Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
HISTORIA ZSP IŁOWNICA
jolantarzepecka
Created on October 31, 2020
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Tarot Presentation
View
Vaporwave presentation
View
Women's Presentation
View
Geniaflix Presentation
View
Shadow Presentation
View
Newspaper Presentation
View
Memories Presentation
Transcript
HISTORIA
Dzieje edukacji w Iłownicy 1819-2020
Spis treści
1. Wstęp
2. Dzieje najstarsze (do początku XIXw.)
3. Edukacja w czasach austriackich (1815 – 1920)
4.Szkolnictwo w latach 1920-1945
5. Edukacja w okresie 1945 - 1999
1. Wstęp
Niedawno minęło 200 lat funkcjonowania w Iłownicy na Śląsku Cieszyńskim placówki edukacyjnej. Ponad dwa wieki dzieci z Iłownicy (a także z sąsiedniego Landeka) mogą uczyć się, zdobywać wiedzę, poznawać świat, a także własną historię. W liczących ponad 700 lat dziejach wioski (Iłownica powstała bowiem około 1300 roku), to już spory kawał czasu.
Dzieje najstarsze (do początków XIX wieku)
Druga połowa XVIII wieku to czas wielkich reform w monarchii habsburskiej. Tak zwane reformy józefińskie dotknęły także sfery edukacji. Zostały wprowadzone trzy stopnie szkół – normalne (Normalschule), główne (Hauptschule) i elementarne (Trivialschule). Rudzicka szkoła parafialna została zastąpiona szkołą trywialną. Taki obraz szkolnictwa przetrwał do roku 1805, gdy, w wyniku kolejnych reform, sprawy edukacji znów wróciły pod kontrolę Kościoła. Na obszarze Księstwa Cieszyńskiego szkołami zajmował się Generalny Wikariat w Cieszynie, swoista ekspozytura diecezji wrocławskiej na obszar Śląska. To właśnie dzięki reformom z 1805 roku możliwe było powstanie szkoły w Iłownicy.
Najstarsze struktury szkolnictwa w Księstwie Cieszyńskim, jak również w całej Polsce związane były z organizacją kościelną. Przy parafiach wiejskich funkcjonowały niewielkie szkoły, zazwyczaj z jednym nauczycielem. Jako że Iłownica od połowy XVII wieku należała do parafii rudzickiej, toteż dzieci gospodarzy iłownickich powinny uczęszczać na naukę właśniedo Rudzicy. Już w roku 1688 źródła podają, że pracował tu jako nauczyciel Kazimierz Pramieński. Z kolei w roku 1697 uczyłPaweł Markis. W owym czasie nauczyciele, poza nauką,mieli też w obowiązku dokonywanie wpisów do ksiąg parafialnych, pieczenie hostii a nie rzadko też granie na organach. Miał własny, niewielki domek, ogród i pole. Szkoła zlokalizowana niedaleko plebanii, w pobliżu dzisiejszej tak zwanej „starej szkoły”. Drewniany, leciwy budynek, na początku XIX wieku przedstawiał fatalny stan i konieczny był gruntowny remont.
Edukacja w czasach austriackich (1815 – 1920)
Szczegóły wydarzeń, które zapoczątkowały edukację w Iłownicy nie są dostatecznie znane. Zachowała się dość zabawna legenda o sporze między mieszkańcami Iłownicy, który dotyczył tego, gdzie ma zostać zbudowana szkoła. Ci, którzy mieszkali we Wsi i na Kępie, optowali za lokalizacją właśnie w rejonie Wsi, zaś mieszkańcy ze Zastawia, Zakęcia i Dołu, chcieli, by szkoła powstała w ich dzielnicy. Wskazywali, że Wieś to teren zalewowy i podmo-kły, zaś dzieci z Dołu miały by bardzo daleko na naukę (tak samo daleko miały by i mają dzieci z Kępy do obecnej szkoły). Komisarz urzędowy, który z ramienia państwa miał czuwać nad budową, powziął iście salomonową decyzję. Nakazał wykopanie częściowych fundamentów we Wsi.
Aby postawić na swoim, kilku przebiegłych mieszkańców przyszło w nocy ku fundamentom i zalali je wodą z pobliskiego rowu. Rankiem komisarz stwierdził, że fundamenty podmokły i nakazał budować szkołę w Zakęciu.
Wszystko to działo się w latach 1812 – 1815, bo w tym właśnie okresie powstała pierwsza szkoła w Iłownicy. Nieznane są niestety bliższe okoliczności powstania szkoły. Została ona wzniesiona przy współczesnym skrzyżowaniu ulic Skoczowskiej i Świętego Jana Sarkandra. Był to niewielki budynek parterowy podzielony na pół przelotową sienią. Jedną cześć zajmowała duża sala, która pełniła rolę klasy, zaś drugą częścią było mieszkanie kierownika szkoły. Niewielki ogródek założono przy zachodniej ścianie szkoły. Nie był to budynek zbyt duży ani okazały, ale jak na początek XIX wieku, jak również na możliwości Iłownicy i Landeku, bardzo nowoczesny. Służył on jako szkoła przez 120 lat. W założeniu szkoła była jednoklasowa i powinna mieć jednego nauczyciela – kierownika szkoły, jednakże wzrastająca liczba uczniów zmusiła władze powiatowe do przydzielania drugiego nauczyciela do pomocy.
Stara szkoła w Iłownicy, wzniesiona w latach 1812 – 1815, jako placówka edukacyjna służyła do roku 1935, zdjęcie w posiadaniu autora.
Niestety źródła milczą o obsadzie nauczycielskiej szkoły w Iłownicy aż do końca lat 80 XIX wieku. Dopiero wtedy pojawia się kolejny jej kierownik, Ludwig Bayer. Urodził się w roku 1863 w niedalekim Strumieniu. Nauczycielem został w roku 1882, ale nie udało się ustalić, gdzie pracował przed objęciem szkoły w Iłownicy. Tu był na stanowisku już przed 1889 rokiem. Pozostawał w Iłownicy do roku 1898. Razem z nim, jako nauczyciel pomocniczy pracował Paul Franek, późniejszy kierownik szkoły w Mnichu. Po nim funkcję nauczyciela i kierownika objął Franciszek Wawrzeczko. Pochodził z Kowali, gdzie urodził się w roku 1875. Był to bardzo gorliwy nauczyciel i wielki społecznik, zaangażowany w życie społeczne. Pracował w Iłownicy do końca I semestru w roku szkolnym 1906/1907. W roku 1901 pomagał mu Roman Kozłowski. Po nich nastały czasy Stanisława Rzeszowskiego.
Jednym z pierwszych znanych kierowników szkoły w Iłownicy był Franciszek Kempny, którego działalność edukacyjna została odnotowana na przełomie lat 20 i 30 XIX wieku. W 1858 roku w Iłownicy z cała pewnością pracował Karl Neumann. Kolejni nauczyciele to Johann Blaszczik, Paul Krysta i Josef Nebroy, przy czym ten drugi z całą pewnością w latach 60 XIX wieku był kierownikiem. Prawdopodobnie do 1854 roku nauczycielem w Iłownicy był też późniejszy kierownik szkoły w Zarzeczu Józef Kasperlik.
Pieczęć szkoły w Iłownicy i podpis kierownika Stanisława Rzeszowskiego na jednym z dokumentów z roku 1912, źródło: APB RSPB, sygn. 391.
Był to pierwszy nauczyciel i kierownik z Iłownicy o którym wiadomo bardzo wiele. Stanisław Rzeszowski urodził się 15 lutego 1884 roku w Hałcnowie. Nauczycielem był od roku 1904 , po zakończeniu nauki w Krakowie. Do 1907 roku pracował w Czechowicach, Dziedzicach i w Mnich. Patent nauczycielski otrzymał w roku 1906 i to zapewne pozwoliło mu starać się o posadę kierownika w Iłownicy. Funkcję swoją objął od 25 lutego 1907 roku. Można dodać, że miał żonę Julię, lecz nie udało się określić, skąd pochodziła. Stanisław Rzeszowski w okresie I wojny światowej pełnił obowiązki komisarza gospodarczego, do którego obowiązków należało zbieranie kontyngentów wyrobów rolniczych dla armii. Prawdopodobnie to uciążliwe stanowisko źle wpłynęło na jego zdrowie, bo w listopadzie 1918 roku kierownik poprosił o trzy miesiące urlopu zdrowotnego, w czasie którego zachorował jeszcze na malarię, wobec czego w maju 1919 roku przedłużono mu ten urlop do lipca. Po powrocie do pracy złożył jednak wniosek o przeniesienia. Związku z tym od 20 października 1919 rozpoczął pracę w Chybiu.
W omawianym okresie miał Stanisław Rzeszowski do pomocy drugiego nauczyciela, którym przed rokiem 1910 był Ernest Latocha. Po nim na posadzie nauczyciela pomocniczego pracował w latach 1910 – 1912 Antoni Palowicz. Co warte zaznaczenia, nauczyciel ten w roku 1912 został przeniesiony do Zarzecza. Naukę robót ręcznych prowadziła Maria Nowrotek. Liczba uczniów w ciągu XIX wieku była dość zmienna, z tendencją malejącą po okresie Wiosny Ludów, co można tłumaczyć wielką umieralnością w okresie 1846 – 1850. Można też przypuszczać, że malejąca liczba uczniów to brakujący uczniowie z Landeka, skąd dzieci miały najdalej. Dlatego też w roku 1876 powstała samodzielna placówka w tej miejscowości. Poniższa tabela odzwierciedla strukturę uczniowską na przestrzeni omawianego okresu.
Dwie fotografie z kierownikiem szkoły w Iłownicy Stanisławem Rzeszowskim i uczniami z Iłownicy, na tle dawnej szkoły, co ciekawe niższe zdjęcie prawdopodobnie pochodzi z okresu po 1918 roku, gdyż na skrzynce pocztowej widnieje polski orzeł, zdjęcie z archiwum ZSP w Iłownicy.
Tabela: Liczba uczniów na przestrzeni XIX wieku w szkole w Iłownicy
Nie ma wątpliwości, że w XIX wieku jednym z największych problemów, nadal pozostawała duża liczba dzieci nieobecnych na zajęciach. To również mogło mieć wpływ na wynik powyższego zestawienia. Był to proceder dość powszechny także w Iłownicy. Można jako przykład podać, że za czasów Ludwiga Bayera kilkudziesięciu chłopców notorycznie nie uczęszczało na zajęcia. Najczęściej była to wina rodziców, stąd też władze austriackie wydawały czasem nawet wyroki w tej sprawie, jak miało to miejsce z niejakim Josefem Reisem, który w latach 1897 – 1898 miał wytoczony proces za nieposyłanie dzieci do szkoły. Winę też ponosił Zarząd Dóbr Arcyksiążęcych w Rudzicy, który zatrudniał dzieci na gruntach dworskich akurat w dni nauki.
Choć od 1876 roku dzieci z Landeka uczęszczały do własnej szkoły, a od 1906 roku funkcjonowała także paralelka w Iłownicy, to jednak rosnąca liczba dzieci sprawiła, że stara szkoła była już za ciasna. Z roku 1913 pochodzi wzmianka, że 27 lipca tego roku (była to niedziela), dzieci szkolne udały się na miejsce, gdzie miała zostać wzniesiona nowa szkoła. Odbył się tam festyn i zabawy z udziałem nauczycieli i rodziców a także władz gminy. Była to dość znaczna uroczystość, bo brali w niej udział także goście z sąsiednich gmin. Zachodzi jednak pytanie gdzie owa szkoła miała by się znajdować? Wziąwszy pod uwagę źródła powstałe po II wojnie światowej, można założyć, że pole pod nową szkołę mogło znajdować się na polu ornym przy skrzyżowaniu ulic św. Jana Sarkandra i Sarniej, które wtedy należało do Józefa Grzybka, a w czasach austriackich i międzywojennych do rodziny Gawlasów. Było to nie daleko od starej szkoły.
Od samego początku szkoła w Iłownica była jednoklasowa. Dzieci uczyły się w języku pol-skim. Co ciekawe w latach 70 XIX wieku znajdowały się w szkole podręczniki dla ubogich dzieci, takie jak: dwa „Wielkie Katechizmy z pytaniami i odpowiedziami”, „Dzieje biblijne Starego i Nowego Testamentu”, trzy „Drugie książki do czytania i nauki dla szkół początkowych austriackich”, trzy „Pierwsze książki do czytania i nauki dla szkół początkowych z do-datkiem nauki języka niemieckiego” i trzy „Elementarze podług metody analityczno – syntetycznej”.
Fotografia starej szkoły, widok od strony ulicy Skoczowskiej.
O tym, że nauczyciele w Iłownicy dobrze wykonywali swoją pracę, świadczy fakt, że kilku mieszkańców Iłownicy też podjęło pracę w edukacji. Jednym z nich był Józef Kucharczyk, który pochodził z Iłownicy, a w latach 1847 – 1849 uczył w Górkach Wielkich. Kolejnym belfrem był Andrzej Gawlas, urodzony 21 lipca 1830 roku. Po nauce w gimnazjum i seminarium nau-czycielskim w Cieszynie, od 1849 roku pracował kolejno w Pietrzwałdzie, Szonowie i Suchej Górnej. Tu dał się poznać jako działacz społeczny i narodowy, a także sumienny kierownik szkoły od 1860 roku. Działał także w Towarzystwie Pomocy Naukowej i Polskim Kółku Pedagogicznym. Zmarł 21 marca 1898 roku w Suchej Górnej. Jak więc widać, mimo, że Iłownica była niewielką miejscowością, oddaloną od dużych ośrodków miejskich i dość ubogą, to jednak poszczególne jednostki były w stanie osiągnąć życiowe sukcesy.
Szkolnictwo w Iłownicy między rokiem 1920 a rokiem 1945.
Po przybyciu do Iłownicy, szybko zrozumiał, że miejscowe dzieci muszą mieć nową, dużą i nowoczesną szkołę. Sprzyjał mu fakt, że już w roku 1923 województwo śląskie przewidziało w swoim budżecie środki na budowę szkoły w Iłownicy, które wynosiły 2 000 000 złotych (było to jeszcze przed reformą Władysława Grabskiego). Drugim, bezspornym faktem, było uwielbienie jakim pałał do Śląska Cieszyńskiego Ignacy Mościcki, od roku 1926 prezydent Rzeczpospolitej Polskiej.
Po ustąpieniu Stanisława Rzeszowskiego z funkcji kierownika szkoły, jego obowiązki na krótko przejął Karol Mazurek. Początkowo był on jedynym nauczycielem w Iłownicy, w dodatku obciążonym przygotowaniami do mającego się odbyć plebiscytu na Śląsku Cieszyńskim. Zmiany w tej sytuacji zaszły na przełomie października i listopada tegoż roku. Wtedy to kierownikiem szkoły został Franciszek Pollak, zaś nauczycielem pomocniczym Alfred Bayer. Nowy kierownik szkoły urodził się w 1889 roku we Friedebergu. Niestety, z tego okresu niewiele wiemy o poczynaniach nauczycieli ani o wynikach uczniów.
Szczególnie upodobał sobie regiony nad rzeką Iłownicą i nad Wisłą, jako wspaniałe obszary łowieckie. Iłownica była mu bardzo dobrze znana, więc przychylił się do próśb zarówno kierownictwa gminy, zwłaszcza przełożonego Jana Kopcia, a także samego kierownika Palowskiego i wpierw nadał działkę, w ramach przeprowadzanej parcelacji ziem byłej Komory Cieszyńskiej. Odmierzenie owej działki odbyło się w roku 1929, z zachowaniem około 20 me-trów od drogi powiatowej (czyli dzisiejszej ulicy Skoczowskiej).
Pewien nowy rozdział w historii szkolnictwa w Iłownicy rozpoczął się, gdy w roku 1923 kierownictwo nad szkołą objął nowy kierownik, Engelbert Palowski. Urodził się w roku 1901. W styczniu i lutym 1919 roku walczył w obronie Śląska Cieszyńskiego podczas wojny z Czechosłowacją, a w następnie wspomagał powstańców śląskich.
Już na początku 1930 roku zatwierdzono plany w urzędzie wojewódzkim. Ich autorem był, również polecony przez Ignacego Mościckiego, wybitny architekt ze Śląska Cieszyńskiego, Tadeusz Michejda. Urodził się w roku 1895 w Olbrachcicach. Podczas pierwszej wojny światowej walczył w szeregach Legionów Polskich Józefa Piłsudzkiego, a następnie w czasie najazdu czechosłowackiego i w III powstaniu śląskim (niewykluczone więc, że dobrze znali się z Engelbertem Palowskim).
Engelbert Palowski, kierownik szkoły w Iłownicy w latach 1924 – 1939, oprócz tego, że był wybitnym pedagogiem i społecznikiem, pałał również wielka miłością do łowiecka, skąd być może wzięła się znajomość z Ignacem Mościckim, który do Iłownicy często przyjeżdżał na polowania, źródło: zbiory autora.
Plany budowy nowej placówki były gotowe jeszcze w roku 1930. Tym samym roku zawiązał się Komitet Budowy Szkoły, który tworzyli: Engelbert Palowski (kierownik szkoły), Jan Kopeć (przełożony gminy) i Stanisław Tymon (murarz, mistrz budowlany z Iłownicy). Wiosną tego roku ogłoszono konkurs na wykonawcę prac budowlanych. Koszt budowy wyno-sił na 1930 rok 250 000 złotych, przy czym urząd wojewódzki wyasygnował na ten cel 160 000 złotych (są to kwoty po reformie Władysława Grabskiego z roku 1924). Do konkursu zgłosiła się firma p. Manowskiego ze Skoczowa, która też ów konkurs wygrała i na przełomie lipca i sierpnia rozpoczęła prace budowlane. Trwały one do roku 1935, gdy szkoła została oddana do użytku, pod imieniem Józefa Piłsudzkiego.
Budowa szkoły w Iłownicy. Narożnik południowo – zachodni, źródło: archiwum Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Iłownicy.
Nowa szkoła była perełką w regionie i jeszcze po drugiej wojnie światowej wzbudzała zazdrość sąsiednich mieszkańców, a nawet kierowników szkół. Budynek był piętrowy z dość wysokimi piwnicami. Znajdowało się w nim łącznie 15 większych pomieszczeń, nie licząc tych, które miały znaczenie gospodarcze czy higieniczne (czyli ubikacje). Sale były przestronne i dobrze naświetlone, gdyż okna znajdowały się od wschodu i południa. Na uwagę zasługuje nie tylko piękny budynek szkoły, jak i otoczenie, które było już dziełem kierownika Pa-lowskiego i dzieci, które bardzo licznie i ochoczo pracowały przy zakładaniu ogrodu między budynkiem a drogą powiatową. Rzecz jasna, byli też w tych pracach wspomagani przez dorosłych.
Dwie fotografie przedstawiające urządzenie ogrodu przed budynkiem szkoły w Iłownicy przez uczniów pod kierunkiem nauczycieli. Na zdjęciu z lewej p. (…), po prawej kierownik Engelbert Palowski, zaś pochylony chłopak na lewym zdjęciu to Stanisław Kropka, źródło: zbiory autora.
Absolwenci VIII klasy z rocznika 1957 na pamiątkowej fotografii wraz z gronem nauczycielskim (siedzą od lewej): Teresa Marekwica, Augustyn Marekwica, Anna Stasicka, Małgorzata Duźniak, Dominik Duźniak (kierownik i wy-chowawca klasy), Urszula Tyc, Jadwiga Mżyk, źródło: zbiory autora.
Fotografia z wycieczki dzieci z Iłownicy na Zaolzie. Wśród uczniów kierownik Engelbert Palowski, zbiory autora.
Rzecz jasna, budowa szkoła nie była najważniejszym zajęciem kierownika Palowskiego. Jako nauczyciel specjalizował się w nauczaniu najmłodszych roczników szkolnych. Był też organizatorem Strzelca, a także bardzo aktywnym członkiem Macierzy Szkolnej. Poza tym, wspólnie z żoną Emilią udzielali się społecznie, organizując imprezy, festyny, wycieczki i zabawy. Między innymi zorganizowano wycieczki do Krakowa i na Zaolzie. W ciągu swoje szesnastoletniej pracy w Iłownicy nie był osamotniony. Jednym z jego najdłuższych współpracowników był pochodzący z Kowali Franciszek Sroka. Urodzony w roku 1910 roku nauczyciel pracował w Iłownicy od 1933 roku. Zachował się dość ciekawy przekaz dotyczący jego osoby. Dopóki bowiem nie został ukończony Dom Nauczyciela, wznoszony niemal równolegle ze szkołą, Franciszek Sroka mieszkał na prywatnej kwaterze u państwa Wrona pod lasem. Aby się tam dostać, musiał korzystać z miedzy należącej do państwa Soj-ka. Związku z tym, uczniowie ułożyli specyficzne, „ptasie” powiedzenie: „Chodził Sroka po Sojkowej miedzy do Wróny na łobiod”.
Wcześniej, bo pomiędzy 1924 a 1931 rokiem pracował w Iłownicy Alojzy Czyż, urodzony w 1904 roku w Czechowicach. W roku 1924 zakończył naukę w Seminarium Nauczycielskim w Białej Krakowskiej i od razu objął posadę drugiego nauczyciela w Iłownicy. W drugiej połowie lat 30 pracowała także p. Tomankówna, jednak nie udało się ustalić jakich-kolwiek informacji o tej nauczycielce. Oprócz niej, jak wynika z istniejących fotografii nauczycieli z Iłownicy w tym samym okresie pracowało jeszcze dwóch innych nauczycieli, lecz nie udało się ustalić ich personaliów.
Przedmioty, jakich uczono w międzywojennej szkole to: język polski, historia, geografia, religia, rachunki, geometria, przyroda żywa, fizyka, chemia, wiedzy o współczesnej Polsce oraz robótki ręczne. W starej szkole nauka odbywała się na dwie zmiany: I i II oddział (klasa), od 8 do 11, zaś w poniedziałki z racji lekcji religii do 12. Z kolei oddziały III i IV od 11 do 16 lub dłużej. Sytuacja zmieniła się w roku 1935, dokładnie w okresie Świąt Wielkanocnych. Po feriach świątecznych nauczyciele i uczniowie przenieśli się do nowej szkoły. 1 września 1939 hitlerowskie Niemcy zdradziecko napadły na Rzeczpospolitą Polską. Już późnym popołudniem 2 września, po krótkiej wymianie ognia z żołnierzami polskimi, którzy obsadzali Kępę, niemieccy żołnierze zajęli Iłownicę. Rozpoczęła się okupacja, a wraz z nią szereg zmian administracyjnych, w tym także w dziedzinie szkolnictwa.
Grono nauczycielskie szkoły w Iłownicy w drugiej połowie lat 30. Na zdjęciu: kierownik E. Palowski, p. Tomankówna, Franciszek Sroka, Emilia Palowska. Źródło: zbiory autora.
Z pewnością wielką strata dla szkolnictwa w Iłownicy było aresztowanie i śmierć Franciszka Sroki. Ten ceniony nauczyciel wpadł w ręce gestapo podczas wiecu dla nauczycieli w Skoczowie w roku 1942. Po aresztowaniu Franciszek Sroka trafił do KL Auschwitz. Tam zginął w tym samym roku. Warto może w tym miejscu zamieścić krótką informację o jego losach w obozie, jaką przesłało Biuro Informacji o byłych więźniach w muzeum KL Auschwitz na potrzeby szkoły: „(…) został przywieziony w dniu 3.7.1942 transportem zbiorowym. W obozie oznaczono go jako polskiego więźnia politycznego (P.Pola) numerem 44680. W dniu 14.8.1942 roku zginął w obozie. Jako oficjalną przyczynę śmierci podano grupowe zapalenie płuc”. Dziś jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Pierśćcu.
Kierownik Palowski wraz z rodziną ewakuowali się już 1 lub 2 września, ale na miejscu został nauczyciel Franciszek Sroka. Jako jedyny spośród przedwojennych nauczycieli uczył także w początkach okupacji. Pozostali nauczyciele, to małżeństwo Homów, o którym jednak nie udało się ustalić żadnych szczegółów. Uczył także Hugo Britzweien, który zarazem był kierownikiem szkoły w Rudzicy, gdzie mieszkał wraz ze swą rodziną. Uczyła także Maria Bolhe, zaś przedszkolem zajmowała się nieznana z imienia i nazwiska opiekunka. Rzecz jasna wszystkie lekcje, również religię, której uczył proboszcz ksiądz Ferdynand Niemiec, odbywały się w języku niemieckim. Lekcje rozpoczynały się od modlitwy. Podobno codziennie na mapach zaznaczano postępy wojsk niemieckich na wszystkich frontach. Oczywistym było, że program nauczania był bardzo ubogi, co miało na celu degradację kulturalną i intelektualną społeczeństwa polskiego. Tej perspektywie służyło też usunięcie z nauczania jakichkolwiek treści związanych z Polską czy polskością.
Edukacja w okresie 1945 – 1999.
W kwietniu próbowano wznowić rok szkolny dla dzieci, które wraz z rodzinami wracały z ewakuacji. Pierwszymi znanymi nauczycielami w Iłownicy po II wojnie światowej było małżeństwo państwa Holiszów: Helena i Tadeusz. Jak wynika z ustaleń pracowników szkoły, objęli oni posadę w Iłownicy w roku 1946 i pracowali do roku 1949. Helena Holisz uczyła młodsze klasy, zaś Tadeusz Holisz starsze. W 1949 pracowała już trzecia siła pedagogiczna w osobie pani Rozalii Witkowskiej. Tak jak przed wojna i w jej trakcie, także po 1945 religii uczył ksiądz Ferdynand Niemiec, proboszcz z Rudzicy.
W lutym 1945 do Iłownicy wkroczyły oddziały sowieckie. W wyniku ciężkich walk, front zatrzymał się w poprzek Iłownicy, która stała się miejscem pozycyjnych bojów aż do końca marca. Szkołą znalazła się po stronie sowieckiej. Czerwonoarmiści urządzili tu między innymi dowództwo kompanii, punkt medyczny, magazyn amunicji, a także stajnie dla koni. Jak udało się ustalić, w sali klasowej , która znajduje się na parterze tuż pod pokojem nauczycielskim zaraz po przejściu frontu mieszkańcy natknęli się na stertę końskiego obornika. Poza tym zniszczeniu uległo wiele sprzętów i pomocy naukowych. Sam budynek, poza wybitymi szybami i śladami od kul niewiele ucierpiał, co może wzbudzać wielkie zdziwienie, bo zaledwie kilkadziesiąt metrów na południe od szkoły teren był dosłownie zryty od pocisków i granatów moździerzowych.
Nauczaniem objęto dzieci urodzone miedzy 1931 rokiem a 1940. Jednakże frekwencja musiała pozostawiać wiele do życzenia, gdyż dzieci były bardzo potrzebne do prac przy odbudowywanych domostwach czy też w polu. Trzeba bowiem pamiętać, że w wyniku działań wojennych zniszczeniu uległo 75 % zabudowań w Iłownicy.
Z drugiej strony, już w tych pierwszych latach powojennych (a zwłaszcza po wygranych wyborach w 1947) miały miejsce naciski władz komunistycznych na doktrynerskie nauczanie i kształcenie dziatwy szkolnej w duchu socjalizmu. W tej gestii komuniści wypowiedzieli się już w czerwcu 1945 na Ogólnopolskim Zjeździe Oświatowym w Łodzi. Trzy lata później gotowa już była ostateczna reforma oświaty, która zakładała istnienie jedenastoletniej szkoły ogólnokształcącej. Składały się na nią siedmioletnia szkoła podstawowa i czteroletnie liceum. Reforma to została wprowadzona w życie w roku szkolnym 1948/1949.
Kierownik szkoły Tadeusz Holisz i nauczycielka Rozalia Witkowska z dziećmi z rocznika 1932 – 1933, źródło: Archiwum Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Iłownicy.
Jak wynika z dostępnych źródeł do tego czasu uczniowie w Iłownicy podzieleni byli na dwie grupy: młodszą i starszą. Niektórzy uczniowie odchodzili ze szkoły w wieku 14 lub 15 lat mając ukończenie zaledwie 4 klasy. Dopiero reforma z roku 1948 unormowała życie szkolne. Wraz z nią pojawił się w iłownickiei placówce nowy kierownik. Był nim Alojzy Mżyk, pochodzący z Rudzicy. Urodził się 28 marca 1912 roku, a w 1931 zdał maturę w Seminarium Nauczycielskim w Pszczynie. Kierownictwo szkoły objął on w roku 1949. Swoje obowiązki pełnił do roku 1954, gdy na krótko zastąpiła go jego synowa, Jadwiga Mżyk. Oprócz nich pracowali między innymi Genowefa Siwek i Czesław Soluch. Od 1963 do tego grona dołączyli: Helena Sojka, państwo Foksińscy oraz małżeństwo nauczycieli z Rudzicy, Teresa i Augustyn Marekwicowie. W tym czasie rok szkolny podzielony był na 4 semestry i ciągle obowiązywała 7 – letnia nauka w szkole podstawowej. Uczono się 6 dni w tygodniu.
Jednakże na siedem klas rocznikowych były tylko 4 sale lekcyjne, zaś pozostałe warunki lokalowe były w opłakanym stanie – brak bieżącej wody, szatni, ubikacji dla nauczycieli, słabe ogrzewanie, pomimo tego, że w roku 1956 szkoła przeszła powierzchowny remont za kwotę 85 000 złotych z Funduszu Odbudowy Szkół. Poza tymi problemami ciągle borykano się problemem nieobecności na lekcjach i słabymi wynikami w nauce. Na lekcje religii uczniowie musieli uczęszczać do Rudzicy, przez co spóźniali się na pozostałe zajęcia. Był to efekt coraz większych wpływów ideologii socjalistycznej w edukacji.
Sytuacja ta zaczęła się odmieniać wraz z objęciem funkcji kierownika szkoły przez Dominika Duźniaka, co miało miejsce w roku 1965. Przybył on do Iłownicy wraz ze swoją małżonką, Małgorzatą, również nauczycielką. Szybko zorientował się w warunkach, jakie panowały w szkole i rozpoczął prace remontowe, nie zaniedbując rzecz jasna obowiązków szkolnych.
Absolwenci VIII klasy z rocznika 1957 na pamiątkowej fotografii wraz z gronem nauczycielskim (siedzą od lewej): Teresa Marekwica, Augustyn Marekwica, Anna Stasicka, Małgorzata Duźniak, Dominik Duźniak (kierownik i wychowawca klasy), Urszula Tyc, Jadwiga Mżyk, źródło: zbiory autora.
W roku 1984 na zasłużoną emeryturę odszedł wieloletni dyrektor szkoły, Dominik Duźniak. Na tym stanowisku zastąpiła go jego małżonka, Małgorzata Duźniak i pełniła swe obowiązki do roku 1991. W tym roku stery placówki oświatowej w Iłownicy przejęła Zofia Polok, notabene absolwentka tej szkoły, pochodząca z Landeka, a zamieszkała w Rudzicy. Warto jeszcze dodać że do końca omawianego okresu w szkole iłownickiej zatrudnieni zostali następujący nauczyciele: Wiesława Cieślar, Jacek Żyrek, Maria Szubert (z domu Zender), Zofia Poprawa, Felicja Pigul, Alicja Radgowska, Violetta Koczułap (obecnie Giżycka), Marzanna Kożuchowska, Helena Malchar (katecheta, gdyż od 1990 roku religię wprowadzono do szkół jako przedmiot nadobowiązkowy), Dorota Pękala, Anna Szewczyk, Małgorzata Krehut – Skoczylas.
Absolwenci kalsy VIII z rocznika 1967 wraz z gronem pedagogicznym w roku szkolnym 1981/1982. Siedzą od lewej: Jadwiga Luchowska, Zdzisława Mikołajczyk, Krystyna Furs, Janina Gruchlik, Dominik Duźniak (kierownik), Wiesława Obolewicz, Zofia Uchyła, Małgorzata Duźniak, źródło: AZS – PI, Kronika Szkolna 1969 – 1989.
Cztery lata później chłopcy i dziewczyny pod opieką pana Stanisława Wejstera odnotowali sukcesy w piłce ręcznej. W roku 1986 uczennica Sylwia Tomik zajęła III miejsce w konkursie poezji radzieckiej na poziomie gminy, zaś VIII miejsce na Olimpiadzie Wojewódzkiej z języka rosyjskiego. W tym samym roku zespół muzyczny zanotował IV miejsce w gminnym konkursie zespołów. Następne większe sukcesy przyszły dopiero w drugiej połowie lat 90 ubiegłego wieku, gdy w 1996 roku reprezentacja szkoły zajęła II miejsce w gminnym konkursie Wiedzy Pożarniczej, a uczeń Marcin Zbijowski (rocznik 1983), w roku 1997 doszedł do olimpiady rejonowej z matematyki (pod opieką Wiesławy Cieślar).
Choć propaganda komunistyczna i socjalistyczne wzorce były główną osią programu szkolnego, zaciemnianiem obrazu byłoby wskazywanie tylko komunistycznego oblicza edukacji w okresie do 1989 roku. Poza indoktrynacją, w szkole odbywała się zwykła nauka tradycyjnych przedmiotów, a uczniowie z Iłownicy i Landeku odnosili w niejednej dziedzinie większe lub mniejsze sukcesy. Można wyróżnić niektóre osiągnięcia. W 1971 roku 51 – osobowy chór, pod kierunkiem Małgorzaty Duźniak, zdobył wyróżnienie w Powiatowym Przeglądzie Chórów Artystycznych. W dziedzinie sportowej owocny był rok 1979, gdy w zawodach gminnych, organizowanych w Jasienicy, Józef Wardas zajął II miejsce w biegu na 1000 metrów, Bernadeta Kieczka III miejsce w biegu na 600 metrów, Ryszard Zawada III miejsce w biegu na 200 metrów, a chłopcy z klas VII i VIII zdobyli III miejsce w piłce ręcznej. Z kolei w roku 1980 szkolny chór, ciągle kierowany przez Małgorzatę Duźniak, zajął I miejsce w Konkursie Gmin-nym, zaś na szczeblu wojewódzkim otrzymał wyróżnienie III stopnia.
Już od lat 50 istniało przy szkole iłownickiej harcerstwo. W 1958 roku opiekunem szczepu był Wojciech Konior. W latach 60 opiekę nad harcerzami z ZHP przejął Augustyn Marekwica. W roku 1968 szczep liczył 43 członków, zaś w latach 70 już 111 członków z pełnym umundurowaniem, podzielonych na 6 drużyn harcerskich i 3 drużyny zuchów. Prawdopodobnie od roku 1973 opiekunem harcerzy zostały Wiesława Obolewicz, z racji przejścia Augustyna Marekwicy do szkoły w Rudzicy. W roku szkolnym 1981/1982 szczep z Iłownicy przyłączono do Hufca Beskidzkiego, ale już roku szkolnym 1990/1991 ZHP zostało rozwiązane. W ciągu swej historii, dzięki staraniom opiekunów, harcerze wyjeżdżali na częste biwaki i wycieczki, a także prowadzili bardzo obfitą w wydarzania sprawnościowe i intelektualne działalność. Nieśli też pomoc potrzebującym i samotnym na terenie Iłownicy i Landeku.
Harcerki i harcerze pod pomnikiem Powstańców Śląskich w 1977 roku, źródło: AZS – PI, Kronika Szkolna 1969 – 1989.
Poza ZHP w szkole iłownickiej działały także kółka: gospodarcze, muzyczne, fizyczne, taneczne i śpiewacze, chemiczne, a także Polski Czerwony Krzyż (PCK), Spółdzielnia Uczniowski, Samorząd Uczniowski, Szkolna Kasa Oszczędności (SKO) oraz Towarzystwo Przyjaźni Polsko – Radzieckiej (do 1989 roku). Po 1991 roku pozostały tylko kółko muzyczne, PCK i SKO. Nieco później Wiesława Cieślar zaczęła prowadzić po godzinach popularny SKS, czyli Szkolne Kółko Sportowe. Warto dodać ciekawostkę, że o ile w latach przed 1990 rokiem większość absolwentów, mimo dość dobrych ocen, wybierała szkoły zawodowe, kierując się zazwyczaj pragmatyzmem, to już po 1991 roku zaczęła wzrastać liczba uczniów zdających do szkół średnich, zarówno ogólnokształcących jak i technicznych. Z uwagi na łatwość dojazdu były to szkoły zlokalizowane we wspomnianym już Bielsku – Białej, jednak pojedynczy uczniowie wybierali też licea lub technika w Strumieniu, Międzyświeciu koło Skoczowa, Cieszynie, a nawet Żywcu.
Dwa ostatnie dziesięciolecia
W roku szkolnym 1999/2000 dwie klasy kończyły jednocześnie szkołę podstawową: klasa VIII, czyli 26 uczniów z rocznika 1985 oraz klasa VI, czyli 24 uczniów z rocznika 1986. Do roku 2007 dyrektorem szkoły nadal pozostawała Zofia Polok. Zarówno poprzedni okres jak i po 1999 roku dokładała wszelkich starań, by unowocześniać powierzoną jej placówkę. Największym przedsięwzięciem, jakiego podjęła się pani dyrektor, była budowa sali gimnastycznej, tak bardzo potrzebnej w Iłownicy. Prace rozpoczęły się w 2005 roku.
W roku 1999 zaczęła funkcjonować kolejna reforma szkolnictwa, która wprowadzała 6- let-nią szkołę podstawową, 3 – letnie gimnazjum, 3 – letnie liceum lub 4 – letnie technikum. Stworzenie gimnazjum miało, w założeniu reformy, wyrównać szanse wszystkim dzieciom w zdobyciu wykształcenia i rozszerzyć horyzonty na dalszą ścieżkę zawodową. System ten przetrwał do roku 2017. Wtedy to, na podstawie ustawy Ministerstwa Edukacji Narodowej z 2016 roku, rozpoczął się etap likwidacji gimnazjów, powracając do systemu 8 – klasowej szkoły podstawowej. Od roku szkolnego 2017/2018 uczniowie, którzy w czerwcu 2017 roku kończyli VI klasę, rozpoczynali we wrześniu klasę VII.
Koszt budowy wyniósł 525 000 złotych (według budżetu gminy Jasienica z 2006 roku). Nowa sala została uroczyście otwarta 4 września 2007 roku, jednakże wtedy już Zofia Polok była na zasłużonej emeryturze. Swoją jakże owocną pracę zakończyła wraz z końcem roku szkolnego 2006/2007. Nowym dyrektorem ZSP Iłownica została Ewa Sowa. Z największych prac, jakie dokonały się od 2007 roku należy wymienić termoizolację, otynkowanie, remont kotłowni, nowe meble w niektórych klasach, remont łazienek.
W latach 2001 – 2017 placówka w Iłownicy funkcjonowała jako Zespół Szkolno – Przedszkolny, z dwoma (a nawet w pewnym okresie trzema) oddziałami przedszkolnymi, oraz sześcioma klasami szkoły podstawowej. Po jej zakończeniu absolwenci klasy VI prze-chodzili do gimnazjum w Rudzicy, gdzie dowoził ich autobus (popularny „gimbus”).
Warto dodać, że uczniowie biorą nadal udział w olimpiadach z różnych przedmiotów, a także z wiedzy pożarniczej. Odnoszą także sukcesy w sporcie. Bardzo duży poziom prezentuje szkolny zespół muzyczny „Szwarne Dziecka”, prowadzony przez najstarszą stażem nauczycielkę Marię Szubert. Pani Maria założyła zespół w 2015 roku. Prezentuje on w najlepszym wydaniu kulturę i gwarę Śląska Cieszyńskiego, czy to przez pieśni czy też różne przedstawienia. Członkowie zespołu, czy to indywidualnie czy też grupowo biorą udział w konkur-sach gwary cieszyńskiej. Co roku dzieci z Iłownicy i Landeka, biorą udział w organizowanym przez Gminny Ośrodek Kultury w Jasienicy Konkursie Kolęd i Pastorałek oraz w Powiatowym Przeglądzie Zespołów Artystycznych SAGA. Zawsze zdobywają wysokie miejsca
Po 1999 roku szkoła w Iłownicy stała się także miejscem pracy wielu nowych pedagogów. Do grona weteranek dołączyli: Jolanta Zienkiewicz (córka Teresy i Augustyna Marekwiców), Tomasz Zdunek, Jolanta Tomik (absolwentka szkoły), Wioletta Wiktor, Magdalena Derlich, Iwona Gawlas, Elżbieta Kubicjus, Marcin Sobala, Katarzyna Szkucik, Krzysztof Franek, Regina Feruga (obecnie Pietroszek), Ewa Barteczek, Agnieszka Wątroba, Agnieszka Szczypka (obecnie Bronowska, kolejna absolwentka szkoły), Mariola Białek (z domu Farana, również absolwentka), Dagmara Skowron, Anna Wantulok (katecheta religii ewangelickiej).
Rok szkolny 1999/2000 przyniósł nie tylko reformę w sensie zmian w strukturze szkolnictwa, ale także w programie nauczania. Pojawiły się takie przedmioty jak: przyroda, sztuka czy różne ścieżki przedmiotowe. Od 1999 roku rozpoczęto również stałą naukę języka angielskiego w miejsce rosyjskiego. Nauka tak obejmowała klasy II – VI, a nauczycielem była Jolanta Ziemkiewicz. Coraz bardziej rozwiniętą formę miały lekcje informatyki. W kolejnych latach wprowadzono oceny opisowe w młodszych klasach.
Dla przykładu tylko w 2017 roku „Szwarne Dziecka” zdobyły I miejsce w kategorii klas IV – VI w Konkursie Kolęd i Pastorałek za „kultywowanie obrzędów kolędniczych i oryginalną ich prezentację”. Z kolei w roku 2018 zespół wziął „udział w XXV Międzynarodowym Przeglądzie Zespołów Regionalnych „Złoty Kłos”, który odbywał się od 1 do 3 maja 2018 r. w Zebrzydowicach. W przeglądzie wzięło udział ponad 80 zespołów z Polski, Czech i Słowacji. Program artystyczny przygotowany przez Szwarne Dziecka został doceniony przez jury, które przyznało zespołowi wyróżnienie w grupie dziecięcej kategorii zespołów artystycznie opracowanych”. Występy miały także miejsce podczas wielu uroczystości, jakie odbywały się na terenie gminy Jasienica w roku 2018.
„Szwarne Dziecka” z Iłownicy na Spotkaniu Gwarowym w Jasienicy w roku 2018, organizowanym w ramach grantu „My sóm stela”, pani Maria Szubert schowana z tyłu za uczniami, źródło: jasienica.pl/index.php?str=41&id=1599.
Można wymienić: 50-lecie pracy przewodniczącej KGW w Iłownicy, 15-lecie Towarzystwa Miłośników Rudzicy, czy z okazji Gminnego Dnia Matki. Warto jeszcze dodać, że na polu kultywowania dziedzictwa regionalnego Śląska Cieszyńskiego uczniowie Iłownicy odnosili sukcesy już od początku nowego tysiąclecia. Trzeba zaznaczyć, że tego typu działalność, a zwłaszcza sukcesy, są w dzisiejszych czasach niezmiernie ważne. Świadomość przynależno-ści regionalnej do Śląska Cieszyńskiego jest wśród mieszkańców gminy Jasienica (a za tym także Iłownicy) od dłuższego czasu deprecjonowana szczególnie przez media, prasę lokalną czy też lokalnych samorządowców na rzecz sztucznej nazwy „Podbeskidzie”.
„Szwarne Dziecka” i pani Maria Szubert (z akordeonem), podczas występu z okazji 15 – lecia Towarzystwa Miło-śników Rudzicy w Rudzicy w maju 2018 roku, źródło: Archiwum Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Iłownicy.
Stan ten utrzymał się do roku 1993. Wtedy to Krystyna Furs odeszła na emeryturę, a dyrektorem przedszkola została Beata Małysiak (wcześniej Hochuł). Nauczycielką nadal pozostawała Wanda Tomiczek, jednakże już w roku szkolnym 1994/1995 zastąpiła ją Bożena Gańczarczyk.
Przedszkole - dzieje do połowy lat 90 XX wieku.
Niestety nie udało ustalić szczegółów istnienia i działalności przedszkola w dziejach Iłownickiej szkoły. Jedyne co jest pewne, to fakt, że po 1945 roku przedszkole funkcjonowało jakiś czas w starej szkole. Nie wiadomo, kiedy zostało przeniesione do nowej szkoły, ale musiało nastąpić to w połowie lat 50 XX wieku, gdy stara szkoła zaczęła służyć jako budynek urzędu gminy. Pierwszą znaną przedszkolanką była Krystyna Furs, która rozpoczęła pracę w roku szkolnym 1977/1978. Szczegółowe informacje zaczynają się dopiero od roku szkolnego 1985/1986, gdyż od tego roku datuje się najstarsza istniejąca kronika przedszkola w Iłownicy. Dyrektorem przedszkola była wtedy Krystyna Furs, zaś nauczycielką Beata Hochuł. Od 1988 do 1991 pani Furs samodzielnie prowadziła dzieci przedszkolne i tak zwaną „zerówkę”, zaś od roku 1991 wspomagała ją w tej pracy Wanda Tomiczek.
Program przedszkolny w latach 80, jak wynika z kroniki, a zapewne i wcześniej, nie różnił się specjalnie od szkolnego. Każdy rocznik przedszkolaków uroczyście obchodził wszystkie święta państwowe, jak również Dzień Górnika, Mikołajki, Dzień Babci i Dziadka, topienie Marzanny w dniu 21 marca oraz Dzień Matki. Z tych okazji odbywały się akademie i występy. W styczniu odbywały się bale karnawałowe, na których niemal obowiązkiem było posiadanie prze-brania. Nauczanie obejmowało poznawanie alfabetu wraz z nauką czytania, podstawowych cyfr i działań, naukę o środowisku a także prace plastyczne oraz śpiew. Już w przedszkolu dzieci były zapisywane do biblioteki szkolnej lub publicznej (która znajdowała się w piwnicach szkoły).
Dzieci przedszkolne w roku szkolnym 1986/1987 wraz z nauczycielką Beatą Hochuł. Siedzą w pierwszym rzędzie od lewej: Iwona Bujok, Anna Wrona, Mateusz Marekwica, Hubert Marekwica, Karina Strządała, Paweł Sekuła, Agnieszka Polok, Katarzyna Mikołajczyk, Mariusz Mencnarowski. Stoją w drugim rzędzie od lewej: Grzegorz Szczotka, Anna Wróbel, Iwona Szkorupa, Barbara Kopeć, Małgorzata Wróbel, Anna Wojtyła, Mariusz Sekuła, Łukasz Polok, Jacek Ogórek. Stoją w trzecim rzędzie od lewej: Ewa Szczotka, Rafał Pasiut, Mariusz Jędrysik, Rafał Hajdrych, Bożena Gawlas, Bożena Męcnarowska, Lucyna Kajstura, Marek Mencnarowski, Piotr Wojtyła, Rafał Rajba.
Tekst jest częścią powstającej monografii historycznej Iłownicy. Piotr Kropka.