Want to create interactive content? It’s easy in Genially!
Untitled genially
kasia.podsadniak
Created on April 28, 2020
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
Transcript
Mistrzowie dojrzałego baroku: Daniel Naborowski i Jan Andrzej Morsztyn
Basic guide to create an awesome presentation
W epoce baroku w kulturze i sztuce uwidoczniła się opozycja magnaci-szlachta.Potężne dwory, zwykle powiązane z zagranicznymi, lansowały europejską modę, styl, sztukę, naukę; średnia prosta szlachta ceniła niemal do przesady swojskość, rodzimość, wartości ziemiańskiego trybu życia. Stąd – typowe dla literatury barokowej dwa wzory kultury.
W literaturze baroku wyróżnić możemy dwa nurty: dworski – rozwijający się na dworach magnackich i królewskim oraz ziemiański – charakterystyczny dla szlacheckich dworków ziemiańskich, odległych od miast, tętniących własnych życiem, kultywujących własne tradycje.
Nurt dworski reprezentują: Jan Andrzej Morsztyn i Daniel Naborowski.
Jan Andrzej Morsztyn – studiował na jednym z uniwersytetów niderlandzkich, zwiedził wiele krajów europejskich, znał dobrze włoski i francuski. 1645 roku rozpoczął służbę dyplomatyczną jako członek poselstwa po Marię Ludwikę do Paryża. Z królową tą związał się później blisko, stając się jednym z przywódców stronnictwa francuskiego w Polsce. Oskarżony przed sejmem o zdradę stanu przez Jana III Sobieskiego uszedł w 1683 roku do Francji, gdzie spędził resztę życia. Ciekawostki: Nigdy nie przejmował się sprawami wiary, którą – dążąc do kariery – często zmieniał (był arianinem, wyznawcą kalwinizmu, wreszcie katolikiem). Był człowiekiem sukcesu – udało mu się dojść do najwyższych godności w Rzeczypospolitej; został nawet podskarbim wielkim koronnym, czyli ówczesnym ministrem finansów. Nie zadbał o wydrukowanie swoich wierszy, pisał zaś tylko do czasu zrobienia kariery. Jako dyplomata przeżył niejedną przygodę godną filmowego scenariusza (np. zatonięcie statku i cudowne ocalenie po wielu godzinach dryfowania na drewnianej belce).
U źródeł twórczości literackiej Jana Andrzeja Morsztyna legły europejskie koncepcje procesu poetyckiego. Wyrażone zwłaszcza w dziełach włoskiego mistrza Giambattisty Marina.
Jan Andrzej Morsztyn
Giambattista Marino
Marinizm – kierunek w poezji barokowej uformowany przez włoskiego poetę Giambatistę Marina (1569-1625) dążył do wirtuozerii formalnej, elegancji, igrania słowem. Główne założenie tej poezji brzmi: zaszokować odbiorcę nowym konceptem (pomysłem).
Koncept – to wyszukany, wyrafinowany pomysł takiego uformowania tekstu poetyckiego, by nadać mu zamierzoną poetyckość, wyrażającą się w celowej nienaturalności i manieryczności, przeciwstawnej naturalnemu tokowi języka potocznego. Język ma od razu wskazywać: to jest coś innego niż zwykła mowa, to jest pewna kunsztownie spleciona konstrukcja, służąca rozrywce, zabawie estetycznej. Koncept mógł się realizować zarówno na płaszczyźnie treści (np. zaskakujące i nielogiczne porównania, czyli ujawnianie ukrytego podobieństwa w rzeczach do siebie z pozoru całkiem niepodobnych), jak i formy (np. oparcie całego utworu na jednym środku stylistycznym). Zwieńczeniem konceptu była niespodziewana i zadziwiająca puenta.
Główne cechy marinizmu to konceptyzm i sensualizm.
Konceptyzm – nurt poezji baroku, ukształtowany w poezji hiszpańskiej i włoskiej, dążący do budowania wypowiedzi poetyckiej na wyszukanym pomyśle, zwanym konceptem. W Polsce reprezentowany był głównie przez Jana Andrzeja Morsztyna.
Tendencja ta wynikała z przekonania, iż świat w swej istocie jest tajemniczy, ma złożoną i niejednoznaczną strukturę. Sztuka konceptu miała więc służyć odkrywaniu i ujawnianiu owych złożonych dziwności świata; wiersz oparty na zaskakującym, pozaracjonalnym pomyśle powinien uzmysławiać irracjonalną osnowę rzeczywistości.
Sensualizm – pogląd filozoficzny mówiący, że wszelka wiedza wynika z doświadczeń zewnętrznych, a jedną treścią świadomości są wrażenia zmysłowe. Sensualizm wynikał z barokowego kultu urody świata. Poetyckim narzędziem poznania stawał się nie tyle rozum, co szczególna wrażliwość zmysłów – świat był odbierany za pomocą zmysłów.
Jan Andrzej Morsztyn Do trupa Leżysz zabity i jam też zabity, Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości, Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości, Ty jawne świece, ja mam płomień skryty, Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty, Jam zawarł zmysły w okropnej ciemności, Ty masz związane ręce, ja wolności Zbywszy mam rozum łańcuchem powity. Ty jednak milczysz, a mój język kwili, Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze, Tyś jak lód, a jam w piekielnej śreżodze. Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili, Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem.
Sonet Do trupa oparty jest na koncepcie polegającym na zestawieniu sytuacji, w jakiej znajduje się zakochany człowiek z sytuacją trupa.Paradoksy i kontrasty zawarte w tym wierszu mają dowieść zdumionemu czytelnikowi, że trup znajduje się w o wiele korzystniejszej sytuacji niż człowiek żyjący, a nieszczęśliwie zakochany.
Paradoks – efektowne i zaskakujące swoją treścią sformułowanie, na pozór pozbawione sensu, sprzeczne z logiką – lecz po przemyśleniu ujawniające nieoczekiwaną prawdę. Kontrast – poeci baroku lubili jaskrawe przeciwieństwa i często utwór budowali na antymoniach, np. biel - czerń, miłość - śmierć. Poeta świadomie stara się zaskoczyć czytelnika niezwykłymi skojarzeniami, połączeniem elementów kontrastowych i wykluczających się wzajemnie.
Poeta stosował różne środki wyrazu artystycznego, jak metafory, śmiałe porównania, oryginalne epitety, oksymorony, antytezy, hiperbole i wspomniane już wcześniej paradoksy. Demonstrował w ten sposób swój kunszt poetycki oraz świadomie podkreślał sztuczność i teatralność opisywanych emocji.
Daniel Naborowski – wszechstronnie wykształcony (studia medyczne w Bazylei, prawnicze w Orleanie, nauka mechaniki u Galileusza), bywalec wielu miast europejskich, zręczny dyplomata. Twórczość poetycka stanowiła margines jego działalności. Znakomite wykształcenie, znajomość języków obcych oraz europejskie obycie sprawiły, że był ważną osobistością w otoczeniu Janusza Radziwiłła. W 1609 r. poeta w książęcym orszaku odwiedził Londyn. Poznał wówczas córkę angielskiego monarchy Jakuba I – Elżbietę Stuart. Czy Naborowski mógł się spotkać z Szekspirem? Wiadomo, że polska delegacja w Londynie oglądała jakąś sztukę. Czy było to jedno z dzieł Szekspira? Nigdy zapewne się tego nie dowiemy.
Daniel Naborowski obok poezji dworskiej, która miała przede wszystkim u czytelnika wzbudzić podziw i go zaskoczyć, tworzył również wiersze zawierające metafizyczną refleksję nad przemijaniem i marnością świata doczesnego. Wspólną cechą tych dwóch typów jego twórczości jest dbałość o formę – dzieła Naborowskiego opierają się na konceptach i zawierają różnorodne środki stylistyczne m.in. gradacje, błyskotliwe porównania i oryginalne metafory. Do ulubionych chwytów kompozycyjnych tego autora należało rozwijanie skojarzeń na temat jednego przedmiotu lub pojęcia, dzięki czemu obiekt takich zabiegów miał zachwycić i oszołomić czytelnika.
NA OCZY KRÓLEWNY ANGIELSKIEJ, KTÓRA BYŁA ZA FRYDERYKIEM, FALCGRAFEM REŃSKIM, OBRANYM KRÓLEM CZESKIM Twe oczy, skąd Kupido na wsze ziemskie kraje, Córo możnego króla, harde prawa daje, Nie oczy, lecz pochodnie dwie nielitościwe, Które palą na popiół serca nieszczęśliwe. Nie pochodnie, lecz gwiazdy, których jasne zorze Błagają nagłym wiatrem rozgniewane morze. Nie gwiazdy, ale słońca pałające różno, Których blask śmiertelnemu oku pojąć próżno. Nie słońca, ale nieba, bo swój obrót mają I swoją śliczną barwą niebu wprzód nie dają. Nie nieba, ale dziwnej mocy są bogowie, Przed którymi padają ziemscy monarchowie. Nie bogowie też zgoła, bo azaż bogowie Pastwią się tak nad sercy ludzkimi surowie? Nie nieba: niebo torem jednostajnym chodzi; Nie słońca: słońce jedno wschodzi i zachodzi; Nie gwiazdy, bo te tylko w ciemności panują; Nie pochodnie, bo lada wiatrom te hołdują. Lecz się wszytko zamyka w jednym oka słowie: Pochodnie, gwiazdy, słońca, nieba i bogowie.
Poeta ułożył ten panegiryk, aby zachwycić i zabawić odbiorcę, olśnić go niezwykłą zręcznością, z jaką dobiera słowa, metafory, aluzje. Wykorzystał chwyt retoryczny polegający na stopniowaniu porównań, przy czym każde następne koryguje poprzednie. W konkluzji zebrał wprowadzone wcześniej motywy i w oku tytułowej królewny angielskiej zobaczył cały wszechświat. Utwór ten stanowi przykład literackiej realizacji podstawowej zasady sztuki barokowej – celem artysty nie było naśladowanie istniejącej rzeczywistości, lecz stworzenie z jej elementów zupełnie nowego porządku, odsłaniającego istotę świata zewnętrznego.
W wierszu poeta chwali urodę Elżbiety Stuart
Celem nadrzędnym sztuki baroku stało się wywołanie jak największego wrażenia u odbiorcy. Służyły temu takie środki, jak kontrast, zawiłość formy i optyczne złudzenie. Jedną z głównych cech sztuki tego okresu był iluzjonizm, czyli dążenie do stworzenia złudzenia rzeczywistości. Barokowe wnętrza chętnie dekorowano malowidłami otwartych okien lub drzwi, za którymi rozciągał się złudny krajobraz. Sufity bądź plafony w świątyniach często ozdabiano widokami nieba i unoszących się postaci.
Fresk Apoteoza św. Ignacego, kościół św. Ignacego w Rzymie
Poeci barokowi prześcigali się w wymyślnym komponowaniu swoich utworów. Powstawały np. wiersze, których nie należało czytać w sposób zwyczajny, czyli od lewej do prawej strony, lecz raczej od góry do dołu lub od końca do początku. W modzie były też akrostychy, w pierwszych literach kolejnych wersów ukrywające dodatkowe przesłanie utworu (np. imię adresatki) Wiersze przybierały kształt rzeczy, o której mówiły (np. wiersze-koła, wiersze-kielichy, róże, ołtarze.)
Oto np. fragment Skrzydeł wielkanocnych angielskiego poety George’a Herberta: Panie, coś stworzył nas w dostatku błogim, Choć człowiek szasta nim i gardzi, Grzęznąc w upadku srogim, Aż jest najbardziej Ubogim. Daj, Boże, Wzlecieć przy Tobie, Niech skrzydła dziś otworzę I śpiewem triumf Twój ozdobię: Nawet upadek w locie mi pomoże.
Arcimbolda można nazwać malarskim konceptystą. Jego obrazy opierały się bowiem na zaskakującym pomyśle. Oto np. ,,portret" jesieni, na który składają się rośliny, owoce i przedmioty związane z tą porą roku. Jest to zarazem przykład barokowego iluzjonizmu - widz spoglądający na ten obraz z oddalenia widzi po prostu ludzką twarz.
Giuseppe Arcimboldo, Jesień (1573)
Na zamku warszawskim założono wspaniały teatr operowy, w którym od 1637 roku wystawiano oszałamiające przepychem dramaty muzyczne. Do ich inscenizacji używano ogromnej aparatury scenicznej umożliwiającej tworzenie wyszukanych efektów (pożary, wzburzone fale, unoszenie się bohaterów), współgrających ze śpiewem, muzyką, malarskimi efektami scenografii, dekoracjami, kostiumami – skłonność do ozdobności, bogactwa efektów, wszelkiego nadmiaru i przesady.
Zadania: 1. Wyjaśnij w zeszycie pojęcia: koncept, marinizm, paradoks, metafora, porównanie, epitet, oksymoron, antyteza, hiperbola, gradacja. 2. Spróbuj wykonać rysunek/obraz/ grafikę - na wzór Arcimbolda zaskocz odbiorcę zaskakującym pomysłem - konceptem.
Dziękuję za uwagę! K. Golec