Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

komizm w Świętoszku

Katarzyna Polak

Created on October 29, 2020

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Visual Presentation

Vintage Photo Album

Animated Chalkboard Presentation

Genial Storytale Presentation

Higher Education Presentation

Blackboard Presentation

Psychedelic Presentation

Transcript

*Świętoszek*<< jak to jest zrobione >>

karty na stół

odkrywamy karty, czyli szukamy komizmu w "Świętoszku"

Komizm

czyli sztuczki dramatopisarzy, pomagające uwypuklić przedstawiane zjawiska i problemy

komizm

Komizm - zespół cech jakiegoś obiektu, np., przedmiotu, osoby albo sytuacji czy zdarzenia, wywołujących wesołość i śmiech. Komizm polega na zaskoczeniu odbiorcy, który spodziewa się zupełnie czegoś innego. Rozróżniamy trzy rodzaje komizmu

przejawia się najczęściej w wyglądzie zewnętrznym lub zachowaniu postaci

komizm postaci

wyraża się przez dialogi bądź w wywołujących wesołość zwrotach

komizm języka

polega na tworzeniu między bohaterami zabawnych dla odbiorcy układów zdarzeń i sytuacji

komizm sytuacji

Jaki to rodzaj komizmu?

Doryna A toż to skandal! gdyby opowiedzieć komu! Założył tu kwaterę, jak we własnym domu; Łapserdak, co jak przyszedł, buty miał podarte, A ubranie szelągów dziesięciu nie warte; — Dziś już do tego doszedł, że się zapomina, Wszystkim rządzi i pana udawać zaczyna.

Jaki to rodzaj komizmu?

p. Pernelle Moja synowo, żegnam, nic nie powiem Więcej. — Gdy te wizyty mam przypłacać zdrowiem, Już tutaj moja noga więcej nie postanie. dając policzek FLIPOCIE Cóż to… czy ty chcesz wróbla połknąć na śniadanie. Tak gębę rozdziawiłaś. No, chodź ty papugo, I śpiesz się; już i tak tu bawiłam za długo.

Jaki to rodzaj komizmu?

Doryna Teraz ten człowiek chodzi jakby ogłupiały, Tak tym nędznym Tartuffem zajęty jest cały. Nazywa go swym bratem i kocha go więcéj Stokroć niż żonę, dzieci. Od kilku miesięcy Wszystkie swoje sekreta zwierza mu najszczerzéj; Co on każe, to robi; jak w świętego wierzy; Pieści go i całuje, że, sądząc najprościéj, Dla kochanki nie można mieć większej miłości. Przy stole pierwsze miejsce daje mu jak księciu I cieszy się, gdy żarłok zjada za dziesięciu; A gdy na odbijanie tamtemu się zbiera, Ten woła w tejże chwili: niech cię Pan Bóg wspiera.

Jaki to rodzaj komizmu?

DORYNA W gorączce tak noc przeszła cała, Że ani jednej chwili do rana nie spała. ORGON A Tartuffe? DORYNA Po jedzenia nazbyt ciężkim znoju, Przeszedł wprost od kolacji do swego pokoju, A czując, iż sen wkrótce już morzyć go zacznie, W wygrzanym łóżku przespał aż do rana smacznie. ORGON Biedaczek! DORYNA Gdy tak noc przeszła prawie cała, Na nasze prośby rano krwi upuścić dała. ORGON A Tartuffe? DORYNA Wyspawszy się w puchu i bawełnie, Ażeby skrócić smutek, który serce rani, I pokryć krew, co rankiem utraciła pani, Cztery kieliszki wina wypił na śniadanie. ORGON Biedacziek! .

DORYNA Pani dostała jakiejś gorączki nerwowej, Miała dreszcze, bezsenność i straszny ból głowy. ORGON A Tartuffe? DORYNA W jego zdrowiu nie ma żadnej zmiany; Zawsze jest tłusty, gruby, świeżutki, rumiany. ORGON Biedaczek! DORYNA Osłabła z tego i pobladła. Wieczorem przy kolacji nic a nic nie jadła, Ten ból głowy tak wielki snać wpływ na nią czyni. ORGON A Tartuffe? ORYNA Do wieczerzy sam jeden siadł przy niéj I z całą pobożnością w sposób dosyć łatwy, Zjadł potrawkę cielęcą i dwie kuropatwy. ORGON Biedaczek! .

Jaki to rodzaj komizmu?

MARIANNA Chyba słuch mnie myli? ORGON Jak to? MARIANNA Ja mam powiedzieć, — ojciec chciał w tej chwili, Że czyją w sercu moim mam wyrytą postać, I czyją to ja żoną pragnęłabym zostać? ORGON Tartuffe’a. MARIANNA Nie, w ten sposób ja mówić nie zacznę, Na cóż kłamstwa powtarzać i takie dziwaczne! ORGON Owszem powinnaś mówić prawdę, prawdę całą, Bo ja chcę, by to prawdą dla ciebie się stało. MARIANNA Jak to, ty myślisz ojcze…

MARIANNA Ja to powiem, co mi ojciec każe. ORGON To rozumna odpowiedź. A więc mów w ten sposób, Że nie znasz przyjemniejszych i uczciwszych osób Nad niego, że w twym sercu nosisz jego postać I chciałabyś z mej woli żoną jego zostać. Cóż? MARIANNA Co? ORGON Hę? MARIANNA Jak? ORGON No przecie.

Jaki to rodzaj komizmu?

ORGON Będziesz milczeć ty wężu? bo zuchwalstwa znaki… DORYNA Ach! pan jesteś pobożny i w gniew wpadasz taki. ORGON Bo już mnie w wściekłość wprawia ta historia cała; Każę ci najsurowiej, ażebyś milczała. DORYNA Dobrze, lecz będę myśleć; to pana nie złości? ORGON Myśl sobie, kiedy tak chcesz, ale myśl w cichości.

DORYNA Tak czci pańskiej bronię jakby własnej głowy, Nie chcę byś siebie rzucał na pastwę obmowy. ORGON Przestaniesz ty mi gadać? DORYNA To jest obowiązek, Bronić panu, byś córce doradzał ten związek.

Jaki to rodzaj komizmu?

TARTUFFE Czego chcesz? DORYNA Mam powiedzieć… TARTUFFE wyciągając chustkę z kieszeni. Ach mój Boże, wprzódy Nim co powiesz, tę chustkę weź! DORYNA A na cóż to mnie?

TARTUFFE Ażeby przykryć piersi odkryte nieskromnie. Takim przedmiotem duszę bliźnich ranisz srogo, Bo grzeszne myśli przez to do głowy przyjść mogą. DORYNA Musisz pan na pokusę być niezmiernie słaby, Gdy ciało ma dla ciebie tak silne powaby.

Jaki to rodzaj komizmu?

TARTUFFE Zbytek gorliwości; Wszakże ból zadać pani dla mnie równa męka I prędzej bym… kładzie rękę na kolanach ELMIRY ELMIRA Co robi tutaj pańska ręka? TARTUFFE Macam suknię, jak miękki materiał. ELMIRA O proszę! Przestań pan już, ja żadnych łaskotek nie znoszę. ELMIRA cofa się z fotelem, TARTUFFE przysuwa się do niej. TARTUFFE poruszając chusteczkę ELMIRY Jakie to jest prześliczne! Dziś nikt nie zaprzeczy, Że prawdziwie cudownie robią takie rzeczy. Jaki postęp we wszystkim czas nam teraz niesie.

TARTUFFE Chcę, by panią przysięga zapewniła szczera, Że gdy gromię wizyty, co pani odbiera, To nie przez niechęć żadną dla pani z mej strony, Ale przez zapał niczym nieprzezwyciężony I przez uczucie czyste… ELMIRA Tak je również cenię, Że się pan tylko troszczy o moje zbawienie. TARTUFFE biorąc rękę ELMIRY i ściskając jej palce Tak pani, bez wątpienia i w mym sercu gości… ELMIRA Aj! za mocno pan ściska…

Jaki to rodzaj komizmu?

TARTUFFE Wszyscy mnie tu nienawidzą I podejrzeń w twym sercu budzić się nie wstydzą Przeciwko mnie. ORGON Wszak widzisz, nie słucham ich wcale. TARTUFFE Lecz oni nie ustaną w namiętnym zapale, A doniesienie, które dziś cię nie poruszy, Kto wie, czy innym razem nie trafi do duszy. ORGON Nigdy! mój bracie, nigdy!

TARTUFFE Ach, mój bracie, żona O czym chce tylko męża z łatwością przekona. ORGON Nie, nie. TARTUFFE Puść mnie, puść prędko, jam odejść gotowy, Wychodząc stąd usunę im powód obmowy. ORGON Musisz zostać, bez ciebie jutra bym nie dożył.

Jaki to rodzaj komizmu?

KLEANT Czy również z woli nieba nieznanych obrotów Pan kaprysowi ojca ulec byłeś gotów, Zapis wszystkich dóbr jego przyjmując łaskawie? Choć wprost przeciwny przepis znajduje się w prawie. TARTUFFE Za doczesnymi wcale nie gonię dobrami, A ich urok zwodniczy pewno mnie nie zmami; Jeżeli zaś się wola moja upokarza, By przyjąć zapis, którym gwałtem mnie obdarza, To czynię to w zamiarze tylko, Bóg mi świadkiem, By majątek w złe ręce nie popadł wypadkiem; Aby go nie obrócił ten, co odziedziczy Na jakiś cel niegodny, a może zbrodniczy, Gdy w mojem ręku przez to środki się pomnożą Na wspieranie mych bliźnich i na chwałę bożą.

KLEANT Ech, panie! rozstań się pan z tą zbyteczną trwogą, Którą prawi dziedzice słusznie ganić mogą. Ich majątek niechaj ci nie będzie kłopotem, Jak go użyją, później przekonasz się o tem, A chociażby miał zmarnieć w ręku spadkobiercy; To lepiej, niż że tobie da miano wydziercy. Lepiej by było, abyś bez wstydu i sromu, Jako człowiek uczciwy wyszedł z tego domu, Niż żeby świat powiedział, że to twoja wina I że ojciec dla ciebie wypędził stąd syna. Wierz mi pan, że zgodzi się z tym chyba wytarty Honor… TARTUFFE Przepraszam pana, już jest wpół do czwartéj, Rozmawiać z panem dla mnie przyjemność prawdziwa, Lecz pobożne zajęcie na górę mnie wzywa. KLEANT A!…

Jaki to rodzaj komizmu?

TARTUFFE nie widząc ORGONA Na przeszkodzie nic moim chęciom już nie stanie, Przepatrzyłem uważnie całe pomieszkanie, Nikogo nie ma; zatem możemy tu skrycie… Kiedy TARTUFFE podchodzi do ELMIRY chcąc ją uściskać, ona się usuwa i odsłania ORGONA. ORGON wstrzymując TARTUFFE’A Powstrzymaj się, mój panie, w miłosnym zachwycie, Przez zbytek namiętności możesz głupstwo zbroić. Acha! zacny człowieku! chciałeś mnie ustroić. Na pokusy tak mało jesteś uzbrojony, Że zaślubiasz mą córkę, a pożądasz żony.

ELMIRA Uchyl pan drzwi i zobacz proszę w tamtej stronie, Czy nie ma mego męża przy drzwiach lub w salonie. TARTUFFE O co się pani troszczy, po cóż mam tam chodzić? To jest człowiek stworzony, by go za nos wodzić. Wszak byśmy z sobą byli, pragnie jak najszczerzej I choćby wszystko widział, to w nic nie uwierzy, Takem go usposobił. ELMIRA To mnie nie powstrzyma W obawie. Wyjdź pan proszę, zobacz, czy go nie ma?

Podsumowując...

Molier nie przesadza z komizmem, wiele scen jest poważnych

W dramacie występują różne rodzaje komizmu

Postacią tryskającą dowcipem słownym i ciętą ripostą jest Doryna

Sceny komiczne występują głównie w dwóch pierwszych aktach

Karty zostały odkryte - wiesz już, jak i w których scenach Molier używa komizmu, by uwypuklić i ośmieszyć zjawiska przez niego potępiane - obłudę religijną, hipokryzję i naiwność.

Dziękuję