Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Jak kształtować swoje sumienie

Jaroszka

Created on November 24, 2020

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Animated Chalkboard Presentation

Genial Storytale Presentation

Blackboard Presentation

Psychedelic Presentation

Chalkboard Presentation

Witchcraft Presentation

Sketchbook Presentation

Transcript

Jak kształtować swoje sumienie??

Sumienie

(Youcat, 295): „Sumienie to wewnętrzny głos w człowieku, który wzywa go do tego, by bezwzględnie czynił dobrze i bezwzględnie unikał zła. Jest zarazem zdolnością odróżnienia jednego od drugiego. W sumieniu mówi do człowieka Bóg”.

Dzięki sumieniu człowiek wznosi się ponad inne stworzenia, jak o tym uczy Sobór Watykański II: „Albowiem tym, co zawiera jego wnętrze, przerasta człowiek cały świat rzeczy, a wraca do tych wewnętrznych głębi, gdy zwraca się do swego serca, gdzie oczekuje go Bóg, który bada serce, i gdzie on sam pod okiem Boga decyduje o własnym losie” (KDK 14). Żadne ze znanych nam stworzeń, oprócz człowieka, nie posiada też sumienia.

Deklaracja o wolności religijnej „Dignitatis humanae”

Nakazy Bożego prawa człowiek dostrzega i rozpoznaje za pośrednictwem swego sumienia, do którego jest obowiązany wiernie się stosować w całym swym postępowaniu, aby dotrzeć do swego celu – Boga. Nie wolno więc go zmuszać, aby postępował wbrew swemu sumieniu. Ale nie wolno mu też przeszkadzać w postępowaniu zgodnie z własnym sumieniem, zwłaszcza w dziedzinie religijnej. Praktykowanie bowiem religii polega z samej jej istoty przede wszystkim na wewnętrznych aktach dobrowolnych i swobodnych, przez które człowiek bezpośrednio się ustosunkowuje do Boga; aktów tego rodzaju żadna władza czysto ludzka nie może ani nakazywać, ani zabraniać[4]. Sama zaś społeczna natura człowieka wymaga, aby człowiek wewnętrzne akty religijne ujawniał na zewnątrz, aby łączył się z innymi ludźmi w dziedzinie religii, wyznawał swą religię na sposób społeczny.

ogólne – (prasumienie) wrodzony sposób działania intelektu, zachęcający do czynienia dobra i unikania zła

Sumienie przeduczynkowe działa przed popełnieniem każdego czynu. Pomaga wówczas ocenić, czy to co chcemy zrobić, jest dobre czy złe. Zachęca do robienia dobrych rzeczy i przestrzega przed popełnieniem zła. Prowadzi do podjęcia określonej decyzji. Sumienie pouczynkowe działa także po dokonaniu każdego czynu. Jeśli czyn był dobry, to sumienie wewnętrznie nas uspokaja, daje radość i satysfakcję. Jeśli natomiast nasze postępowanie było złe, sumienie nam o tym przypomina i nakłania do naprawy wyrządzonej krzywdy. Nazywamy to często „wyrzutami sumienia”. Dzięki nim mamy szansę na przyznanie się do popełnionego zła i nawrócenie.

Formowanie sumienia „Sumienie dobrze uformowane jest prawe i prawdziwe. Formułuje ono swoje sądy, kierując się rozumem, zgodnie z prawdziwym dobrem chcianym przez mądrość Stwórcy. Wychowanie sumienia jest nieodzowne w życiu każdego człowieka, który jest poddawany negatywnym wpływom, a przez grzech - kuszony do wybrania raczej własnego zdania i odrzucenia nauczania pewnego. Wychowanie sumienia jest zadaniem całego życia. Roztropne wychowanie kształtuje cnoty; chroni lub uwalnia od strachu, egoizmu i pychy, fałszywego poczucia winy i dążeń do upodobania w sobie, zrodzonego z ludzkich słabości i błędów. Wychowanie sumienia zapewnia wolność i prowadzi do pokoju serca". (KKK 1783-1784)

Wypaczenia sumienia

Rodzaje sumienia

sumienie szerokie

Ta choroba sumienia polega na przesunięciu granicy między dobrem a złem w taką stronę, że człowiek uznaje za dopuszczalne to, co obiektywnie jest złe i grzeszne. Winę ciężką uznaje się za lekką. Takie sumienie można porównać do dziurawego sita, które wprawdzie zatrzymuje największe brudy, ale łatwo przepuszcza te mniejsze. Działa tu często tzw. resentyment. To zjawisko polegające na błędnym, wypaczonym stosunku do wartości. Źródłem tego braku obiektywizmu jest słabość woli. Kiedy jakaś wartość domaga się wysiłku, którego człowiek nie chce podjąć, zaczyna usprawiedliwiać się przed sobą, pomniejszając znaczenie tej wartości albo wręcz uznając ją za coś zbędnego lub złego. Ten mechanizm działa np. w przypadku cnoty czystości. To trudna wartość i dlatego tak powszechnie lekceważona, wyśmiewana, uważana za coś bezwartościowego. Resentyment pozwala „bezpiecznie” uznawać za dobro to tylko, co komuś odpowiada, co dla niego wygodne.

Sumienie faryzejskie

Szczególnym przykładem szerokiego sumienia jest tzw. sumienie faryzejskie. To duchowe schorzenie polega na przywiązywaniu wielkiej wagi do zewnętrznej poprawności, do zachowania przepisów z jednoczesnym zaniedbaniem troski o wewnętrzną czystość. Rzeczy drobne urastają do spraw niezwykłej wagi, sprawy istotne zostają pominięte. Faryzeusz to człowiek, który głośno potępia zło wokół siebie, widzi je wyraźnie u innych, ale toleruje u siebie. To stan zakłamania, obłudy, świętoszkowatości. Ciekawe że Jezus najostrzej traktował właśnie faryzeuszy. Świadczy to o tym, że ten rodzaj wypaczenia sumienia jest szczególnie groźny. Daje on bowiem złudzenie moralnego życia i fałszywe poczucie, że jestem na dobrej drodze. Nie da się ukryć, że faryzeizm najbardziej zagraża ludziom pobożnym i gorliwym.

SUMIENIE SKRUPULANCKIE

Ta choroba sumienia polega na nadmiernej wrażliwości na zło. Skrupulant żyje w stałym lęku przed grzechem, widzi go nawet tam, gdzie obiektywnie go nie ma. Lekkie przewiny uznaje za wielkie zło. Nieustannie drobiazgowo analizuje swoje postępowanie, ciągle wraca myślą do grzechów z przeszłości. Drobiazgowo się spowiada, szuka rady u spowiedników, ale rzadko się do nich stosuje. Żyje w ciągłym niepokoju, w jakimś bezustannym oskarżeniu siebie, najczęściej o byle co. Niektórzy ludzie mają tylko pewne skłonności do skrupułów, u niektórych ten stan jest czymś stałym, co jest źródłem ich głębokiego cierpienia. Taki rodzaj sumienia nie może być normą postępowania. Konieczna jest pomoc doświadczonego kierownika duchowego.

Skrajnym przypadkiem jest tzw. sumienie powikłane. Mówimy o nim wtedy, gdy człowiek, stając w obliczu jakiegoś wyboru, ma przeświadczenie, że żaden wybór nie będzie dobry. Taki ktoś znajduje się stale w sytuacjach bez wyjścia, co prowadzi do paraliżu, do nieumiejętności podejmowania decyzji. Potrzebna jest pomoc z zewnątrz.

RODZAJE SUMIENIA c.d.

prawdziwe – takie, którego osąd jest zgodny z rzeczywistością, jest obiektywnyfałszywe – (błędne) takie, którego osąd jest sprzeczny z obiektywnym porządkiem rzeczy, które czynność złą rozeznaje jako dobrą; zazwyczaj przyczyną rozmijania się z rzeczywistością jest ignorancja fałszywe niepokonalnie – gdy błędne sumienie jest pewne, gdy nawet nie dopuszcza się myśli, że może być inaczej fałszywe pokonalnie – gdy błędne sumienie dopuszcza wątpliwości, jednak brakuje zaangażowania w poszukiwanie obiektywnego stanu rzeczy przewrotne – bardziej lub mniej świadomie usprawiedliwia zło, bagatelizuje dążenie do prawdy pewne – brak wątpliwości co do dobra danego czynu (tylko mając do czynienia z takim sumieniem można działać moralnie) wątpliwe – występują pewne wątpliwości przy rozeznaniu autonomiczne – skupione na własnym ego, które czyni najwyższą wartością głuche – (nieczułe, przytępione) częsta kontynuacja sumienia szerokiego, w ogóle nie dostrzega grzechu sytuacyjne – przy rozeznaniu koncentruje się na aktualnych okolicznościach, nie uwzględniając przyczyn i skutków delikatne – łagodna wersja skrupulatnego, obawia się o dobre rozeznanie wagi przewinienia przytępione – nie robi adekwatnych lub żadnych wyrzutów po popełnieniu ciężkiego grzechu

Niedojrzałe sumienie jest bardzo podatne na zagłuszenie. Człowiek łatwo ulega psychologicznym mechanizmom obronnym, które dbają o nasze dobre samopoczucie, a nie o moralne dobro. Adam i Ewa poczuli wstyd po grzechu, ale uciekali od prawdy o nim, chowali się lękliwie przed Bogiem, oskarżali innych („to niewiasta” – mówi Adam, „wąż mnie zwiódł” – mówi Ewa). Nie potrafili powiedzieć: „zgrzeszyłem, przepraszam”. Sumienie człowieka dojrzałego musi wyzwolić się spod panowania zasady dobrego samopoczucia, musi nauczyć się wartościowania, ale także akceptowania w sobie winy. Wstyd z powodu grzechu powinien przemieniać się w skruchę. Judasz miał sumienie, ale niedojrzałe. Nie umiał zaakceptować w sobie poczucia winy. Wstyd palił go tak bardzo, że nie umiał z nim żyć. Nie umiał otworzyć się na przebaczenie. Zabiła go rozpacz. Inaczej w bardzo podobnej sytuacji zareagował Piotr. To przykład sumienia dojrzałego. Zaakceptował swoją winę, zapłakał nad sobą. Wstyd przemienił w skruchę, uznał grzech i wszedł na drogę nawrócenia. Pycha została złamana, mógł zdać się całkowicie na Boga.

Sumienie niedojrzałe

Doświadczenie uczy, że nawet u największych zbrodniarzy odzywa się jednak głos sumienia. Nie zapominajmy, że sumienie jest nie tylko funkcją rozumu, który może być zdeprawowany, ale i głosem Boga, który nigdy nie przestaje szukać zgubionej owcy. Sumienie dobrego łotra ruszyło w ostatniej chwili. Zrozumiał swój grzech w zetknięciu z bezbronnym Dobrem wiszącym na sąsiednim krzyżu. Konfrontacja własnego zła z pełnią dobroci Boga, z Bożym miłosierdziem, może być wstrząsem budzącym do życia nawet kompletnie martwe sumienia.

„ Jakimi normami winno kierować się sumienie? Na ogół wymienia się trzy: 1. Nigdy nie jest dopuszczalne czynienie zła, by wynikło z niego dobro. 2. Tak zwana złota zasada: «Wszystko... co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!» (Mt 7,12). 3. Miłość zawsze zawiera w sobie szacunek dla bliźniego i jego sumienia, nie oznacza to jednak, aby uznawać coś jako dobro, co jest przedmiotowo złem". (KKKK 375)

• W jaki sposób kształtujesz swoje sumienie? • Czy możesz siebie nazwać człowiekiem sumienia? • Dlaczego jesteś odpowiedzialny za rozwój własnego sumienia?

„Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: «Nie daj się zwyciężyć ale zło dobrem zwyciężaj!» (Rz 12,21). Być człowiekiem sumienia, to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków, ciągłe na nowo się nawracać. Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne; troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności: «Jeden drugiego brzemiona noście» (Ga 6,2)”.

Spróbujcie napisać kim Waszym zdaniem jest człowiek sumienia? Podaj przykłady osób

DZIEKUJĘ WAM ZA DZISIEJSZA LEKCJĘ