Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Relacja Reporterska ROOM 2

n.manachessp1

Created on February 10, 2021

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Audio tutorial

Pechakucha Presentation

Desktop Workspace

Decades Presentation

Psychology Presentation

Medical Dna Presentation

Geometric Project Presentation

Transcript

SPIS TREŚCI

RELACJA REPORTERSKA

Opowieść ze strony świadka

UCIECZKA PRZESTRASZONEGO KONIA Z DZIECKIEM.

POD SKLEPEM

01

03

02

ZAUWAŻENIE NIEBEZPIECZEŃSTWA

MOMENTY OSTATNIEJ NADZIEI

ZACHOWANIE ZIMNEJ KRWI ZENKA I JEGO NATYCHMIASTOWA REAKCJA TORPEDY ZENKOWEJ

URATOWANIE DZIECKA I PODZIĘKOWANIA DLA ZENKA OD MAMY DZIECKA.

04

05

06

WYWIAD EKIPY DETEKTYWISTYCZNEJ Z ZENKIEM

ZASKOCZENIE PRZYJACIÓŁ ZENKA I ZMIANA OPINII ICH NA JEGO TEMAT

07

Rozkład pracy przy prezentacji

THANKS!

09

08

10

"TEN OBCY" - IRENA JURGIELEWICZOWA

RELACJA REPORTERSKA

ROOM 2

Lena Misztela Oskar Wilf Nicola Manaches

Relacja Reporterska z Zenkiem Wójcikiem- głównym bohaterem lektury "TEN OBCY"

01

POD SKLEPEM

Hej , dzisiaj przedstawię pani, sytuacje kiedy nasz przyjaciel uratował dziecko. Lekko zdenerwowani na Zenka 4 przyjaciół [ w tym ja] oraz Zenek poszliśmy z niechęcią do sklepu po oranżadę o którą wykłucał się Julek po sytuacji , kiedy Ula, ja [ Pestka] Marian i Julek przyłapaliśmy Zenka na kradzieży jabłek.

Kiedy podeszliśmy pod osiedlowy sklepik, zasiedliśmy na ławeczce pod sklepem z Ulą , i chłopakami. Po oranżadę poszedł oczywiście Julek. Wrócił z butelkami, udało nawet mu się wybłagać sklepikarza szklanke po musztardzie dla mnie i dla Uli. Kiedy piliśmy oranżadę , pod sklepem zatrzymał sie szeroki wózek z zawartością o nazwie " dziecko". Był to wózek w którym ogrodnicy wożą na targ warzywa oraz sadzonki. Z siedzenia podniosła sie jakaś młoda kobieta [ która okazała się matką zawartosci wózeczka] i uwiązała lejce do kłonicy. Powiedziała do dziecka "Zostań syneczku"- co potwierdziło nasze przypuszczenia , że była matką tego dzidziusia. Ta zawartość obudziła się , kiedy jego mama to mówiła , bo wstała a ten chłopczyk miał głowę na nogach swej mamy. Dodała potem , że zaraz wraca i żeby młody sobie smacznie spał.

+info

UCIECZKA WYSTRASZONEGO KONIA Z ZAWARTOŚCIĄ WÓZECZKA Z TYŁU ZAUWAŻENIE NIEBEZPIECZEŃSTWA

02 i 03

Oprócz innych strasznych dźwięków, dźwięk ciągnika najbardziej przestraszył konia , który miał stworka na pokładzie. Kierowca traktoru rozmawiał z umazanym w smarze swoim pomocnikiem. Nagle zauważyłam , że w ułamku sekundy zamilkli , rozejrzałam się co sie stało i zobaczyłam ich miny - blade twarze ze strachem i zmartwieniem w oczach... Zobaczyłam cos strasznego... Koń , który miał tego słodkiego potworka na tyle , przestraszył się traktoru i ruszył do przodu jak opętany. Miałam wrażenie że on leci, ponieważ tak szybko biegł , że to tak wyglądało. Kiedy zauważyli to już wszyscy, a sklepikarz wyszedł zobaczyć co się stało, stanął tak samo wryty jak my. Zenek znienadzka przepchnął się przez nas i ruszył na przód by ratować dziecko... Wszyscy byliśmy w szoku i nawet nie daliśmy rade się odezwać , a co dopiero ruszyć...

04

ZACHOWANIE ZIMNEJ KRWI ZENKA I JEGO NATYCHMIASTOWA REAKCJA TORPEDY ZENKOWEJ

Gdy staliśmy jak osłupiali , a Zenek biegł [ dziwnym cudem doganiał konia] i wskoczył na wózek z dzieckiem i na zakręcie o mało co nie spadł! Poczułam jak serce Uli biło ze zmartwieniem , kiedy mysleliśmy , że Zenon zaraz spadnie... Nie dało sie nie czuć , kiedy przyjaciółka praktycznie wisi na Tobie , bo tak sie martwi , że nie ma siły stac sama , o własnych siłach. Nie przeszkadzało mi to , bo też się bałam , a Ule rozumiałam... Myślałam szczerze mówiąc , że Zenkowi któs podłożył rakiety na kręgosłup, bo tak szybko biegł... Byłam w szoku , zresztą tak jak każdy. Nie wiedziałam co mam robić , jesli wogóle udałoby mi się ruszyć z miejsca [ w co wątpiłam szczerze] to przewróciłabym Ulę, która opierała się o mnie...

05

MOMENTY OSTATNIEJ NADZIEI 1

Kiedy koń pędził przed siebie, równocześnie na górze, za barierkami ukazały się 2 ciężarówki , oraz 1 auto osobowe. Ciężarówki zasłaniały na tyle autu osobowemu, wtedy auto wyprzedziło 2 cięzarówki , nie zdając sobie sprawy z tego co sie zaraz wydarzy. Auto osobowe z ostrą szybkością , gwałtownie odbiło w dół ku barierkom , i ku wąskiemu gardłu szosy na wprost oszalałego i wystraszonego konia...

W tym momencie poczułam jak Ula wbijała mi palce w ramię... [Oczywiście mnie to nie bolało chociaż kogos innego już by mogło bardzo boleć]... Marian był blady jak ściana. Julek natomiast wpatrywał sie w sytuację z otworzonymi szeroko ustami. Zenek biegnie swoimi nogami z dodatkiem rakiet. W pewnym momencie wózek podskakuje , a dziecko puszcza krawędzi desek... Zsunął się z siedzenia , na tył wozu. Kobiety krzyczały , że zaraz wypadnie , spadnie , będzie tragedia... A ja , Ula i chłopaki staliśmy i wyglądało to tak , że zaraz zemdlejemy... Zenka dzieliło od wozu już niecałe kilka kroków, rzucił się na przód zchwytał reką za kłonicę , biegł chwilę przy kole, po czym gwałtownie wskoczył na wóz , odbijając się od ziemi jak królik. Dalsze ruchy były tak szybkie , że ledwo co zdążyłam załapać co Zenek zrobił a już robił następną rzecz... Chwycił dziecko, przerzucił je na przód , po czym przeskoczył z siedzenia na siedzenie i już schyla się po lejce. Już miał je w ręku, zaczął je skracać....

06

URATOWANIE UROCZEGO STWORKA I PODZIĘKOWANIA DLA ZENKA OD MAMY DZIECKA.

Pierwsza do wozu dobiegła matka. Chwyciła małego w ramiona , opierała się o plecami o deski, wyzbyta w 100% sił. Potem nadbiegła reszta- Marian , Julek, Ula ja oraz pracownicy drogowi. Wszyscy krzyczeliśmy "Zenek", ale nie potrafiliśmy wydobyc z siebie nic więcej. Byliśmy w szoku i pod wrażeniem wyczynu Zenka. Matka powtarzała caly czas " ojezu ojezu..." Jeden z drogowych uznał Zenka za brata tego dzidziusia i gratulował tej kobiecie dzielnego syna , ale ta pani wytłumaczyła , że nie jest z Zenkiem spokrewniona. Kobieta ,do której jeszcze nie docierało , że już jest dobrze bardzo dziękowała Zenkowi... Nawet prosiła tego maluszka , żeby podziękował , ale mały sie bał, co Zenek sam powiedział , ponieważ musiał go przyisnąć , by nie wypadł. Wszyscy byli jeszcze w szoku przez jakiś czas.

07

ZASKOCZENIE PRZYJACIÓŁ ZENKA I ZMIANA OPINII ICH NA JEGO TEMAT

To , co pół godziny wcześniej pod ścianą żywopłotu nie miało dla nas znaczenia... Staje się nie ważne , jakby nigdy nie istniało ani sie nie zdażyło... Albo nie dotyczyło tego chłopca. Chłopca , który teraz jest bohaterem , chłopcem w samym centrum uwagi i podziwu. Wszyscy patrzyliśmy na niego z zachwytem. Zapomnieliśmy o tamtej sytuacji , i podziwialiśmy akcję ratowniczą Zenka- naszego przyjaciela. - Naprawdę wzruszająca i piękna historia. Gratulacje.

+info

09

UDZIAŁ W PRACY

MÓWIMY

Síguenos: