Mieszczaństwo polskie w "Lalce" B. Prusa
charakterystyka mieszczanstwa polskiego
Krytykują Polaków zajmujących się pomnażaniem majątku i interesami handlowymi np. Wokulskiego
Najbiedniejsi mogą jedynie oczekiwać na pomoc filantropów
Brak solidarności, jedności, wspólnego działania dla ogólnego dobra
Cechuje ich brak wiary we własne siły, inicjatywy, energii do życia- brak chęci do pracy
Królują zawiść, małostkowość, podejrzliwość, nepotyzm, pogoń za pieniądzem
Wzorują się na arystokracji, próbując kopiować ich styl życia
CZYM TRUDNILI SIĘ POLSCY MIESZCZANIE?
ViDEO 2
Ignacy Rzecki
Ignacy Rzecki urodził się prawdopodobnie wlatach 30 VII wieku. Wychowywał się bez matki, jego ojciec był żołnierzem Zmarł w 1840 roku, a mąłym Ignacym zajęła się ciotka Z Zuzanna. Rzecki wraz z ojcem a nastepnie ciotką mieszkał na starym mieście w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu 7.
Kamiennica Józefa grodzkiego w której miał mieszkać Ignacy Rzecki
Ignacy Rzecki wywodził się z polskiego mieszczaństwa. Czytania i pisania nauczył go ojciec. Po śmierci ojca rozpączłą pracę w sklepie kolonialno-galanteryjno-mydlarskim Jana Mincla a w roku 1846 objął stanowsiko subiekta. Rzecki mieszkał w pokoiku obok sklepu od 25 lat.
Stary subiekt prowadził proste i skromne życie. Był bardzo pracowity. W stosunku do klientów był bardzo szarmancki.
Rzecki rzadko wychodził na dwór, czsami spacerował bo najbliższych uliczkach.
Mimo to wiedział dużo o swoich współpracownikach.
helena stawska
Wśród lokatorów, których poznawał Ignacy Rzecki była Helena Stawska - szlachetna, wyrozumiała i uczciwa kobieta, porzucona wraz z córką przez męża.
Miała około trzydziestu lat, "była to wysoka szatynka z szarymi oczami, o klasycznych rysach". Była piękną, subtelną kobietą, świadczy o tym cytat: "Co to za kobieta!... co za rysy... co za gra fizjognomii. [...] A rączka, a figurka, a oczy"
Gdy Stanisław Wokulski oświadczył jej, że mąż nie żyje- zginął w Algierze, mogła wreszcie rozpocząć nowe życie.
[...] pani Stawska nigdy nie zajmuje się sobą. Kiedy skończy ze sklepem, myśli o Heluni, służy matce, troszczy się interesami służącej i mnóstwa ludzi obcych, po największej części biedaków, którzy niczym odwdzięczyć się jej nie mogli. Gdy zaś i tych, kiedy zabrakło, wówczas zagląda do klatki kanarka, ażeby mu zmienić wodę albo dosypać ziarna - Anielskie serce!"
Według Rzeckiego mogłaby być ona doskonałą osobą dla Wokulskiego:
"To kobieta, która ma i rozum, i serce, i za miłość zapłaci miłością".
- Początkowa fascynacja Wokulskim z czasem przerodziła się w szczere uczucie - "Ależ ona, przysięgnę, już dziś kocha się, biedactwo, w Wokulskim... Humor jej się zepsuł, po nocach nie sypia, tylko wzdycha, mizernieje kobiecisko, a kiedyście tu byli wczoraj, cóż się z nią działo... Ja, matka, poznać jej nie mogłam..."
- Stanisław jednak nie kochał Heleny a ona traktowała go z wielką wdzięcznością, ponieważ ten człowiek "był jej równie drogim jak Helunia i matka".
Mraczewski
Przystojny młodzieniec
„piękny, dwudziestoletni blondynek, z oczyma jak gwiazdy, z ustami jak korale, z wąsikami jak zatrute sztylety". Narrator o bohaterze.
Subiekt w sklepie Stanisława Wokulskiego
Do pracy się spóźnia i wcześniej wychodzi
doprowadza tym I. Rzeckiego do szewskiej pasji;
„muszę być na mieście przed siódmą". A powinien pracować do ósmej.
Wyperfumowany, zadbany
„ciągnąc za sobą od progu smugę woni". Narrator o Mraczewskim.
Jest cwany, podlizuje się Ignacemu Rzeckiemu
„Niech no pan patrzy, czy nasz stary nie jest podobny z profilu do Napoleona III? Nos... wąs... hiszpanka..." Znając poglądy Ignacym Rzeckiego w rozmowie z Lisieckim głośno, porównuje go do Napoleona, by zyskać sympatię starego subiekta potrzebną do zwolnienia go wcześniej z pracy.
Jego praca jako subiekta budzi w Ignacym Rzeckim uznanie
„Pan Ignacy zwrócił się do Lisieckiego i kiwał głową w sposób oznaczający podziw i zadowolenie". Narrator opisuje reakcję Ignacego Rzeckiego na obsługę klienta kupującego kalosze.
Jest kobieciarzem
„Był na Hugonotach w ósmym rzędzie krzeseł z niejaką Matyldą???." - zapisek I. Rzeckiego dotyczący Mraczewskiego;
„No, i pan w jego wieku latałeś za spódniczkami" Lisiecki do Ignacego Rzeckiego o Mraczewskim;
Wie jak rozmawiać z kobietami
„Pani, są rzeczy, których się nigdy nie zapomina. Jeżeli jednak rozkazuje pani pięć i trzy czwarte, będę służył w nadziei, że niebawem znowu zaszczyci nas pani swoją obecnością. Bo rękawiczki pięć i trzy czwarte .
Dziękujemy za uwagę :)Zofia Myślińska Nikola Borzęcka Katarzyna Godzińska Marta Frankowska Paulina Pawlak
mieszczaństwo polskie w "Lalce"
frankowskam04
Created on February 18, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Vaporwave presentation
View
Animated Sketch Presentation
View
Memories Presentation
View
Pechakucha Presentation
View
Decades Presentation
View
Color and Shapes Presentation
View
Historical Presentation
Explore all templates
Transcript
Mieszczaństwo polskie w "Lalce" B. Prusa
charakterystyka mieszczanstwa polskiego
Krytykują Polaków zajmujących się pomnażaniem majątku i interesami handlowymi np. Wokulskiego
Najbiedniejsi mogą jedynie oczekiwać na pomoc filantropów
Brak solidarności, jedności, wspólnego działania dla ogólnego dobra
Cechuje ich brak wiary we własne siły, inicjatywy, energii do życia- brak chęci do pracy
Królują zawiść, małostkowość, podejrzliwość, nepotyzm, pogoń za pieniądzem
Wzorują się na arystokracji, próbując kopiować ich styl życia
CZYM TRUDNILI SIĘ POLSCY MIESZCZANIE?
ViDEO 2
Ignacy Rzecki
Ignacy Rzecki urodził się prawdopodobnie wlatach 30 VII wieku. Wychowywał się bez matki, jego ojciec był żołnierzem Zmarł w 1840 roku, a mąłym Ignacym zajęła się ciotka Z Zuzanna. Rzecki wraz z ojcem a nastepnie ciotką mieszkał na starym mieście w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu 7.
Kamiennica Józefa grodzkiego w której miał mieszkać Ignacy Rzecki
Ignacy Rzecki wywodził się z polskiego mieszczaństwa. Czytania i pisania nauczył go ojciec. Po śmierci ojca rozpączłą pracę w sklepie kolonialno-galanteryjno-mydlarskim Jana Mincla a w roku 1846 objął stanowsiko subiekta. Rzecki mieszkał w pokoiku obok sklepu od 25 lat.
Stary subiekt prowadził proste i skromne życie. Był bardzo pracowity. W stosunku do klientów był bardzo szarmancki.
Rzecki rzadko wychodził na dwór, czsami spacerował bo najbliższych uliczkach.
Mimo to wiedział dużo o swoich współpracownikach.
helena stawska
Wśród lokatorów, których poznawał Ignacy Rzecki była Helena Stawska - szlachetna, wyrozumiała i uczciwa kobieta, porzucona wraz z córką przez męża.
Miała około trzydziestu lat, "była to wysoka szatynka z szarymi oczami, o klasycznych rysach". Była piękną, subtelną kobietą, świadczy o tym cytat: "Co to za kobieta!... co za rysy... co za gra fizjognomii. [...] A rączka, a figurka, a oczy"
Gdy Stanisław Wokulski oświadczył jej, że mąż nie żyje- zginął w Algierze, mogła wreszcie rozpocząć nowe życie.
[...] pani Stawska nigdy nie zajmuje się sobą. Kiedy skończy ze sklepem, myśli o Heluni, służy matce, troszczy się interesami służącej i mnóstwa ludzi obcych, po największej części biedaków, którzy niczym odwdzięczyć się jej nie mogli. Gdy zaś i tych, kiedy zabrakło, wówczas zagląda do klatki kanarka, ażeby mu zmienić wodę albo dosypać ziarna - Anielskie serce!"
Według Rzeckiego mogłaby być ona doskonałą osobą dla Wokulskiego:
"To kobieta, która ma i rozum, i serce, i za miłość zapłaci miłością".
Mraczewski
Przystojny młodzieniec „piękny, dwudziestoletni blondynek, z oczyma jak gwiazdy, z ustami jak korale, z wąsikami jak zatrute sztylety". Narrator o bohaterze.
Subiekt w sklepie Stanisława Wokulskiego
Do pracy się spóźnia i wcześniej wychodzi doprowadza tym I. Rzeckiego do szewskiej pasji; „muszę być na mieście przed siódmą". A powinien pracować do ósmej.
Wyperfumowany, zadbany „ciągnąc za sobą od progu smugę woni". Narrator o Mraczewskim.
Jest cwany, podlizuje się Ignacemu Rzeckiemu „Niech no pan patrzy, czy nasz stary nie jest podobny z profilu do Napoleona III? Nos... wąs... hiszpanka..." Znając poglądy Ignacym Rzeckiego w rozmowie z Lisieckim głośno, porównuje go do Napoleona, by zyskać sympatię starego subiekta potrzebną do zwolnienia go wcześniej z pracy.
Jego praca jako subiekta budzi w Ignacym Rzeckim uznanie „Pan Ignacy zwrócił się do Lisieckiego i kiwał głową w sposób oznaczający podziw i zadowolenie". Narrator opisuje reakcję Ignacego Rzeckiego na obsługę klienta kupującego kalosze.
Jest kobieciarzem „Był na Hugonotach w ósmym rzędzie krzeseł z niejaką Matyldą???." - zapisek I. Rzeckiego dotyczący Mraczewskiego; „No, i pan w jego wieku latałeś za spódniczkami" Lisiecki do Ignacego Rzeckiego o Mraczewskim;
Wie jak rozmawiać z kobietami „Pani, są rzeczy, których się nigdy nie zapomina. Jeżeli jednak rozkazuje pani pięć i trzy czwarte, będę służył w nadziei, że niebawem znowu zaszczyci nas pani swoją obecnością. Bo rękawiczki pięć i trzy czwarte .
Dziękujemy za uwagę :)Zofia Myślińska Nikola Borzęcka Katarzyna Godzińska Marta Frankowska Paulina Pawlak