Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Ludzie starzy - skarbem rodziny.

katarzynamazurek202

Created on February 4, 2021

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Tarot Presentation

Vaporwave presentation

Women's Presentation

Geniaflix Presentation

Shadow Presentation

Newspaper Presentation

Memories Presentation

Transcript

Ludzie starzy skarbem rodziny.

dziś spróbujemy zmierzyć się z trudnym tematem choroby i niedołężności w naszej rodzinie

„Nie ma znaczenia czy masz styl, reputacje, czy pieniądze.Jeśli nie masz dobrego serca, nie jesteś niczego wart.”- Louis de Funès

„Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie” (Wj 20, 12; Pwt 27, 16; por. Prz 1, 8; 6, 20).

„Siwy włos ozdobną koroną: na drodze prawości się znajdzie” (Prz 16, 31). „Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił. Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie” (Syr 3, 12-14).

W Biblii

„Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt; a większość z nich to trud i marność: bo szybko mijają, my zaś odlatujemy” (Ps 90 [89],

Papież Franciszek....

Wchodzę w wiek podeszły i się temu nie opieram. Przygotowuje się do tego, a nie chce być winem kwaśnym, tylko dojrzałym. Zgorzknienie starca jest czymś najgorszym, to droga, z której nie ma powrotu.

Żyjemy w czasach, w których ludzie starsi się nie liczą. Brzydko tak powiedzieć, ale oni są odrzucani, bo przeszkadzają.

Starsi ludzie to ci, którzy niosą nam historię, którzy niosą nam nauczanie i wiarę, zostawiają nam spuściznę. Oni jak stare wino mają wewnętrzną siłę, by przekazać nam szlachetne dziedzictwo.

Naród, który nie opiekuje się dziadkami i nie szanuje ich, nie ma przyszłości, bo nie ma pamięci, stracił ją.

Domy starców powinny być płucami ludzkości w każdym kraju, dzielnicy, parafii. Powinny być sanktuariami człowieczeństwa, w których ludzi starych i słabych otacza się opieką.

Papież Franciszek....

Starość jest czasem łaski, kiedy Pan Bóg wzywa nas ponownie, abyśmy zachowali wiarę i przekazywali ją, byśmy się modlili, zwłaszcza modlitwą wstawienniczą. Starcy mają wielki dar rozumienia najtrudniejszych sytuacji, a kiedy się modlą ich modlitwa ma wielką siłę, jest przemożna.

W związku z tym, brak zdrowia i niepełnosprawność nie są dobrym powodem, aby wykluczyć lub, co gorsza, usunąć osobę. Osoby starsze najbardziej dotkliwie cierpią nie z powodu osłabienia organizmu i wynikającej stąd niepełnosprawności, ale opuszczenia, wykluczenia, braku miłości.

Za każdym razem, gdy staramy się odczytywać znaki czasu w aktualnej rzeczywistości, wypada słuchać młodych i starszych. Jedni i drudzy są nadzieją narodów. Starsi wnoszą pamięć i mądrość doświadczenia, która zachęca, by głupio nie powtarzać tych samych błędów z przeszłości.

Błogosławieństwo człowieka starego

Błogosławieni, którzy rozumieją moje utykające nogi i trzęsące się ręce. Błogosławieni, którzy rozumieją, iż nie dosłyszę wszystkiego, co się do mnie mówi. Błogosławieni, którzy rozumieją, że oko moje słabnie i myśl staje się powolna. Błogosławieni, którzy z uśmiechem ze mną porozmawiają, poświęcą mi nieco czasu. Błogosławieni, którzy nie powiedzą: "tę historię słyszę już po raz trzeci". Błogosławieni, którzy okażą, że jestem kochany, szanowany, potrzebny. Błogosławieni, którzy cierpliwie znoszą moją ociężałość, bezradność, zagubienie. Błogosławieni, którzy ułatwiają mi trudy dnia i pozostają ze mną na drodze do wiecznej Ojczyzny

List Oskara do Boga. "Szanowny Panie Boże,Na imię mi Oskar, mam dziesięć lat, podpaliłem psa, kota, mieszkanie (zdaje się nawet, że upiekłem złote rybki) i to jest pierwszy list, który do Ciebie wysyłam, bo jak dotąd, z powodu nauki, nie miałem czasu. Uprzedzam Cię od razu: nienawidzę pisać. Muszę mieć naprawdę jakiś ważny powód. Bo pisanie to bzdura, odchyłka, bezsens, jajo. To lipa. W sam raz dla dorosłych. Mógłbym napisać: „Nazywają mnie Jajogłowym, wyglądam na siedem lat, mieszkam w szpitalu z powodu mojego raka i nigdy się do Ciebie nie odzy-wałem, bo nawet nie wierzę, że istniejesz”. Tylko że jeśli tak napiszę, to dupa blada, w ogóle się mną nie zainteresujesz. A ja chcę, żebyś się zainteresował. A najlepiej byłoby, gdybyś znalazł czas, żeby oddać mi dwie lub trzy przysługi. Wytłumaczę Ci, o co chodzi. Szpital to cholernie sympatyczne miejsce: pełno tu uśmiechniętych dorosłych, którzy głośno mówią, jest też mnóstwo zabawek i panie wolontariuszki, które chcą się bawić z dziećmi, i są koledzy, na których zawsze można liczyć, tacy jak Bekon, Einstein czy Pop Corn, jednym słowem, szpital to sama radość, jeżeli jest się mile widzianym pacjentem.Ja przestałem być mile widziany. (...) Zrozumiałem już, że stałem się złym pacjentem, pacjentem, który podważa wiarę w nieograniczone możliwości medycyny."

Cierpienie jest stanem człowieka. Może być: -psychiczne – związane ze stresem, zastraszaniem, nieradzeniem sobie w nauce, ale także chorobami związanymi z psychiką człowieka, jak depresja czy schizofrenia; -duchowe – związane z wiarą, np. wyrzuty sumienia; -fizyczne – z powodu choroby ciała, niepełnosprawności. Medycyna dysponuje dziś wieloma środkami na uśmierzenie bólu. Wciąż jednak trudno poradzić sobie z cierpieniem, zarówno z cierpieniem fi zycznym, jak i duchowym. Czasem człowiek buntuje się przeciwko chorobie czy niepełno-sprawności. Pojawia się pytanie, dlaczego cierpię. Brak wewnętrznej zgody na przyjęcie choroby sprawia, że cierpienie staje się jeszcze bardziej uciążliwe. Cierpienie zawsze jest czymś złym. Jest ono – obok śmierci – konsekwencją grzechu pierworodnego.

Urodzona: 15 października 1949 Joni Eareckson Tada to amerykańska działaczka na rzecz osób z niepełnosprawnością, ewangelizatorka, pisarka, malarka, założycielka organizacji „Joni and Friends”. Od 1967 r. porusza się na wózku elektrycznym, kiedy to po niefortunnym skoku do wody została niemal całkowicie sparaliżowana.

Co mówi Jezus ?

"Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli! Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny! Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5,13-15). „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).

Jezus, o którym mówimy jest Miłosierny, uczy nas również miłosierdzia wobec innych. Miłosierdzia zwłaszcza wobec tych, którzy są słabi, niedołężni, cierpiący. Wyobraźnia miłosierdzia pozwala odkrywać nam różne możliwości. Niektóre z nich zawarte są w uczynkach miłosierdzia co do ciała i co do duszy.

Uczynki miłosierdzia względem ciałą względem ducha 1.Łaknących nakarmić 1. Grzeszących upominać 2. Pragnących napoić 2. Nieumiejących pouczać 3. Nagich przyodziać 3. Wątpiącym dobrze radzić 4. Podróżnych w dom przyjąć 4. Strapionych pocieszać 5. Więźniów pocieszać 5. Krzywdy cierpliwie znosić. 6. Chorych nawiedzać 6. Urazy chętnie darować 7. Umarłych pogrzebać 7. Modlić się za żywych i umarłych. WPISZ POWYŻSZE UCZYNKI DO ZESZYTU

PAMIĘTAJ! Osoby chore potrzebują nie tylko pomocy materialnej czy siły fi zycznej. Pragną nadal być kochane i cieszyć się życiem. Dotyczy to szczególnie osób niepełnosprawnych w młodym wieku. Ważne jest wsparcie duchowe i umiejętność przyjęcia cierpienia. Cierpienie staje się darem, gdy przyjmujemy je i łączymy z cierpieniem Jezusa. Niech Pan Bóg błogosławi Ciebie w każdej chwili Twojego życia!

Dziękuję!