Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Tradycje w Panu Tadeuszu Iwona Sulej

Iwona Sulej

Created on December 16, 2020

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Corporate Christmas Presentation

Snow Presentation

Winter Presentation

Hanukkah Presentation

Vintage Photo Album

Nature Presentation

Halloween Presentation

Transcript

Tradycje i zwyczaje "w Panu tadeuszu"

Iwona Sulej

Szlachta bohaterem eposu

Po czym można rozpoznać, że poloneza tańczy szlachta? Opiszcie typowy strój szlachecki.

Opis odświętnego stroju Podkomorzego:

Miał mundur województwa: żupan złotem szyty, Kontusz gredyturowy z frędzlą i pas lity, Przy którym karabela z głownią jaszczurową; Na szyi świecił wielką szpinką brylantową; Konfederatka biała, a na niej pęk gruby Drogich piórek; były to białych czapel czuby (Na fest kładnie się tylko kitka tak bogata, Której każde pióreczko kosztuje dukata).

Wady i zalety szlachty Wady: duma, pycha, kłótliwość, anarchia łamanie prawa. Zalety: patriotyzm, waleczność, solidarność, gościnność, przywiązanie do tradycji.

I też same portrety na ścianach wisiały Tu Kościuszko¹⁴ w czamarce¹⁵ krakowskiej, z oczyma Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma; Takim był, gdy przysięgał na stopniach ołtarzów, Że tym mieczem wypędzi z Polski trzech mocarzów, Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie Siedzi Rejtan¹⁶, żałośny po wolności stracie; (…) Nawet stary stojący zegar kurantowy²² W drewnianej szafie poznał, u wniścia²³ alkowy²⁴; I z dziecinną radością pociągnął za sznurek, By stary Dąbrowskiego usłyszeć mazurek.

Brama na wciąż¹² otwarta przechodniom ogłasza, Że gościnna, i wszystkich w gościnę zaprasza. (…) Tymczasem na folwarku nie uszło baczności, Że przed ganek zajechał któryś z nowych gości. Już konie w stajnią wzięto, już im hojnie dano, Jako w porządnym domu, i obrok, i siano: Bo Sędzia nigdy nie chciał, według nowej mody, Odsyłać koni gości Żydom do gospody. Słudzy nie wyszli witać; ale nie myśl wcale, Aby w domu Sędziego³³ służono niedbale: Słudzy czekają, nim się pan Wojski³⁴ ubierze, Który teraz za domem urządzał wieczerzę. On pana zastępuje i on, w niebytności Pana, zwykł sam przyjmować i zabawiać gości.

Właśnie z lasu wracało towarzystwo całe, Wesołe, lecz w porządku. Naprzód dzieci małe Z dozorcą, potem Sędzia szedł z Podkomorzyną, Obok pan Podkomorzy otoczon rodziną; Panny tuż za starszymi, a młodzież na boku; Panny szły przed młodzieżą o jakie pół kroku (Tak każe przyzwoitość). Nikt tam nie rozprawiał O porządku, nikt mężczyzn i dam nie ustawiał: A każdy mimowolnie porządku pilnował; Bo Sędzia w domu dawne obyczaje chował, I nigdy nie dozwalał, by chybiano względu Dla wieku, urodzenia, rozumu, urzędu. Tym ładem, mawiał, domy i narody słyną, Z jego upadkiem domy i narody giną. Więc do porządku wykli domowi i słudzy; I przyjezdny gość, krewny albo człowiek cudzy, Gdy Sędziego nawiedził, skoro pobył mało, Przyjmował zwyczaj, którym wszystko oddychało

Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy: Tu roznoszono tace z całą służbą kawy, Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane, Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane I z porcelany saskiej złote filiżanki; Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki. Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju: W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju, Jest do robienia kawy osobna niewiasta, Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku I zna tajne sposoby gotowania trunku, Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu, Zapach moki i gęstość miodowego płynu. Wiadomo, czem dla kawy jest dobra śmietana; Na wsi nietrudno o nię: bo kawiarka z rana, Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie I sZaś dla mężczyzn więdliny leżą do wyboru: Półgęski tłuste, kumpia, skrzydliki ozoru, Wszystkie wyborne, wszystkie sposobem domowym Uwędzone w kominie dymem jałowcowym; W końcu wniesiono zrazy na ostatnie danie: Takie bywało w domu Sędziego śniadanie.

Zachowanie odpowiedniego porządku siedzenia i usługiwanie damom przy stole

Grzybobranie

Mowa Sędziego o grzeczności

W jakich okolicznościach Sędzia wygłosił swoją mowę o grzeczności?

Wysłuchajcie Ważnej Sędziego nauki o grzeczności, następnie zapiszcie w punktach zasady, o których wspomina Sędzia.

- sposób zachowania się powinno dostosować się do pozycji danej osoby (mąż dla żony, pan dla sług) - zasad kultury nalezy się uczyć od starszych - nalezy zwracać uwagę na wiek, urodzenie, obyczaje - szczególne ważne jest zachowanie wobec kobiet, np. usługiwanie im przy stole.

Służenie włościanom. Biesiadowanie.

→śniadanie (kawa, przyrządzana przez specjalnie do tego wyznaczoną niewiastę, piwo zabielane twarogiem, litewskie mięsaw dymie jałowcowym wędzone, zrazy) →bigos staropolski spożywany po polowaniu →barszcz królewski →rosół staropolski, do którego Wojski wrzucił kilka perełek i sztukę monety dla oczyszczenia krwi →chołodziec litewski → na uczcie była niezwykła obfitość dań

CZARNA POLEWKA

Tymczasem na Wojskiego rozkaz pęki wrzosu, Suche chrusty i pniaki rzucono do stosu. Bucha ogień, wyrasta szara sosna dymu, I rozszerza się w górze na kształt baldakimu. Nad płomieniem oszczepy złożono w koziołki, Na grotach zawieszono brzuchate kociołki; Z wozów niosą jarzyny, mąki i pieczyste, I chleb. W kociołkach bigos grzano. W słowach wydać trudno Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną; Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek, Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.

Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa. Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta, Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta; (..)

Polowanie

Poloneza czas zacząć. — Podkomorzy rusza I z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza, I wąsa pokręcając, podał rękę Zosi I skłoniwszy się grzecznie w pierwszą parę prosi. Za Podkomorzym szereg w pary się gromadzi, Dano hasło, zaczęto taniec: on prowadzi. Ustępują mu z drogi, — i zmieniwszy szyki, Puszczają się znów za nim.

Brzmią zewsząd okrzyki: «Ach to może ostatni! patrzcie, patrzcie młodzi, Może ostatni, co tak poloneza wodzi! » I szły pary po parach hucznie i wesoło, Rozkręcało się, znowu skręcało się koło, Jak wąż olbrzymi w tysiąc łamiący się zwojów; Mieni się cętkowata, różna barwa strojów Damskich, pańskich, żołnierskich, jak łuska błyszcząca, Wyzłocona promieńmi zachodniego słońca I odbita o ciemne murawy wezgłowia. Wre taniec, brzmi muzyka, oklaski i zdrowia!

Zajazd

Pojedynkowanie się

-Siadanie do stołu według starszeństwa i klasy -Rozstrzyganie sporów szlachecko-magnackich przez specjalne zjazdy -Czarna polewka jako niezgoda na zamążpójście -Tańcem rozpoczynającym i kończącym uroczystości był polonez -Grzybobranie -Służenie kobietom przy stole, zaopatrywanie w jedzenie i zabawianie -Pojedynkowanie się -Zwoływanie sejmików szlacheckich

Dziękuję za uwagę :) Iwona Sulej