Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Rok Lema
Ewa Bielska
Created on January 18, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Word Search
View
Sorting Cards
View
Word Search: Corporate Culture
View
Corporate Escape Room: Operation Christmas
View
Happy Holidays Mobile Card
View
Christmas Magic: Discover Your Character!
View
Christmas Spirit Test
Transcript
WIELKI KONSTRUKTOR BAJEKSTANISŁAW LEM
Biografia
Twórczość
Bibliografie
Bajki robotów
Na ekranie
Oficjalna strona Stanisława Lema
Oficjalna strona obchodów roku Lema
Ciekawe linki
Na ekranie
Wykaz adaptacji
Stanisław Lemna portalu filmweb.pl
Jacek Nowakowski,Do gwiazd i z powrotem. Twórczość Stanisława Lema na ekranie
Jakub Majmurek, Twórcze zdrady Lema
Artykuły nt. adaptacji:
Test pilota Pirxa
Bajki robotów
Autor Solaris
Stanisław Lem felietony, wywiady
Oglądaj on-line:
Powrót
Stanisław Lem
Stanisław Lem urodził się we Lwowie 12 września 1921 r. Jego ojciec był znanym we Lwowie laryngologiem. W 1932 roku rozpoczął naukę w II Gimnazjum im. Karola Szajnochy we Lwowie. Po zdaniu matury w 1939 r. podjął studia medyczne we lwowskim Instytucie Medycznym, które musiał przerwać po wkroczeniu wojsk niemieckich. W czasie okupacji pracował jako monter i spawacz. W 1944 roku kontynuuje studia, które kończy uzyskując absolutorium na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W 1946 roku z całą rodziną, nie chcąc przyjąć obywatelstwa rosyjskiego, przenosi się do Krakowa. Równocześnie zaczął pisać - w 1946 r. debiutuje nowelą "Człowiek z Marsa" , drukowaną w odcinkach w "Nowym Świecie Przygód". W tym roku podejmuje również współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym” i lewicową „Kuźnicą”. Publikuje wiersze liryczne, artykuły popularnonaukowe i opowiadania wojenne i sensacyjne. W latach 1948-50 zostaje młodszym asystentem w krakowskim Konserwatorium Naukoznawczym. Po jego rozwiązaniu decyduje się zajmować wyłącznie literaturą i publicystyką. W 1953 żeni się z Barbarą Leśniak, a w 1968 roku rodzi się ich syn Tomasz. W 1983 roku wyjechał z rodziną do Wiednia. Do Krakowa powrócił w 1988 roku. Zmarł 27 marca 2006 roku.
Powrót
TWÓRCZOŚĆ
Powieści
Trylogia
Opowiadania
Eseje
Inne
* początkowo pomyślana jako samodzielna powieść, lecz póżniej połączona w trylogię : Czas nieutracony
Powrót
TWÓRCZOŚĆ
TRYLOGIA : Czas nieutracony
Powieści
Opowiadania
Eseje
Inne
Powrót
TWÓRCZOŚĆ
OPOWIADANIA I ZBIORY OPOWIADAŃ
Powieści
Trylogia
Eseje
Inne
Powrót
* Trzy ostatnie bajki zapoczątkowały zbiór opowiadań "Cyberiada"
TWÓRCZOŚĆ
ESEJE I ZBIORY ESEJÓW
Powieści
Trylogia
Opowiadania
Inne
Powrót
TWÓRCZOŚĆ
INNE
Powieści
Trylogia
Opowiadania
Eseje
Powrót
Bajki robotów
Scenariuszeedukacyjne
Audiobook - fragment
Streszczenia
Materiały interaktywne
Cechy gatunku
Powrót
cechy gatunku
"Bajki robotów" Stanisława Lema łączą w sobie cechy baśni i fantastyki naukowej.
FANTASTYKA NAUKOWA (SCIENCE FICTION) - specyficzny typ czasopstrzeni; - czas akcji - przyszłość; -neologizmy związane z rozwojem techniki; -cudowne lub tragiczne skutki wynalazków technicznych i odkryć naukowych; - fantastyczna wizja naukowa lub pseudonaukowa, fantastyczne przedmioty.
BAŚŃ - nieokreśloność miejsca i czasu; - walka dobra ze złem; - zwycięstwo dobra i sprawiedliwości; - przenikanie się świata nadprzyrodzonego z realnym; - postacie fantastyczne; - siły magiczne; - motyw wędrówki; - motyw mędrca; - sprawdzian sprytu bohatera; - morał.
Powrót
Bajki robotów
Uranowe uszy
Trzej elektrycerze
Jak Erg Samowzbudnik Bladawca pokonał
Skarby króla Biskalara
Biała śmierć
Dwa potwory
Bajka o maszynie cyfrowej co ze smokiem walczyła
Jak Mikromił i Gigacyan ucieczkę mgławic wszczęli
Przyjaciel Automateusza
Doradcy króla Hydropsa
Król Globares i mędrcy
Bajka o królu Murdasie
Maszyna Trurla
Jak ocalał świat
Wielkie lanie
Powrót
Powrót
Spis opowiadań wg wydania z 1983 r.
Trzej elektrycerze
Pewien konstruktor-wynalazca zbudował Kryonidów - istoty krystaliczne, mogące istnieć tylko w przeraźliwym mrozie i rozmiłowane w klejnotach zrobionych z zamarzniętych gazów. Bogactwa te przyciągały wielu śmiałków i awanturników, którzy pragnęli zdobyć je dla siebie. Jako pierwszy na planetę przyleciał elektrycerz Mosiężny. Jednak gdy stanął na lodach Kryonii, te stopiły się pod nim i Mosiężny utopił się w morzu. Po nim przyleciał na lodową planetę elektrycerz Żelazny. Jednak tak się rozgrzał w drodze, że nie chcąc jak poprzednik stopić lodów i utopić się w morzu, usiadł, by ostygnąć. Kiedy jednak chciał wstać, okazało się, że w stawach zastygł mu smar i nie może się ruszyć. I tak już pozostał na zawsze przysypany śniegiem. Jako trzeci przybył elektrycerz Kwarcowy. Wiedział on o losie swoich poprzedników. Postanowił, ze nie będzie myślał, bo wtedy się bardzo rozgrzewał. Udało mu się pokonać wodza Kryonidów Boreala i zdobyć należące do niego klejnoty, które jednak wyparowały pod jego dotknięciem, gdyż Kwarcowy rozgrzał się, gdy zachwycał się klejnotami. Potem eletrycerz Kwarcowy spotkał mędrca Baryona, zwanego Lodoustym. Gdy chciał z nim walczyć, Baryon ustępował mu z drogi i tylko pokazywał na palcach jakieś znaki. To zmusiło Kwarcowego do myślenia i spowodowało, że rozgrzał się, lód pod nim się stopił i Kwarcowy zginął w głębinach. W taki sposób lodowa planeta została uratowana przed najazdem głupców z Kosmosu.
Powrót
Uranowe uszy
Pewien inżynier - Kosmogonik rozjaśniał gwiazdy, by pokonać ciemność. Czynił to za pomocą swoich promieni, a miał ich trzy: czerwony, fioletowy i niewidzialny. Wraz ze swoim uczniem przybył do mgławicy Andromedy i tam próbował rozjaśnić jedną z kul gwiazdowych. Dotknął ją dwoma rodzajami promieni, a gdy zbielała, polecił pilnować jej swojemu uczniowi. Uczeń pilnował jej przez 2 tysiące lat, lecz w końcu się znudził. Zajrzał do puzderka, które zostawił Kosmogonik i znalazł w nim niewidzialny promień. Rzucił nim w gwiazdę, a ta pękła. Wówczas nadleciał inżynier, chwytał promienie i stworzył z nich planety: gazową, węglową oraz trzecią - Aktynurię, zbudowaną z samych metali ciężkich. Na tej ostatniej powstało państwo Platynidów. Władcą Aktynurii był okrutny Architor o sześciuset rękach. Był bardzo podejrzliwym władcą. Nie mógł on, ze względu na soje rozmiary, opuścić, ale wszędzie miał swoich szpiegów. Aby jego poddani nie mogli się gromadzić, kazał dla nich zrobić odzienie z blachy uranowej, w którym najbardziej świeciły się uszy. Palatydzi chcieli wzniecić bunt przeciw władcy, ale gdy zbytnio zbliżali się do siebie następowała reakcja łańcuchowa wywołana przez uran i wszystko wybuchało. Udało się jednak pewnemu młodemu wynalazcy – Pyronowi stworzyć telegraf bez drutu i wśród mieszkańców odżyła nadzieja na zawiązanie spisku. Niestety Architor podsłuchiwał wszystkie rozmowy i w końcu uwięził Pyrona. W tym czasie powrócił w te strony twórca planet Kosmogonik. Odnalazł Pyrona, od którego dowiedział się co wydarzyło się na Aktynurii. Kosmogonik wykonał dla jej mieszkańców specjalne nauszniki z kadmu, które miały pozwolić Palatydom zbliżyć się do siebie bez obawy o wybuch. Oni jednak myśleli, że jest on królewskim szpiegiem i nie ufali mu. Inżynier poszedł więc w góry, a tam, z uranu, wykonał mnóstwo dukatów. Potem pokazał Platynidom, ze jeśli usypia stos samych uranowych dukatów, to wszystko wybuchnie. Jeśli jednak każdy dukat przykryją płytka z kadmu, to wybuch nie nastąpi. Wówczas mieszkańcy mu zaufali, a Kosmogonik polecił Platynidom, by zapłacili podatek, którego wymagał od nich Architor monetami z uranu. Gdy w skarbcu Architora urosła góra uranowych pieniędzy, wskutek reakcji łańcuchowej wybuchła, niszcząc pałac złego władcy i jego samego. Na Aktynurii zapanowała radość a jej sprawiedliwym władcą został Pyron.
Powrót
Powrót
Jak Erg Samowzbudnik Bladawca pokonał
Żył raz król Boludar, który kolekcjonował różne dziwne rzeczy. Pewnego razu przybył do króla stary elektrowied Halazon, który obiecał zdobyć dla niego żywego Antroposa. Kiedy Halazon wyruszył w drogę, Boludar wezwał do siebie mędrców, aby opowiedzieli mu o Antroposie. Ci starali się zniechęcić króla od pomysłu sprowadzenia tej istoty, gdyż uważali, że jest ona chytra i niebezpieczna. Boludar nie słuchał ich próśb i ostrzeżeń. Sprowadził Antroposa Homosa Bladawca i umieścił go w klatce. Homos nauczył się mówić językiem królestwa i zagadywał nawet królewnę Elektrinę. Raz zapytała ona o światło w jego gębie. Były to zęby. Elektrina chciała ,by dał jej jeden. W zamian obiecała Bladawcowi pokazać na chwilę swój kluczyk do nakręcania rozumu. Bladawiec uciekł jednak z kluczykiem w głąb klatki i nie chciał go oddać. Następnego dnia znaleziono królewnę leżącą bez pamięci i odkryto brak kluczyka, którego nigdzie nie można było znaleźć. Wtedy Bladawiec oświadczył zrozpaczonemu królowi , że powie gdzie jest kluczyk, jeśli król go uwolni i da mu statek, by mógł wrócić do swoich. Gdy Homos był już na statku, pokazał królowi kluczyk, ale mu go nie oddał i uciekł. Król Boludar, pragnąc obudzić córke, ogłosił, ze kto pochwyci Bladawca i odzyska kluczyk otrzyma królewnę za żonę i wstąpi na tron. Przybyło wielu śmiałków, ale ich wyprawy kończyły się niepowodzeniem. Również Erg Samowzbudnik ruszył na samotna wyprawę, z której powrócił po roku i sześciu niedzielach. Opowiadał on o nieznanych krainach i walkach, które musiał stoczyć zamian pokonał Bladawca i odzyskał kluczyk Elektriny. Zaprowadzono więc erga do komnaty królewny. Erg nakręcił jej rozum, królewnę poślubił i objął tron. Nigdy się nie wydało, że tak naprawdę Erg nie wyruszył na żadna wyprawę i swoje przygody wymyślił. A królewnę „ożywił”, gdyż od małego umiał otwierać różne zamki.
Powrót
skarby króla Biskalara
Król Biskalar chełpił się posiadaniem niezmierzonych bogactw. Kiedyś na jego dwór przybył konstruktor Kreacjusz i zaprezentował mu klejnot piękniejszy od wszystkiego co było w królewskim skarbcu. Rozgniewany tym król kazał uwięzić Kreacjusza. Aby jednak nie byc posądzonym o okrucieństwo król postanowił dać Kreacjuszowi do wykonania trzy zadania. Od ich wykonania miały zależeć wolność i życie konstruktora. Pierwszym było przyniesienie ukrytej w królewskim skarbcu metalowej kuli. Była to pułapka, gdyż kula ta była wykonana z czystego radu i raziła wszystkich promieniowaniem. Jednak Kreacjuszowi dzięki specjalnym iskierkom, które posiadał, udało się sprostać temu zadaniu. Rozgniewany Biskalar dał mu wtedy trudniejsze. Wysłano konstruktora na pustynny księżyc, by sam się stamtąd wydostał i stanął przed obliczem króla w południe następnego dnia. Tym razem konstruktor nie mógł skorzystać ze swoich iskierek, bo mu je skradziono. Wykorzystał więc lód z zamarzniętego oceanu i zbudował z niego rakietę, a jako napędu użył antymaterii ze swojego mózgu. I tak dotarł do króla. Została jeszcze trzecia próba. Król powiedział, że otworzy bramy miasta, by Kreacjusz mógł uciec, ale po jego śladach puści sforę robotów myśliwskich, które go złapią i rozszarpią. Konstruktor zgodził się na to, ale poprosił o żelazną szpilkę. Biskalar, przekonany o swoim zwycięstwie, przystał na to. Podczas ucieczki Kreacjusz namagnesował szpilkę i wykonał z niej kompas. Dzięki temu dostał się do opuszczonej kopalni rudy żelaznej. Tam wzniecił obłok rdzawego kurzu, którego opiłki uszkodziły ścigające go roboty tak, że zostały tylko dwa. Tym wydał Kreacjusz fałszywy rozkaz i korzystając z ich zaskoczenia unieszkodliwił je szpilką. Następnie poprzestawiał kable w głowach robotów tak, aby mu służyły i udał się do pałacu Biskalara. Przy pomocy swoich nowych sług pozbawił króla tronu i otworzył jego skarbiec dla wszystkich poddanych. A sam wyruszył w drogę.
Powrót
Dwa potwory
Dawno temu na jednej z planet istniało państwo Argensów, czyli Srebrzystych. Stolicą tego państwa była Eterna, z której nad całą planeta panował ród Energów. każdy z nich w dniu swojej koronacji odbierał z rąk poprzednika berło z napisem: Jeżeli potwór wieczny jest, to go nie ma, czyli są dwa; jeśli nic nie pomoże, strzaskaj mnie. Nikt nie wiedział co oznacza ten napis, aż do panowania krola Inhistona. Pojawił się wtedy olbrzymi stwór, który pustoszył całą planetę Argensów. Wyprawy przeciwko potworowi kończyły sie niepowodzeniem więck król po naradzie z medrcami zarządził, by specjalisci stworzyli plany elektroluda, który pokona potwora. Specjaliści nie mogli dojść do porozumienia i każdy stworzył własny projekt. Jako pierwszy przeciw potworowi wyruszył Miedziany, ale poniósł klęskę. Następny był Rtęciogłów, który z każdym otrzymanym ciosem stawał się silniejszy. jednak i jego potwór pokonał tworząc specjalne zwierciadło tak, że Rtęciogłowy odbijajac sie w nim walczył sam ze sobą. Trzeciego elektroluda nikt nie widział. Był on antymaterią i udało mu się pokonać potwora. Niestet wkrótce zaczęły powstawać na cmentarzysku nowe potwory. Wtedy król zrozumiał napis na berle i roztrzaskał je. Z berła wypadł kryształek, który zaczął pisać. Argensi dowiedzieli się, ze są potomkamiistot, które stwórcy potwora kiedyś powołali do bytu. Przodkowie Argensów zbuntowali się przeciw swoim stwórcom i uciekli. Stwórcy szukali ich po całym Kosmosie, a znalazłszy okrutnie się na nich mścili. Jedynym sposobem wybawienia było odebranie im sensu zemsty, a trzeba było uczynić to przez nicość. Król, aby ratować swój lud przed potworem musiał skazać go na samozagładę. Wydał wypowiedział imię istoty, która doprowadziła do tej sytuacji („człowiek”) i unicestwił tym samym swoich poddanych i samego siebie.
Powrót
Biała śmierć
Na planecie Aragenie żył lud Enterytów. Była ona zabudowana do wewnątrz- jej władca Metameryk rozciągnął się wzdłuż równika i opasywał swoje państwo, chroniąc je od napadu z kosmosu. Pewnego razu Enteryci znaleźli na powierzchni planety statek obcego pochodzenia. Mieszkańcy planety wnieśli go do podziemi, w których żyli i próbowali go otworzyć. Nie umieli jednak tego zrobić. Dopiero uczony Afinor odkrył, że drzwi statku otwiera wypowiedzenie jednego słowa. Jakiego - Enteryci nie wiedzieli. Wtedy Afinor powiedział, że może nie powinni próbować otworzyć statku, ponieważ słyszał legendę o białych istotach ścigających w kosmosie wszystkie roboty dla zemsty. Okazało się, że słowem otwierającym statek było słowo "zemsta". W zniszczonym wnętrzu Enteryci znaleźli jedynie kałużę czerwonej cieczy, strzępy odzienia i wapienne drzazgi. Gdy dowiedział się o tym król Metameryk, wysłał posłańca, który nakazał zniszczenie obcego statku z wszystkim, co się w nim znajduje. Ostrzegł on, że czerwień ze statku zwiastuje zagładę – białą śmierć. Obcy statek został zniszczony i przerobiony na atomy, które zmrożone w jedną bryłę wystrzelono w kosmos. Enteryci byli pewni, że nic im już nie grozi. Jednak ze strzępka odzieży wypadł zarodek, z którego wykluł się biały kiełek, a potem następny i następny… Od ich wilgoci maszyny i całe miasto pokryło się rdzą. Zginęli też od niej Enteryci. Pozostała tylko biała pleśń.
Powrót
Jak Mikromił i Gigacyan ucieczkę mgławic wszczęli
Dlaczego mgławice, galaktyki i gwiazdy oddalają się od siebie? W poprzednim wszechświecie żyło dwóch konstruktorów, którzy potrafili zbudować każdą rzecz. Ograniczała ich tylko wyobraźnia - nie potrafili wymyślić tego wszystkiego, co mogliby zbudować. Ponieważ wszystko budowali z materii, postanowili, że najlepiej będzie, jeśli nauczą ja myśleć, aby sama powiedziała im, co można z niej stworzyć. Mikromił uważał, że myślenie należy zbudować z energii, a Gigacyan, że z całej masy Wszechświata. Nie mogli dojść do porozumienia i każdy z nich zaczął budować po swojemu. Mikromił stworzył maleńki myślący rubin, a Gigacyan olbrzymiego kosmoluda. Gdy skończyli postanowili przeprowadzić turniej między swoimi dziełami. Oba stwory miały się nawzajem przepytać. Jednak kiedy rubin się odezwał musiał minąć rok, nim jego słowa dotarły do mózgu kosmoluda, a kolejne dwa - nim olbrzymi stwór odwrócił się w stronę, z której usłyszał głos. Tam już jednak nikogo nie było. Wtedy znów odezwał się maleńki rubin. Kosmolud znów chciał go zobaczyć, ale nie mógł nadążyć za rubinem. Obracał się więc coraz szybciej i szybciej, aż zaczął wirować wokół własnej osi i w końcu pękł. A wszystkie galaktyki i mgławice, z których był zbudowany ciągle jeszcze lecą na wszystkie strony. Podobno do dziś Mikromił szuka swojego rubinu, który się zagubił w tej katastrofie, a Gigacyan stara się swego kosmoluda zeszyć.
Powrót
Bajka o maszynie cyfrowej co ze smokiem walczyła
Poleander Partobon, król Kybery, był rozmiłowany w cybernetyce. W jego państwie pełno było maszyn myślących, również służących do prowadzenia walk, bo król uwielbiał wojować. Nie miał jednak z kim walczyć, kazał więc zbudować inżynierom zbudować sztucznych wrogów i nad nimi odnosił zwycięstwa. Wkrótce królowi znudziły się wojny na swojej planecie i na pustynnym Księżycu nakazał zbudować maszynę cyfrową, która z kolei miała stworzyć wiele wojsk i broni. Chcąc ją wypróbować kazał jej wykonać elektroskok. Niestety z powodu niewielkiego błędu maszyna zrozumiała, ze ma stworzyć elekrosmoka i tak uczyniła. Elektrosmok pochłonął maszynę cyfrowa i zaczął pożerać Księżyc, który przerabiał na własne ciało. Król próbował pokonać smoka, ale mu się to nie udawało. Aż pewnego razu smok postanowił strącić go z tronu. Przerażony król poprosił o pomoc starą maszynę strategiczną, musiał ją jednak przeprosić za dawne przykrości. Maszyna chciała najpierw pokonać przeciwnika tworząc innego elektrosmoka, ale ten pomysł nie spodobała sie królowi. Wtedy maszyna powiedziała, by smok wykonał trzy proste zadania matematyczne. Na początek smok miał podzielić się sam przez siebie, później wyciągnąć z siebie pierwiastek, a na koniec odjąć się od siebie. Gdy smok wykonał ostatnie zadanie zostało z niego zero! W taki oto sposób maszyna pokonała smoka. Wtedy król chciał ją wyłączyć, bo nie była już potrzebna. Maszyna zbuntowała się i postanowiła sama zamienić się w elekrosmoka i przejąć władzę. Przerażony król stukł w niej lampy i maszyna z powodu błędu w programowaniu przemieniła się nie w elektrosmoka a w elektrosmołę. Po tych przeżyciach król przestał się zajmować wojnami, a cybernetyka służyła jedynie sprawom cywilnym.
Powrót
Doradcy króla hydropsa
Pewnego dnia Król Hydrops władający podwodnym królestwem Akwacji wezwał do siebie czterech ministrów koronnych, aby wymyślili mu syna, któremu mógłby przekazać władzę. Dostojnicy: Dioptryk, Minogar, Filonauta i Amassyd zabrali się do dzieła, ale każdy z nich pragnął uzyskać coś dla siebie. Minogar chciał zawładnąć tronem, Filonauta sprzyjał wrogom Akwacji, Amassys chciał upadku Dioptryka, a Dioptryk Amassyda. Projektując królewskiego syna chcieli zaprogramować mu cechy, które pozwoliłyby na realizację ich planów. Długo pracowali nad mikromatrycą królewicza, ale nie mogli dojść do porozumienia, aż przejrzeli nawzajem swoje zamiary. W końcu wszyscy zgodzili się, by syn królewski czuł sympatię do wszystkiego co drobne i ustępował takim formom z drogi. Wtedy Amassyd, który był z nich największy przekupił szewca, by przykręcił Dioptrykowi płytki tantalu do podeszew. Kiedy Dioptryk ujrzał, że jest wyższy wezwał ślusarza, aby go zmniejszył. Froton okazał się zwykłym druciarzem i zaproponował Dioptrykowi pozbycie się pewnych elementów ciała i w końcu pozbawił go głowy przenosząc mu umysł do brzucha. Pozostali doradcy wiedząc, że syn królewski będzie miłował tylko najmniejszych, także postanowili się zmniejszyć. I tak zaczęła się między nimi rywalizacja w miniaturyzacji. W końcu Dioptryk obiecał druciarzowi, że spełni każde jego życzenie jeśli ten pomoże mu uzyskać minimalną postać taką, iż nikt nie będzie mniejszy. Druciarz już dawno upodobał sobie córkę Dioptryka, więc pomyślał, że teraz może ją zdobyć. Pomniejszył królewskiego doradcę i poprosił o swoją nagrodę. Dioptryk jednak wpadł w gniew i wyrzucił Frotona za drzwi. Pozostali doradcy, widząc, że bardziej nie można już się zminiaturyzować, postanowili porwać i uwięzić Dioptryka. Zamknęli go w blaszanej puszce, którą oddali druciarzowi. Okłamali go, że w puszcze jest skorpion i nakazali ja wyrzucić. Froton im jednak nie uwierzył i postanowił sprawdzić w domu, co jest w puszce. W międzyczasie jego chciwa żona pragnęła też to sprawdzić, jednak przestraszyła się spadła ze strychu i skręciła kark. Dioptryk zaś został uwięziony na strychu. Kiedy Fronton wrócił do domu, uwięziony Dioptryk obiecał druciarzowi rękę swej córki w zamian za oswobodzenie. Wtedy Fronton uwolnił dostojnika i zaniósł go do pałacu na uroczystość wydobycia z pieca syna królewskiego. Gdy wchodzili do Sali koronacyjnej powstał podwodny przeciąg: Amassyd, Filonauta oraz Minogar wpadli do kanalizacji i spłyneli poza miasto, a Dioptryk zakręcił się wokół tronu i przypadkiem został rozgnieciony. Nowy król Neantofil najbardziej pokochał małe elektryczne rybki, rządził sprawiedliwie i poświęcił się badaniom niebytu. badając niebyt.Froton zaś poślubił Aurentynę i na jej prośbę odtworzył Dioptryka. Odtąd dostojnicy służyli wiernie nowemu królowi.
Powrót
Powrót
Przyjaciel Automateusza
Robot Automateusz mając wyruszyć w daleką i niebezpieczną drogę kupił sobie elektrycznego przyjaciela – Wucha. Był on tak miniaturowy, że można go było nosić w uchu. Mógł udzielać rad i przestróg oraz opowiadać zabawne historyjki. Automateusz wyruszył z nim w drogę i był bardzo zadowolony z towarzystwa. Najpierw wędrowali lądem ,a le później wsiedli na okręt, który po kilku dniach spokojnej żeglugi roztrzaskał się w czasie burzy. Automateusz i Wuch znaleźli się na maleńkiej bezludnej wyspie, bez szans na ratunek. Wuch doradził Automateuszowi utopienie się w morzu, jako jedyną alternatywę do powolnej śmierci na bezludnej wyspie. Automateusz wpadł wtedy we wściekłość i chciał zniszczyć Wucha, ale ten okazał się niezniszczalny. Niespodziewanie nadeszła pomoc – okazało się, że przed zatonięciem okrętu kapitan zdążył nadać sygnał SOS. Automateusz i Wuch zostali uratowani, ale Autoamteusz przez resztę życia czuł nienawiść do Wucha i ciągle próbował go zniszczyć.
Powrót
Król Globares i mędrcy
Znudzony Globares, król Eparydy wezwał do siebie mędrców. Mieli opowiedzieć mu historie, które go zadziwią , zatrwożą lub rozśmieszą. Jeśli im się to nie uda, mędrcy mieli zostać ścięci. Pierwszy mędrzec opowiedział o plemieniu Opackim. Jego członkowie czynili wszystko odwrotnie niż jakiekolwiek inne istoty. Gdy ich ludowi groziła zagłada, dla ocalenia musieli przejść transmutację i zamienili się w nicość. Król uważał, że ta opowieść nie ma sensu i kazał ściąć mędrca. Drugi mędrzec zaczął mówić o ludzie Mnogistów. Król przerwał mu jednak opowieść pytaniem, czy każe go teraz ściąć, czy też nie. Mędrzec odpowiedział, że nie, licząc, że w ten sposób zaskoczy króla. Tak się jednak nie stało i mędrzec zginął. Trzeci mędrzec odmówił opowiedzenia historii, gdyż chciał pokazać prawdziwą naturę króla – zabijającego mędrców z okrucieństwa i kaprysu. Ostatecznie jednak opowiedział historię Allegoryka, praprzodka króla, który także nadużywał władzy. Allegoryk postanowił zastąpić Naturę w dziele stworzenia Kosmosu. Zamiast jednak genialnego dzieła powstało coś, co według mędrca jest śmieszne. Udało się trzeciemu mędrcowi opowiedzieć historię, która jednocześnie była dla króla pochlebstwem i obelgą. W ten sposób mędrzec zadowolił króla Globaresa i ocalił życie.
Powrót
Bajka o krÓlu Mudrasie
Na tron królestwa wstąpił król Murdas. Poddani obawiali się jego rządów, gdyż był bardzo lękliwym. Bał się przeciągów, duchów, wosku itd. Pewnego dnia przypadkiem wszedł do Sali w której zauważył napis „nie wchodzić”. Zaintrygowały go te drzwi. Po ich otwarciu schodami dotarł do baszty. Tam znajdowała się maszyna wróżąca. Po jej uruchomieniu król otrzymał wróżbę, z której wynikało że jego krewni zagrażają jego życiu. Dużo nie myśląc, kazał ściąć wszystkich krewnych. Potem prześladował tych poddanych, których uważał za niebezpiecznych dla niego. Kazał się też przynitować do tronu, aby nikt nie mógł go się z niego pozbyć. W końcu pod wpływam rady mędrca lub kupca, kazał się powiększyć. Król stał się tak wielki, że wpierw wypełnił swoją osobą cały pałac, a później miasteczko. Zaczęły go nawiedzać koszmary senne o spisku przeciw niemu. Koszmary były tak realne, że królowi zdawało się, że niektóre części jego jestestwa zbuntowały się. Zapadł w sen, aby wyśnić kontrsen o tronie. Niestety sen pokonał kontrsen. Sytuacja tak się zagmatwała, że po przebudzeniu król nie wiedział, czy jeszcze śni, że się obudził, czy rzeczywiście się obudził. Bał się, że cięką granicę pomiędzy snem a jaźnią wykorzystają jego wrogowie. W swoich rozmyślaniach spowodował wytworzenie się pętli z jawy i snu. To zapętlenie jawy i snu spowodowało, że król zapalił się.
Powrót
Jak ocalał świat
Konstruktor Trurl wykonał maszynę, która umiała robić wszystko na literę n. Testując maszynę kazał zrobić jej nici, naparstki, nimby itd. Maszyna wykonała wszystko bez zarzutu. Niestety nie potrafiła wykonać natrium, gdyż jak powiedziała nie wie co to jest. Konstruktor wyjaśnił jej, że to sód tylko w języku łacińskim. Maszyna uznała, że sód jest na literę s , a ona wykonuje wszystko tylko na literę n. Następnie na polecenie konstruktora wykonała niebo. Trurl zaprosił do siebie Klapaucjusza, aby pochwalić się urządzeniem. Ten poprosił maszynę, aby zrobiła „naukę”. Maszyna wyprodukowała całe rzesze naukowców. Klapaucjusz nie był zadowolony. Poprosił maszynę aby zrobiła nice, czyli jak wyjaśnił drugą stronę wszystkiego. Maszyna wytworzyła antyprotony, antyelektrony i wiele innych antymaterii. Było tego tak dużo, że utworzył się antyświat. Konstruktor poprosił jeszcze aby zrobiła ona nic. Maszyna pozornie znieruchomiała. Konstruktorzy zaczęli się sprzeczać o to czy maszyna wykonuje wszystko na literę n czy nie. Po chwili zreflektowali się, że maszyna wykonując ostatnie polecenie unicestwia wszystko co istnieje. Gdy Klapaucjusz uświadomił sobie konsekwencję swojego polecenia, rozkazał maszynie zaprzestać działania. Maszyna zakończyła likwidację istnienia. Niestety niektóre istnienia zostały bezpowrotnie utracone są to m. in. : murkwie, pćmy, kambuzele.
Powrót
maszyna trurla
Konstruktor Trurl zbudował ośmiopiętrową maszynę rozumną. Zapytał ją ile jest 2 razy dwa. Maszyna po długim procesie myślenia i uruchamiania odpowiednich mechanizmów, odpowiedziała siedem. Konstruktor poprosił maszynę o poprawną odpowiedź. Ta jednak upierała się przy swojej wersji. Wynalazca zmuszony był do naniesienia poprawek w maszynie. Niestety maszyna nadal podawała zły wynik. Załamanego konstruktora odwiedził jego kolega Klapaucjusz. On również próbował naprawić maszynę, ale ciągle podawała złe odpowiedzi. Klapaucjusz doszedł do wniosku, że Trurl skonstruował inną maszynę niż zamierzał. Zamiast stworzyć najmądrzejszą maszynę na świecie, to zbudował najgłupszą maszynę na świecie. Przy czym maszyna ta jest wrażliwa na krytykę i uparta. Zdenerwowany konstruktor co jakiś czas kopał maszynę. Maszyna zaczęła go ostrzegać, aby tak się nie zachowywał. Mimo to Trurl kopał ją i obrażał. Maszyna powiedziała mu, że w związku z jego zachowaniem przestaje odpowiadać na pytania z matematyki. Rozwścieczony konstruktor zaczął ją jeszcze mocniej kopać. Maszyna wyrwała się z fundamentów i próbowała stratować swojego stwórcę i jego kolegę. Zdumieni Trurl i Klapaucjusz zaczęli uciekać. Wynalazcy chcieli schronić się w jakimś mieście, niestety konstrukcja ich doganiała, niszcząc po drodze wszystkie budynki. Maszyna goniąc ich tratowała wszystko na swojej drodze. Maszyna zażądała od burmistrza miasta wydania Trurla. Burmistrz z radą miasta pozwolili mu opuścić miasto, mimo iż powinien on ponieść konsekwencje zniszczenia miasta przez maszynę. Trurl opuścił miasto. Dołączył do niego Klapacjusz. Wybiegli poza miasto i udali się w kierunku koryta wyschłej rzeki i góry. Następnie schronili się w jaskini. Okazało się to nie najlepszym pomysłem, gdyż maszyna zabarykadowała im wyjście. Konstruktorzy zaczęli pertraktować z maszyną. Początkowo pertraktacje szły dobrze. Trurl przyznał maszynie, że dwa razy dwa jest siedem. Niestety pod wpływem silnych emocji obraził maszynę i wykrzyczał, że dwa razy dwa jest i będzie cztery. Niestety pomimo prób Klapacjusza budowniczy maszyny nie uspokoił się i dalej obrażał maszynę. Maszyna zacząła z całej siły napierać na jaskinię. Pod wpływem jej działań zerwała się lawina skalna. Wielki odłam skalny przygniótł i mocno uszkodził maszynę. Konstruktorzy wyszli z jaskini i udali się w drogę powrotną.
Powrót
wielkie lanie
Do drzwi konstruktora Klapaucjusza zapukała Maszyna Do Spełniania Życzeń. Jest ona prezentem od innego konstruktora Trurla. Zdziwiony Klapaucjusz wpuszcza do domu maszynę i nie zważając na nią, dalej kontynuuje pracę nad konstruowaną przez siebie maszynę. Ignorowana maszyna przypomina o swojej obecności. Konstruktor w końcu korzysta z maszyny żądając od niej różnych przedmiotów potrzebnych mu do ukończenia swojej budowy. Po skończeniu pracy informuje maszynę, że teraz ma mu stworzyć Trurla. Po chwili z drzwiczek maszyny wychodzi kopia Trurla. Klapaucjusz zwabia go do piwnicy i tam związawszy go zaczął go bić. Na wołania Trurla aby przestał, informuje go, że jest tylko kopią prawdziwego konstruktora i że bicie go sprawia mu przyjemność. W końcu replika kolegi wyznaje mu, że jest prawdziwym Trurlem. Zamknął się w maszynie, aby podejrzeć pracę kolegi. Zabrał ze sobą też kilka przedmiotów, o które , jak przewidział, poprosi Klapaucjusz. Wynalazca nie uwierzył mu i oskarżył, że oczernia jego kolegę i bił go dalej. Gdy Klapaucjusz poszedł spać Trurlowi udało się uwolnić i czmychnął do domu. Rano oprawca odwiedził Trurla i podziękował mu za prezent, który niestety uciekł. Gospodarz był cały poobijany i był wyraźnie zły. Konstruktor Maszyny Do Spełniania Życzeń zarzucił koledze, że zrobił zły użytek z jego prezentu, gdyż opowiedziała mu ona o całym zdarzeniu. Klapaucjusz udawał zaskoczenie reakcją kolegi. Przecież no tylko stanął w obronnie jego honoru. Kopia oczerniała konstruktora, a on okazał się genialnym wynalazcą. Na pytanie Klapaucjusza oto gdzie jest fałszywy Trurl, odpowiedział, że on tak pałał nienawiścią i chęcią zemsty, że ten w obawie o bezpieczeństwo przyjaciela , musiał go rozebrać. Po serdecznym rozstaniu „przyjaciół”, Trurl opowiadał wszystkim tę historię podkreślając swój geniusz i niewdzięczność Klapaucjusza. Opowieść dotarła do króla, który hojnie obdarował wynalazcę i odznaczył Orderem Wielkiej Sprężyny i Gwiazdą Helikonoidalną. Gdy się o tym dowiedział Klapaucjusz bardzo się zdenerwował. Mimo, że to on przejrzał zamiary konstruktora, sprawił mu lanie, to Trurla spotkała nagroda i bogactwo. Rozgniewany, w domowym zaciszu, zaczął budować swoją Maszynę Do Spełniania Marzeń.
Powrót
Materiały interaktywne
Czy znasz tytuł?Połącz w pary
Czy znasz bohaterów "Bajek robotów" Stanisława LemaQuiz-Puzzle
Odgadnij słowo
Bajka o maszynie cyfrowej,co ze smokiem walczyłaQuiz
"Bajki robotów" Krzyżówka
Quizz : Co wiesz o Stanisławie Lemie
Powrót
"bajki robotó"krzyżówka
Aby zobaczyć określenie odgadywanego hasła, kliknij w odpowiedni wiersz krzyżówki:
Powrót
ciekawe linki
Pirx i Solaris w Kosmosienaukawpolsce.pap.pl
13 przepowiedni Lema, które się sprawdziły culture.pl
13 przepowiedni Lema, które się sprawdziłyculture.pl
Prof. Stanisław Bereś o Lemieuni.wroc.pl/
Prof. Staniław Bereś o Lemieuni.wroc.pl/
Twórcy - Stanisław Lemculture.pl
Stanisław Lem w ninateka.pl Wypowiedzi Słuchowiska
Stanisław Lem, czyli życie spełnione tygodnikpowszechny.pl
Powrót
scenariusze edukacyjne
Prof. Stanisław Bereś o Lemieuni.wroc.pl/
Jak ocalał światScenariusz lekcji
Czym jest fantastykanaukowa? - Scenariusz lekcji
13 przepowiedni Lema, które się sprawdziły culture.pl
Między bajką a science fiction. Czy Bajki robotów to opowieści tylko dla dzieci? - Scenariusz lekcji
"Wielkie lanie" - Scenariusz inscenizacji
"Wielkie lanie" - Scenariusz inscenizacji
Powrót
bibliografie
Stanisław Lem - zestawienie bibliograficzne wybranych wydawnictw zwartych i artykułów z czasopism opracowane na podstawie zbiorów PBW w Bydgoszczy
SZTUCZNA INTELIGENCJA - zestawienie bibliograficzne w wyborze wydawnictw zwartych i artykułów z czasopism opracowane na podstawie zbiorów PBW w Bydgoszczy
Powrót
Powrót