Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
obraz rodziny
ewa.suleja
Created on March 25, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Smart Presentation
View
Practical Presentation
View
Essential Presentation
View
Akihabara Presentation
View
Pastel Color Presentation
View
Winter Presentation
View
Hanukkah Presentation
Transcript
temat:
„Każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”. Obraz stosunków rodzinnych w Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego
Podaj przykłady tekstów kultury, w których pojawia się obraz nieszczęśliwej rodziny, wraz z krótkim omówieniem przyczyn i skutków zaistniałej sytuacji.
A jakie utwory romantyczne poruszały temat rodziny, małżeństwa?
Rola poezji w utworach romantycznych
* * *
W jakich utworach omawiane było to zagadnienie?Jak było ukazywane?
Notatka po dzisiejszej lekcji:
* * *
1. Jak było?
2. Jak być powinno?
4. Propozycje rozwiązań
3. Dlaczego nie jest tak, jak być powinno?
wnioski
Na podstawie przytoczonych fragmentów określcie uczucia, które towarzyszą członkom rodziny hrabiego.
fragment 1
ŻONA Tobie wszystko jedno, bo już nie patrzysz na mnie, odwracasz się, kiedy wchodzę, i zakrywasz oczy, kiedy siedzę blisko. – Wczoraj byłam u spowiedzi i przypominałam sobie wszystkie grzechy – a nie mogłam nic znaleźć takiego, co by cię obrazić mogło. MĄŻ Nie obraziłaś mnie. ŻONA Mój Boże – mój Boże! MĄŻ Czuję, że powinienem cię kochać. ŻONA Dobiłeś mnie tym jednym: „powinienem”. – Ach! lepiej wstań i powiedz – „nie kocham” – przynajmniej już będę wiedziała wszystko – wszystko. zrywa się i bierze dziecko z kolebki Jego nie opuszczaj, a ja się na gniew twój poświęcę – dziecko moje kochaj – dziecko moje, Henryku. przyklęka
MĄŻ na stronieParno – duszno – burza się gotuje – rychłoż tam ozwie się piorun, a tu pęknie serce moje? ŻONA wraca, siada do fortepianu, gra i przerywa, znowu grać zaczyna i przestaje znowu Dzisiaj, wczoraj ach! mój ty Boże, i przez cały tydzień, i już od trzech tygodni, od miesiąca słowa nie rzekłeś do mnie – i wszyscy, których widzę, mówią mi, że źle wyglądam. MĄŻ na stronie Nadeszła godzina, nic jej nie odwlecze. głośno Zdaje mi się owszem, że dobrze wyglądasz.
fragment 2
MĄŻ podnosząc Nie zważaj na to, com powiedział – napadają mnie często złe chwile – nudy. ŻONA O jedno słowo cię proszę – o jedną obietnicę tylko – powiedz, że go zawsze kochać będziesz. MĄŻ I ciebie, i jego – wierzaj mi. Całuje ją w czoło – a ona go obejmuje ramionami – Wtem grzmot słychać – zaraz potem muzykę – akord po akordzie, i coraz dziksze. ŻONA Co to znaczy? Dziecię ciśnie do piersi. Muzyka się urywa. Wchodzi Dziewica.
DZIEWICA O mój luby, przynoszę ci błogosławieństwo i rozkosz – chodź za mną. O mój luby, odrzuć ziemskie łańcuchy, które cię pętają. – Ja ze świata świeżego, bez końca, bez nocy. – Jam twoja. […]
fragment 3
MĄŻ Twe czoło jasne, twój włos kwieciem przetykany, o luba. ŻONA Całun w szmatach opada jej z ramion. MĄŻ Światło leje się naokoło ciebie – głos twój raz jeszcze – niechaj zaginę potem. DZIEWICA Ta, która cię wstrzymuje, jest złudzeniem. – Jej życie znikome – jej miłość jako liść, co ginie wśród tysiąca zeschłych – ale ja nie przeminę. ŻONA Henryku, Henryku, zasłoń mnie, nie daj mnie – czuję siarkę i zaduch grobowy.
MĄŻ Kobieto z gliny i błota, nie zazdrość, nie potwarzaj – nie bluźń – patrz – to myśl pierwsza Boga o tobie, ale tyś poszła za radą węża i stałaś się, czym jesteś. ŻONA Nie puszczę cię. MĄŻ O luba! rzucam dom i idę za tobą. wychodzi ŻONA Henryku – Henryku – mdleje i pada z dzieckiem – drugi grzmot
fragment 4
PIERWSZY GOŚĆ po cichu Dziwna rzecz, gdzie Hrabia się podział. — DRUGI GOŚĆ Zabałamucił się gdzieś lub pisze. — PIERWSZY GOŚĆ A Pani blada, niewyspana, słowa do nikogo nie przemówiła. [...] JEDEN Z GOŚCI Patrzcie, wstała i stąpa, jak gdyby we śnie. — DRUGI GOŚĆ Roztoczyła ręce przed się i chwiejąc się idzie ku synowi. — TRZECI GOŚĆ Co mówicie! — Podajmy jej ramię, bo zemdleje. — OJCIEC BENIAMIN Jerzy Stanisławie, wyrzekasz się Szatana i pychy jego? OJCIEC I MATKA CHRZESTNA Wyrzekam się. —
[..] ŻONA kładąc dłonie na głowie dziecięcia Gdzie ojciec twój, Orcio? — OJCIEC BENIAMIN Proszę nie przerywać. — ŻONA Błogosławię cię, Orciu, błogosławię, dziecię moje. — Bądź poetą, aby cię ojciec kochał, nie odrzucił kiedyś. — MATKA CHRZESTNA Ale pozwólże, moja Marysiu. — ŻONA Ty ojcu zasłużysz się i przypodobasz — a wtedy on twojej matce przebaczy. — OJCIEC BENIAMIN Bój się Pani Hrabina Boga. — ŻONA Przeklinam cię, jeśli nie będziesz poetą. — mdleje — wynoszą ją sługi
fragment 5
ORCIO Zdawało mi się, że się przechadza po wielkiej i szerokiej ciemności, sama bardzo biała, i mówiła: Ja błąkam się wszędzie, Ja wszędzie się wdzieram, Gdzie światów krawędzie, Gdzie aniołów pienie, I dla ciebie zbieram Kształtów roje, O dziecię moje! Myśli i natchnienie. I od duchów wyższych, I od duchów niższych Farby i odcienie, Dźwięki i promienie Zbieram dla ciebie, Byś ty, o synku mój, Był, jako są w niebie, I ojciec twój Kochał ciebie [...].
– Na czym polega dramat rodziny hrabiego Henryka? – Jak kondycja psychiczna poszczególnych bohaterów wpływa na sytuację w rodzinie? – Z kim bardziej związany jest Orcio i dlaczego?