Want to create interactive content? It’s easy in Genially!

Get started free

Waclaw Nycz

.77

Created on May 27, 2020

Start designing with a free template

Discover more than 1500 professional designs like these:

Smart Presentation

Practical Presentation

Essential Presentation

Akihabara Presentation

Pastel Color Presentation

Visual Presentation

Vintage Photo Album

Transcript

PATRON

SZKOŁY PODSTAWOWEJ W SONINIE

WACŁAW NYCZ

KAPITAN

Od tego wszystko się zaczęło

Wacław Nycz urodził się 19 kwietnia 1954 roku w Łańcucie. Swoje dzieciństwo i lata szkolne spędził w Soninie, gdzie uczęszczał do szkoły podstawowej. To tutaj narodziło się jego niezwykłe, jak na miejscowość, w której mieszkał, zainteresowanie: najpierw sklejanie modeli małych samolocików, potem puszczanie ich z sonińskich górek, następnie montowanie im silników i pierwsze próby pilotażu. Bezsprzecznie jego podniebna pasja zaczęła się od książeczki pt. „O lotach, pilotach i samolotach”, którą wynalazł w bibliotece gromadzkiej. To ona zawiodła Wacława do wielu zwycięstw, prowadząc drogą spod sonińskich wzniesień do szafiru obłoków i światowych, europejskich laurów, ale drogą nie wprost. A Pikuś książkę zjadł… najwierniejszy i najukochańszy towarzysz wszystkich dziecięcych zabaw i pozostało Wacławowi w głowie tylko to, co zapamiętał o lotnikach, pilotażu, flocie lotniczej. Do tego doszły jeszcze ryciny Leonarda Da Vinci, które spowodowały, iż zaczął marzyć o podniebnych lotach.

Później przerodziło się w ogromną pasję. „Dotknąć gwiazd” - ta myśl kierowała poczynaniami młodego chłopca. A wszystko za sprawą taty Stanisława, zapalonego działacza sportowego dzięki, któremu nazwa Sonina zaczęła coś znaczyć. To on właśnie kupował swojemu synowi pierwsze modele do sklejania, on też w tajemnicy przed rodziną skończył kurs szybowcowy i prawdopodobnie Wacław realizował jego marzenia o podniebnych lotach. Ale pierwsze sportowe upodobanie Wacława było z tych bardziej cichych, to bieganie narciarskie. Pod okiem ojca, zawodnika i trenera, któremu całą rodzinę udało się tym zajęciem zainteresować. Wacław też sporo czasu na nartach zmitrężył, a w Mistrzostwach Polski do ósmego miejsca na trzy kilometry doszedł. Wyżej nie zdążył. Samoloty zawładnęły jego duszą. Choć nikt mu nie powiedział, że pod bokiem ma lotnisko, aeroklub.

Dotknąć gwiazd

"Jeśli raz posmakowałeś latania, będziesz już zawsze chodził z oczami utkwionymi w niebo. Bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić."

Jego przygoda z lataniem rozpoczęła się w Technikum Mechaniczno-Elektrycznym w Rzeszowie, gdzie Wacław kontynuował zainteresowanie modelarstwem i sportami lotniczymi. W wieku 16 lat został członkiem Aeroklubu Rzeszowskiego. Przeszedł szkolenie spadochronowe, oddał trzynaście skoków i później swoją uwagę skierował na latanie: początkowo na szybowcach, dopiero w 1974 roku na samolotach. Z lotnictwem tak na poważnie związał się w 1971 roku. Licencję pilota turystycznego uzyskał w 1974, a rok później zaczął startować w zawodach samolotowych. Studiował pilotaż na Politechnice Rzeszowskiej. Od roku 1977 do roku 1997 był członkiem Samolotowej Nawigacyjnej Kadry Narodowej Polski. Reprezentował nasz kraj w Europie i na świecie przez 17 lat.

Leonardo da Vinci

GALERIA FOTOGRAFII PATRONA

Tylko Orły szybują nad granią, tylko Orłom nie straszna jest przepaść...

Na szczęście w górze jest inaczej. Tam jest czysta gra. Jest człowiek ze swymi słabościami i swoją siłą, jest powietrze sprzyjające zdolnemu, nieprzychylne lekkoduchom. To taka szkoła życia, choć określenie to nadużywane zaczęło trącić blichtrem. Ale tam naprawdę nie ma oszukaństwa. Musisz sobie sam radzić, nie schowasz się za plecami, sam podejmujesz decyzje, nie dla zabawy, ale by ratować życie. W każdej chwili.

ojciec J. Góra

Wacław Nycz

SUKCESY SPORTOWE WACŁAWA NYCZA

Osiągnięcia sportowe w Europie i na świecie

Najwyżej cenię tytuł z 1992 roku, bo wcześniej sugerowano, abym już dał sobie spokój. Udowodniłem jednak, że wciąż potrafię wygrywać.

Osiągnięcia sportowe w Polsce

Mam sukcesy w powietrzu,ale chodzę po ziemi...

Wacław Nycz

Był znanym i poważanym sportowcem na Podkarpaciu. Pięciokrotnie - w latach 1985, 1986, 1987, 1988 i 1992 - wygrywał plebiscyt rzeszowskich "Nowin" na najlepszego sportowca regionu, a w 2011 roku zwyciężył w głosowaniu na Asów 50-lecia plebiscytu. W liczbie plebiscytowych zwycięstw - podobnie jak w lataniu - też nie miał sobie równych, będąc doskonałym popularyzatorem sportów lotniczych, przecież niezbyt medialnych wśród społeczeństwa. Asem 50-lecia został wybrany mimo tego, że już od kilku lat nie startował w zawodach i nie zdobywał medali. Wacław Nycz zakończył karierę sportową w 1997 roku.

Nie szukał lekkiego życia w powietrzu, ale sposobu na nie. Na życie...

Po zakończeniu kariery sportowej w roku 1998 rozpoczął pracę jako pilot samolotów komunikacyjnych Polskich Linii Lotniczych - LOT. To była największa przyjemność Wacława Nycza. Im lot trudniejszy, tym więcej doznań dostarczał, więcej zadowolenia. W lotnictwie komunikacyjnym, na dużych wysokościach, posługiwać się należy wyłącznie wskaźnikami. Tam tylko im można ufać, brak punktu odniesienia, jakim jest horyzont, powoduje różnego rodzaju odczucia psychofizyczne, częstokroć mogące - jeśli im dać pełną wiarę - doprowadzić do katastrofy. Precyzyjne opanowanie umiejętności latania według przyrządów, to kolejny krok do lotniczej maestrii. Praca zawodowa pozwalała Wacławowi na dalsze doskonalenie umiejętności i wykorzystanie tych już zdobytych.

Za siedem mórz, za siedem chmur Jeszcze raz, wyżej, dalej i dalej. Każdy ma plany i wierzy, Ze wszystko jest możliwe dopóki czas nie odmieni jego losów. Wacławie ... na siódme niebo już czas...

Kapitan Wacław Nycz zginął 17 kwietnia 2013 roku w wypadku samochodowym w Warszawie.

Kiedy już wątpisz w siebie,spróbuj jeszcze raz... Potem jeszcze raz...

Wacław Nycz