Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
filozofia genezyjska
Anna Dobrowolska
Created on December 10, 2020
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
Transcript
Słowackiego wizja stworzenia
Genezis z Ducha Król-Duch
Na skałach Oceanowych postawiłeś mię, Boże, abym przypomniał wiekowe dzieje ducha mojego, a jam się nagle uczuł w przeszłości Nieśmiertelnym, Synem Bożym, stwórcą widzialności i jednym z tych, którzy Ci miłość dobrowolną oddają na złotych słońc i gwiazd girlandach.
Genezis z Ducha
Widzenie w Pornic
Słowacki jednoznacznie sformułował i celowo uwypuklił ideę nadrzędną, powtórzoną za Towiańskim, że „wszystko p r z e z D u c h a i d l a D u c h a s t w o r z o n e j e s t , a n i c d l a cielesnego celu nie istnieje... [...]”
Alina Kowalczykowa, O "Genezis z Ducha"
Andrzej Towiański i Koło Sprawy Bożej
Wtenczas to, o Panie, pierwsze a idące już ku Tobie duchy w umęczeniu ognistem złożyły ci pierwszą ofiarę. Ofiarowały się na śmierć. Co zaś dla nich śmiercią było, to w oczach Twoich, o! Boże, było tylko zaśnięciem Ducha w jednej, a obudzeniem się jego w drugiej, doskonalszej formie, bez żadnej wiedzy o przeszłości i bez żadnej przedsennej pamięci. Pierwsza więc ofiara tego ślimaczka, który prosił Cię, Boże, abyś mu w kawałku kamiennej materii pełniejszym żywotem rozweselić się pozwolił, a potem śmiercią zniszczył, była już niby obrazem ofiary Chrystusa Pana i niestraconą została; albowiem Tyś, Panie, nagrodził tę śmierć, pojawioną w naturze po raz pierwszy, darem, który dzisiaj nazywamy organizmem. Z tej śmierci jako z najpierwszej ofiary wyrodziło się najpierwsze zmartwychwstanie. Z łaski zaś Twojej, Panie, przydaną została duchowi cudowna moc odtwarzania podobnej sobie formy, przez którą to potęgę, w różnej liczbie ujedynione duchy uderzając na siebie i zogniając moce swoje, zostały twórcami kształtów sobie podobnych.
Genezis z Ducha
W swej filozofii genezyjskiej Słowacki traktował naturę jak Księgę znaków, których odczytanie jest powinnością człowieka. Odczytać „hieroglify form” to zrozumieć prawidła, według których działa natura. Według Słowackiego żywe jest to, co obdarzone duchem. A obdarzone nim ma być wszystko – wszystkie wytwory materii organicznej i nieorganicznej. Wszystko żyje i wszystko kieruje się narzuconą przez Boga koniecznością nieustannej zmiany formy na doskonalszą. Obecna materia zawiera znaki przeszłego i przyszłego bytowania.
W Genezis znaczenie mają także kształty form. Różne kształty liści są chociażby pamiątką wysiłku, który musiały podjąć poszczególne duchy, zmieniając formę. Kształt materii jest znaczący także u Mochnackiego. Bryły, których formę przyjęły na przykład kamienie, mają być zapowiedzią „słupiastych drzew w naturze roślinnej tudzież początkowe formy zwierząt”.
Duchom (przypomnijmy raz jeszcze – duchom obecnym w każdej formie bytu) jest niejako z góry przypisana potrzeba przyjmowana i nieustannej modyfikacji formy. Błagają Boga, by nadał im formę, a gdy takową od otrzymają, wnoszą błagania o zezwolenie na kolejne jej zmiany. Są więc obdarzone swego rodzaju świadomością, która generuje w nich potrzebę modyfikacji.
Sens cierpienia
Aż nareszcie umęczony Duch walką z olbrzymiemi falami Oceanu, trzy serca Panu ofiarował, oczy wydarł z rozpłakanej na mękę zręnnicy, usta wprzód wzdychające ku niebiosom posłał i pooprawiał w nogi swoje, aby w stopach już będące a w liczbie do kilkuset pomnożone soki ziemne pompowały, i stanął grzybem zoofitowym na ziemi, duch zleniwiały, zwrócony z drogi postępowej, systemat swój nerwowy (i ten nawet) ofiarując za spokój, za kształt nowy trwalszy i mniej boleśny: a Tyś, Boże, zniszczył wtenczas tę całą naturę i ze źwierzęcia podobnego drzewu, drzewo uczynił.
Genezis z Ducha
Sens cierpienia
W filozofii genezyjskiej warunkiem rozwoju ducha jest umęczenie ciała. Ofiara z kształtu materialnego jest konieczna, ale okupiona wielkim cierpieniem. Bez niej nie jest możliwe dotarcie do raju, celu podróży każdej duszy - Jeruzalem Słonecznego.
Jak myślicie, jakie konsekwencje dla myślenia o historii Polaków może mieć filozofia genezyjska? Jak łączyłoby się to z Lillą Wenedą?
Król-DuchRapsod I Pieśń I
I.Cierpienia moje i męki serdeczne I ciągłą walkę z szatanów gromadą, Ich bronie jasne i tarcze słoneczne, Jamy wężową napełnione zdradą... Powiem... wyroki wypełniając wieczne, 5 Które to na mnie dzisiaj brzemię kładą, Abym wyśpiewał rzeczy przeminięte I wielkie duchów świętych wojny święte. II. Ja Her Armeńczyk leżałem na stosie Trupem... przy niebios jasnéj błyskawicy, 10 Kaukaz w piorunów się ciągłym rozgłosie Odzywał do ech ciemnéj okolicy. Niebo zczerniało... ale świeciło się Grzmotami... jak wid szatańskiéj stolicy. A ja świecący od ciągłego grzmota 15 Leżałem. — Zbroja była na mnie złota.
III. I duch niewyszły z umarłego ciała Czuł jakąś dumę, że spokojnie leży; A nad nim ziemia poruszona grzmiała, I unosiły się duchy rycerzy. — 20 Trójca widm mój stos ogniem zapalała, A ja czekałem aż piorun uderzy; Tak byłem pewny! że w owe rumiane Grzmotem powietrze, jak duch zmartwychwstanę.
Her Armeńczyk – czołowa postać Rapsodu I, wprowadzony jako trup, wciela się potem w Popiela, jest duchem wschodnim, ormiańskim, ma w sobie także pierwiastki kultury helleńskiej, złożył ofiarę ze swojej doskonałości i odrodził się po wiekach w Polsce.Popiel – zrodzony ze śmierci Hera, wychowany na mściciela, opanował przy pomocy hord germańskich państwo Lecha, powodowany wszczepioną zemstą i rozpaczą po samobójczej śmierci Wandy, córki Lecha. Gromadzi duchy ciemne, by przy ich pomocy rozprawić się z Lechitami i w ten sposób ujawnić wewnętrzną siłą. Nie interesuje go polityka ani państwo – zajmuje się rozpoznawaniem samego siebie. Sposobem są zbrodnie. Chciał zatrwożyć niebiosa. Ta działalność jest jednocześnie męką dla samego Popiela. Staje się świadomy własnej misji – zahartowanie narodu. Dał więc odporność na cierpienie, co będzie go chroniło.