Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

8klasabaśnie

Anna Krzaczek

Created on November 8, 2020

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Advent Calendar

Tree of Wishes

Witchcraft vertical Infographic

Halloween Horizontal Infographic

Halloween Infographic

Halloween List 3D

Magic and Sorcery List

Transcript

Temat:

Przygotowanie do egzaminu - w świecie baśni.

Kopciuszek Akt I Kopciuszek przebiera groch i jęczy... KOPCIUSZEK: Och! Och! Och! Za chwilę serce pęknie mi z żalu, Bo moje siostry tańczą na balu, A ja, sierota, groch łuskać muszę. O, biedny, biedny ze mnie Kopciuszek! Akt II Zjawia się Dobra Wróżka I mówi do Kopciuszka. WRÓŻKA: Zjawiam się w roli pocieszycielki, Przynoszę ci pantofelki. KOPCIUSZEK: A gdzie pończochy są dla Kopciuszka? WRÓŻKA: Pójdziesz bez pończoch... – Odrzekła wróżka. Akt III Kopciuszek tańczy na balu z Księciem, Wybija północ i w tym momencie z nóżki Kopciuszka spada pantofel... Tu się zanosi na katastrofę, Kopciuszek bowiem, co stwierdzam z żalem, nie umył sobie nóg przed tym balem. Przeto, ujrzawszy nie mytą piętę. Książę wygłasza morał ze wstrętem. KSIĄŻĘ: Nie pomoże dobra wróżka, Gdy u panny brudna nóżka.

Wanda Chotomska, Kopciuszek, [w:] tejże,Kabaret na jednej nodze, Warszawa 2006.

Temat:

Przygotowanie do egzaminu - w świecie baśni.

— Ładne masz dzieci — rzekła stara kaczka z czerwonym strzępkiem na nodze —można ci powinszować. To duże tylko jakoś ci się nie udało. Czy nie można by go trochę przerobić? — Zdaje mi się, że nie można, proszę jaśnie pani — odrzekła kaczka skromnie. — Nie jest ono ładne, ale posłuszne, dobre i doskonale pływa, mogę powiedzieć nawet,że najlepiej ze wszystkich. Mam nadzieję, że wyrośnie z tej brzydoty i będzie mniejsze z czasem. Za długo sidziało w jajku i dlatego takie niezgrabne. ............................................................................................................... Razu jednego dzieci siedziały w ogródku i oglądały bardzo ładną książkę z obrazkami, w której były malowane ptaki i zwierzęta. Na wieżowym zegarze zaczęła bić piąta. — Aj! — zawołał Kaj nagle. — Coś mnie ukłuło w serce! Coś mi do oka wpadło! — Może ukłuł cię kolec róży? — rzekła troskliwie Gerda. — Czekaj, zobaczę, co ci wpadło w oko! Nic — nic nie ma. .............................................................................................................. Usiadła wreszcie. Tak była zmęczona, że nie mogła iść dalej. Osiadła w kąciku między dwoma domami, z których jeden więcej występował na środek ulicy. Ciemno tu było, więc nikt jej nie widział. Zresztą tak się skuliła, skryła pod spódniczkę zziębnięte nogi, ażeby je rozgrzać… Ale jakże się rozgrzać na śniegu i mrozie? A do domu wrócić nie miała odwagi: nie sprzedała ani jednego pudełka, jakże wracać bez pieniędzy? ............................................................................................................... I poszedł dziadek do swej babuni, Koryto stoi, jak obiecano. Ale babunia piekli się strasznie: "Gdzie miałeś rozum, głupi prostaku! Wyprosił dureń samo koryto! Wielka mi korzyść! Ach, ty łamago! Zawracaj zaraz do swojej rybki; Pokłoń się nisko i żądaj chaty!" ..............................................................................................................