Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Reuse this genially

Legendy o herbach

Anna Mrowicka

Created on March 2, 2021

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Corporate Christmas Presentation

Snow Presentation

Vintage Photo Album

Nature Presentation

Halloween Presentation

Tarot Presentation

Winter Presentation

Transcript

Historie

O Miejscach,

z których pochodzimy

Spis treści

1. Legenda o herbie Lubawki

6. Poznań

2. Legenda o tym jak chleb w kamień się zamienił

  • Herb Poznania
  • Pochodzenie nazwy miasta

3. Historia herbu miasta Jastrzębie-Zdrój

  • Legenda o koziołkach poznańskich

4. Histroia herbu Szczecina

5. Legenda o powstaniu Kielc

Lubawka

Legenda o herbie

Legenda o herbie Lubawki

Wiele razy w swojej historii miasto było zalewane przez powodzie. Bywało tak wiosną, gdy promienie słońca szybko roztapiały masy śniegu zalegające w okolicznych górach. Zdarzało się to również latem, zwykle w lipcu, który i dziś, co kilka lat jest niezbyt ciepły, ale bardzo deszczowy.

Podobnie było przed wiekami, gdy zaczął padać rzęsisty deszcz. Padało w dzień, padało w nocy. Płynąca przez Lubawkę rzeka Czarnuszka ledwie mieściła się w swym korycie, a wody Bobru przepływającego obok miasta powoli zalewały okoliczne pola i łąki.

Miejscowi nie byli tym szczególnie zdziwieni, pocieszali się mówiąc:

„To się u nas zdarza… W końcu przestanie padać, woda opadnie i wróci słońce…”.

Jednak tym razem sprawy potoczyły się inaczej. Nagle od południa, od strony Czech dał się słyszeć dziwny szum, który szybko zbliżał się do miasta. W jednej chwili ulice zamieniły się w rwące potoki, a mieszkańcy w popłochu uciekli w kierunku Świętej Góry. Wszystko w bardzo krótkim czasie zostało zalane wodą.

Ludzie z przerażeniem patrzyli w dolinę, gdzie pozostało ich miasto. Widać było jedynie wieże kościoła i ratusza oraz czubki najwyższych drzew.

Dopiero po kilku dniach woda opadła i zaświeciło upragnione słońce. Okazało się, że nagły potop spowodowało pęknięcie rozmokniętych wałów otaczających stawy hodowlane, położone między Lubawką a czeskim Kralovcem.

Właściciel kamienicy w rynku, wróciwszy do domu znalazł na stole jeszcze żywego pstrąga, który nie zdążył odpłynąć wraz z opadającą wodą. Na pamiątkę tego wydarzenia gospodę, którą prowadził na parterze swojego domu nazwał: „Pod Pstrągiem”.

Lokal ten funkcjonował jeszcze w I połowie XX wieku, a herb Lubawki przedstawia widok miasta podczas powodzi: z wody wystają jedynie czubki dwóch świerków oraz wieża ratusza, a w wodzie pływa pstrąg.

Gdańsk

Legenda o tym jak chleb w kamień się zamienił

Legenda o tym jak chleb w kamień się zamienił

Dawno temu w niewielkiej wsi koło Gdańska mieszkała wdowa wraz z piątką małych dzieci. Była bardzo biedna, gdyż miała tylko mały kawałek nieurodzajnego pola. Nie mogła wykarmić z niego całej rodziny, dlatego często najmowała się do różnych prac i dostawała za to jedzenie i drobne pieniądze.

Pewnego roku nadeszła sroga zima i zniszczyła ludziom całe zapasy jedzenia, a potem nadeszła wiosna i powódź zabrała wszystko, co ludziom udało się ocalić.W całej wiosce zapanowała bieda, a najciężej było ubogiej wdowie, której dzieci wciąż były głodne. Tylko niektórym gospodarzom lepiej się wiodło, gdyż mieli poukrywane zaoszczędzone pieniądze, które mogli wymienić na kaszę i chleb.

Wdowa widziała, jak codziennie chodzili na targ do Oliwy i wracali z jedzeniem w workach. Ponieważ sama nie miała nic do sprzedania, któregoś dnia wyszła na drogę, żeby poszukać pracy lub poprosić ludzi o pomoc.

Wdowa nieśmiało podeszła do niego i cicho poprosiła:- Czy mógłbyś mi pomóc, dobry sąsiedzie i podzielić się tym chlebem, który niesiesz? Mam w domu pięcioro głodnych dzieci. Lecz gospodarz tylko przyśpieszył kroku i szybko odrzekł:- Niosę kamień, nie chleb.

Nie minęło wiele czasu, gdy spotkała swego sąsiada idącego na targ. Bogaty gospodarz niósł wielki worek pełen chleba. Wór był tak ciężki, że co chwila musiał się zatrzymywać żeby odpocząć. - Zamienię ten chleb na worek kaszy. A potem ugotuję sobie, dorzucę skwarków i będę się objadał, aż inni będą mi zazdrościć! - myślał gospodarz.

Zamiast bochenka chleba trzymał w rękach wielki i ciężki kamień! - To nauczka od samego Pana Boga - pomyślał i czym prędzej wrócił do domu.Poprosił żonę, aby ugotowała dużo jedzenia i zaprosił wdowę wraz z dziećmi na posiłek. A potem podzielił się z nią wszystkim co miał i jeszcze przez długi czas przynosił jej kaszę, mąkę i ziemniaki.

Po czym pospiesznie się oddalił. Zrozpaczona wdowa zawołała za nim: - Skoro nie masz serca, to niech ten chleb zaciąży ci kamieniem! Skąpy sąsiad nawet się nie obejrzał. Próbował maszerować jeszcze szybciej, ale po pewnym czasie worek zaczął stawać się coraz cięższy, aż w końcu nie mógł już dłużej go nieść.

kamień do kościoła w Oliwie, aby wzmocnić nim mury. I tam znajduje się do dzisiaj, przypominając ludziom, że nigdy nie można odmówić pomocy potrzebującym.

Obiecał sobie, że nigdy już nie odwróci się od człowieka potrzebującego pomocy. Od tej pory drzewa w sadzie dawały mu jeszcze więcej owoców, zbiory pszenicy miał tak obfite, że nie mieściły mu się w spichlerzu, a warzywa z pól musiał rozdawać, bo jego rodzina nie dawała rady ich zjeść.Wciąż troszczył się o wdowę i jej dzieci, które już nigdy nie były głodne ani zmarznięte. A rok później gospodarz zaniósł pamiętny

Jastrzębie-Zdrój

Historia herbu

Historia herbu Jastrzębia-Zdrój

Historia miasta Jastrzębie-Zdrój jest stosunkowo krótka, bo nadanie praw miejskich miało miejsce w 1963 roku. Najpierw miejscowość była znan pod nazwą Hermansdorf (wieś Hermana).

Nazwa miasta

Od drugiej połowy XV w. zmieniono nazwę na Jastrzębie. Nazwa ta związana jest z legendą mówiącą o właścicielu tego obszaru, "Czarnym Rycerzu", który niczym jastrząb napadał na karawany kupieckie przechodzące przez Bramę Morawską.

W 1862 r. na prośbę właściciela jastrzębskiego kurortu hr. Felixa von Koenigsdorffa władze niemieckie zmieniły nazwę uzdrowiska na Bad Koenigsdorff-Jastrzemb.

Powrót do polskiej nazwy nastąpił w 1922 r., kiedy Jastrzębie-Zdrój znalazło się w granicach odrodzonej Polski.

uzdrowisko

Rozwój Jastrzębia związany był ściśle z odkryciem źródeł solankowych i powstaniem uzdrowiska. W 1862 roku otwarto Dom Zdrojowy w Parku Zdrojowym. Swój rozkwit uzdrowisko przeżywało w okresie, gdy jego właścicielem był dr Mikołaj Witczak. Wtedy to zespół uzdrowiskowy wzbogacił się o kolejne obiekty, a kurort zyskał renomę.

Górnictwo

Wybuch II wojny światowej powstrzymał rozwój uzdrowiska. Po zakończeniu wojny odremontowano obiekty działalności leczniczej. Od 1951 roku rozpoczęto intensywne badania geologiczne, w wyniku których odkryto bogate złoża węgla kamiennego. Górnictwo przez długie lata stymulowało rozwój miasta.

Szczecin

Historia herbu

Historia herbu Szczecina

Herb przedstawia niebieską tarczę herbową, na której widnieje ukoronowana głowa gryfa (symbolu książąt z dynastii Gryfitów) o czerwonych piórach. Korona oraz dziób są koloru złotego.

Na najstarszych pieczęciach rady miejskiej Szczecina (połowa XIII wieku.) godłem jest postać księcia na tronie, z oznakami władzy (mieczem i berłem), po bokach dwie trójkątne, rycerskie tarcze z wspiętymi gryfami, nad księciem arkada z wieżami (przypominające zarys miasta z zamkiem książęcym).

Sto lat po lokacji Szczecina, najpóźniej od 1361 roku, na pieczęciach administracji miejskiej można zobaczyć samą głowę gryfa pomorskiego w koronie,

jednak pieczęć główna Miasta zachowuje swoje godło i charakter (książę, tarcze, zarys miasta) aż do początku XVII w.

Często wspominane „ukoronowanie gryfa” przez Szwedów polegało w rzeczywistości na usunięciu z godła postaci księcia Gryfity i zamianie jej na głowę gryfa w koronie, obróconą w prawo oraz dodaniu do herbu miasta dwóch ukoronowanych lwów podtrzymujących koronę Wazów nad miejską tarczą herbową oraz otoczenie tej całości wieńcem laurowym.

Miało to symbolizować nie tylko odważną i skuteczną obronę miasta przed oblężeniem brandenburskim w 1159 roku, ale także zatrzeć polityczną przeszłość Miasta i podkreślić panowanie Wazów nad Pomorzem.Nie można wykluczyć, że król Szwecji zmienił także kolor tarczy herbowej miasta z białej na niebieską.

Generalnie książęta pomorscy używali na białym tle gryfa czerwonego i najczęściej takie kolory miały tła herbowe zakładanych przez nich miast. Poza tym znana średniowieczna, hanzeatycka flaga Szczecina, przedstawiała na białym tle czerwony kwadrat –natomiast tło tarczy herbowej Szwecji jest niebieskie.

Po oddaniu Szczecina w ręce pruskie i zmianie ustroju miast pruskich w 1808 roku wprowadzono nową pieczęć, w której górnej części widniał ukoronowany orzeł pruski z rozpostartymi skrzydłami, trzymający w szponach berło i miecz.

Pruski orzeł siedział na ukoronowanej tarczy herbowej z głową szczecińskiego gryfa, przy czym tarcza otoczona była labrami.

W latach trzydziestych XIX w. pojawiły się pierwsze rozporządzenia rządu pruskiego zakazujące wykorzystywanie w herbach miast elementów herbu królewskiego i państwowego orła pruskiego , więc pruski minister spraw wewnętrznych przywrócił „szwedzką” pieczęć z 1660 roku. Pieczęcie miejskie z godłem w postaci ukoronowanej głowy gryfa wróciły do herbu Szczecina po 1915 roku i od tego czasu jest to najważniejszy i stały element szczecińskiego herbu i pieczęci Miasta.

Kielce

Legenda o powstaniu miasta

Jak powstały kielce

W puszczy świętokrzyskiej było polowanie. Wieczorem zabłąkany książę Mieszko, syn Bolesława Śmiałego, próbował głosem rogu zwołać swoją drużynę. Był bardzo zmęczony długim polowaniem i zasnął pod drzewem.

Sen Mieszka

Miał sen, w którym napadli go zbójcy i starli się w nierównej walce. Na placu boju został tylko jeden zbójca, który dał Mieszkowi się napić ze swojej butelki. Wtedy poczuł ból i poyworne pieczenie w gardle.

Zaczął się rozglądać szukając pomocy i wtedy ukazała mu się postać Świętego Wojciecha,

który wskazał laską miejsce w którym wybiło źródło wody.

Mieszko zaczął gasić pragnienie i wtym momencie się obudził, a wokół siebie zobaczył swoją drużynę.

W pobliżu miejsca, gdzie leżał, znalazł dwa potężne kły. W miejscu tym kazał zbudować świątynię, a miejscowości nadał nazwę Kielce. Rzece, która wybijała ze źródła, kazał nadać nazwę Silnica. I tak powstały Kielce nad rzeką Silnicą.

  • Herb Poznania
  • Pochodzenie nazwy miasta
  • Legenda o koziołkach poznańskich

poznań

herb poznania

Herb Poznania przedstawia w polu błękitnym mur obronny z trzema basztami i otwartą bramą. Nad najwyższą, środkową (z oknem), znajduje się gotycka tarcza herbowa z orłem piastowskim.Na mniejszych wieżach bocznych znajdują się postacie świętych w białych szatach: Święty Piotr (z kluczem) i Święty Paweł z Tarsu (z mieczem) .

herb poznania

W bramie znajdują się złote skrzyżowane klucze, nad którymi widnieje złoty krzyż równoramienny (grecki). Bocznie od niższych baszt widnieją złote sześcioramienne gwiazdy i półksiężyce. Nad herbem widać złotą koronę.

Pochodzenie nazwy miasta poznaNIA

Itsnieją różne wersje pochodzenia nazwya miasta Poznań. Według jednej wersji nazwa miasta wywodzi się od imienia Poznana, który był władcą lokalnego grodu. Tak więc Poznań oznacza gród Poznana. Jednak nie mamy żadnych wiadomości o osobie Poznana. Nie pojawia się on w źródłach historycznych.

W XI wieku nazwa Poznania pojawia się w kronice biskupa merseburskiego Thietmara, mowa jest tam o „urbs Posnani”, w kronice Galla występuje „de Poznan”, a u Kadłubka „Posnaniensis”. Nazwa „Poznań” powstała zaś za pomocą przyrostka „j”, który zlał się ze spółgłoską „n”, dając „ń”.

"Było to bardzo dawno temu. W miejscu, gdzie rzeka Cybina wpada do Warty, spotkali się po długim okresie rozłąki, trzej bracia: Lech, Czech i Rus – legendarni przodkowie trzech słowiańskich narodów: Polaków, Czechów i Rosjan. I chociaż nie widzieli się bardzo długo, kiedy tylko spojrzeli na siebie, równocześnie zawołali: ,,Poznaję!” Uściskali się serdecznie, a dla upamiętnienia tego wydarzenia postanowili założyć gród nad Wartą, który nazwali Poznan, od słowa poznaję."

POCHODZENIE NAZWY MIASTA

Najpopularniejsza i najbardziej znana jest jednak opowieść o poznaniu się, po długim okresie rozłąki, na terenie późniejszego Poznania, trzech legendarnych braci: Lecha, Czecha i Rusa. .

KOZIOŁKi POZNAŃSKIe

Koziołki to symbol Poznania i jedna z atrakcji turystycznych Poznania.

Koziołki trykające się codziennie o 12:00 na wieży poznańskiego Ratusza.

legenda o KOZIOŁKach POZNAŃSKIch

Legenda mówi o tym, że dawno temu zegarmistrz Bartłomiej z Gubina otrzymał zlecenie wykonania zegara na wieżę ratuszową. Gdy zegar był już gotowy postanowiono wydać przyjęcie z okazji jego odsłonięcia, na które zaproszono dostojnych gości. W czasie przygotowywania uczty, jeden z kuchcików przypalił udziec sarni. Chcąc szybko naprawić błąd, ukradł dwa pasące się na łące koziołki, by upiec je na rożnie.

Przyprowadził je do kuchni, a te uciekły na ratuszową wieżę. Jakie było zdziwienie gości, gdy ujrzeli na gzymsie nad nowym zegarem trykające się koziołki! Pomysł bardzo się spodobał radnym, więc nie ukarali krnąbrnego kuchcika, a dodatkowo mistrzowi Bartłomiejowi polecili dobudować do zegara mechanizm z koziołkami.

Puola sijaitsee Euroopan sydämessä Itämeren ja Karpaattien vuoriston välissä.Vaikka alanko vallitsee maisemaa, Puola on maisemallisesti kuitenkin hyvin monimuotoinen.

Miejscowości, z których pochodzimy

DZIĘKUJEMY

za uwagę