Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Maryja w życiu Jezusa i Kościoła

manyskasia1

Created on February 3, 2021

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Animated Chalkboard Presentation

Genial Storytale Presentation

Blackboard Presentation

Psychedelic Presentation

Chalkboard Presentation

Witchcraft Presentation

Sketchbook Presentation

Transcript

Katecheza

Maryja w życiu Jezusa i Kościoła

Pan Bóg wybrał i przygotował Maryję do tego, by stała się Matką Jego Syna. W ten sposób Maryja stała się Matką Boga. Ukrzyżowany Jezus dał Maryję za Matkę całemu Kościołowi. Stała się Ona w ten sposób także matką każdego z nas. Przez liczne nabożeństwa i modlitwy zwracamy się do Niej, prosząc, aby orędowała za nami u swojego Syna.

Ziemskie życie Maryi z całą pewnością nie było łatwe. Jak każda matka martwiła się gdy przychodziły codzienne trudności, gdy Jezusowi groziło niebezpieczeństwo, gdy był niezrozumiany przez ludzi. Z bólem serca patrzyła także na śmierć swojego Syna. I choć może „po ludzku” trudno Jej było zrozumieć zamysł Boży, serce Maryi pełne było wiary i ufności – nie dyskutowała z Bożą wolą, pokornie ją zawsze wypełniała.

Na wzór Maryi „Pewnej nocy miałem cudowny sen. Zobaczyłem długą drogę, która z ziemi pięła się ku górze, by zginąć pośród chmur, kierując się ku niebu. Nie była to jednak droga wygodna. Co więcej pełna była przeszkód, usiana zardzewiałymi gwoźdźmi, ostrymi i tnącymi kamieniami, kawałkami szkła. Ludzie wędrowali tą drogą boso. Gwoździe wbijały się w ciało, wielu miało zakrwawione stopy. Mimo tego nie rezygnowali, chcieli dojść do nieba. Każdy krok wywoływał cierpienie. Wędrówka była powolna i trudna. Potem w moim śnie ujrzałem Jezusa, który szedł naprzód. On również szedł boso. Szedł wolno, ale zdecydowanie. Ani razu nie zranił sobie stopy. Jezus szedł i szedł. Wreszcie dotarł do nieba i tam usiadł na wielkim, złocistym tronie. Spoglądał w dół, obserwując tych, którzy usiłowali wejść. Spojrzeniem i gestami zachęcał ich. Zaraz po Nim szła również Maryja, Jego Matka. Maryja szła jeszcze szybciej niż Jezus. Wiecie dlaczego? Stawiała swe stopy na śladach pozostawionych przez Jezusa. Szybko dotarła więc do Syna, który posadził Ją na wielkim fotelu, po swej prawej stronie. Maryja również zaczęła dodawać otuchy tym, którzy wspinali się i zachęcała ich, by szli po śladach, zostawionych przez Jezusa, tak jak sama to zrobiła. Ludzie rozsądni tak właśnie postępowali i szybko posuwali się ku niebu. Inni skarżyli się na rany, często zatrzymywali się, czasami rezygnowali zupełnie i upadali na brzegu drogi, zwyciężeni przez smutek”.

Teraz w myślach proszę odpowiedzieć na pytania dotyczące opowiadania, które przed chwilą uslyszeliśćie: – Kogo ujrzał we śnie bohater opowiadania? – Po czyich śladach szła do nieba Matka Boża? – Dlaczego niektórzy ludzie szybko dochodzili do nieba, a niektórzy rezygnowali? – Jakiej prawdy uczy nas to opowiadanie?

Matka Boża Gromniczna W czterdziestym dniu po urodzeniu Pana Jezusa, Józef i Maryja wybrali się z Dzieciątkiem do Jerozolimy, by tam w świątyni ofiarować Je Panu Bogu. Taki był zwyczaj w tamtych czasach, że pierworodnego syna rodzice ofiarowywali Bogu. A Jezus, urodzony jako Syn Boży, lecz jednocześnie jak człowiek, nie omijał ludzkich obyczajów. Tego też dnia pobożny starzec Symeon nazwał Jezusa "Światłem na oświecenie pogan i chwałę ludu Izraela". Na pamiątkę tego, że Jezus jest światłem ludzkości, w święto Ofiarowania Pańskiego, od ponad 1000 lat, bo od X wieku, ludzie zanoszą do poświęcenia w kościele świece. Świece te symbolizują także ludzką cześć dla Matki Jezusa - Maryi, która wydała na świat światło Jezusa. Teraz już coraz rzadziej, ale kiedyś w każdym domu była taka świeca z naturalnego wosku pszczelego. Zapalano ją w czasie groźnych burz z piorunami, czyli gromami. Dlatego ta specjalna świeca została nazwana gromnicą. Rzadko gdzie, zwłaszcza na wsi, były kiedyś odgromniki, więc ludzie bardzo bali się uderzenia gromu, od którego mógł spalić się cały dom i dobytek. Przy płonącej gromnicy gorąco modlono się do Matki Bożej zarówno w czasie burzy, jak i podczas wielkiego nieszczęścia, prosząc Matkę Bożą, by wstawiła się do Boga o oddalenie niebezpieczeństwa. Gromnicę zapala się także przy trumnie zmarłego na znak, by światło oświecało mu drogę w zaświaty. Od tej świecy, symbolizującej również światło Matki Bożej, dzień Ofiarowania Pańskiego nazywamy także dniem Matki Bożej Gromnicznej.

„W zimną noc lutego za Marią Panną skradał się wilk. Tego wilka szukali chłopi, aby go zabić. Spotkaną na drodze Maryję chłopi zapytali, czy nie widziała wilka. Odpowiedziała, że nie widziała, i nie wydała wilka. Potem Matka Boża powiedziała, aby szukali wilka we własnych sercach, i odesłała ich do domu. Gdy po tych słowach chłopi odeszli, spod jej płaszcza wysunęła się głowa wilka. Maryja skarciła go, ale nie była w stanie wydać wilka, gdyż jego cierpienie wzruszyło Jej serce”. Ocalony wilk stał się odtąd wiernym towarzyszem i sługą Matki Bożej, co poetyckim piórem tak wyraziła Kazimiera Iłłakowiczówna: „A kiedy jasną gromnicą świeci Panna Przeczysta pośród zamieci, już i Gromniczny Wilk za swą Panią jarzy ślepiami”.