"To nie jest mój kolega (...) niech stanie tyłem, żeby nie było widać jego plamy i jego tłustej gęby". ("Najmilsza pamiątka")
gdy nie po jego myśli ustawiali się do zdjęcia, uderzył Gotfryda i Alcesta ("Najmilsza pamiątka")
gdy Gotfryd chciał być kapitanem i w czasie kłótni przed grą w piłkę ("Futbol")
gdy Rufus pociągnął go za włosy [dostał Joachim] ("Wizytacja")
gdy Rufus chciał się w co innego bawić na przerwie ("Pan Bordenave nie lubi słońca")
gdy Gotfryd powiedział "błazen" ("Dżodżo")
gdy przegrał w kulki z Mikołajkiem ("Dzienniczki")
Euzebiusz powinien:
słuchać drugiego człowieka aktywnie, pokazując mu, że jego punkt widzenia jest ważny i szanowany. Zamiast przekrzykiwać rozmówcę – dać mu skończyć swoją wypowiedź.
skorzystać z parafrazy, upewnić się, czy dobrze zrozumiał intencje rozmówcy, tzn. podsumować wypowiedź osoby, z którą rozmawia, korzystając ze zwrotów: „Czy dobrze zrozumiałem, że..”, „Usłyszałem, że…”, „Rozumiem, że z Twojej perspektywy sprawa wygląda tak, że…”
stosować język korzyści, czyli pokazać swojemu rozmówcy, że zależy mu na porozumieniu. Nikt nie lubi konfliktów i nieprzyjemnej atmosfery wokół nich. Trzeba pokazać korzyści, jakie obydwaj zyskają, gdy znajdą porozumienie w swojej komunikacji.
wyrażać własne uczucia i potrzeby w sposób bezpośredni, jednak bez agresji.
pamiętać o celu. Gdy emocje biorą górę, ciężko jest się skupić na celu. Bo przecież celem nie jest obrazić kogoś, zgasić czy sprawić, że odezwiemy się tak agresywnie, że rozmówcy zabraknie słów. Celem jest zawsze rozwiązanie trudnej sytuacji, a więc znalezienie porozumienia.
Najmniej zmartwiony był Euzebiusz.
- Ja - powiedział - ja się nie boję. Mój tata nic mi nie mówi, patrzę mu prosto w oczy, a on podpi- suje, i koniec. Ma szczęście ten Euzebiusz! Doszliśmy do rogu i rozstaliśmy się.
Kleofas płakał, odchodząc. Alcest nie przestawał jeść, a Rufus gwizdał cicho na swoim gwizdku. Zostałem sam z Euzebiuszem.
- Jeżeli się boisz wracać do domu, to nic prostszego - powiedział Euzebiusz. - Chodź do mnie i zostań na noc. Euzebiusz to dopiero kumpel! Poszliśmy razem i Euzebiusz opowiadał mi, jak to on patrzy swemu tacie prosto w oczy. Ale im byliśmy bliżej jego domu, tym mniej Euzebiusz mówił. Kiedy doszliśmy do bramy, nie mówił już nic. Postaliśmy chwile, a ja spytałem:
- No co, wchodzimy?
Euzebiusz podrapał się w głowę i powiedział:
- Poczekaj na mnie chwileczkę, zaraz po ciebie przyjdę.
I wszedł do domu, a że zostawił uchylone drzwi, usłyszałem odgłos klapsa i gruby głos, który mówił: „Nie dostaniesz deseru! Marsz do łóżka! Ty nicponiu!” A potem płacz Euzebiusza. Widać tym razem Euzebiusz nie popatrzył swemu tacie w oczy jak należy.
Kiedy Dżodżo zobaczył, jak Euzebiusz bije, przestał powtarzać: „Te, błazen”, spojrzał na Euzebiusza i powiedział:- Boks! Doskonale!Zasłonił twarz pięściami i zaczął tańczyć naokoło Euzebiusza, tak jak bokserzy w telewizji, którą oglądamy u Kleofasa, bo my jeszcze nie mamy telewizora, chociaż ja bym bardzo chciał, żeby tata kupił.- O co mu chodzi? - zapytał Euzebiusz.- Chce się z tobą boksować, idioto! - odpowiedział Gotfryd, rozcierając sobie nos.Euzebiusz powiedział: „Dobra” i spróbował boksować się z Dżodżem. Ale Dżodżo dawał sobie radę dużo lepiej niż Euzebiusz, zadawał mu masę ciosów i Euzebiusz zaczął się złościć.- Jeżeli on ma nos ciągle na innym miejscu, to niby jak mam się bić, sami powiedzcie! -krzyknął i pac! Dżodżo walnął go tak pięścią w nos, że Euzebiusz aż przysiadł na ziemi, ale się nie obraził.- Aleś ty morowiec! - powiedział, podnosząc się.
Euzebiusz nie radzi sobie z emocjami, nie potrafi rozwiązywać konfliktów inaczej niż siłą. Rozumie tylko prawo pięści.
Euzebiusz_Mikołajek_kl.4
Zagraj w polski
Created on November 24, 2024
Start designing with a free template
Discover more than 1500 professional designs like these:
View
Essential Map
View
Akihabara Map
View
Discover Your AI Assistant
View
Match the Verbs in Spanish: Present and Past
View
Syllabus Organizer for Higher Education
View
Mathematical Operations
View
Frayer Model
Explore all templates
Transcript
Czy fanga w nos to jedyne wyjście?
Dalej
Jaki jest Euzebiusz?
Dalej
Dziś wcielicie się w psychologa, który chce pomóc chłopcu.
Dalej
Pytanie 1
Jak reagował Euzebiusz w trudnych sytuacjach?
Dalej
Pytanie 2
Podaj przykład sytuacji, w których Euzebiusz użył siły.
Dalej
Pytanie 3
Co Euzebiusz mówił w sytuacjach konfliktowych do kolegów?
Dalej
Pytanie 4
Jak zachował się Euzebiusz, gdy spotkał silniejszego od siebie?
Dalej
Pytanie 5
O czym świadczą takie zachowania?
Dalej
Pytanie 6
Jaka jest przyczyna takiego zachowania?
Dalej
Pytanie 7
Jak powinien się zachowywać Euzebiusz?
Dalej
Co byś poradził Euzebiuszowi?
Uzupełnij kartę pracy!
Euzebiusz powinien:
https://fitschool.pl/konfliktow-nie-wygrywa-sie-honorem-tylko-rozsadkiem-jak-rozwiazywac-trudne-sytuacje/
"Dzienniczki" (fragment)
Najmniej zmartwiony był Euzebiusz. - Ja - powiedział - ja się nie boję. Mój tata nic mi nie mówi, patrzę mu prosto w oczy, a on podpi- suje, i koniec. Ma szczęście ten Euzebiusz! Doszliśmy do rogu i rozstaliśmy się. Kleofas płakał, odchodząc. Alcest nie przestawał jeść, a Rufus gwizdał cicho na swoim gwizdku. Zostałem sam z Euzebiuszem. - Jeżeli się boisz wracać do domu, to nic prostszego - powiedział Euzebiusz. - Chodź do mnie i zostań na noc. Euzebiusz to dopiero kumpel! Poszliśmy razem i Euzebiusz opowiadał mi, jak to on patrzy swemu tacie prosto w oczy. Ale im byliśmy bliżej jego domu, tym mniej Euzebiusz mówił. Kiedy doszliśmy do bramy, nie mówił już nic. Postaliśmy chwile, a ja spytałem: - No co, wchodzimy? Euzebiusz podrapał się w głowę i powiedział: - Poczekaj na mnie chwileczkę, zaraz po ciebie przyjdę. I wszedł do domu, a że zostawił uchylone drzwi, usłyszałem odgłos klapsa i gruby głos, który mówił: „Nie dostaniesz deseru! Marsz do łóżka! Ty nicponiu!” A potem płacz Euzebiusza. Widać tym razem Euzebiusz nie popatrzył swemu tacie w oczy jak należy.
Kiedy Dżodżo zobaczył, jak Euzebiusz bije, przestał powtarzać: „Te, błazen”, spojrzał na Euzebiusza i powiedział:- Boks! Doskonale!Zasłonił twarz pięściami i zaczął tańczyć naokoło Euzebiusza, tak jak bokserzy w telewizji, którą oglądamy u Kleofasa, bo my jeszcze nie mamy telewizora, chociaż ja bym bardzo chciał, żeby tata kupił.- O co mu chodzi? - zapytał Euzebiusz.- Chce się z tobą boksować, idioto! - odpowiedział Gotfryd, rozcierając sobie nos.Euzebiusz powiedział: „Dobra” i spróbował boksować się z Dżodżem. Ale Dżodżo dawał sobie radę dużo lepiej niż Euzebiusz, zadawał mu masę ciosów i Euzebiusz zaczął się złościć.- Jeżeli on ma nos ciągle na innym miejscu, to niby jak mam się bić, sami powiedzcie! -krzyknął i pac! Dżodżo walnął go tak pięścią w nos, że Euzebiusz aż przysiadł na ziemi, ale się nie obraził.- Aleś ty morowiec! - powiedział, podnosząc się.
Euzebiusz nie radzi sobie z emocjami, nie potrafi rozwiązywać konfliktów inaczej niż siłą. Rozumie tylko prawo pięści.
Dawał fangę w nos.