Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Huck Finn kl. 5 by Bea W

miriam19

Created on January 31, 2021

Huck Finn by Bea W

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Modern Presentation

Terrazzo Presentation

Colorful Presentation

Modular Structure Presentation

Chromatic Presentation

City Presentation

News Presentation

Transcript

Słynny wagabunda - Huckleberry Finn

Wagabunda -

włóczęga, tramp, obieżyświat, powsinoga

Jaki związek z życiem Hucka mają następujące przedmioty?

Jak wyglądał Huck?

Informacje zapisz w zeszycie.

Czy znasz odpowiedzi na pytania?

Jak wyglądały sprawy rodzinne Hucka?

Z czego się utrzymywał?

Jak wyglądała jego edukacja?

Gdzie mieszkał?

Jak traktowali go mieszkańcy St. Petersburga?

"Gwiżdżę na wszystko, co mi łatwo przychodzi”

Huckelberry Finn

Tymczasem Huck miał swoją filozofię życia... Niestety, nie wszyscy ją rozumieli...

Przypomnij sobie:

W jakich okolicznościach Finn zamieszkał u wdowy Douglas? Odpowiedź zapisz w zeszycie.

Jakie zmiany w życiu Finna wprowadziła wdowa Douglas?

Aby się tego dowiedzieć, zajrzyj do ostatniego rozdziału powieści i przeczytaj jeszcze raz wybrane fragmenty. Klik!

Jak zmieniło się życie Hucka?

Przepisz zadanie do zeszytu i uzupełnij tabelkę

Klik!

Jakie zmiany w życiu Finna wprowadził odnaleziony skarb?

Aby się tego dowiedzieć, zajrzyj do rozdziału powieści i przeczytaj jeszcze raz wybrane fragmenty.

Czego brakowało Huckowi u wdowy Douglas?

Wybierz właściwe odpowiedzi i uzupełnij zdania:

bezpieczeństwo, swoboda, opieka, zrozumienie, wolność, niezależność, samodzielność, zasady, dyscyplina, dobre maniery, kultura, luz, nieskrępowanie, troska, codzienna rutyna

Klik!

Na szczęście pojawiłem się ja, Tomek Sawyer!

Dobrze, wrócę do wdowy na miesiąc i spróbuję! Może mi się uda wytrzymać, ale pod warunkiem, że przyjmiesz mnie do bandy!

Gdybyś tak jeszcze trochę spróbował tego życia, tobyś je polubił.(...) Poproszę wdowę, żeby ci trochę popuściła cugli!

Dziękuję za uwagę!

Miłego dnia :)

Title your section here

Escribe un subtítulo

Huck był pełen podziwu dla Tomka za jego łatwość pisania i piękny styl. Wydłubał szpilkę z klapy marynarki i już miał ukłuć się w palec, gdy Tomek zawołał: — Stój! Nie rób tego! Szpilka jest z miedzi, może być na niej grynszpan. — Co to jest grynszpan? — Trucizna. Wiesz już? Połknij tylko, a zobaczysz! Tomek odwinął nitkę z jednej ze swych igieł, po czym obaj ukłuli się w duży palec i wycisnęli po kropelce krwi. Po długim gnieceniu Tomkowi udało się napisać małym palcem początkowe litery swojego imienia i nazwiska. Potem pokazał Huckowi, jak się pisze H i F. Akt przysięgi został zatwierdzony. Wśród groźnych ceremonii i potężnych zaklęć zakopali deszczułkę pod ścianą. Uznali, że teraz usta mają zamknięte na kłódkę, a klucz od niej został wyrzucony.

Przeliczono pieniądze. Było tego ponad dwanaście tysięcy dolarów. Nikt z obecnych w salonie gości nigdy nie widział tylu pieniędzy naraz, chociaż byli wśród nich i tacy, których majątek przedstawiał większą wartość.

Gdziekolwiek pojawili się Tomek i Huck, przyjmowano ich z największymi honorami. Patrzono na nich z podziwem i zabiegano o ich względy. Chłopcy nie mogli sobie przypomnieć, żeby dawniej przywiązywano jakąś wagę do tego, co mówili.

Pani Douglas ulokowała kapitał Hucka na sześć procent, a sędzia Thatcher — na prośbę ciotki Polly — uczynił to samo z pieniędzmi Tomka. Obaj chłopcy mieli teraz bajeczne dochody: dolara na każdy powszedni dzień, a pół dolara w niedzielę. To było tyle, ile miał pastor, a raczej, tyle ile powinien mieć według obietnicy gminy, bo nigdy nie udało mu się zebrać takiej kwoty. A w owych dawnych, niedrogich czasach za jednego i ćwierć dolara tygodniowo można było dać chłopcu utrzymanie, mieszkanie, opłacić szkołę, ubrać go i umyć.

Chwilę później Tomek spotkał młodego włóczęgę Huckleberry'ego Finna, syna miejscowego pijaka. Wszystkie matki serdecznie go nie cierpiały i bały się jak ognia, gdyż był to próżniak, ulicznik i ordynus oraz dlatego, że był przedmiotem uwielbienia ich własnych dzieci, które znajdowały niezwykłą przyjemność w jego towarzystwie i z całej duszy pragnęły go naśladować. Podobnie jak inni synowie porządnych rodziców, Tomek także zazdrościł Huckowi jego wspaniałego, barwnego życia włóczęgi i miał surowy zakaz bawienia się z nim. Bawił się więc z nim, ilekroć tylko nadarzyła się sposobność.

Huck chodził, gdzie chciał i kiedy chciał. Sypiał na schodach, gdy było ładnie, a w pustych beczkach, kiedy było brzydko. Nie musiał chodzić do szkoły ani do kościoła, do nikogo nie musiał mówić „proszę pana” i nikogo nie słuchał. Mógł chodzić na ryby i kąpać się, kiedy tylko miał na to ochotę; siedział nad rzeką, jak długo chciał. Nikt nie zabraniał mu się bić i nikt nie kazał mu chodzić wcześnie spać. Na wiosnę zawsze pierwszy chodził boso, a jesienią ostatni zakładał buty. Mógł się w ogóle nie myć i nie nosić czystej bielizny. I umiał cudownie kląć. Jednym słowem, chłopak ten miał wszystko, co może uczynić życie pięknym. Tak przynajmniej uważali wszyscy udręczeni synowie przyzwoitych rodziców w miasteczku St. Petersburg.

— Zatrzymałem się, żeby porozmawiać z Huckiem Finnem! Nauczycielowi krew zastygła w żyłach. Bezradnie powiódł wzrokiem po klasie, jakby tam szukał ratunku. Zrobiło się cicho. Wszyscy byli przekonani, że Tomek zwariował. Nauczyciel zapytał: — Co… co zrobiłeś? — Zatrzymałem się, żeby porozmawiać z Huckiem Finnem. Jaśniej nie można było powiedzieć. — Tomaszu Sawyer! To jest najbardziej zdumiewająca rzecz, jaką kiedykolwiek usłyszałem. Odpowiedzią na to może być tylko kij. Ściągaj bluzę! Ramię pedagoga pracowało aż do zmęczenia, potem zasoby nauczycielskiej energii zaczęły się wyczerpywać. Wreszcie padł rozkaz: — A teraz marsz na stronę dziewcząt! I niech to będzie dla ciebie przestrogą na przyszłość.

Huck ubierał się w stare ubrania ludzi dorosłych, które zaplamione i postrzępione, wisiały na nim w artystycznym nieładzie. Kapelusz Hucka był bezkształtną ruiną, a naderwany kawałek ronda zwisał jak półksiężyc. Marynarka — jeżeli w ogóle miał ją na sobie — sięgała mu do pięt, a wybrzuszone na siedzeniu spodnie z wystrzępionymi ubłoconymi nogawkami, trzymały się na jednej szelce. Była to więc bardzo malownicza postać.