Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Legenda o Smoku Wawelskim (komiks)

Tomek

Created on February 17, 2021

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Modern Presentation

Terrazzo Presentation

Colorful Presentation

Modular Structure Presentation

Chromatic Presentation

City Presentation

News Presentation

Transcript

Legendao Smoku Wawelskim

Oto Kraków, ludzie żyli tu sobie spokojnie do czasu, gdy w mieście pojawił się smok.

Mieszkał w miejscu, nazywanym teraz "Smocza Jama".

Smok był strasznie żarłoczny, szybko wyjadał wszystkie owce, krowy i woły.

Jestem Wawelskim Żarłokiem.

Różne widywano wtedy smoki.Dobre,

Jestem dobrym smokiem :).

Złe,

Za to ja złym!

Uczone,

Ooooo! Chcą mi dać Nagrodę Nobla!

Złowrogie,

Nie lubię ludzi!!!

a nawet takie bardzo przyjazne.

Według mnie, ludzie są super!

Lecz Smok Wawelski nie był, żadnym z tych typów, był po prostu żarłoczny...

Hehehe...Jestem inny.

Nie dało się z nim dogadać,

więc Krakowianie postanowili mu dać soczyste owce.

Mniaaaaam... Owieczka do zjedzenia.

Dostawał także świnki.

To mniej smaczne, ale może być.

Jednak dla smoka to było za mało, więc jadł także tych, którzy przynosili mu posiłek

I to by było na tyle, jeśli chodzi o dyplomację, ludowo-smoczą.

Pod jamą smoka zjawiali się najodważniejsi rycerze, lecz żaden z nich nie pokonał Smoka Wawelskiego.

O! Konserwy na święta!

Wieczorem Smok nadlatywał nad miasto i porywał dzieci, które nie wróciły w porę do domu.

Nieeeeee! Znowu mnie usłyszeli!

W końcu zabrakło śmiałków, którzy chcieliby pokonać smoka, ponieważ ludzie bali się, że smok ich zje.

No, w końcu cisza i spokój.

Książe Krak wyznaczył wysoką nagrodę dla tego, który pokona smoka,lecz ochotnicy ginęli jeden po drugim.

Ktoś na pewno go pokona.

Nagle ni stąd ni zowąd zgłosił się młody szewczyk, który powiedział:

Wiem jak pokonać smoka!!!

Wyjawił księciu swój sekret i ten powiedział, że to dobry pomysł.

Sekret to...

Szewczyk dostał to, o co prosił i zniknął na cały dzień.

Po wielu godzinach pracy, szewczyk zrobił baranka wypchanego siarką i smołą

Zakradł się cicho pod smoczą jamę i położył baranka na trawie.

Niby wyglądał jak baranek, ale był tylko skórą wypchaną siarką i smołą opartą o kamień.

O wschodzie słońca Smok wstał i ujrzał przed sobą baranka.

Nareszcie śniadanko!

Smok nie zastanawiając się pochłonął jednym kęsem baranka.

Nagle smoka zaczęło coś palić w gardło, szybko podbiegł do Wisły i pił.

Dajcie mi się napić!!!

Pił, pił i pił, lecz ognia w paszczy nie ugasił, a potem stało się to...

Ugh! Czemu to nie działa?!

Smok pękł z przepicia.(cenzura ze względu na Twój wzrok.)Dziękujemy za zrozumienie.

To dopiero była radość dla grodu!Poddani nosili Szewczyka na rękach i wykrzykiwali radośnie jego imię,

Hurra! Smok został pokonany!

a książę mianował Szewczyka swoim głównym krawcem oraz dał mu swoją córkę za żonę.

Autor: Tomek Parcej

*podobało się?