Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Osiecka Agnieszka
IV LO
Created on March 6, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Vaporwave presentation
View
Women's Presentation
View
Geniaflix Presentation
View
Shadow Presentation
View
Newspaper Presentation
View
Memories Presentation
View
Zen Presentation
Transcript
Salon kulturalny Czwórka
agnieszka osiecka
https://bibliotekapiohttps://kultura.onet.pl/wywiady-i-artykuly/agnieszka-osiecka-kim-byla-pisarka-najwazniejsze-teksty/3xbp34qsenki.pl/osoby/Osiecka_Agnieszka
7 marca 1997r., w przeddzień święta kobiet, odeszła Agnieszka Osiecka, kobieta prawdziwa i swą kobiecość nosząca z dumą, choć raz jako brzemię, innym razem już niby pachnący bukiet kwiecia – przed sobą i wysoko, byle bliżej rozpromienionej twarzy...
„Życie zazwyczaj trwa za krótko, chcesz coś powiedzieć – no to mów”.
Kiedyś na pewno zrymuję to wszystko, w arcy-słowicze wleję refreny i wiersz, co na rynku cenę ma niską, buchnie przez radio albo ze sceny. Gdy na dancingów stoczy się padół, ciebie tam spotka w tangu lub twiście... Szepnij panience wśród gadu-gadu: \\"Znałem ją osobiście\\".
Są takie noce od innych łaskawsze, kiedy się wolno wygłupić, wolno powtarzać \\"nigdy\\" i \\"zawsze\\", wolno słowami się upić, tylko nie wolno tej nocy pod różą okraść, okłamać, oszukać, bo się już będzie odtąd na próżno bezsennej nocy tej szukać...
https://okularnicy.org.pl/agnieszka/biografia-agnieszki-osieckiej/
Kim była? Poetką, prozaikiem, autorką ponad dwóch tysięcy tekstów piosenek, ale także spektakli teatralnych i telewizyjnych, reżyserem filmowym, dziennikarką. Bycie poetką również nie wynikło z przypadku, na kogo bowiem wyrosnąć miałaby córka kompozytora i polonistki? Taką miała duszę – rozkochaną w rytmie i rymie słów, wrażliwą, a więc często smutną, powołaną do tworzenia, ale i burzenia, aby powstawało coś nowego, lepszego...
Ja nie jestem jakaś taka nadzwyczajna, taka ładna, taka mądra ani nic. Nie mam pleców, protektorów, konta w bankach, ale tak mi jakoś łatwo żyć. Ja mam szczęście do wszystkiego, do dobrego i do złego... A dlaczego? Bo ja wiem... Tak ni z tego, ni z owego ja mam szczęście do wszystkiego, bez chodzenia, bez proszenia, bez niczego - ja ma szczęście dzień za dniem!
https://zwierciadlo.pl/kultura/agnieszka-osiecka-piszac-o-sobie-pisala-o-kazdym-z-nas
Do życia trzeba podchodzić z pokorą - mawiała Osiecka - trzeba do niego podejść, usiąść, pogadać sobie, bez pretensji, bez zniecierpliwienia. Przydatne okazują się wtedy chusteczki, ale nie do otarcia łez albo nie tylko po to. Na chusteczkach i serwetkach świetnie się pisze wiersze lub piosenki, kiedy nie ma nic lepszego pod ręką. Znaczna część utworów Osieckiej powstała właśnie w ten sposób, na gorąco, w pośpiechu, na skrawku papieru umorusanego odciskiem kieliszka wina czy filiżanki kawy... Lecz najwięcej poezji rodziło się bez zgiełku i ludzi wokół, już po opuszczeniu kawiarni, przy biurku, w towarzystwie książek, które nie śmiały zakłócać jej ciszy.
https://okularnicy.org.pl/agnieszka/biografia-agnieszki-osieckiej/
Żyła w biegu, nieustannie podróżując po Polsce i świecie. Nigdzie nie zagrzała miejsca na dłużej, ale wszędzie znajdowała schronienie i spotykała życzliwych ludzi: i w Kazimierzu nad Wisłą, i na Mazurach we wsi Krzyże. W Londynie odwiedzała ciotkę Zofię Arciszewską; we Francji chłonęła atmosferę paryskiej "Kultury" goszcząc u Giedroycia i Hertzów. Często wyjeżdżała za ocean: służbowo, towarzysko, za mężczyzną.
Była prawdziwą kosmopolitką, jak pragnął tego jej ojciec, ale też poliglotką, na którą ją wychowywał. Z rosyjskiego tłumaczyła Bułata Okudżawę, z angielskiego Emily Dickinson. We Francji rozmawiała po francusku, a niemieckiego nauczyła się jeszcze w dzieciństwie od swej pierwszej wychowawczyni-nauczycielki, ni to niani, ni guwernantki.
https://muzeumpiosenki.pl/aktualnosci/agnieszka-osiecka-pamietamy_2.html
Gdyby jednak zapytać kogokolwiek z jej bliskich i przyjaciół, ją samą, które miejsce najbardziej kojarzy się z Osiecką, nikt na pewno nie powiedziałby: Dąbki, Zakopane, Nowy Jork, a nawet Warszawa. Ale wszyscy zapewne odpowiedzieliby chórem: Saska Kępa. Na Saskiej Kępie, podobnie jak na całym świecie, Osiecka potrafiła znaleźć wspólny język z każdym: z milicjantem dyżurującym przy sąsiedniej ambasadzie i cinkciarzem, z artystą i menelem, z kelnerką, szewcem i przypadkowym przechodniem.
https://www.saskakepa.waw.pl/saska-kepa/znani-saskiej-kepy/agnieszka-osiecka
To był maj, pachniała Saska Kępa Szalonym, zielonym bzem. To był maj, gotowa była ta sukienka I noc się stawała dniem.
Osiecka miała na Kępie swoje ulubione miejsca. Bar Expresso na Rondzie Waszyngtona nazywała cukierenką i traktowała jak biuro. Często umawiała się tu na wywiady i zawsze czytała darmową gazetę wydawaną przez społeczność Kępy. W latach świetności zaglądała do Sułtana - kawiarenki, o której piękną piosenkę napisał przyjaciel Agnieszki - Jeremi Przybora. Z upływem lat coraz częściej zaglądała do baru Sax, który wcześniej nazywano Podhalem lub Podhalańską.
https://www.saskakepa.waw.pl/saska-kepa/znani-saskiej-kepy/agnieszka-osiecka
Uznana za czołową przedstawicielkę nowej generacji twórców piosenek otrzymała propozycję prowadzenia w Polskim Radiu zespołu pod nazwą Radiowe Studio Piosenki. Tu poznała wielu muzyków i kompozytorów. W ciągu 7 lat działalności zespół nagrał i przedstawił w programach Polskiego Radia ponad 500 piosenek, wprowadzając na profesjonalne estrady późniejsze gwiazdy: Ewę Demarczyk, Marylę Rodowicz, Łucję Prus, Wojciecha Młynarskiego, zespoły Skaldowie i Alibabki, Marka Grechutę, Tadeusza Woźniaka, Kazimierza Grześkowiaka i wiele innych znanych postaci estrady i sceny.
Życie nie stawia pytań, życie po prostu jest Czasem zębami zgrzyta, a czasem łasi się jak pies. A ty, który wszystko wiesz, znasz wszystkie kwasy i zasady Powiedz nam, jak to jest po tamtej stronie lady A ty, który wszystko znasz: terminy, święta i zagłady Powiedz nam jak jest tam, po tamtej stronie lady. Czy się tam sieje zboże, czy się po prostu trwa, Czy jest tam jakieś morze, czy jest taki ktoś jak ja Życie nie daje nagród, życie nie daje wiz Życie to trochę szabru, a bardzo rzadko czysty zysk A ty, który wszystko wiesz, znasz wszystkie kwasy i zasady Powiedz nam, jak to jest po tamtej stronie lady A ty, który wszystko znasz: terminy, święta i zagłady Powiedz nam jak jest tam, po tamtej stronie lady. Czy się tam sieje zboże, czy się po prostu trwa, Czy jest tam jakieś morze, czy jest taki ktoś, jak ja Życie nie daje nagród, życie nie daje wiz Życie to trochę szabru, a bardzo rzadko czysty zysk A ty, który wszystko wiesz, powiedz nam, jak to jest A ty, który wszystko znasz, powiedz nam, jak jest tam Po tamtej stronie, po tamtej stronie, po tamtej stronie....
Życie nie stawia pytań
Związki ze Studenckim Teatrem Satyryków na zawsze zaszczepiły w Agnieszce Osieckiej miłość do sceny. Równolegle więc do współpracy z Polskim Radiem. Autorka tworzyła sztuki i spektakle z piosenkami dla teatrów i telewizji. W grudniu 1963 roku razem z kompozytorem Adamem Sławińskim zaczęła pisać dla Teatru Telewizji cykl programów zatytułowany: „Listy śpiewające". Pierwszy program "Byle nie o miłości" reżyserował Edward Dziewoński, następne Olga Lipińska.
Jej pierwszą sztukę przygotowaną z myślą o zawodowej scenie „Niech no tylko zakwitną jabłonie" wystawił Teatr Ateneum, z którym była związana przez wiele następnych lat. Pragnęła sprawdzać się w różnych gatunkach literackich: widowiskach muzycznych, collage'ach, monodramach, powieściach, wierszach, powiastkach dla dzieci i młodzieży, słuchowiskach radiowych, a nawet w reklamie (wygrała konkurs ogłoszony przez koncern Coca-cola hasłem: Coca-cola - to jest to!).
Ciekawa życia, nieustannie poszukująca inspiracji twórczej, prowadziła bogatą korespondencję, fotografowała. Bała się małej stabilizacji i zapewne, dlatego nigdy jej nie osiągnęła.
Agnieszka Osiecka i jej listy do Jeremiego Przybory. Nikt tak nie pisał o miłości!
„Masz rację, że tęsknota może mieć różne kolory. Ze ślicznej, wesołej Anglii tęsknię do Ciebie jak spod pieca. Z Paryża tęsknię ponuro i z zaciśniętymi zębami. Paryż to jest karuzela, na której kiedyś złamałam nogę i nie umiem się tu bawić. Chyba że z Tobą”.
Pod koniec życia znalazła coś, co te czasy zdawało się przywołać ponownie: maleńki teatrzyk Atelier na plaży w Sopocie. Spędzała tam wiele czasu. Pisała dla niego sztuki i piosenki. Kiedy odeszła teatrzyk przybrał Jej imię.
Kiedy mi przyjdzie mi zasnąć na dłużej, Nim zasnę w porze snu. Nie zatrzymuj mnie, Nie odmów podróży Jest pora snu, pora bzu, pora snu, pora bzu. Nim się wszystkim śmiechy wyśmieją, Nim z oczu spłyną wszystkie łzy W dal odejdę z tą jasną nadzieją Ze była, byłam w środku tym. Kiedy mi przyjdzie mi zasnąć na dłużej, Nim zasnę w porze snu. Nie zatrzymuj mnie, Nie odmów podróży Jest pora snu, pora bzu, pora snu, pora bzu. Nim się wszystkie muzyczki wytańczą, Nim się dopali serca żar. Niech błękitne pochłonie mnie ranczo Jak dawniej nocy gwar.
"A mnie zabawiaj smutnie uśmiechem, słowem, gestem. Dopóki jestem..."
Nie wiedziałam, że tak blisko jest to wszystko, to wszystko, o co chodzi... Nie wiedziałam, że tej zimy zatańczymy, zatańczymy jak w ogrodzie... Nie wiedziałam, że się ręce z tego tańca jak z wieńca nie rozplączą, nie wiedziałam, że się serca nigdy więcej, nigdy więcej nie rozłączą, nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu... nie wiedziałam, że ja także będę Ewą, nie wierzyłam, nie czekałam, nie przeczułam w głębi snu że jeżeli gdzieś jest niebo, to tu, to tu.
https://culture.pl/pl/tworca/agnieszka-osiecka
https://okularnicy.org.pl/
https://ninateka.pl/filmy/agnieszka-osiecka