NIESZCZĘŚLIWA MIŁOŚĆ-CHOROBA DUSZY ZMIENIAJĄCA ŻYCIE
MOTYW NIESZCZĘŚLIWEJ MIŁOŚCI W ROMANTYZMIE
Miłość w romantyzmie stała się jednym z najważniejszych ideałów, kategorią niemal filozoficzną, siłą odwracającą bieg życia. Z reguły jest to miłość nieszczęśliwa i jako taka przypada w udziale bohaterowi romantycznemu. Może doprowadzić do szaleństwa, do samobójstwa, a zawsze prowadzi do przeistoczenia: klęska miłości kończy pewien etap w życiu bohatera, a rozpoczyna nowy – bojownika o wolność narodu.
„kordian”
Juliusz Słowacki
Miłość ukazana w „Kordianie” to uczucie niespełnione, nierealne, „podszyte” naiwnością i kłamstwem. Słowacki przedstawił konflikt między marzeniami bohatera o prawdziwej miłości a nieodwzajemnioną miłością Laury i kupioną miłością Violetty.
W pierwszym akcie poznajemy nastoletniego Kordiana - wrażliwego i delikatnego poetę, który zakochuje się w starszej od siebie Laurze. Kobieta traktuje go jednak z odcieniem macierzyńskiej wyrozumiałości połączonej z szyderstwem. Postrzega zakochanego w niej Kordiana jako naiwnego młodzieńca i lekceważy jego uczucia. Chłopak z tendencją do marzycielstwa i zamiłowaniem do poezji, wydaje jej się nieco obłąkany. Taki stosunek Laury do Kordiana jest dla niego świadectwem niemożliwości znalezienia z nią bliższego kontaktu i związku duchowego. Po tak przygnębiającym doświadczeniu Kordian uświadamia sobie, że miłość jest zbyt nierealna. Rozterki natury psychicznej, niemożność odnalezienia życiowej drogi, nieustanne błądzenie w labiryncie uczuć zmusza chłopca do targnięcia się na własne życie. Próba ta jednak nie kończy się powodzeniem.
MIŁOŚĆ DO LAURY
Spektakl telewizyjny „Kordian”, reż. Jan Englert, 1994r.
„Jam się w miłość nieszczęsną całym sercem wsączył…”
Kilka lat później miłość znów rozczarowuje Kordiana. We Włoszech weryfikuje on swoje poglądy związane z romantyczną i bezinteresowną miłością. W willi Kordian zakochuje się w pięknej kobiecie - Violetcie, dla której priorytetem jest bogactwo i wygodne życie. Piękna Włoszka, przekonana o zamożności bohatera, zapewnia go o swojej niepodważalnej miłości i szczerych uczuciach jakimi rzekomo go darzy. Kordian postanawia wystawić uczucia Violetty na próbę, dlatego też oznajmia jej, że jest bankrutem. Okazuje się, że uczucie kobiety jednak nie było szczere i prawdziwe, potwierdzają to jej słowa: „Przegrałeś moje serce razem z klejnotami! (...)”. Jej uczucia można kupić. Za pieniądze potrafi wyznać i okazać miłość. Nie potrafi kochać prawdziwie. Widząc powierzchowność miłości oraz postrzegając ją jako źródło wewnętrznych cierpień, Kordian przestaje w nią wierzyć.
MIŁOŚĆ DO VIOLETTY
Spektakl telewizyjny „Kordian”, reż. Jan Englert, 1994r.
Kordian, tak jak większość bohaterów romantycznych cierpi z powodu miłości, która jest uczuciem napędowym jego działań, i jak wielu romantycznych autorów i ich bohaterów, nie zaznaje wymarzonego uczucia. Cierpienia Kordiana są spowodowane zawodem doznanym ze strony kobiet. Bohater stracił przekonanie że miłość może być piękna, namiętna, szczera i przede wszystkim bezinteresowna. Po monologu wygłoszonym na Mont Blanc, Kordian stał się patriotą dla którego losy kraju były najistotniejsze. Kwestia romantycznej miłości, złamanego serca i cierpień schowała się głęboko pod zbroją wojownika o niepodległość kraju.
„cierpienia młodego wertera”
Johann Wolfgang von Goethe
Obraz przedstawiony przez Goethego prawie idealnie odzwierciedla sytuację z jego życia, gdyż kochał się w Charlotcie Buff (Lotta), która jednak wyszła za mąż za Kestnera (Albert). Natomiast fakt samobójstwa Wertera nawiązuje do samobójczej śmierci przyjaciela Goethego- Karla Jerusalema, który odebrał sobie życie z powodu nieszczęśliwej miłości.
Spektakl telewizyjny „Kordian”, reż. Jan Englert, 1994r.
Bohatera utworu poznajemy jako zadowolonego z życia młodzieńca, który pewnego dnia przypadkowo, w drodze na bal poznał Lottę. W czasie podróży karetą rozmawiał z nią o literaturze. W trakcie zaczął dostrzegać w dziewczynie bratnią duszę, co niezwykle go poruszyło. Werter zachwycał się wszystkim, co było związane z Lottą - jej dobrocią, urodą, mądrością. Od tej chwili miłość znalazła się w centrum jego uczuciowo – emocjonalnego życia i urastała do rangi sensu życia. Prawdziwe szczęście odnajdywał w spędzaniu czasu u boku dziewczyny, w drobnych gestach sympatii i wspólnych rozmowach. Zaczynał utwierdzać się w przekonaniu o łączącej ich wspólnocie dusz i wzajemnym zrozumieniu. To uczucie, początkowo piękne, opętało duszę młodzieńca. Ukochana stała się dla niego uosobieniem doskonałości, aniołem, świętą. W każdej chwili rozmyślał o Lotcie, pielęgnując tym samym uczucie, które zaczęło być ideą miłości. Werter żył tylko po to, żeby widzieć dziewczynę i myśleć o niej. Zaczął wierzyć, że ukochana również go kocha.
Chociaż na początku wszystko dobrze się układało, miłość między Lottą a Werterem było uczuciem, które od pierwszej chwili nie mogło mieć szczęśliwego zakończenia. Kobieta bowiem była już zaręczona z innym mężczyzną i chciała pozostać mu wierna.
Radosny etap znajomości z Lottą został zakłócony, kiedy to właśnie powrócił jej narzeczony - Albert. Werter wiedział, że dziewczyna jest zaręczona, lecz wcześniej nie znał rywala i nie sądził, że Albert stanie się dla niego realnym zagrożeniem. Powrót mężczyzny, poznanie go, życzliwość z jego strony i jednoczesne uczucie do Lotty, sprawiły, że szczęśliwy świat Wertera zaczął się rozpadać.
Stopniowo zmieniał się stan psychiki bohatera i charakter miłości do Lotty. Od tamtej chwili jego uczuciom do pięknej panny towarzyszyła udręka, cierpienie i narastający niepokój. Siła miłości i uwielbienia zatrzymała młodzieńca przy ukochanej, chociaż zaczynał myśleć o wyjeździe. Załamanie najważniejszej wartości w życiu Wertera – miłości – sprawiło, że otaczający go świat zaczynał odbierać jako „katującego go ducha”. To, co jeszcze nie tak dawno było źródłem jego szczęścia, stało się źródłem cierpienia. Potęgujący się ból towarzyszył nieodłącznie każdej myśli o Lotcie. Miłość młodzieńca przeradzała się stopniowo w namiętność, w pragnienie pocałowania dziewczyny. Wykorzystywał każdą nieobecność Alberta, by przez parę minut być wyłącznie z ukochaną. Werter zaczął wówczas myśleć o samobójstwie. W końcu uległ cierpieniu i postanowił opuścić Lottę, jak wówczas sądził - na zawsze. Zrozpaczony, nie powiedział ukochanej o planowanym wyjeździe. Po dziesięciu miesiącach nieobecności i rozłąki powrócił do zamężnej już Lotty. Starał się za wszelką cenę być blisko ukochanej. Miłość przeradzała się w destrukcyjną siłę, która coraz bardziej wyniszczała wrażliwą psychikę Wertera. Dostrzegał on bezcelowość swojego życia i niemożność spełnienia pragnień. Uważał, że niszczy spokój domu ukochanej i jej małżeństwo. Przyjazny mu Albert zaczął nieprzychylnie patrzeć na znajomość żony z młodzieńcem.
Werter zaczął rozumieć, że miłość niesie ze sobą również ból. Zazdrościł obłąkanemu z miłości Henrykowi, widząc w jego szaleństwie sposób na zapomnienie o nieszczęściu. Parobka, który zamordował służącego wdowy, uważał za istotę godną współczucia a nie potępienia. W losach tych dwóch mężczyzn dostrzegał odbicie własnej tragedii. Rozdarty nieustannym pragnieniem bycia z Lottą, miał wrażenie, że traci zmysły. Ponownie skłaniał się ku myślom o samobójstwie. W tym ostatecznym kroku widział przede wszystkim uwolnienie się od udręki i sposób na połączenie się z ukochaną. Wierzył, że po śmierci Lotty odnajdą się i zostaną połączeni na wieki przez Boga. Cierpienie doprowadziło Wertera na skraj wytrzymałości psychicznej. Apatyczny, pozbawiony chęci do życia i ogarnięty twórczą niemocą, zdecydował się na śmierć. Wzruszony czytaną Pieśnią Osjana stracił panowanie nad sobą i pocałował Lottę. Upewnił się tym samym, że dziewczyna go kocha i to sprawiło, że odczuwał rozkosz. Samobójstwo zakończyło psychiczną udrękę Wertera, ale także unicestwiło to, co trzymało go przy życiu – namiętność i miłość do nieosiągalnej Lotty.
„Ileż razy już chciałem jej się rzucić na szyję? Bóg jeden wie chyba, co czuje człowiek,
spoglądający ciągle na istotę tak pełną ponęt, a nie będący w możności zdobyć jej...”
„symfonia fantastyczna”
Hector Berlioz
Dzieło zrodziło się z osobistych przeżyć i uczuć kompozytora, ukazując wyraźnie jego wrażliwą naturę i romantyczną wyobraźnię. Inspiracją kompozycji była nieszczęśliwa, nieodwzajemniona miłość do angielskiej aktorki, Harriet Smithson (która ostatecznie jednak go poślubiła).
Utwór składa się z V części
I część. Marzenia, namiętności. Autor przyjmuje, że młody muzyk w owym stanie duszy, który słynny pisarz Chateaubriand określa tak trafnie jako «fale namiętności», spostrzega po raz pierwszy kobietę, łączącą w sobie wszystkie uroki wyśnione w marzeniach o idealnej istocie. Zakochuje się do szaleństwa. Kaprys losu sprawia, że obraz ukochanej ukazuje mu się wraz z muzyczną myślą.
II część. Bal. Artysta, otoczony gwarem zabawy, podziwia wspaniałości natury. Ale wszędzie ściga go obraz ukochanej i odbiera mu spokój.
III część. Scena na wsi. Wieczorem na wsi słyszy z oddali głosy dwóch pasterzy. Okolica, poszum drzew, złudne nadzieje wzajemnej miłości - wszystko splata się razem, dając jego sercu nadzwyczajny spokój, a myśl kierując ku radości. Spodziewa się, że wkrótce nie będzie już sam. Ale jeśli umiłowana go zawiedzie? IV część. Marsz na stracenie. Ponieważ artysta przekonał się, że ta, którą uwielbia, nie odwzajemnia jego miłości, nie potrafi go zrozumieć, a nawet jest go niegodna, truje się zażywając opium. Zbyt słaba dawka narkotyku nie zabija go, lecz pogrąża w ciężkim śnie. Artysta śni, że zamordował ukochaną i został skazany na śmierć. Prowadzony jest na miejsce stracenia, stając się świadkiem własnej egzekucji.
V część. Sabat czarownic. Młody muzyk widzi się pośród zgrai dziwnych postaci, które zebrały się na jego pogrzebie. Wybranka serca także przybywa na ten sabat, witana okrzykami radości. Rozpoczyna się ceremonia.”
https://youtu.be/6ZSUCUGC3t0?t=23
Motyw nieszczęśliwej miłości w romantyzmie
Julia Wrzosek
Created on January 12, 2021
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Corporate Christmas Presentation
View
Snow Presentation
View
Winter Presentation
View
Hanukkah Presentation
View
Vintage Photo Album
View
Nature Presentation
View
Halloween Presentation
Explore all templates
Transcript
NIESZCZĘŚLIWA MIŁOŚĆ-CHOROBA DUSZY ZMIENIAJĄCA ŻYCIE
MOTYW NIESZCZĘŚLIWEJ MIŁOŚCI W ROMANTYZMIE
Miłość w romantyzmie stała się jednym z najważniejszych ideałów, kategorią niemal filozoficzną, siłą odwracającą bieg życia. Z reguły jest to miłość nieszczęśliwa i jako taka przypada w udziale bohaterowi romantycznemu. Może doprowadzić do szaleństwa, do samobójstwa, a zawsze prowadzi do przeistoczenia: klęska miłości kończy pewien etap w życiu bohatera, a rozpoczyna nowy – bojownika o wolność narodu.
„kordian”
Juliusz Słowacki
Miłość ukazana w „Kordianie” to uczucie niespełnione, nierealne, „podszyte” naiwnością i kłamstwem. Słowacki przedstawił konflikt między marzeniami bohatera o prawdziwej miłości a nieodwzajemnioną miłością Laury i kupioną miłością Violetty.
W pierwszym akcie poznajemy nastoletniego Kordiana - wrażliwego i delikatnego poetę, który zakochuje się w starszej od siebie Laurze. Kobieta traktuje go jednak z odcieniem macierzyńskiej wyrozumiałości połączonej z szyderstwem. Postrzega zakochanego w niej Kordiana jako naiwnego młodzieńca i lekceważy jego uczucia. Chłopak z tendencją do marzycielstwa i zamiłowaniem do poezji, wydaje jej się nieco obłąkany. Taki stosunek Laury do Kordiana jest dla niego świadectwem niemożliwości znalezienia z nią bliższego kontaktu i związku duchowego. Po tak przygnębiającym doświadczeniu Kordian uświadamia sobie, że miłość jest zbyt nierealna. Rozterki natury psychicznej, niemożność odnalezienia życiowej drogi, nieustanne błądzenie w labiryncie uczuć zmusza chłopca do targnięcia się na własne życie. Próba ta jednak nie kończy się powodzeniem.
MIŁOŚĆ DO LAURY
Spektakl telewizyjny „Kordian”, reż. Jan Englert, 1994r.
„Jam się w miłość nieszczęsną całym sercem wsączył…”
Kilka lat później miłość znów rozczarowuje Kordiana. We Włoszech weryfikuje on swoje poglądy związane z romantyczną i bezinteresowną miłością. W willi Kordian zakochuje się w pięknej kobiecie - Violetcie, dla której priorytetem jest bogactwo i wygodne życie. Piękna Włoszka, przekonana o zamożności bohatera, zapewnia go o swojej niepodważalnej miłości i szczerych uczuciach jakimi rzekomo go darzy. Kordian postanawia wystawić uczucia Violetty na próbę, dlatego też oznajmia jej, że jest bankrutem. Okazuje się, że uczucie kobiety jednak nie było szczere i prawdziwe, potwierdzają to jej słowa: „Przegrałeś moje serce razem z klejnotami! (...)”. Jej uczucia można kupić. Za pieniądze potrafi wyznać i okazać miłość. Nie potrafi kochać prawdziwie. Widząc powierzchowność miłości oraz postrzegając ją jako źródło wewnętrznych cierpień, Kordian przestaje w nią wierzyć.
MIŁOŚĆ DO VIOLETTY
Spektakl telewizyjny „Kordian”, reż. Jan Englert, 1994r.
Kordian, tak jak większość bohaterów romantycznych cierpi z powodu miłości, która jest uczuciem napędowym jego działań, i jak wielu romantycznych autorów i ich bohaterów, nie zaznaje wymarzonego uczucia. Cierpienia Kordiana są spowodowane zawodem doznanym ze strony kobiet. Bohater stracił przekonanie że miłość może być piękna, namiętna, szczera i przede wszystkim bezinteresowna. Po monologu wygłoszonym na Mont Blanc, Kordian stał się patriotą dla którego losy kraju były najistotniejsze. Kwestia romantycznej miłości, złamanego serca i cierpień schowała się głęboko pod zbroją wojownika o niepodległość kraju.
„cierpienia młodego wertera”
Johann Wolfgang von Goethe
Obraz przedstawiony przez Goethego prawie idealnie odzwierciedla sytuację z jego życia, gdyż kochał się w Charlotcie Buff (Lotta), która jednak wyszła za mąż za Kestnera (Albert). Natomiast fakt samobójstwa Wertera nawiązuje do samobójczej śmierci przyjaciela Goethego- Karla Jerusalema, który odebrał sobie życie z powodu nieszczęśliwej miłości.
Spektakl telewizyjny „Kordian”, reż. Jan Englert, 1994r.
Bohatera utworu poznajemy jako zadowolonego z życia młodzieńca, który pewnego dnia przypadkowo, w drodze na bal poznał Lottę. W czasie podróży karetą rozmawiał z nią o literaturze. W trakcie zaczął dostrzegać w dziewczynie bratnią duszę, co niezwykle go poruszyło. Werter zachwycał się wszystkim, co było związane z Lottą - jej dobrocią, urodą, mądrością. Od tej chwili miłość znalazła się w centrum jego uczuciowo – emocjonalnego życia i urastała do rangi sensu życia. Prawdziwe szczęście odnajdywał w spędzaniu czasu u boku dziewczyny, w drobnych gestach sympatii i wspólnych rozmowach. Zaczynał utwierdzać się w przekonaniu o łączącej ich wspólnocie dusz i wzajemnym zrozumieniu. To uczucie, początkowo piękne, opętało duszę młodzieńca. Ukochana stała się dla niego uosobieniem doskonałości, aniołem, świętą. W każdej chwili rozmyślał o Lotcie, pielęgnując tym samym uczucie, które zaczęło być ideą miłości. Werter żył tylko po to, żeby widzieć dziewczynę i myśleć o niej. Zaczął wierzyć, że ukochana również go kocha.
Chociaż na początku wszystko dobrze się układało, miłość między Lottą a Werterem było uczuciem, które od pierwszej chwili nie mogło mieć szczęśliwego zakończenia. Kobieta bowiem była już zaręczona z innym mężczyzną i chciała pozostać mu wierna. Radosny etap znajomości z Lottą został zakłócony, kiedy to właśnie powrócił jej narzeczony - Albert. Werter wiedział, że dziewczyna jest zaręczona, lecz wcześniej nie znał rywala i nie sądził, że Albert stanie się dla niego realnym zagrożeniem. Powrót mężczyzny, poznanie go, życzliwość z jego strony i jednoczesne uczucie do Lotty, sprawiły, że szczęśliwy świat Wertera zaczął się rozpadać.
Stopniowo zmieniał się stan psychiki bohatera i charakter miłości do Lotty. Od tamtej chwili jego uczuciom do pięknej panny towarzyszyła udręka, cierpienie i narastający niepokój. Siła miłości i uwielbienia zatrzymała młodzieńca przy ukochanej, chociaż zaczynał myśleć o wyjeździe. Załamanie najważniejszej wartości w życiu Wertera – miłości – sprawiło, że otaczający go świat zaczynał odbierać jako „katującego go ducha”. To, co jeszcze nie tak dawno było źródłem jego szczęścia, stało się źródłem cierpienia. Potęgujący się ból towarzyszył nieodłącznie każdej myśli o Lotcie. Miłość młodzieńca przeradzała się stopniowo w namiętność, w pragnienie pocałowania dziewczyny. Wykorzystywał każdą nieobecność Alberta, by przez parę minut być wyłącznie z ukochaną. Werter zaczął wówczas myśleć o samobójstwie. W końcu uległ cierpieniu i postanowił opuścić Lottę, jak wówczas sądził - na zawsze. Zrozpaczony, nie powiedział ukochanej o planowanym wyjeździe. Po dziesięciu miesiącach nieobecności i rozłąki powrócił do zamężnej już Lotty. Starał się za wszelką cenę być blisko ukochanej. Miłość przeradzała się w destrukcyjną siłę, która coraz bardziej wyniszczała wrażliwą psychikę Wertera. Dostrzegał on bezcelowość swojego życia i niemożność spełnienia pragnień. Uważał, że niszczy spokój domu ukochanej i jej małżeństwo. Przyjazny mu Albert zaczął nieprzychylnie patrzeć na znajomość żony z młodzieńcem.
Werter zaczął rozumieć, że miłość niesie ze sobą również ból. Zazdrościł obłąkanemu z miłości Henrykowi, widząc w jego szaleństwie sposób na zapomnienie o nieszczęściu. Parobka, który zamordował służącego wdowy, uważał za istotę godną współczucia a nie potępienia. W losach tych dwóch mężczyzn dostrzegał odbicie własnej tragedii. Rozdarty nieustannym pragnieniem bycia z Lottą, miał wrażenie, że traci zmysły. Ponownie skłaniał się ku myślom o samobójstwie. W tym ostatecznym kroku widział przede wszystkim uwolnienie się od udręki i sposób na połączenie się z ukochaną. Wierzył, że po śmierci Lotty odnajdą się i zostaną połączeni na wieki przez Boga. Cierpienie doprowadziło Wertera na skraj wytrzymałości psychicznej. Apatyczny, pozbawiony chęci do życia i ogarnięty twórczą niemocą, zdecydował się na śmierć. Wzruszony czytaną Pieśnią Osjana stracił panowanie nad sobą i pocałował Lottę. Upewnił się tym samym, że dziewczyna go kocha i to sprawiło, że odczuwał rozkosz. Samobójstwo zakończyło psychiczną udrękę Wertera, ale także unicestwiło to, co trzymało go przy życiu – namiętność i miłość do nieosiągalnej Lotty.
„Ileż razy już chciałem jej się rzucić na szyję? Bóg jeden wie chyba, co czuje człowiek, spoglądający ciągle na istotę tak pełną ponęt, a nie będący w możności zdobyć jej...”
„symfonia fantastyczna”
Hector Berlioz
Dzieło zrodziło się z osobistych przeżyć i uczuć kompozytora, ukazując wyraźnie jego wrażliwą naturę i romantyczną wyobraźnię. Inspiracją kompozycji była nieszczęśliwa, nieodwzajemniona miłość do angielskiej aktorki, Harriet Smithson (która ostatecznie jednak go poślubiła).
Utwór składa się z V części
I część. Marzenia, namiętności. Autor przyjmuje, że młody muzyk w owym stanie duszy, który słynny pisarz Chateaubriand określa tak trafnie jako «fale namiętności», spostrzega po raz pierwszy kobietę, łączącą w sobie wszystkie uroki wyśnione w marzeniach o idealnej istocie. Zakochuje się do szaleństwa. Kaprys losu sprawia, że obraz ukochanej ukazuje mu się wraz z muzyczną myślą. II część. Bal. Artysta, otoczony gwarem zabawy, podziwia wspaniałości natury. Ale wszędzie ściga go obraz ukochanej i odbiera mu spokój.
III część. Scena na wsi. Wieczorem na wsi słyszy z oddali głosy dwóch pasterzy. Okolica, poszum drzew, złudne nadzieje wzajemnej miłości - wszystko splata się razem, dając jego sercu nadzwyczajny spokój, a myśl kierując ku radości. Spodziewa się, że wkrótce nie będzie już sam. Ale jeśli umiłowana go zawiedzie? IV część. Marsz na stracenie. Ponieważ artysta przekonał się, że ta, którą uwielbia, nie odwzajemnia jego miłości, nie potrafi go zrozumieć, a nawet jest go niegodna, truje się zażywając opium. Zbyt słaba dawka narkotyku nie zabija go, lecz pogrąża w ciężkim śnie. Artysta śni, że zamordował ukochaną i został skazany na śmierć. Prowadzony jest na miejsce stracenia, stając się świadkiem własnej egzekucji. V część. Sabat czarownic. Młody muzyk widzi się pośród zgrai dziwnych postaci, które zebrały się na jego pogrzebie. Wybranka serca także przybywa na ten sabat, witana okrzykami radości. Rozpoczyna się ceremonia.”
https://youtu.be/6ZSUCUGC3t0?t=23