Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Zwyczaje wielkanocne Warmii i Mazur

jolakoz

Created on March 12, 2021

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Tarot Presentation

Vaporwave presentation

Women's Presentation

Geniaflix Presentation

Shadow Presentation

Newspaper Presentation

Memories Presentation

Transcript

Zwyczaje wielkanocne Warmii i Mazur

Oprac. Jolanta KozikowskaPCWE/Powiatowa Biblioteka Pedagogiczna w Olecku

Wielkanoc jest najważniejszym i najstarszym świętem chrześcijańskim.Łączy ze sobą przeżycia typowo religijne z archaicznymi zwyczajami.

Nieprzypadkowo święta wielkanocne obchodzimy wiosną. Przyroda jeszcze uśpiona budzi się do życia. Przywodzi nam to na myśl śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Chrześcijaństwo wykorzystało wiele elementów zwyczajów pogańskich, które wynikały z obserwacji przyrody. Aby uprzystępnić ludziom trudne prawdy wiary religie posługują się symbolami. W wielu kulturach symboliczne znaczenie mają ogień, woda, jajko . źródło: http://dziedzictwo.info/07_wielkanoc.html

Święta wielkanocne poprzedzonesą okresem Wielkiego Postu, trwającym 40 dni – od Popielca do Wielkiej Soboty.

Pieśń ze starej kantyczki śpiewana w okresie Wielkiego Postu w wykonaniu zespołu śpiewaczego "Sedranianki" z Sedrank

Niedziela Palmowa

Na terenie Warmii znany był zwyczaj święcenia palm w kościele.Panowało przekonanie, żepoświęcenie palm w kościele nadawało im magicznego znaczenia. Na Mazurach zwyczaj ten nie był znany.

Wielki Piątek

Dzień wielkiego postu i umartwiania. Tego dnia nie rozpalano ognia w kuchni. Posiłki nie zawierały tłuszczu. Zakazane były głośne rozmowy i śpiew piosenek. We wsi palono najstarszy krzyż. Wierzono bowiem, że jego popiół zapobiegał chorobom przez cały rok.

Święcenie potraw

Przed wojną Mazurzy nie święcili potraw. Natomiast w Wielką Sobotę chłopcy chodzili z kołatkami "po kołaczach". W chałupach kołatali śpiewając "Któryś za nas cierpiał rany...", za co częstowano ich "kuchem" (ciastem) lub jajkami. Z kościoła, tego dnia przynoszono węgle i popiół ze spalonego najstarszego przydrożnego krzyża w parafii oraz poświęconą wodę, którą kropiono wnętrza zabudowań. Na Mazurach zwyczaj święcenia potraw jest znany od 1945 roku.

źródło: https://gazetaolsztynska.pl/504186,Co-zostalo-z-tradycji-wielkanocnych.html

Śniadanie wielkanocne na Mazurach, w przeciwieństwie do regionów, skąd pochodzą osadnicy było postne. Składało się ono z: jaj na twardo, masła uformowanego w figurkę baranka, chleba razowego i różnego rodzaju ciast, wśród których musiały być słone ciasteczka w kształcie ptaków, bo ptaki przynoszą wiosnę. Inne posiłki mogły już być mięsne. Nie zabrakło na stole wielkanocnym malowanych jajek.

Wielkanoc

Na Warmii śniadanie było również bezmięsne. Spożywano masło, twaróg, kuch, jaja, kilka gatunków ciasta oraz chleb. Obiad świąteczny składał się natomiast z gęstego ryżu, który był podawany z gorącym masłem, jajami na twardo oraz suszonymi śliwkami gotowanymi w cukrze. Dopiero na kolację spożywano mięsne potrawy: szynki, boczki, wędliny, pieczony drób. Niedziela Wielkanocna była przeznaczona wyłącznie dla rodziny. W tym dniu chowano w różnych miejscach podarki od zajączka, które były z przejęciem poszukiwane przez najmłodszych.

Obchody dnia wielkanocnego wyglądały podobnie na Warmii, jak i na Mazurach

źródło: http://dziedzictwo.info/07_wielkanoc.htmlhttp://encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Wielkanoc

Pisanki

Pisanki

Miały wielorakie znaczenie. Skorupki pisanek miały znaczenie magiczne, chroniły dom i zagrodę przed szkodnikami. Przechowywane w domach pisanki lub ich skorupki miały zabezpieczyć rodzinie powodzenie przez cały rok.

Pisanki, czyli jajka malowane farbami. Niektórzy wyskrobywali wzorki na umalowanym jajku, inni przed ufarbowaniem jajka zdobili je wzorkami przy pomocy wosku nanoszonego szpileczką. Mówiło się wtedy, że jajka się „pisze”, stąd nazwa „pisanki”.Jajka na Wielkanoc barwione były dawniej w łuskach cebuli na kolor brązowy, w źdźbłach żyta na zielono,a w szyszeczkach olchowych na szaro.źródło: Szyfer A., Zwyczaje, obrzędy i wierzenia Mazurów i Warmiaków, Olsztyn, 1975

Bicie i taczanie ("kaczanie") jajek

Wykupy

Chodzenie po smaganiu, nazywane też chodzeniem po wykupku„Już pierwszego dnia świąt wieczorem i przez cały drugi dzień chodziły dawniej po wsi grupy młodzieży i starszych, zwane najczęściej wykupnikami. Z gałązkami wierzbowymi (niekiedy brzozowymi). (…) Grupy chodzące po smaganiu śpiewają szereg specjalnych pieśni i zbierają wykup, wykupek, najczęściej w postaci jaj, ciasta, kiełbasy, rzadko pieniędzy”.

Oskar Kolberg o wykupach...

Źródło: Szyfer A., Zwyczaje, obrzędy i wierzenia Mazurów i Warmiaków, Olsztyn, 1975

Zwyczaje

Na Warmii istniał zwyczaj połykania kotek z palm wielkanocnych, aby gardło nie bolało. Palmy kładziono na strychu i w stodole, aby zapobiec robactwu, lub w zbożu, aby chronić je przed gradem.

Do form związanych z rankiem pierwszego dnia świąt należy też obserwacja słońca. Tak jak w całej Polsce, na Mazurach i Warmii istniało przekonanie, że w ten ranek wschodzące słońce skacze i że można zobaczyć na nim baranka.

Wczesnym rankiem pierwszego dnia świąt należało pójść do płynącej na wschód wody, aby się nią obmyć. Ma to leczyć choroby i zapewnić zdrowie na cały rok.

źródło: Szyfer A., Zwyczaje, obrzędy i wierzenia Mazurów i Warmiaków, Olsztyn, 1975

Śmigus-dyngus

Śmigus-dyngusPopularny śmigus występował powszechnie na wsi kurpiowskiej. Nie było tego zwyczaju na Mazurach, na których było smaganie gałązkami wierzbowymi, brzozowymi lub jałowcem, wstawianymi kilka tygodni wcześniej do wody, aby miały czas zazielenić się. Śmigus-dyngus był pierwotnie zwyczajem magicznym mającym na celu sprowadzenie deszczu na zasiane pola. Z dyngusem łączy się zwyczaj, iż oblana przez chłopca dziewczyna, jeżeli się jej podobał, obdarowywała go pisankami. Jedno z wierzeń wiąże się z pozostaniem w stanie wolnym przez najbliższy rok panny, która nie została oblana w drugi dzień Świąt.

źródło: https://gazetaolsztynska.pl/504186,Co-zostalo-z-tradycji-wielkanocnych.html

Dziękuję!

Ilustracje: Pixabay.com/archiwum prywatne pani Jadwigi Wasilewskiej z Sedrank