słońca w bieżącej wodzie Kraków i okolice: – pucheroki, – rękawka, Warszawa i okolice: – droga krzyżowa, – koszyki wielkanocne, – pisanki, – kościelne dzwony z chórem w niedzielę. Julka
Na wierzbach rosną bazie kotki, a zajączki zaglądają pod płotki. Tu jajeczko, tam pisanka, ale będzie niespodzianka. W kolejce stoją kurczaczki, by dołożyć się do paczki. Tu jajeczko, tam pisanka, ale będzie niespodzianka. Zosia
Tradycje i zwyczaje za granicą:
AUSTRIA: Od czwartku aż do niedzieli chłopcy chodzą po mieście i hałasują naśladując dzwony,które wg tradycji poleciały do Rzymu, aby wrócić w pierwszy dzień świąt. Gdy dzwony będą dzwoniły w niedzielę wszystkie dzieci pójdą szukać koszyków. W Wielki Czwartek trzeba zjeść coś zielonego, a w Wielką Sobotę Austriacy zapalają ogniska na wzgórzach.
STANY ZJEDNOCZONE: popularana jest tu zabawa z rodziną prezydenta jak np. turlanie jajek czy robienie kapeluszy.
FRANCJA: nie ma takiego czegoś jak śniadanie wielkanocne ani 'śmingus dyngus', a święta są obchodzone w niedziele i poniedziałek. Święta się zaczynają podczas obiadu w niedzielę, a później idzie szukać się czekoladowych jajek.
Julka
Kica zając, jajka niesie, Oby się nie zgubił w lesie. W koszu pełno ma pisanek Dziś jest wielkanocny ranek! I choć idzie gdzieś z daleka Da każdemu na co czekał. Kaczce nie żałuje chleba, Kurze da kawałek nieba, Krowie siana, kotu mleka A czy ma coś dla człowieka? Najważniejsze da mu dary: Zdrowie, szczęście, mnóstwo wiary. Ola
Wielkanoc w naszej twórczości
Kurczak-filozof Pewnego wieczoru kurczak myślał: " Ciekawe co było pierwsze – kurczak czy jajko"… Następnego dnia udał się więc do kolegi koguta: - Nie wiesz może, co było pierwsze – jajko czy kurczak? – zapytał. - Niestety nie wiem, ale zaraz zaraz myślę, że stara krowa powinna wiedzieć – odpowiedział kogut, dlatego też kurczak udał się do krowy. - Dzień dobry – przywitał się – chciałbym wiedzieć, co było pierwsze – jajko czy kurczak? - powiedział uśmiechając się. Ta odrzekła: - Myślę, że kura ale nie jestem pewna, zapytaj konia, kiedyś dawno temu... - Krowo, nie muszę wiedzieć, co było dawno temu – przerwał jej kurczak. - No dobrze, żegnaj – odpowiedziała. Kurczak zastał konia skubiącego trawę. - Witaj koniu, krowa mówiła, że jak chcę coś wiedzieć, to żebym pytał ciebie. - Dobrze zatem, co chcesz wiedzieć - zapytał koń. - Co było pierwsze – jajko czy kura? - powiedział kurczak. - Niestety nie odpowiem ci na to pytanie, ale wiesz, kto to najlepiej wie, twoja mama – po czym dodał – szukałeś po całej farmie, a ekspertkę miałeś pod nosem, maluchu! - Dziękuję – ucieszył się kurczak. - Coś cię trapi…? - zapytała mama kurczaka. - Skąd wiedziałaś? – powiedział zdumiony. - Jestem twoją mamą, wiem o tobie wszystko – wyjaśniła pogodnie. - Dobrze… nie wiem, co było pierwsze – kurczak czy jajko…? – wyrzucił z siebie zmartwiony. - Niech no pomyślę... – powiedziała. - Już wiem: pisanka! Tomek
Panikują kury wszystkie, no i kogut oczywiście. Jak powiedzieć kurkom małym, by do zdjęć zapozowały. Bo pisanki trzeba mieć, by Wielkanoc przyszła wnet. A na takiej pisaneczce kurczak sprawdzi się najlepiej. Kurką tylko w głowie figle, więc na portret szanse liche. Jednak znalazł kurczak się, co portretu swego chce. Patrycja
Siedzi kura w kurniku zniosła jajko w koszyku. Będzie z niego kurczaczek, albo pisanka w piękny szlaczek Szymon
I stało się. Jajko! Niczym śnieg białe na świecie się pojawiło. Niepewnym jeszcze wzrokiem grzędy omiotło. Ciepłym słońca promieniem ogrzane trwało. W niewiedzy -jakiż to problem światu sprawiło. " Co było pierwsze jajko czy kura ?" Od starożytnych wieków pytamy. Arystoteles zaczął dyskura " Formy to obie. Razem powstały". Darwin prowadził dalekie badania, "To ewolucja zmiany wyłania". Wpierw jajko powstało w ptaku podobnym, Mutacjom ulegając różnorodnym... Rodząc kurę. Gatunek nowy. Ale tropem idąc tym dalej Przecież ptak ów także z jajka powstaje Czyli on był pierwszy, czy jajko ? Rozbolała już mnie głowa. Lepiej jajko w koszyczku schowam. Na święta zrobię zdobną pisankę. A cóż to? Rusza się. Pęka. Żółte piórka wystają. Patrzą czarne oczęta. Kurczak wyszedł ze skorup. I zupełnie nie zważając na świata pytania począł wydziobywać ziarna spomiędzy siana. Igor
Wiersz wielkanocny Kurczak, jajko i pisanka Są królami tego ranka Dziś nie będzie o rosole Bo Wielkanoc jest na stole Jakby sama wiosna Przywitała-tak radosna Wszystkich siedzących przy stole Choć lepiej byłoby nam w szkole Jaka piękna ta pisanka Mówi kurczak do baranka Cieszmy się wiosną radosną Chociaż zima jest zazdrosną. Jakub
PISANKA-Buntownik Pewna pisanka, pewnego ranka, leniwie wstając o świcie, tak pomyślała: Ech, życie... Choć czas świąteczny, to fakt bezsprzeczny, by jajko kurze pstrzyć w błękity i róże! Ciut pomyślała i się sturlała z koszyczka na stół i dalej. W nostalgię wpadła i ze stołu spadła! A lecąc myślała, że ciut przeholowała. Wtem cud się zdarzył wprost boski! Gdy ziemi dotknęła, zniknęły jej troski! A było to tak: Rozbiła swój frak lecz zamiast jajecznicy, wyskoczył kurrrrrrczak! Antek
Pewnego wiosennego poranka przyszedł kurczak do jajka wziąwszy mały pędzelek namalował piękny frędzelek malował więcej frędzelków aż zabrakło mu pędzelków malował do następnego ranka i tak powstała pisanka. Łukasz
Zgadnij kto? Zgadnij skąd, życzy ci wesołych świąt? Nie myśl sobie, że to bajka, życzę ci smacznego jajka. Niech tradycja wodę leje, bo zajączek dziś szaleje. Justyna
Nadszedł już przepiękny kwiecień Taki wiecie- co przeplata, plecień. Trochę lata, trochę zimy Mamy dziś nietęgie miny Bo korona nam nastała cały świat opanowała Poddawać zamiaru się nie mamy, Więc nie róbcie z tego żadnej dramy. W pierwszą niedzielę Wielkanocy będziemy świętowali Z całą pewnością mogę powiedzieć: Nie będziemy głodowali! Zgodnie z tradycją na stole znajdzie się pisanka, Tak kolorowa jak mojej ciotki wersalka. Na talerzu pewnie niejedno jajko wyląduje, Które ze smakiem razem z majonezem wpałaszuję. Można by tak bez końca wymieniać potrawy Ale nie zrobię tego, spokojnie, bez obawy! Może zamiast tego życzenia każdemu złożę Aby te święta tak piękne były, jak na jesień zboże. Jedzcie, odpoczywajcie, świętujcie Sytuacją nie za ciekawą się nie przejmujcie. Wesołych świąt każdemu z osobna Nawet gdy zupa z kurczaka będzie niedobra. Daniel
Najpierw kura składa jajo Symbol życia wszyscy znają Mocium panie, mocium panie Jajo jedzą na śniadanie Jedno jajo na śniadanie Drugie czeka malowanie Dzieci biorą w myk pędzelki Pomalować zaszczyt wielki Pisaneczka na Wielkanoc Jest niezbędna jak koc na noc Kolorowe pisaneczki Leżą obok kanapeczki A gdy skończy się dzień jasny Wszyscy wchodzą pod koc własny. Marek
Sara
Jak przystroić stół na Wielkanoc:
Idealne będą wiosenne kwiaty takie jak: żonkile, tulipany, hiacynty, narcyzy, lub przebiśniegi. Kwiaty same w sobie są piękne, więc wystarczy je ładnie wyeksponować i ozdobią nam stół.
Kolejnym punktem są dekoracje, czyli jakieś zajączki, jajka lub koszyczek.
Do tego zamieszczam linhttps://www.dorotakaminska.pl/serwetka-zajaczek/ Oliwia
Rozpoczynamy druk utworu Laury - ale tak nietypowo. Autorka zatytułuje rozdziały, natomiast tytuł całości nadamy w drodze konkursu.Śledźcie więc dzieje bohaterów, a potem spróbujcie wymyślić tytuł - może to pokaże autorce, jak ma pokierować losami bohaterów? Kto wie?
Nie ma to , jak dobrze ropocząć...
Ta historia nie zaczęła się dawno ani nie zaczęła się ostatnio ,więc bez określenia czasowego zacznę opowiadać. Nadszedł pierwszy dzień szkoły. Henry był bardzo podekscytowany ,ponieważ to jego pierwszy dzień w nowej szkole ,o szóstej rano był już na nogach. Rodzice jeszcze spali .Henry postanowił sam wybrać się do szkoły. Około siódmej znalazł się już w szkole. Na korytarzu zionęło pustką, lecz jego uwagę przykuła pewna dziewczyna ,samotnie siedząca w rogu na ławce z książką w ręku. Henry był bardzo wstydliwy i nie zdobył się na odwagę, aby do niej podejść. Sam również usiadł na ławce i zaczął czytać. Po piętnastu minutach zadzwonił dzwonek i cała klasa ustawiła się pod klasą ,czekając na swoją panią. Po chwili czekania nauczycielka się jeszcze nie pojawiła ,a do Henrego podszedł chłopiec i się przedstawił: -Cześć, jestem Sal. Ty pewnie jesteś nowym uczniem , o którym nam opowiadano. -Tak zgadza się, jestem tu nowy. Sal zaproponował nowemu koledze, że może usiąść z nim w jednej ławce. Po krótkiej konwersacji kolegów do klasy przyszła pani. Według Sala bardzo szalona pani. Zgadza się, była ona trochę roztrzepana, zaczęła prowadzić lekcję, bez omawiania tematu rozpoczęła pisanie notatek na tablic. Po paru minutach pisania zatrzymała się i wrzasnęła: -ZAPOMNIAŁAM!!!
Henry już myślał, że będzie musiał przedstawiać się przed całą klasą, ale pani nauczycielka miała coś innego do powiedzenia. -ZAPOMNIAŁAM!! Wydrukować diagnoz na dziś! Cała klasa zaczęła się cieszyć . Po chwili nastała cisza, a pani krzyknęła ponownie: -Jeszcze zapomniałam wam kogoś przedstawić. To jest nowy uczeń naszej szkoły, Henry Evans. Przedstawisz się nam, proszę? A na to Henry -Tak… Jasne… Jestem Henry Evans i pochodzę z Anglii -Dobrze, dziękujemy, a teraz szybciutko przechodzimy do lekcji. Gdy skończyła się lekcja, wszyscy hukiem wybiegli z klasy, a Henry jeszcze się pakował. Chciał wyjść z klasy, ale okazało się, że drzwi się zatrzasnęły i Henry nie mógł wyjść, jednak nie był on sam, została z nim ta sama tajemnicza dziewczyna z korytarza. Chłopiec cicho i ze zdenerwowaniem szepnął: -Zacięły się. Dziewczyna nic nie odpowiedziała, a Henry zaczął walić w drzwi pięścią i krzyczeć o pomoc ,jednak nikt nic nie słyszał, ponieważ na przerwach zazwyczaj było bardzo głośno. Po jakiś 5 minutach niezręcznej ciszy zadzwonił dzwonek. -Na pewno ktoś ma teraz lekcje w tej sali i zaraz stąd wyjdziemy - myślał Henry. Jednak okazało się, że na ich nieszczęście nikt o tej godzinie nie ma lekcji w tej sali, jedyne na co mogli liczyć, to panie sprzątaczki. Dziewczyna w ogóle się tym nie przejmowała, co bardzo go zdziwiło. W końcu postanowił się czegoś się dowiedzieć. -Hej, chyba tu utknęliśmy.
-Nie- odpowiedział stanowczo dziewczyna. -Ale czemu nie, przecież drzwi się zacięły i nie mamy jak stąd wyjść! -Lecz za 5 minut przyjdzie tu pani od polskiego, bo zapomniała o torebce. Henry strasznie się zawstydził i nie wiedział, co odpowiedzieć ,więc milczał. Dziewczyna jednak zaczęła gadać : -A więc, Henry, gdzie mieszkałeś w Anglii?- zapytała -Mieszkałem w Londynie przez 7 lat, a od trzech lat podróżuję po świecie z rodzicami, ale w końcu postanowiliśmy się gdzieś przenieść na stałe. -Jak mieszkasz od urodzenia w Anglii, to jak tak szybko się nauczyłeś płynnie mówić po polsku? -Chodziłem do polskiej szkoły po normalnej szkole i moi rodzice pochodzą z Polski, więc często w domu rozmawialiśmy po polsku dlatego znam ten język . -Ty już znasz moje imię, ale ja twojego nie. Jak się nazywasz? - zapytał z ciekawością chłopiec -Nazywam się Nel. I nagle klamka się poruszyła ,ktoś zza drzwi próbował się dostać do środka. -To pani od polskiego- powiedziała Nel. Dzieci postanowiły zacząć krzyczeć o pomoc, a ich nauczycielka bardzo się przestraszyła, aż wrzasnęła ze strachu. Pani zbiegła szybko na pierwsze piętro, zawołała pana woźnego i dzieci wyszły z sali. Nauczycielka odprowadziła ich do klasy matematycznej, gdzie akurat trwała diagnoza. Pani wytłumaczyła ich przed matematykiem i nie dostali ani spóźnienia, ani nieobecności. Usiedli w jednej ławce i czekali na koniec lekcji, jednak pan z matematyki tak łatwo nie odpuszczał. Powiedział:
-Jutro napiszecie diagnozę z samego rana o 6.00 macie być w szkole. A teraz zróbcie zadania ze strony 165. 1,2,3,4,5,6 do końca lekcji mają być zrobione!! Lekcja się skończyła, a Henry szybko podbiegł do Sala, aby opowiedzieć mu o tej dziwnej, śmiesznej sytuacji. Następna lekcją miała być geografia Sal ostrzegł kolegę, że jeżeli popełnisz błąd, pani potrafi dać komuś za to dwie jedynki. Henry akurat bardzo lubił geografię, ale dla ostrożności wziął książkę i zaczął się prędko uczyć pierwszych tematów. Po paru minutach zaczęła się lekcja, a pani przywitała dzieci ciepło. -Witajcie, kochani, to nasza pierwsza lekcja w tym roku, więc chcę, żebyście się w tym roku bardzo postarali. A teraz przechodzimy do lekcji. Wszyscy siedzieli w ławkach cicho jak myszka pod miotłą i uważnie słuchali, bo wiedzieli, z czym się to wiąże. Po lekcji geografii nadszedł czas na ostatnią lekcje czyli wf. Z okazji nowego roku pan od wf. postanowił zrobić nam wolne i dać nam zagrać na lekcji , więc całą lekcje graliśmy w różne gry zespołowe. Po zakończeniu lekcji wszyscy się przebrali i poszli do domu. Henry również wrócił do domu i opowiedział o całym swoim szalonym dniu w nowej szkole. I tak Henry poznał swoich nowych przyjaciół i zakończył pierwszy dzień w szkole. Laura
Gdyby ktoś z Was z jakiegoś powodu się zezłościł, proponujemy sprawdzone sposoby:
Przepis na eliksir uspokojenia złości. Składniki: 1. Szczypta soli. 2. Sok z pomidora i limonki. 3. Liczi ( 5 owoców). 4. Włos osoby, która będzie zażywać lekarstwo. ( główny składnik). 5. Jedno gęsie jajo. 6. Dwa skrzydła skowronka z bibułki. Sposób przygotowania: Sok z pomidora przelać do soku z limonki. Dodać szczyptę soli. Wymieszać, a następnie dodać gęsie jajo i skrzydełka. Zmiksować… A potem dodać liczi i główny składnik ( włos). Stosowanie i dawkowanie: Lekarstwo stosować kiedy osoba wpada w szał i jest zła. Lekarstwo powinno być w miarę płynne, więc podawać w strzykawce dokładnie 500 mililitrów. Skutki uboczne: Lek nie zagraża życiu lecz przy jego przedawkowaniu można zemdleć, a co gorsze wylądować w szpitalu. Lek powinno trzymać się poza zasięgiem dzieci. Maja
Wspaniałych, spokojnych świąt życzą redaktorzy "Echa Szkoły" w składzie: Julka Berdychowska Laura Borecka Gosia Lazar Asia Mołodyńska Robert Szarzec Oliwia Ścisłowska przygotowujący się do skoku na szyfry- Ibo Ali oraz opiekunka redakcyjna - Ewa Śmiałkowska